Menu


1879-1929


Lata 20-40 XX wieku


Lata 50–80 XX wieku

Wydarzenia w komunikacji w 2008 roku.


Prasa informuje - sierpień







* * *

Brudne tramwaje

Pasażerowie narzekają na brud w tramwajach. Siedzenia i podłogi - twierdzą szczecinianie - lepią się i zbyt rzadko oglądają ścierkę. Pół biedy, gdy skład stanie się nieświeży wieczorem, po całodziennej eksploatacji; gorzej, gdy taki wyjedzie z zajezdni od samego rana. A mamy takie sygnały.
Bilety za przejazd wcale nie są tanie, kosztują w przeliczeniu ponad dolara. W Belgii i Holandii, gdzie często bywam, tramwaje cały dzień są czyściutkie, a z rana wręcz pachną. Tymczasem w naszym mieście kilka razy zdarzyło mi się jechać śmierdzącą, niesprzątniętą po nocy ósemką - twierdzi jeden z naszych Czytelników.
Zadzwoniliśmy do Miejskiego Zakładu Komunikacji. Dyrektor Krystian Wawrzyniak powiedział:
Tramwaje wyjeżdżają z zajezdni tuż po godz. 4 rano i dokładnie się je myje. Zatrudniamy zewnętrzną firmę sprzątającą i taki incydent nie powinien mieć miejsca. Przyjrzymy się zatem porządkom i firmie, wyciągniemy z tego konsekwencje. Z drugiej strony - po czterech godzinach jazdy sami pasażerowie mogli tramwaj zabrudzić...
W Zajezdni „Golęcin” potwierdzono, że firmy sprzątające nie zawsze w sposób odpowiedzialny traktują zlecenia i często dyspozytor kieruje niby umyty skład do kolejnej poprawki. Ponadto korzystający z komunikacji masowej też nie są święci. Przypadki zanieczyszczania tramwajów zdarzają się na porządku dziennym. Pasażerowie plują, rozlewają alkohol na podłogę i siedzenia, zostawiają butelki po piwie i innych napojach, rzucają papiery po śniadaniu i opakowania po chipsach. Wozy pokrywają się kurzem i wyglądają na brudne także z powodu przeprowadzanych masowo robót drogowych. Cóż, masowa komunikacja odzwierciedla masową kulturę...
Prócz brudu w tramwajach rażą co bardziej wrażliwych inne codzienne „atrakcje”. Otóż dorośli i młodzież nazbyt głośno rozmawiają między sobą bądź przez telefony komórkowe. Wrzaski, pokrzykiwania, niecenzuralne słowa, niewybredne zaczepki młodych w stosunku do starszych wiekiem albo też nietrzeźwych panów w stosunku do atrakcyjnych pań potrafią uprzykrzyć każdy przejazd, nawet na najkrótszej trasie.

Opracowanie: "wys", "Kurier Szczeciński", 28 sierpnia 2008 roku

* * *

Autobusy na krawędzi

Szczecińsko - Polickie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne ma szansę przetrwać. Dostanie milion złotych wsparcia od gminy Police, być może kolejne pół miliona dołoży Szczecin. Ale pod warunkiem, że firma przedstawi sensowny program naprawczy.
SPPK wpadło w kłopoty przede wszystkim z powodu dużego wzrostu ceny paliwa, którego kierownictwo firmy nie przewidziało przy negocjowaniu umowy na przewozy ze szczecińskim Zarządem Dróg i Transportu Miejskiego.
Została ona zawarta na 10 lat i zapisano w niej waloryzację stawek jedynie na podstawie wskaźnika inflacji. Tymczasem przez ostatnie dwa lata ceny oleju napędowego wzrosły o 30 procent - a umowa z ZDiTM daje SPPK około 90 procent przychodów.
Kolejne źródło kłopotów to podwyżki płac – mówi wiceburmistrz Polic Jakub Pisański. Były konieczne, bo w ubiegłym roku z firmy odeszła jedna trzecia kierowców. Poszli tam, gdzie lepiej płacą. Dużym obciążeniem dla spółki są też raty leasingowe za 26 autobusów.
Miesięcznie firma przynosi mniej więcej 300 tysięcy złotych strat - a 260 tysięcy to koszty leasingu. Obecnie SPPK ma do zapłacenia około 1,15 miliona złotych. Są to głównie należności za paliwo i części zamienne, a także wynagrodzenia dla pracowników.
Około 300 tysięcy złotych mamy na koncie - mówi Kazimierz Trzciński, który niedawno wrócił na stanowisko prezesa firmy. Brakuje nam więc około 850 tysięcy. Na wypłatę wynagrodzeń nam wystarczy. Potrzebujemy też 495 tysięcy złotych na olej napędowy. Nie płacimy za jego dostawy od kilku tygodni.
SPPK ma dwóch udziałowców: Police i Szczecin. Władze tego drugiego miasta również obiecują pomoc.Spółka była już w tym roku dokapitalizowana - mówi wiceprezydent Szczecina Beniamin Chochulski. Ale jeśli Police dadzą pieniądze, postaramy się jeszcze pół miliona dołożyć. Prezes Trzciński zapewnia, że to wystarczy, aby firma przetrwała do końca roku. Można się jednak spodziewać, że będą potrzebne następne zastrzyki finansowe, oczywiście jeśli spółka ma nadal istnieć.
Policcy radni zdecydowali wczoraj, że gmina przeznaczy milion złotych na podwyższenie kapitału zakładowego SPPK. Pół miliona spółka dostanie teraz, następne 500 tysięcy po przedstawieniu programu naprawczego. Musi on zostać zatwierdzony przez zgromadzenie wspólników i do 19 września przedstawiony radnym.
Mamy nadzieję, że w ciągu dwóch, trzech lat uda się spółkę wyciągnąć z kłopotów - mówi Jakub Pisański.

Opracowanie: "Jarosław Spirydowicz", "Kurier Szczeciński", 27 sierpnia 2008 roku

* * *

W rocznicę podziwiali "ogórki"

Ulewa nie zniechęciła szczecinian i przybyli aby podziwiać autobusy, którymi jeździli przed laty. Na 80 rocznicę komunikacji miejskiej do starej zajezdni na Niemierzyńskiej przyszły całe rodziny.
foto: Janusz Światowy, Jelcz 043 #1679 + przyczepa P01 #1813 z Poznania na płycie zajezdni Klonowica
Przyjechały zabytkowe już pojazdy z Warszawy, Poznania czy Bydgoszczy. Po południu przez Szczecin przejechała parada „ogórków”, która wyruszyła z zajezdni Niemierzyn. Nowsze autobusy można było podziwiać w zajezdni przy ul. Klonowica, m.in. niskopodłogowe solarisy.

Opracowanie: "wydarzenia", "Kurier Szczeciński", 23 sierpnia 2008 roku

* * *

Kasuj i sprawdzaj

Jechałem autobusem linii B, numer boczny 2879 - opowiada pan Marek. - Skasowałem bilet dobowy. Okazało się, że kasownik nie wybił daty. To samo mieli inni pasażerowie. Poszedłem do kierowcy, żeby mi podpisał bilet. Ale mam wątpliwości, czy taki autobus nie powinien być traktowany jako niesprawny. Bo co mógłbym zrobić, gdyby kierowca nie chciał sobie zawracać głowy pisaniem? Przecież takich jak ja mogło być w autobusie wielu. I co by się stało, gdybym nie zauważył braku daty? Jak taki bilet potraktowałby kontroler?
W takiej sytuacji pasażer powinien o wszystkim powiadomić prowadzącego pojazd - wyjaśnia Maria Kwiecień-Zwierzyńska, rzecznik Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. Ten umieści na bilecie stosowną adnotację, która umożliwi kontynuowanie podróży.
Ponadto prowadzący pojazd na przystanku końcowym zobowiązany jest dokonać kontroli urządzenia kasującego, o którego awarii został poinformowany. Jeżeli naprawa urządzenia kasującego nie jest możliwa do wykonania na przystanku końcowym przez kierowcę, autobus zobowiązany jest do zjazdu do zajezdni. O konieczności zjazdu kierowca zobowiązany jest powiadomić Centralę Ruchu ZDiTM.
Pytanie tylko, co ma zrobić pasażer, który z jakiegoś powodu nie zauważył, że na skasowanym przez niego bilecie czegoś brakuje - a nie uszło to uwagi kontrolera napotkanego na innej linii? Oczywiście, wszystko da się sprawdzić. Tyle że człowieka, którego jedyną winą jest np. to, że zapomniał okularów, czekają co najmniej spore nieprzyjemności.
* * *
Urządzenia czasem się psują. To jest normalne. Ale normalne powinno być również, że odpowiedzialność za skutki ich wadliwego działania spada na tego, kto odpowiada za ich prawidłowe funkcjonowanie. Nawet gdyby miało to oznaczać, że bilet bez wybitej daty zostanie wykorzystany wielokrotnie.

Opracowanie: "jps", "Kurier Szczeciński", 22 sierpnia 2008 roku

* * *

Szczecińskie tramwaje będą nie do poznania

Do końca roku na torach powinny znaleźć się dwa wagony tramwajowe inne niż wszystkie. Miejski Zakład Komunikacyjny na próbę i swoimi siłami przebudowuje stare pojazdy.
Do gruntownej modernizacji trafiły dwa wagony 105, czyli te najpopularniejsze obecnie w Szczecinie. MZK postawiło przed mechanikami trudne zadanie: z hal mają wyjechać dwa prawie nowe i nowoczesne wagony, które zdobędą homologacje i będą dopuszczone do przewozu pasażerów.
Sprawdzamy się - nie ukrywa Krystian Wawrzyniak, dyrektor Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego. To jest wyzwanie dla wydziału napraw i całego pionu technicznego. Stawiamy na tym gruncie pierwsze kroki i chcemy podnieść poziom wiedzy technicznej naszych pracowników.
Ze starych pojazdów zostaną jedynie silniki i wózki, czyli najbardziej trwałe podzespoły, które i tak przejdą gruntowny remont. Nowa będzie elektryka, rozruch, stanowisko motorniczego i wnętrze. Wagony będą wyglądały zupełnie inaczej. MZK kupiło dla nich niespotykane w Szczecinie nadwozia.
Szacujemy, że okres ich eksploatacji po przebudowie wyniesie 20 lat - mówi Krystian Wawrzyniak. Czyli będzie porównywalny do tego, co dają nowe tramwaje. Tak gruntowna modernizacja ma kosztować ok. 1,1 mln zł za wagon. Dla porównania nowy tramwaj solowy kosztuje ok. 2,5 mln zł.
Kiedy zobaczymy, ile to rzeczywiście kosztowało, będziemy gotowi, żeby określić kierunek odnawiania taboru - czy sami będziemy robili takie modernizacje, czy dalej będziemy kupowali tramwaje z Berlina - kończy szef MZK.
W tym roku ma być ogłoszony przetarg na sześć fabrycznie nowych, niskopodłogowych, długich wagonów, dla których do 2010 roku ma być przygotowane torowisko na linii nr 8.

Opracowanie: "Maciej Janiak", "Głos Szczeciński", 21 sierpnia 2008 roku

* * *

Czerwonym ogórkiem przez miasto

Przejażdżka legendarnym pojazdem to jedna z atrakcji sobotnich obchodów 80-lecia komunikacji autobusowej w Szczecinie.
Impreza rozpocznie się o godzinie 11 w Muzeum Techniki i Komunikacji, czyli starej zajezdni przy ul. Niemierzyńskiej. Muzeum na co dzień zwiedzać jeszcze nie można (ruszy za dwa lata), będzie więc to jedna z nielicznych okazji by tam zajrzeć i zobaczyć część zgromadzonych już zbiorów. Najważniejsze będą jednak tego dnia autobusy. Dzięki wsparciu miasta do Szczecina z Bydgoszczy i Warszawy przyjadą cztery odrestaurowane pojazdy, które 40 lat temu stanowiły filar miejskiej komunikacji. To różne wersje legendarnych już jelczów zwanych "ogórkami" oraz nieco bardziej już zapomniany san H-100. Jeden z "ogórków" przyjedzie wraz z pasażerską przyczepą. 30 lat temu takim zestawem podróżowało się z centrum Szczecina do Polic. Na wystawie pokazany będzie też "ogórek" i san stacjonujące na co dzień w Szczecinie.
O 12.35 wszystkie wiekowe pojazdy wraz z chętnymi pasażerami ruszą w paradnym szyku przez miasto. Autobusy przejadą m.in. al. Wyzwolenia, ul. Piotra Skargi, al. Wojska Polskiego, ul. Wyszyńskiego, Energetyków (tam nawrót w stronę centrum), Trasą Zamkową do Wałów Chrobrego. Tam między 13 a 13.15 zaplanowany jest fotostop. Potem pojazdy ruszą do zajezdni SPA Klonowica. Bazę będzie można zwiedzić, a także zasiąść za kierownicą jednego z autobusów na co dzień kursujących po mieście.
Organizatorzy zachęcają wszystkich chętnych do skorzystania z darmowych autobusów, które dowiozą pasażerów najpierw do zajezdni Niemierzyn, a potem z SPA Klonowica rozwiozą do domów. Przygotowane zostaną cztery specjalne linie: 800 z Osiedla Zawadzkiego (odjazd o 10.30), 801 z Osiedla Słonecznego (odjazd 10.30), 802 z Osiedla Bukowego (odjazd 10.35), 803 z osiedla Chemik (odjazd 10.30), 804 z rynku w Policach (odjazd 10.25). Szczegółowy program imprezy i rozkład autobusów wraz z przystankami pośrednimi na stronie http://infoludek.pl/stmkm/zjazd_2008.php.
Imprezę organizuje Szczecińskie Towarzystwo Miłośników Komunikacji Miejskiej, Muzeum Techniki i Komunikacji oraz SPA Klonowica.

Opracowanie: "akr", "Gazeta Wyborcza", 21 sierpnia 2008 roku

* * *

Uczulić pasażera

„Zdejmij plecak, nie utrudniaj podróży innym”, „Spożywanie alkoholu jest wykroczeniem, za które grozi...” - naklejki tej treści przestrzegające pasażerów przed niektórymi zachowaniami możemy ujrzeć w każdym autobusie i tramwaju.
Zamówił je szczeciński Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego. Ale trudno powiedzieć, w jakim celu... Zapłacił jednak niemal 8 tys. zł.
Egzekwujemy od pasażerów przestrzegania przepisów w zakresie przewozu rzeczy i zwierząt, w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości nakładane są opłaty dodatkowe. Dotyczy to również braku biletu na plecak, który wymiarami kwalifikuje się jako bagaż - zapewnia Irena Starosta z ZDiTM. Akcja z naklejkami miała przede wszystkim uczulić pasażerów na problem.
Czyli kary grożą jedynie za plecak, który wymiarami przekracza ustawowe normy. Nie ma znaczenia, czy - wbrew ostrzeżeniom - jest on na plecach, spoczywa na siedzeniu, czy między nogami na podłodze. Kontrolerzy biletów stosowne mandaty za ponadgabarytowe plecaki nakładali na długo przed tym, nim ZDiTM zamówił kolorowe nalepki. Równie niezrozumiałe wydają się te z symbolem butelki.
Nakładanie mandatu za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym leży w gestii straży miejskiej i policji. W 2008 r. nie odnotowaliśmy tego typu zdarzeń - mówi I. Starosta. Nie wzywaliśmy policji do pasażerów spożywających alkohol w autobusie czy tramwaju.
Podobno zdarza się to młodym osobom, ale po interwencji kierowców czy motorniczych grzecznie opuszczają one pojazd. Inne odczucia mają osoby korzystające z autobusów czy tramwajów. By dostrzec pasażerów pijących alkohol w czasie jazdy, nie trzeba wcale wybierać linii w kierunku Skolwina, Gocławia, Podjuch czy os. Kasztanowego. Takie obrazki są niemal codziennością w centrum miasta. ZDiTM najwyraźniej ich nie dostrzega. Woli jednak kolorowe naklejki niż zwalczanie problemu. W latach 2006-2007 zamówił ich 9 tys. sztuk. Ponad 2300 zalega jeszcze w magazynach. Ale grunt to dobre samopoczucie, bo przecież coś się robi...

Opracowanie: "Tomasz TOKARZEWSKI", "Kurier Szczeciński", 20 sierpnia 2008 roku

* * *

80 lat komunikacji autobusowej w Szczecinie

W najbliższy weekend szczecinianie będą mogli uczestniczyć w obchodach 80-lecia komunikacji autobusowej w Szczecinie. Z tej okazji przygotowano wiele atrakcji.
Mieszkańcy Szczecina będą mogli zobaczyć między innymi zlot zabytkowych autobusów, a także VII Ogólnopolski Zjazd Stowarzyszeń Miłośników Komunikacji Miejskiej.
Część otwarta dla szerokiej publiczności odbędzie się w sobotę, kiedy to o godz. 11:00 rozpocznie się dzień otwarty Muzeum Techniki i Komunikacji – Zajezdnia Sztuki w Szczecinie (ul. Niemierzyńska 18a) i wystawa historycznych autobusów, a także wystawa fotografii obrazujących kolejne etapy życia komunikacji autobusowej.
Z dawnej zajezdni tramwajowej Niemierzyn wyruszy ogólnodostępna parada autobusowa, która przez centrum miasta i Wały Chrobrego, gdzie odbędzie się 15-minutowy postój (tzw. fotostop), zawiezie uczestników imprezy na teren Szczecińskiego Przedsiębiorstwa Autobusowego „Klonowica”, gdzie odbędzie się dzień otwarty zajezdni oraz wystawa współczesnego taboru autobusowego.
Impreza zakończy się o godzinie 15:00. Dojazd oraz powrót z imprezy będzie możliwy dzięki uruchomionym w tym dniu przez Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego specjalnym bezpłatnym liniom autobusowym o numerach 800, 801, 802, 803 i 804, kursującym z różnych miejsc Szczecina i Polic na ulicę Niemierzyńską (szczegółowe rozkłady jazdy podano w dalszej części wiadomości). Po zakończeniu imprezy, te same bezpłatne autobusy rozwiozą uczestników imprezy z zajezdni przy ul. Klonowica po Szczecinie i Policach.
Udział we wszystkich punktach programu, w tym przejazd liniami specjalnymi 800-804, zwiedzanie wystaw oraz przejazd w paradzie autobusowej, jest bezpłatny.
Organizatorami obchodów 80-lecia komunikacji autobusowej w Szczecinie są: Szczecińskie Towarzystwo Miłośników Komunikacji Miejskiej, Muzeum Techniki i Komunikacji - Zajezdnia Sztuki w Szczecinie oraz Szczecińskie Przedsiębiorstwo Autobusowe "Klonowica" Sp. z o.o.
Program imprezy ba sobotę 23.08.08.:
10:30 odjazd autobusu bezpłatnej linii specjalnej 800 (Solaris Urbino 18 z SPA „Klonowica”) z przystanku Zawadzkiego (przystanki na trasie: Zawadzkiego kościół 10:32, Wernyhory 10:35, Osiedle Kaliny 10:40, Osiedle Przyjaźni 10:43, Turzyn dworzec 10:46, Plac Kościuszki 10:48, Niepodległości 10:52, Plac Rodła 10:54, Zajezdnia Niemierzyn),
10:30 odjazd autobusu bezpłatnej linii specjalnej 801 (Volvo B10MA z SPA „Dąbie”) z przystanku Osiedle Słoneczne (przystanki na trasie: Sanktuarium 10:33, Emilii Gierczak 10:40, Zajezdnia Niemierzyn),
10:35 odjazd autobusu bezpłatnej linii specjalnej 802 (Ikarus 280 z SPA „Dąbie”) z przystanku Osiedle Bukowe (przystanki na trasie: Jasna osiedle 10:40, Zdroje krzyżówka 10:44, Zajezdnia Niemierzyn),
10:30 odjazd autobusu bezpłatnej linii specjalnej 803 (MAN NG313 z SPPK Police) z przystanku Police Osiedle Chemik (przystanki na trasie: Police Piłsudskiego rondo 10:33, Komuny Paryskiej 10:52, Sczanieckiej 10:55, Zajezdnia Niemierzyn),
10:25 odjazd autobusu bezpłatnej linii specjalnej 804 (MAN SG313 z SPPK Police) z przystanku Police Rynek (przystanki na trasie: Police Mścięcino krzyżówka 10:29, Bandurskiego 10:46, Warszewo kościół 10:51, Duńska 10:54, Zajezdnia Niemierzyn),
ok. 11:00 przyjazd autobusów bezpłatnych linii specjalnych 800 – 804 na przystanek Zajezdnia Niemierzyn,
11:00 – 12:30 Dzień otwarty Muzeum Techniki i Komunikacji – Zajezdnia Sztuki w Szczecinie (ul. Niemierzyńska 18a) i wystawa historycznych autobusów,
Autobusy biorące udział w wystawie taboru:
San H-100 ze Szczecina, San H-100 z Warszawy, Jelcz MEX 272 z Warszawy, Jelcz 043 ze Szczecina, Jelcz 043 z Bydgoszczy, Jelcz 043 z Poznania z przyczepą Jelcz P01,
12:35 – 13:45 Ogólnodostępny autobusowy przejazd paradny z Muzeum Techniki i Komunikacji – Zajezdnia Sztuki w Szczecinie przez centrum miasta (w godz. 13:00 – 13:15 wspólny fotostop na „górnym tarasie” Wałów Chrobrego) do zajezdni autobusowej SPA „Klonowica” (po zakończeniu przejazdu autobusy historyczne od razu wracają do Muzeum Techniki i Komunikacji),
autobusy biorące udział w przejeździe paradnym:
San H-100 z Warszawy, Jelcz MEX 272 z Warszawy, Jelcz 043 ze Szczecina, Jelcz 043 z Bydgoszczy, Jelcz 043 z Poznania z przyczepą Jelcz P01, Ikarus 280 z SPA „Dąbie”, MAN SG313 z SPPK Police, Solaris Urbino 18 z SPA „Klonowica”,
trasa autobusowego przejazdu paradnego:
Muzeum Techniki i Komunikacji – Niemierzyńska – Krasińskiego – al. Wyzwolenia – rondo Giedroycia – Piotra Skargi – al. Wojska Polskiego – pl. Zwycięstwa – pl. Brama Portowa – Wyszyńskiego – Most Długi – Energetyków – Gdańska (nawrót pod Estakadą Pomorską) – Trasa Zamkowa – Jana z Kolna – Admiralska – Wały Chrobrego (fotostop) – Komandorska – Jana z Kolna – Trasa Zamkowa – pl. Żołnierza Polskiego – al. Jana Pawła II – pl. Grunwaldzki – al. Piłsudskiego – pl. Sprzymierzonych – al. Wojska Polskiego – Unii Lubelskiej – Klonowica – SPA „Klonowica”
13:45 – 15:00 Dzień otwarty Szczecińskiego Przedsiębiorstwa Autobusowego „Klonowica” (ul. Klonowica 5) i wystawa współczesnego taboru autobusowego,
autobusy biorące udział w wystawie taboru:
SPA „Klonowica”: Solaris Urbino 18, MAN NG272, Volvo B10MA, Volvo B10L-SN12, MAN NL223, MAN NL262, Jelcz 120M, Autosan H6,
SPA „Dąbie”: Volvo B10MA, Ikarus 280, Jelcz M11,
SPPK Police: MAN NG313, MAN SG313, MAN NL313 (15 m),
15:00 odjazd autobusu bezpłatnej linii specjalnej 800 (Solaris Urbino 18 z SPA „Klonowica”) z zajezdni autobusowej SPA „Klonowica” (przystanki na trasie: Zawadzkiego, Zajezdnia Niemierzyn, Kołłątaja, Plac Rodła LOT, Niepodległości, Krzywoustego, 26 Kwietnia, Osiedle Przyjaźni, Derdowskiego, Wernyhory, Klonowica MZK),
15:00 odjazd autobusu bezpłatnej linii specjalnej 801 (Volvo B10MA z SPA „Dąbie”) z zajezdni autobusowej SPA „Klonowica” (przystanki na trasie: Traugutta, Plac Rodła LOT, Basen Górniczy, Emilii Gierczak, Wiosenna, Osiedle Słoneczne),
15:00 odjazd autobusu bezpłatnej linii specjalnej 802 (Ikarus 280 z SPA „Dąbie”) z zajezdni autobusowej SPA „Klonowica” (przystanki na trasie: Traugutta, Plac Rodła LOT, Basen Górniczy, Zdroje krzyżówka, Jasna osiedle, Osiedle Bukowe),
15:00 odjazd autobusu bezpłatnej linii specjalnej 803 (MAN NG313 z SPPK Police) z zajezdni autobusowej SPA „Klonowica” (przystanki na trasie: Zawadzkiego, Zajezdnia Niemierzyn, Kołłątaja, Sczanieckiej, Komuny Paryskiej, Police Mścięcino krzyżówka, Police Piłsudskiego rondo, Police Osiedle Chemik),
15:00 odjazd autobusu bezpłatnej linii specjalnej 804 (MAN SG313 z SPPK Police) z zajezdni autobusowej SPA „Klonowica” (przystanki na trasie: Zawadzkiego, Zajezdnia Niemierzyn, Duńska, Warszewo kościół, Bandurskiego, Komuny Paryskiej, Police Mścięcino krzyżówka, Police Rynek).

Opracowanie: "Małgorzata Klimczak", "Moje Miasto", 18 sierpnia 2008 roku

* * *

Zmarł organizator strajku w 1988 roku

Zmarł Mieczysław Lisowski, który w 1988 roku zorganizował strajk w szczecińskim Wojewódzkim Przedsiębiorstwie Komunikacji Miejskiej.
Oprócz pracowników WPKM-u w proteście brali udział portowcy. Mieczysław Lisowski był żołnierzem Armii Krajowej i kurierem. Kolportował podziemne pismo Robotnik. Mimo, że w czasie strajków w 1988 roku miał już 69 lat i był na emeryturze, to własnie on zorganizował strajk w WPKM. Wydawał także podziemne pismo Termit. Piotr Jania, członek Komitetu Strajkowego w Porcie Szczecińskim uważa, że Mieczysław Lisowski był jedną z największych osobowości tamtych czasów.
Mieczysław Lisowski był także kurierem w czasach podziemnej Solidarności. Woził dokumenty, ulotki i pieniądze przeznaczone na działalność związkową. Od wielu lat ciężko chorował.

Opracowanie: "Grzegorz Gibas", "Polskie Radio Szczecin", 13 sierpnia 2008 roku

* * *

Utrudnienia komunikacyjne na Pomorzanach dłużej

Tramwaje linii 3 i 6 nadal nie mogą jeździć przez ulicę Kolumba.
Przed tygodniem awaria wodociągowa spowodowała podmycie torowiska i ze względów bezpieczeństwa tramwaje wycofano. Prowadząca roboty w tym rejonie miasta Hydrobudowa złożyła wniosek o wydłużenie terminu zakończenia prac - mówi Irena Starosta z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie. Dostaliśmy informację, że prace zostają przedłużone do dnia 25 sierpnia.
Tramwaje linii 3 od Lasku Arkońskiego jeżdżą tylko do Bramy Portowej i są zawracane przez Wyszyńskiego i Dworcową. Linię 6 zupełnie zawieszono. Na Pomorzany kursują autobusy - przypomina dyżurny Zarządu Dróg.
W wykopie oprócz awarii wodociągowej utkwiła głowica. Nie jest jednak pewne, czy uda się ją wyciągnąć i termin 25 sierpnia będzie dotrzymany. Niestety kierownik budowy odmówił udzielenia jakichkolwiek informacji w tej sprawie.

Opracowanie: "Marek Borowiec", "Polskie Radio Szczecin", 13 sierpnia 2008 roku

* * *

Będzie podwyżka kar za jazdę na gapę

Za kilka dni drastycznie wzrosną kary za jazdę bez biletu. Na przykład, zamiast zapłacić 77 złotych u kontrolera, trzeba będzie wysupłać 169 złotych.
Opłaty dodatkowe za jazdę na gapę podniosła Rada Miasta. Zaczną obowiązywać od 18 sierpnia (poniedziałek). Tym, którzy wsiadając do tramwaju, czy autobusu nie mają zwyczaju kasować biletu, nowe przepisy dadzą mocno po kieszeni.
Chcemy, żeby ci, którzy dziś biletów nie kasują, zaczęli w końcu płacić za przejazdy - tłumaczy Irena Starosta z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. Chcemy walczyć z przekonaniem niektórych pasażerów, że nawet jak raz na kilka miesięcy zapłacą karę 77 zł, to i tak im się opłaci jeździć bez biletu. Przy nowych stawkach, to się nie będzie opłacało.
Do poniedziałku gapowicz zapłaci u kontrolera lub w terminie do 7 dni „tylko” 77 złotych lub 110 złotych po upływie tygodnia. Od poniedziałku stawki będą wynosiły odpowiednio 169 zł i 242 zł.
Zawsze kasuję bilety, bo uważam, że jazda bez biletu to zwykła kradzież - komentuje Paweł Tychlik, pasażer. Ale tak duża podwyżka kar to szok. Myślę, że szczególnie uczciwi ludzie będą się musieli bardzo pilnować, żeby przypadkiem nie zapomnieć skorzystać z kasownika.
Przy nowych stawkach liczba gapowiczów na pewno spadnie - przekonuje Irena Starosta. Na razie trudno przewidywać o ile. Będziemy mogli to powiedzieć najwcześniej jesienią. Średnio w miesiącu ujawniamy od 4,5 do 6 tys. pasażerów bez biletu.
ZDiTM i tak łapie dziś mniej gapowiczów niż jeszcze kilka lat temu. To m. in. efekt współpracy z Krajowym Rejestrem Długów. To baza, do której ZDiTM dopisuje pasażerów mających dług za brak biletów większy niż 200 złotych. Obecność w KRD może się skończyć dla gapowicza tym, że nie dostanie kredytu, nie kupi nic na raty. Nowe stawki kar oznaczają, że do KRD będzie można trafić już po niezapłaceniu jednej kary, a nie jak dotychczas dwóch.

Opracowanie: "Maciej Janiak", "Głos Szczeciński", 12 sierpnia 2008 roku

* * *

Pod sąd za bazgroły

Policjanci z Polic zatrzymali dwóch osiemnastolatków, którzy zabazgrali farbą ogrodzenia i wiaty przystankowe. Za zniszczenie mienia wandalom grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
W nocy z soboty na niedzielę policyjny patrol zauważył dwóch młodych mężczyzn, którzy na widok mundurowych gwałtownie zmienili kierunek marszu - informuje st. sierż. Jolanta Szalińska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Policach. Jeden z oddalających się mężczyzn rzucił na trawnik swój plecak.
Funkcjonariusze postanowili ich sprawdzić. W trakcie legitymowania obaj mężczyźni trzymali ręce w kieszeniach i byli wyraźnie poddenerwowani. Okazało się, że mają wymazane farbą dłonie. W porzuconym plecaku znajdował się natomiast sprzęt do malowania graffiti. Obaj zostali zatrzymani. Miłośnikami mazania po murach okazali się dwaj osiemnastolatkowie z podpolickiej miejscowości. Byli nietrzeźwi - mieli po prawie 1 promil alkoholu w organizmie.
Przyznali się do wykonywania napisów na kilku ogrodzeniach i wiacie przystankowej w Policach - informuje Jolanta Szalińska. Za uszkodzenie mienia grozi im do 5 lat pozbawienia wolności.


Opracowanie: "jps", "Kurier Szczeciński", 11 sierpnia 2008 roku

* * *

Polowanie na staruszków - biegiem do kasownika

„Bilet należy skasować niezwłocznie po wejściu do pojazdu" - tak mówią przepisy, których muszą przestrzegać pasażerowie autobusów i tramwajów. Nikt jednak nie wie, ile trwa „niezwłocznie", więc kontrolerzy biletów blokują kasowniki według własnego uznania. Przekonało się o tym ostatnio starsze małżeństwo.
Jak co dzień, wsiedliśmy z żoną do autobusu linii 61 na przystanku „Plac Zwycięstwa". Żona wracała z zabiegów rehabilitacyjnych, jechaliśmy w kierunku Dworca Głównego PKP - pan Ryszard do dziś nie wierzy w to, co się stało, choć od tego czasu minął ponad tydzień. Po kilku zabiegach w ciągu dnia żona odczuwa nasilenie bólu w leczonych stawach. Zatem po wejściu do autobusu najpierw pomogłem jej usiąść. Pasażer sam jest zwolniony z opłat za przejazdy, miał więc do skasowania tylko jeden bilet. Zamiar mu się nie udał, bo kasowniki okazały się zablokowane, a kontrolerzy rozpoczęli już sprawdzanie biletów.
Pewnie nikogo nie zdziwię, pisząc, co było dalej: był to popis grubiaństwa, chamstwa i braku wyrozumiałości dla ludzi starszych - mówi pan Ryszard. Panowie nie zdobyli się na zrozumienie faktu, że „niezwłoczne skasowanie biletu" oznacza dla nas skasowanie biletu po tym, jak pomogę usadowić na fotelu chorą żonę...
Mimo próśb i wielokrotnych tłumaczeń ze strony pasażerów, kontrolerzy pozostali nieugięci. Pani Genowefa otrzymała mandat, co dla starszej, uczciwej osoby było dodatkowym upokorzeniem. Dopiero po interwencji „Kuriera" sprawę udało się pozytywnie załatwić.
Biorąc pod uwagę przeprowadzoną analizę zapisów komputera zainstalowanego w pojeździe oraz wiek pasażerów, wezwanie do zapłaty zostało anulowane - informuje Irena Starosta z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie. Jak ustalił „Kurier", kontrolerzy mogli postąpić inaczej. Kasowniki zablokowali 16 sekund po zamknięciu drzwi pojazdu. Nie musieli się tak spieszyć. Tym bardziej że mieli świadomość, iż starsi potrzebują znacznie więcej czasu niż młodsi pasażerowie. Kontroli dokonywał jednak młody i niedoświadczony zespół, złożony z osób zatrudnionych na umowę-zlecenie.
W związku z tym nie można ich ukarać ani wyciągać żadnych konsekwencji. Byłoby to możliwe jedynie wobec osób zatrudnionych na etacie. Pozostaje mieć nadzieję, że sytuacja się więcej nie powtórzy. I choć małżeństwo kary płacić nie musi, złe wspomnienia pozostaną...

Opracowanie: "Tomasz Tokarzewski", "Kurier Szczeciński", 8 sierpnia 2008 roku

* * *

Rozbój w autobusie

Szczecińscy policjanci zatrzymali nietrzeźwego mężczyznę, który w autobusie komunikacji miejskiej dokonał rozboju. Za ten czyn grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności.
25-letni Paweł S. około godziny 1.15 wracał do domu nocnym autobusem. Podszedł do niego nietrzeźwy mężczyzna i zażądał odtwarzacza przenośnego. Gdy Paweł S. odmówił, zaczął go szarpać oraz grozić. W pewnym momencie wyrwał mu słuchawki od odtwarzacza. 25-latek wykorzystując chwilę nieuwagi sprawcy rozboju podbiegł do kierowcy autobusu aby ten wezwał pomoc.
Kierowca widząc samochód ochrony zatrzymał się i poprosił ochroniarzy o pomoc. Ci ujęli mężczyznę i przekazali przybyłym na miejsce policjantom.
Sprawca to 18-letni Pascal Sz. Został doprowadzony na komisariat. Badanie alkotestem wykazało, że ma ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna noc spędził w izbie wytrzeźwień.
Po wytrzeźwieniu zostanie mu przedstawiony zarzut rozboju za co grozi kara pozbawienia wolności do 12 lat.

Opracowanie: "AKTUALNOŚCI", "Głos Szczeciński", 8 sierpnia 2008 roku

* * *

Awaria przekierowała tramwaje

Sącząca się z uszkodzonego wodociągu woda podmyła tory na ul. Kolumba. Likwidowanie uszkodzeń może potrwać do 15 sierpnia.
Rano na ul. Kolumba został wstrzymany ruch tramwajów linii nr 3 (jeździła do Potulickiej) i 6 (robiła pętlę przez Dworcową i Bramę Portową).
Prawdopodobnie nawet do 15 sierpnia pasażerowie muszą zmienić swoje przyzwyczajenia, bo od jutra "trójka" będzie kursowała na trasie: Las Arkoński - Brama Portowa - Wyszyńskiego - Dworcowa - Brama Portowa - Las Arkoński, a linia nr 6 zostaje na czas remontu zawieszona.
Na trasie od Ludowej do Pomorzan będzie kursowała zastępcza komunikacja autobusowa - wyjaśnia Irena Starosta z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego.
Awaria przypadkowego uszkodzenia wodociągu przez Hydrobudowę. Firma buduje w Kolumba kanalizację w ramach programu "Poprawa jakości wody w Szczecinie".
Jak dowiedzieliśmy się w Zakładzie Wodociągów i Kanalizacji, podczas przygotowywania wykopu dla wykonania przecisku pod jezdnią, budowlańcy uszkodzili przyłącze wodociągowe. Wyciekająca z instalacji woda podmyła torowisko.
Rano przedstawiciele ZDiTM, Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego i Hydrobudowy przeprowadzili oględziny miejsca zapadnięcia. Podjęto decyzję o błyskawicznym rozpoczęciu prac i przywrócenie ruchu tramwajowego w tym rejonie.
Trzeba wymienić przyłącze na nowe, tego uszkodzonego naprawić się nie da - powiedział wczoraj po południu - Marek Świercz z Zakładu Wodociągów i Kanalizacji. Te prace wykonujemy my, do wieczora powinniśmy puścić wodę.
Za wymianę zniszczonego fragmentu wodociągu również zapłaci Hydrobudowa.

Opracowanie: "Maciej Janiak", "Głos Szczeciński", 6 sierpnia 2008 roku

* * *

Dom bez sieci

Mieszkańcy budynku w al. Wyzwolenia 101 nieco odetchnęli. Wprawdzie pod ich oknami wciąż przejeżdżają hałasujące tramwaje, ale ściany już nie drżą, bo odczepiono od nich sieć trakcyjną. O problemie „Kurier" pisat dwukrotnie w czerwcu.
Szczecińskie MZK obiecato wtedy, że do końca lipca sieć zostanie przewieszona na słup, który stanie przyjezdni. I stowa dotrzymało. Z naszych informacji wyni¬ka, że druty odczepiono od ściany pechowego domu w nocy z 23 na 24 lipca.

Opracowanie: "ToT", "Kurier Szczeciński", 6 sierpnia 2008 roku

* * *

Koniec sporu w MZK

Skończył się trwający ponad 8 miesięcy spór zbiorowy w MZK. Porozumienie podpisano w miniony czwartek, ale dopiero po paru dniach strony wydały oficjalny komunikat. Pod dokumentem, gwarantującym wzrost płac i nakładów na inwestycje w firmie, podpisał się dyrektor MZK Krystian Wawrzyniak i przedstawiciele sześciu związków zawodowych. Załoga dostała projekt przekształcenia obecnego zakładu budżetowego miasta w spółkę.
Decyzję o zakończeniu sporu strony podjęły po ustaleniach z 24 czerwca i po podjęciu 28 lipca przez Radę Miasta uchwały w sprawie zmian w tegorocznym budżecie Szczecina. Dotyczą one także MZK. Firma otrzyma między innymi 3 mln zł z przeznaczeniem na poprawę bieżącej sytuacji finansowej oraz na podwyżki dla pracowników. Wprowadzono też dotacje celowe: 6,8 mln zł na modernizację torów, sieci energetycznej i zaplecza technicznego, 1 mln zł na zakup kół do tramwajów, 1,8 mln na modernizację infrastruktury oraz 11,5 mln na spłatę rat za 32 używane tatry z Niemiec.
Płaca zasadnicza wzrasta o 100 zł brutto od 1 sierpnia - zapewnia Krystian Wawrzyniak, dyr. MZK Szczecin. Ponadto dotychczasowa premia regulaminowa, w wysokości 92 zł, zostaje włączona do płacy zasadniczej.
W firmie ruszy też system premii motywacyjnej i zaczną się rozmowy o przekształceniu zakładu w spółkę. Przedstawiciele związków zawodowych i pracowników otrzymali opracowanie dotyczące planowanych zmian.
Zarówno związkowcy jak i reprezentanci pracowników zaakceptowali konieczność przekształceń - zapewnia Sebastian Wypych z Biura Promocji i Informacji Urzędu Miejskiego. Zdecydowali o podjęciu rozmów w tym zakresie. Porozumienie, dotyczące restrukturyzacji i gwarancji pracowniczych, ma być zawarte do 31 sierpnia 2008 r.

Opracowanie: "ToT", "Kurier Szczeciński", 6 sierpnia 2008 roku

* * *

Uwaga gapowicze! Kary wzrosną ponad dwukrotnie

Od 18 sierpnia nie będzie się opłacało jeździć bez biletu. Za jego brak zapłacimy aż 242 zł.
Kara za jazdę bez biletu zapłacona u kontrolera bądź w terminie do 7 dni wzrośnie z 77 zł do 169 zł. Natomiast po 7 dniach trzeba będzie zapłacić aż 242 zł, wcześniej 110 zł.
Zmiany w cenniku nie będą wyrozumiałe dla zapominalskich. Wcześniej jeśli ktoś nie miał przy sobie dokumentów poświadczających o uprawnieniach do bezpłatnego lub ulgowego przejazdu musiał udowodnić, że go posiada a wtedy do zapłaty miał tylko 10 proc. kary
. Teraz będzie musiał zapłacić 154 zł bądź 220 zł (po 7 dniach).
Za złamanie przepisów dotyczących przewozu rzeczy i zwierząt oraz za brak biletu za nie trzeba będzie płacić 69 zł lub 99 zł. Poprzednio było to odpowiednio – 28 zł i 44 zł.
Natomiast kara za zatrzymanie lub zmianę trasy autobusu bądź tramwaju bez uzasadnionej przyczyny wzrośnie z 330 zł do 484 zł.
Zmiany opłat uchwaliła Rada Miasta Szczecina 16 czerwca.

Opracowanie: "Tomek Kuczyński", "Moje Miasto", 5 sierpnia 2008 roku

* * *

Przystanek przy poczcie wypięknieje po wakacjach

Skwer przy przystankach autobusowych przy Nabrzeżu Wieleckim. Z jednej strony jezdnia i tory tramwajowe, z drugiej historyczny budynek poczty.
Zieleń na skwerze zaniedbana, płot pamiętający lepsze czasy. Obok pomalowane sprayem rozkłady jazdy.
Codziennie rano wsiadam tu do autobusu i jadę do pracy - mówi Andrzej Fertko, który dojeżdża do pracy do Szczecina ze Stargardu. Nie jest to najpiękniejsze miejsce, ale ja się już przyzwyczaiłem.
To bardzo stary budynek
Mini skwer znajduje się nad Odrą, tuż przy budynku starej poczty nr 2. Na wysuszonej murawie połacie spłowiałej trawy, rachityczne krzaki i na wpół uschnięte drzewko. Pośród nich kilka wielkich reklam, które dominują i częściowo zasłaniają zabytkowe mury.
Budynek poczty wzniesiony został w stylu neogotyckim z czerwonej cegły. W części przy skwerze, gdzie dawniej mieścił się główny wjazd dla zaprzęgów końskich, byle jak zamurowana brama. Tam, gdzie tynk odpadła, zachlapano miejsce nową warstwą.
Gmach był budowany etapami w latach 1872-1905 według projektu Carla Schwatlo. W latach 1994-1995 na powrót pokazano herby miast Pomeranii, które po wojnie zasłonięto podwieszanym sufitem. Wypiaskowano też cała elewację. Tylko strona przy Odrze, została tylko częściowo odrestaurowana.
To będzie nowe miejsce
Na przełomie sierpnia i września rozpoczynamy prace, które mają to miejsce całkowicie zmienić - mówi Artur Szyszko kierownik działu zarządzania nieruchomościami Poczty. Będzie na nowo zagospodarowane tak, jak zrobiliśmy to przy budynku przy al. Niepodległości.
Na początku pod okiem konserwatora zabytków zostaną uzupełnione braki w elewacji. Szczególnie w miejscu starej bramy dla zaprzęgów poczty. Później do prac według projektu Anny Chrost przystąpi centrum Ogrodnicze Zdroje "Przytulna". To ta firma zaprojektowała zieleń przy al. Niepodległości.
Tylko tablice pozostaną
Tablice informacyjne pozostaną, ale tylko one - tłumaczy Artur Szyszko. Zniknie całkowicie płot, przybędzie wiele nowych krzewów i drzew. Zieleń tak zaprojektowano, by wyeksponować piękno starych murów.
Staramy się zmieniać otoczenie na bardziej przyjazne ludziom, czekającym na tramwaj lub autobus - mówi Eugenia Bragin, rzecznik prasowy Poczty. Dobieramy więc projekty tak, by zieleń była integralną częścią elewacji.

Opracowanie: "Marek Rudnicki", "Głos Szczeciński", 5 sierpnia 2008 roku

* * *

Jak pomóc autobusom?

Rozmowa z Kazimierzem Trzcińskim, prezesem Szczecińsko-Polickiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego.
Kurier: - Został pan powołany na stanowisko prezesa firmy, którą w 1997 r. pan stworzył. I opuścił w 2002 r. dla pracy w szczecińskim magistracie. Wtedy SPPK było w dobrej kondycji. Jak pan dziś ocenia sytuację firmy?
Kazimierz Trzciński: - Nie ma co ukrywać, że jest ona bardzo zła, wręcz fatalna. Firma jest zadłużona, ma problemy z bieżącymi płatnościami. Pracownicy są niezadowoleni, groziła im obniżka płac i chcieli strajkować. Z kolei podmioty, które z SPPK współpracują, coraz bardziej stanowczo zaczynają się domagać należnych im pieniędzy.
Wsiada więc pan na tonący okręt. Jest pan samobójcą?
K.T.: - Na pewno nie. Uważam, że SPPK nie musi upaść, firma może nadal działać. Potrzebne są jednak konkretne i szybkie działania, które - mam nadzieję - uda mi się przeprowadzić.
To znaczy, że ma pan pomysł?
K.T.: - Pomysłów mam kilka, trzeba je będzie realizować równolegle. Podstawowa działalność SPPK to przewozy na liniach szczecińsko-polickich. Kontrakt obowiązywać ma jeszcze przez 8 lat. Stawki, jakie otrzymujemy za każdy wozokilometr nie dają szans przetrwania na rynku. Dlatego chcę renegocjować tę umowę z władzami Szczecina, by opłatę, jaką otrzymujemy, urealnić. Przyjrzę się też kosztom działalności, prawdopodobnie nie obejdzie się bez restrukturyzacji zatrudnienia. Ale na pewno nie będzie masowych zwolnień. O szczegółach chcę w najbliższych dniach porozmawiać osobiście z załogą. Duży problem to także raty leasingowe, które pochłaniają spore kwoty. Dlatego zaproponuję właścicielom spółki (gminom Police i Szczecin - przyp. ToT) jej dokapitalizowanie. Jeśli te środki otrzymamy, przeznaczymy je na spłatę zobowiązań inwestycyjnych. Zamierzam też rozmawiać z firmami leasingowymi. Jeśli uda się zmienić wysokość rat lub spłacić pojazdy wcześniej, spółka powinna odzyskać płynność finansową i zacząć normalnie funkcjonować.
Dziękujemy za rozmowę.

Opracowanie: "Tomasz Tokarzewski", "Kurier Szczeciński", 4 sierpnia 2008 roku

* * *

Zmarł motorniczy, który w upał zasłabł w pracy

Szczecińscy motorniczy są wstrząśnięci śmiercią kolegi, który zasłabł podczas pracy w upalny czwartek, a w niedzielę zmarł w szpitalu. Zwracają uwagę na warunki pracy w tramwajach: - Zimą ziąb, latem pot leje się z nas ciurkiem.
"...Zmarł mój kolega, który był motorniczym na zajezdni Pogodno. Zasłabł w kabinie tramwaju, gdyż było upalnie, nie mógł otworzyć sobie drzwi, a klimatyzacja była niesprawna. Motorniczy doznał udaru i wylewu, po czym po kilku dniach zmarł w szpitalu. Może ktoś w MZK się obudzi w końcu...." napisał forumowicz Ktos2 na szczecińskim forum gazety.pl
52-letni motorniczy w ubiegły czwartek przyszedł na popołudniową zmianę. Tego dnia według Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Szczecinie było 28,9 stopni. Źle poczuł się po trzech godzinach pracy, gdy prowadził tramwaj linii 12. Jechał z pasażerami z ronda Giedroycia w kierunku Dworca Niebuszewo. Powiadomił dyspozytora. Ten wezwał pogotowie. Karetka odwiozła mężczyznę do szpitala wojskowego. Zmarł w niedzielę. Co było przyczyną? Szpital nie informuje.
O śmierci kolegi pracownicy Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego dowiedzieli się wczoraj, gdy przyszli do firmy. Zbulwersowani komentowali, że coraz trudniej przetrwać coraz silniejsze upały.
Barbara Rozalik z Międzyzakładowego NSZZ Pracowników MZK, także motornicza: Ludzie skarżą się, że ciężko im w upały, bo w wielu wozach klimatyzacja nie działa. W niektórych nie można nawet otworzyć drzwi, bo wtedy zasłaniają część lusterka - mówi. Ja na szczęście pracuję tylko rano. Jak już jest gorąco, przecieram się mokrym ręcznikiem. Gorzej mają ci z popołudniówek.
Krzysztof Kalinowski, motorniczy z 29-letnim stażem: - Szok - mówi. To był taki mocny facet. Ale kto jest mocny w taką duchotę. W upały przy naszym stanowisku potrafi być z ok. 50 stopni. Na końcowych przystankach polewamy się wodą. W trakcie jazdy blokujemy połówkę drzwi. Wieje, więc później przewiani chorują. Szefowie obiecują nam, że do października więcej wozów ma mieć klimatyzację. Coś zaczęło się poprawiać. Montują więcej klimatyzatorów niż kiedyś - przyznaje inna motornicza.
Na ponad 200 wozów jakaś jedna czwarta już ma klimatyzację - mówi Krystian Wawrzyniak, dyrektor MZK. Sukcesywnie przy remontach montujemy ją lub wymieniamy starą źle działającą na nową. Do października wprowadzimy do ruchu kolejne 32 tatry z klimatyzacją.
Na zamontowanie klimatyzacji od razu we wszystkich tramwajach nie ma pieniędzy (potrzeba 3 mln zł).
Dyrektor Wawrzyniak też przeczytał posta na forum gazeta.pl. Uważa, że wiązanie tej śmierci bezpośrednio z warunkami pracy jest nadużyciem. Wiem, że ludzie są wstrząśnięci śmiercią kolegi i to zrozumiałe. Ale mam duże wątpliwości, by przyczyną była pogoda czy klimatyzacja. Raczej stan zdrowia.
Podobnego zdania jest kierownik Zajezdni Pogodno Ryszard Tamm, bezpośredni przełożony zmarłego: - Wiązanie śmierci kolegi z brakiem klimatyzacji jest co najmniej niestosowne. Nasz kolega miał problem zdrowotny. Trafił do szpitala i już tam czuł się dobrze. Rozmawiałem z nim. Planował powrót do pracy. Też to przeżywam, ale nie można puścić emocji zbyt daleko.
Polskie przepisy niewiele mówią o pracy w wysokich temperaturach. Nakazują jedynie dostarczać pracownikom zimną wodę. I z tego MZK się wywiązuje.

Opracowanie: "Monika Adamowska", "Gazeta Wyborcza", 4 sierpnia 2008 roku

* * *

Nowy prezes SPPK spotka się ze związkowcami

Kazimierz Trzciński, nowy prezes Szczecińsko - Polickiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego rozpoczyna dziś pracę. Rada Nadzorcza spółki powołała go na stanowisko w piątek, odwołując najpierw Andrzeja Markowskiego.
Jako powody odwołania podano konflikt z załogą oraz niewłaściwe relacje z przedstawicielami Szczecina. Dziś Trzciński spotka się z kierownictwem firmy i ze związkami zawodowymi. W środę będzie rozmawiał z załogą. Przed nowym prezesem sporo problemów do rozwiązania m.in. wysokość dopłat do tak zwanego wozokilometra. Zdaniem załogi i poprzedniego prezesa, stawki są zbyt niskie.
Według poprzedniego prezesa Andrzeja Markowskiego, realny koszt wozokilometra to 5,12 zł, a miasto płaci 4,34 zł.
Kazimierz Trzciński, był już prezesem SPPK do listopada 2002 roku, gdy objął fotel wiceprezydenta Szczecina. Ostatnio był wiceprezesem Infraparku Police.

Opracowanie: "Lidia Krawczuk-Janicka ", "Polskie Radio Szczecin", 4 sierpnia 2008 roku

* * *

Spór zbiorowy w MZK zakończony

Porozumienie w tej sprawie podpisano już 31 lipca, jednak dopiero dziś poinformowało o tym biuro prasowe szczecińskiego Urzędu Miasta.
Strony zdecydowały się zakończyć spór zbiorowy m.in. po podjęciu przez radę miasta uchwały w sprawie zmian w budżecie na 2008 rok. Miasto zarezerwowało 3 miliony złotych na dopłaty do "wozokilometra" dla MZK. Pieniądze będą wydane na poprawę bieżącej sytuacji finansowej firmy oraz na podwyżki dla pracowników.
Na dotacje celowe MZK otrzyma ponad 21 milionów złotych. Jedna trzecia tej kwoty zostanie przeznaczona na modernizację torów, sieci energetycznej i zaplecza technicznego. Resztę pochłonie przede wszystkim spłata kontraktu na zakup 32 używanych tramwajów z Niemiec.
Dyrektor MZK zadeklarował też wzrost stawki płacy zasadniczej o 100 zł brutto dla każdego pracownika od 1 sierpnia 2008.

Opracowanie: "Konrad Wojtyła", "Polskie Radio Szczecin", 4 sierpnia 2008 roku

* * *

Prezes SPPK odwołany

Z funkcji prezesa Szczecińsko - Polickiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego został dziś odwołany Andrzej Markowski.
Na funkcję prezesa powołano dotychczasowego wiceprezesa Infraparku Police Kazimierza Trzcińskiego. Będzie on prezesem SPPK drugi raz.
Nieoficjalny powód odwołania Andrzeja Markowskiego to konflikt z załogą. Z powodu kłopotów finansowych pracownicy nie dostali nagród, dodatków stażowych i premii.

Opracowanie: "aktualności", "Głos Szczeciński", 1 sierpnia 2008 roku

* * *

1/06, 2/06, 3/06, 4/06, 5/06, 6/06, 7/06, 8/06, 9/06, 10/06, 11/06, 12/06
1/07, 2/07, 3/07, 4/07, 5/07, 6/07, 7/07, 8/07, 9/07, 10/07, 11/07, 12/07
1/08, 2/08, 3/08, 4/08, 5/08, 6/08, 7/08



Lata 90 XX wieku


Wiek XXI


Linki



Copyright © Janusz Światowy, 2002.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Optymalizacja pod Internet Explorer 8.0