



|
Wydarzenia w komunikacji w 2009 roku
Prasa informuje - lipiec
  
  
* * *
Solaris oprotestował przetarg na tramwaje
Nie wczoraj, a dopiero dziś do Spółki Tramwaje Szczecińskie wpłynął protest firmy Solaris, która została odrzucona przez komisję przetargową rozpatrującą oferty na dostawę niskopodłogowych tramwajów dla Szczecina
Nie dziwi mnie takie postępowanie - powiedział prezes spółki Krystian Wawrzyniak. - Taka walka producentów jest zrozumiała. Ten przetarg jest szansą dla wielu producentów, żeby pokazać się na rynku.
To już drugi oprotestowany przetarg na dostawę sześciu niskopodłogowych zestawów. Wystartowało w nim 3 oferentów. Komisja odrzuciła ze względów proceduralnych oferty Solarisa i Zakładów Cegielskiego wybierając najdroższą ofertę bydgoskiej Pesy.
Opracowanie "Marek Borowiec", "Polskie Radio Szczecin", 31 lipca 2009 roku
* * *
Motocykle na... ścianach?
Polska motoryzacja, pojazdy historyczne produkowane w Szczecinie, Junak, oraz „król szos”, czyli fiacik 126 p. w różnych wersjach – to tylko niektóre wystawy tematyczne muzeum techniki i komunikacji, które powstaje w dawnej zajezdni tramwajowej przy ul. Niemierzyńskiej w Szczecinie. Na razie trwają tu intensywne roboty budowlane, ale pracownicy muzeum już planują rozmieszczenie ekspozycji
Planowany termin otwarcia muzeum jest aktualny; wykonawca ma jednak pewne problemy.
Nie wszystko idzie tak jak zostało zaplanowane – przyznaje Stanisław Horoszko, dyrektor muzeum – nie udało się na przykład zachować drewnianej kostki, która wyłożona była w dawnych warsztatach. Okazało się, że jest nasączona różnymi substancjami i ze względów na obowiązujące przepisy musi zostać zutylizowana. Były też wątpliwości dotyczące wytrzymałości torowiska. Na szczęście zabytkowe szyny zostaną, bo do naszego użytkowania ich wytrzymałość wystarcza.
Nie wiadomo ile jeszcze niespodzianek czeka robotników, tym bardziej, że na bieżąco trwa planowanie wystaw. Już w trakcie remontu powstał np. pomysł, aby część pojazdów, głównie motocykli... zawiesić na ścianach. Niesie to ze sobą od razu wyzwanie dla wykonawcy, by odpowiednio podnieść nośność konstrukcji. Tego typu prace trzeba wykonać właśnie na etapie „gołych murów”.
Ekspozycja w muzeum będzie podzielona na bloki tematyczne. Oprócz wspomnianych już wystaw różnych wersji malucha (w tym terenowej i na gąsienicach), czy Junaka, która zawierać będzie oprócz motocykli również akcesoria, dokumentacje i archiwalne materiały filmowe, zwiedzający będą mogli obejrzeć tramwaje, autobusy, pojazdy służb mundurowych PRL. Z ciekawostek warto wspomnieć o rekonstrukcji dawnego warsztatu, gdzie zgromadzone będą nie tylko unikalne dziś narzędzia pracy mechaników jak „kołyska” do remontów podwozia, ale nawet oryginalne oleje, smary i lakiery.
Ostateczny termin otwarcia muzeum to początek września 2010 r. Do tego czasu eksponaty czekają w magazynach. Jedyną szansą ich wcześniejszego obejrzenia jest przyszłoroczna noc muzeów.
Opracowanie "Piotr Biniek", "Kurier Szczeciński", 30 lipca 2009 roku
* * *
Solaris w walce o tramwaje
Podpoznańska firma Solaris nie zgadza się z wynikami przetargu na dostarczenie tramwajów niskopodłogowych dla Szczecina
To był już drugi przetarg na tramwaje niskopodłogowe dla Szczecina. W pierwszym zwycięzcą został właśnie Solaris, ale decyzję tę oprotestowała firma Cegielski z Poznania. W ten sposób doszło do drugiego przetargu, który rozstrzygnięto kilka dni temu. Jego zwycięzcą została właśnie PESA.
Komisja wybrała ofertę przedstawioną przez firmę PESA, ponieważ pozostałe dwie oferty złożone przez firmy Solaris oraz Fabrykę Pojazdów Szynowych Cegielski nie spełniły wymaganych kryteriów specyfikacji. W przypadku Cegielskiego nie zostały przedstawione odpowiednie gwarancje finansowe, a w przypadku firmy Solaris, zadecydowały względy techniczne. Zamawiający tramwaje chciał, aby kąt pochylenia podłogi wewnątrz pojazdu nie przekraczał 15 stopni. W przypadku tramwajów Solaris kąt ten przy dwóch podestach wynosi 16,25 stopnia.
Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie w rozmowie z przedstawicielami Solarisa, zaskarżenie na decyzję komisji zostanie złozone prawdopodobnie dziś lub jutro, ale nie można jeszcze potwierdzić tego w stu procentach. Jeśli już Solaris odwoła się od decyzji komisji przetargowej, odwołanie dotyczyć będzie właśnie specyfikacji technicznej.
Prawdopodobnie potwierdzi się więc czarna wizja, którą po ogłoszeniu wyników przetargu przedstawili w rozmowie nami pracownicy Tramwajów Szczecińskich mówiąc, że tak naprawdę nie wiadomo dokładnie kiedy tramwaje trafią do Szczecina, ponieważ cała sprawa może przeciągnąć się właśnie ze względu na odwołania od decyzji komisji przez firmy przegrane.
Opracowanie "Łukasz Pogorzelski", "stetinum.pl", 30 lipca 2009 roku
* * *
Autobus linii A sam wjechał z pasażerami w skarpę
Autobus linii A miał odjechać z zatoczki na Os. Bukowym o godz. 7.20. Schodzący się pasażerowie już zajmowali miejsca w środku, drzwi były pozamykane
Nagle usłyszeliśmy dziwny trzask. To było coś jak by ktoś pociągnął prętem po sztachetach - mówił jeden z pasażerów. Autobus sam ruszył z pętli, przejechał ulicę, przebił się przez barierkę, i uderzył w skarpę. Pasażerowie byli przerażeni. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
To był stary autobus typu "man", to są złomy. Jakim sprzętem jeździmy - mówił "Gazecie" zdenerwowany świadek. A co by było, gdyby coś się zdarzyło na Gdańskiej, gdzie takie autobusy jeżdżą 70-80 km./h.
Włodzimierz Zdulski, kierownik działu eksploatacji SPA "Dąbie" wyjaśnia: Winny jest ewidentnie kierowca, który wysiadł z autobusu, poszedł na dyżurkę, ale zapomniał zaciągnąć ręcznego hamulca. Stan techniczny pojazdu nie ma tu nic do rzeczy - mówi. Drzwi w tym autobusie zamykają się na fotokomórkę. Kiedy "fotokomórka" zarejestrowała, że nie ma już wsiadających pasażerów zamknęła drzwi. Wówczas pojazd zaczął się staczać z górki. Kierowca nie mógł nawet w biegu do niego wskoczyć. Pojazd wyjechał z pętli, przejechał w poprzek przez ulicę, staranował barierkę oddzielającą chodnik i zatrzymał się na pobliskiej skarpie. Na szczęście nikomu z pasażerów ani przechodniów nic się nie stało.
Monitoring wyraźnie pokazuje, że w czasie zdarzenia nie było kierowcy w autobusie - mówi Zdulski.
W związku z ewidentną winą kierowcy, to on poniesie koszty naprawy barierek i pojazdu - zapewnia Włodzimierz Sołtysiak, prezes SPA Dąbie. Ponadto poniesie karę dyscyplinarną wynikającą z kodeksu pracy.
Opracowanie "ep, mpr", "Gazeta Wyborcza", 24 lipca 2009 roku
* * *
Tramwaje z klimą
Komisja przetargowa zajmująca się wyborem dostawcy sześciu nowych, całkowicie niskopodłogowych tramwajów dla Szczecina, dokonała wyboru oferty
Przypomnijmy: do przetargu stanęło trzech wykonawców: Fabryka Pojazdów Szynowych Cegielski, Solaris i Pesa Bydgoszcz. Pojazdy szynowe Cegielskiego i Pesy są już znane w kraju. Solaris jest znanym producentem autobusów, ale oferta tramwajów dla Szczecina to debiut podpoznańskiego producenta w tej branży.
Po wnikliwej i szczegółowej analizie wybraliśmy ofertę Pesy Bydgoszcz - mówi radny Marek Goc (PO), członek komisji przetargowej. Pozostałe dwie nie spełniały wymaganych kryteriów specyfikacji.
Pojazdy mają kursować już wiosną przyszłego roku na liniach nr 7 i 8.
Pesa Bydgoszcz jest znanym w Polsce producentem tramwajów. Jej wagony jeżdżą już w Warszawie, Łodzi, Elblągu i Bydgoszczy. Ostatnio firma wygrała nowe kontrakty na 186 pojazdów dla Warszawy i 35 dla Gdańska.
To będzie duży skok w jakości obsługi pasażerów – cieszy się radny Goc, inicjator tej inwestycji.Dotąd takie pojazdy widziałem tylko w innych miastach, teraz będą także w Szczecinie. Pasażerowie wreszcie będą mieli zapewniony komfort podróży taki, jak mieszkańcy Warszawy, Poznania, czy Krakowa. Niska podłoga to spore ułatwienie dla osób starszych i niepełnosprawnych.
Nowe tramwaje będą również mieć klimatyzację. Szczecin zapłaci za nie 55,224 mln zł. Cena obejmuje 6 wagonów, pakiet części, szkolenia pracowników i specjalistyczny dźwig do podnoszenia nowoczesnych pojazdów.
Opracowanie "ToT", "Kurier Szczeciński", 23 lipca 2009 roku
* * *
Nie będzie 10-minutowych biletów komunikacji miejskiej
10-minutowe bilety tramwajowe i autobusowe nie zostaną przywrócone
Aktualnie najtańszy bilet komunikacji miejskiej kosztuje złotówkę i 10 groszy, normalny - dwukrotnie więcej i jest ważny 20 minut. Jednak jak twierdzą szczecinianie, brakuje tych które kosztowałby jeszcze mniej.
"Dziesięciominutówek" jednak nie będzie. Jak twierdzi Irena Starosta, takie bilety są zbędne, więc Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego nie zwróci się z wnioskiem o zmianę do rady miasta. Musi to być poprzedzone analizą czasu przejazdu, statystyką sprzedaży i głosami pasażerów, a tego na dzień dzisiejszy nie ma - tłumaczy Starosta. Bilety 10 minutowe wycofano 10 lat temu.
Opracowanie "Anna Łukaszek", "Polskie Radio Szczecin", 23 lipca 2009 roku
* * *
Pętla w kolejce - co najmniej dwa lata
W tym roku na pętli na Pomorzanach tramwaje wypadały z szyn już kilka razy - ostatnio 26 czerwca wykoleiła się „trójka". Na remont sfatygowanego torowiska będzie jednak trzeba poczekać co najmniej do 2011 roku
Na Pomorzany obecnie dojeżdżają tramwaje czterech linii: 3,6,11 i 12.
Jeśli któryś ze składów wypada z szyn i blokuje pętlę, powoduje duże zamieszanie w komunikacji. Na sporym obszarze miasta trzeba organizować zastępcze połączenia autobusowe. Ale na remont pętli będzie trzeba jeszcze czekać. I tak naprawdę nie wiadomo, jak długo.
W planach inwestycyjnych spółki Tramwaje Szczecińskie jest wykonanie w roku 2011 modernizacji
infrastruktury torowo-sieciowej wraz z najazdową sygnalizacją tramwajową - informuje wiceprezydent
Szczecina Beniamin Chochulski.
Dokumentacja techniczna na to zadanie została już sporządzona. Jego realizacja będzie jednak uzależniona od posiadanych przez spółkę środków. Wiceprezydent przyznaje, że stan torowiska na pętli na Pomorzanach nie jest odpowiedni. Twierdzi jednak, że jego parametry techniczne mieszczą się w dozwolonych granicach.
Pasażerów i mieszkańców samo spełnianie norm jednak nie zadowala. Pierwszym zależy przede wszystkim
na niezawodnej komunikacji, drugim - na możliwości przejścia chodnikiem bez obawy, że wpadną pod tramwaj, który wyskoczył z szyn.
Pętla na Pomorzanach ostatni raz była modernizowana prawie 30 lat temu - w połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Od tego czasu przeprowadzano tam tylko doraźne naprawy.
Opracowanie "jps", "Kurier Szczeciński", 22 lipca 2009 roku
* * *
Rozpada się wiata - na końcowym "trójki"
Wiata z lat dwudziestych XX wieku, która stoi przy ul. Arkońskiej, tuż przy pętli tramwajowej linii „trójki", chyli się ku upadkowi. Wkrótce może się zupełnie zawalić. I kto wie, czy ktokolwiek zauważy, że to się stało, bo schowaną w gąszczu drzew wiatę, trudno już nawet dostrzec
To obiekt we współczesnym Szczecinie doprawdy wyjątkowy i jeden z nielicznych, jeśli nie ostatni. A już na pewno jedyny w mieście zachowany w oryginalnej formie przedwojenny przystanek tramwajowy. Wart ocalenia. W niczym nie przypomina obecnie stawianych konstrukcji metalu i plastiku. Jest duży, przestronny, ze spadzistym dachem wspartym na czterech murowanych kolumnach.
Ponoć jakiś czas temu przystanek został uznany za eksponat wart wpisania do rejestru zabytków. Skoro
tak, to ktoś powinien pomyśleć o szybkim jego remoncie, bo dach już zdążył się zawalić. Kilka zbitych
dech i dwie tabliczki z ostrzeżeniem „Uwaga! Zakaz wejścia na obiekt" to zdecydowanie za mało. Na pewno nie przyczynią się do położenia kresu dewastacji wiaty, ani nie uchronią przed amatorami „dekorowania" jej murów pseudograffiti.
A może by tak pomyśleć o jej przeniesieniu z tego odludnego miejsca na inną pętlę i odnowieniu. Zamiast niszczeć i być bezużyteczną, mogłaby służyć pasażerom na tych liniach, z których korzystają
oni znacznie liczniej niż na trasie „trójki", zwłaszcza w kierunku do Lasu Arkońskiego.
Opracowanie "mir", "Kurier Szczeciński", 20 lipca 2009 roku
* * *
Bloating garden?
Zamiast pływających ogrodów szczecinianie mieli dziś błotne atrakcje. Ok. 16.40 awaria studzienki sprawiła, że okolice Bramy Portowej zamieniły się w jedno wielkie bajoro. Tramwaj linii 2, który w nie wjechał, wykoleił się i niemal zablokował centrum miasta
Nie wiemy jeszcze, co się stało - mówił Portalowi 24kurier.pl Tomasz Makowski, rzecznik prasowy Zakładu Wodociągów i Kanalizacji. Nasze ekipy są na miejscu i na razie skupiają się na zabezpieczeniu miejsca.
Wybijająca ze studzienek woda sprawiła, że wykoleił się tramwaj skręcający z ul. Wyszyńskiego w al. Niepodległości. Praktycznie niemożliwy był przejazd od strony al. 3 Maja i pl. Zwycięstwa w kierunku pl. Rodła, ruch z ul. Wyszyńskiego do pl. Zwycięstwa odbywał się jednym pasem. Mimo starań policji natychmiast zaczęły się tworzyć gigantyczne korki, a zdezorientowani piesi po kostki brnęli w wodzie.
Na razie nie wiadomo, do kiedy ekipy ZWiK będą walczyć z błotem, które pokryło okolice Bramy Portowej. Ruch tramwajowy udało się przywrócić ok. 17.15, ale do odwołania tramwaje linii 2 kursują z Dworca Niebuszewo do pętli przy ul. Potulickiej.
Opracowanie "t", "24kurier.pl", 20 lipca 2009 roku
* * *
Tramwajem na Deptak?
Leks, jeden z naszych czytelników, zgłosił inicjatywę – odbudowa linii tramwajowej w al. Wojska Polskiego (pl. Sprzymierzonych – pl. Zwycięstwa). Sprawdziliśmy czy jest szansa jej realizacji. Idea spotyka się ze zrozumieniem, tylko czy to się opłaca?
Linie tramwajowe na obecnych al. Wojska Polskiego, ul. Obrońców Stalingradu i Jagiellońskiej (od Piastów do Wojska Polskiego) powstały w niemieckim Szczecinie. Po wojnie jeździły tędy linie nr 1,5,7,9 oraz nieistniejąca już 10. W ostatnim kwartale 1973 roku „Kurier Szczeciński” pisał, że budowa linii na Krzywoustego i dzisiejszej Piłsudskiego pozwoliła na skierowanie jeżdżących przez Wojska Polskiego tramwajów na nowopowstałe linie. – Linie zostały zlikwidowane z powodu mody jaka panowała na Zachodzie, rezygnowano z tych istniejących w ścisłym centrum – wyjaśniał Robert Łubiński, prezes Szczecińskiego Towarzystwa Miłośników Komunikacji Miejskiej.
W „Kurierze Szczecińskim” z października 1973 roku czytamy – Zdaniem projektantów usunięcie tramwajów z wąskich ulic centrum zgodne jest z powszechną tendencją stosowaną w wielu miastach (...) Po wprowadzeniu nowego układu komunikacji tramwajowej, w rejonie centralnej części al. Wojska Polskiego powstanie... pewien rodzaj komunikacyjnej pustki. Ta pustka rzeczywiście powstała.
Ulice te są dostępne jedynie dla pieszych i głównie samochodów, jest jeszcze pospieszny autobus „E”, który kursuje stosunkowo rzadko, a bilet jest dwukrotnie droższy niż w normalnych autobusach – mówi Marek Kośla, kierownik Działu Planowania i Koordynacji Ruchu Transportu Miejskiego w ZDiTM. Kiedyś można było szybko się przemieścić z Pogodna do Bramy Portowej, ówczesnego centrum komunikacyjnego miasta.
Poprawa komunikacji
Odbudowanie linii tramwajowej w ciągu ulic Wojska Polskiego i Obrońców Stalingradu mogłoby wpłynąć na ożywienie terenu rewitalizowanego przez Szczecińskie Centrum Renowacyjne, gdzie znajduje się deptak Bogusława. Zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego deptak zostanie przedłużony w dwóch kierunkach: przez ulicę Rayskiego do placu Grunwaldzkiego oraz przez ul. Monte Casino do placu Odrodzenia, z możliwością przekształcenia w ciąg tylko dla pieszych części ulicy Jagiellońskiej.
Poprawa infrastruktury komunikacyjnej wokół budynków rewitalizowanych przez Szczecińskie Centrum Renowacyjne podniosłaby wartość nieruchomości – mówi Szymon Dominiak-Górski, rzecznik SCR – zatem jesteśmy za utworzeniem linii tramwajowej, to leży w naszym interesie.
Spółka ECE, która wybuduje Galerię Kaskada, byłaby głównym beneficjentem powstałego ciągu komunikacji tramwajowej, o ile linia prowadziłaby znowu przez ulicę Obrońców Stalingradu.
W związku z przygotowywaną budową Galerii, zleciła firmie inżynierskiej Damart S.C., opracowanie dokumentacji projektowej przebudowy ulicy Obrońców Stalingradu wraz ze skrzyżowaniami i ulicami wlotowymi do tego ciągu. Ma być ona czteropasmową, główną ulicą wyjazdową z centrum na Trasę Zamkową. Realizacją inwestycji, zgodnie z umową, ma się zająć Miasto Szczecin.
Nie ma torowiska w projekcie przebudowy
W przygotowywanym projekcie nie była brana pod uwagę budowa linii tramwajowej na tej ulicy, ECE tego nie proponowało. – Nawet gdyby ktoś wpadł na taki pomysł, to trudno byłoby do niego przekonać mieszkańców ulic, a konsultacje społeczne są konieczne przy tego typu inwestycjach – mówi Józef Kraśniański, współwłaściciel Damart S.C. Kolejną trudnością, która budziłaby sprzeciw mieszkańców jest to, że tych torów już nie ma, łatwiej byłoby zmodernizować istniejącą trasę, nawet nieużywaną – dodaje.
Budowa linii w tym miejscu to dobry pomysł, każde rozwiązanie, które poprawia komunikację jest dobre – podkreśla Roman Juszczak, zarządca budynków przy ulicy Obrońców Stalingradu. Teraz tramwaje są tak nowoczesne, że budynkom nie szkodzą. Przyznał jednak, że na tej ulicy nie mieszka i trudno mu wczuć się w rolę mieszkańca ulicy.
Szanse na odbudowę
Odbudowa trasy tramwaju na wspomnianych ulicach musi się opłacać i być uzasadniona faktyczną potrzebą mieszkańców. – Nie sądzę, żeby budowa linia się opłacała – stwierdza Zbigniew Grzeszczuk, dyrektor ds. inwestycji w Tramwajach Szczecińskich Sp. z o.o. Popyt na przewozy byłby niewielki, choć zależy to od potrzeb komunikacyjnych Kaskady – wyjaśnia Marek Kośla.
Robert Łubiński ze Szczecińskiego Towarzystwa Miłośników Komunikacji Miejskiej ocenia szanse na odbudowę torowiska w al. Wojska Polskiego i ul Obrońców Stalingradu na bliskie zeru. Linia prowadziłaby w stronę umiarkowanie uczęszczanego Głębokiego – stwierdził – wewnątrz samego Towarzystwa głosy o sensie jej odbudowy są podzielone, aby się to udało musi być systemowo powiązana z budową obwodnicy śródmiejskiej, potrzebna jest kompleksowa analiza.
Chociaż jeżeli na budowie linii zależałoby spółce ECE i patrycypowała by w kosztach inwestycji w co najmniej 30 procentach, to mogłoby się to udać – wylicza Zbigniew Grzeszczuk. Samo przygotowanie projektu przebudowy ulicy, który sfinansuje ECE, to około 5 procent wartości inwestycji.
Koszt budowy jednego kilometra torowiska z trakcją to ok. 5 mln zł, przy torach w dwóch kierunkach te koszty są podwójne – podkreślał Zbigniew Grzeszczuk. To daje sumę ok. 15 milionów złotych – omawiany ciąg ulic Wojska Polskiego i Obrońców Stalingradu ma łącznie około 1,5 kilometra długości.
Inne priorytety w planach Miasta
Takiej inwestycji nie ma w planach miasta. W planie zagospodarowania przestrzennego dla tej części śródmieścia znajdują się zapisy odnoszące się do utrzymania istniejącej obsługi komunikacyjnej, zatem bez linii tramwajowej. Dodatkowo miasto stawia sobie inne priorytety rozwoju sieci komunikacyjnej. Oprócz budowy Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju na Prawobrzeżu. W pierwszej kolejności miasto skupi się do 2013 roku na modernizacji i remontach istniejących torowisk ze środków unijnych – wyjaśniał Piotr Landowski z biura prasowego Urzędu Miasta. Następnie zamierzamy wybudować nowe linie tramwajowe na ul. Mieszka I do ul. Cukrowej i ul. Ku Słońcu w celu przedłużenia istniejącej linii do CHU „Ster”.
Ożywcze przystanki
Zgodnie ze standardami komunikacyjnymi, przystanek powinien się znajdować do jednego kilometra od miejsca zamieszkania. – W takiej odległości się właśnie znajdują od wspomnianych ulic – wyjaśniał Zbigniew Grzeszczuk. Choć nie ulega wątpliwości, że powstanie ich na placu Zgody, skrzyżowaniu ulic Obrońców Stalingradu i Śląskiej oraz Jagiellońskiej i Wojska Polskiego jest potrzebne. To zdecydowanie ożywiłoby teren śródmieścia – podkreśla Robert Łubiński.
Można zauważyć zrozumienie dla pomysłu odbudowy linii tramwajowej w śródmieściu jako elementu ożywiającego tą część miasta. Jednakże musi się ona opłacać i być użyteczna.
W najbliższych dniach złożymy w Zarządzie Dróg i Transportu Miejskiego wniosek o sporządzenie prognozy popytu na przewozy na hipotetycznie odbudowanej linii tramwajowej w al. Wojska Polskiego i Obrońców Stalingradu. Poprosimy również o sporządzenie prognozy układu linii i zakładanej częstotliwości kursowania tramwajów. Wykonamy sondę wśród mieszkańców ulic z pytaniem o zapotrzebowanie na nową linię i deklarowaną zgodę na jej budowę. Postaramy się również określić oczekiwaną ilość klientów korzystających z oferty Galerii Kaskada.
Opracowanie "Przemysław Kordylas", "stettinum.pl", 17 lipca 2009 roku
* * *
Wydłużanie miejskich linii - autobusem do Auchana i Warzymic
Od poniedziałku, 20 lipca, mimo wakacji szczeciński Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego zdecydował się wznowić kursy autobusów „61 bis", który teraz ma dojeżdżać aż do hipermarketu Auchan. Niewykluczone, że za dwa lub trzy miesiące ze Szczecina miejską komunikacją będzie się można już dostać do kilku miejscowości gminy Kołbaskowo
Do tej pory autobusy „61bis" jeździły od pl. Zwycięstwa do ul.
Południowej tylko w czasie roku akademickiego. Linia ułatwia studentom dojazd do wydziałów Uniwersytetu Szczecińskiego przy ul. Cukrowej i Krakowskiej. Teraz na dogodniejszy dojazd mogą też liczyć niezmotoryzowani klienci, którzy chcieliby wybrać się na zakupy do Auchana, oraz jego pracownicy.
Uruchomienie autobusu właściciele Auchana rozważali jeszcze przed jego otwarciem. Po przeprowadzeniu sondażowych ankiet okazało się, że taki bezpośredni transport jest potrzebny. Do tej pory praktycznie
nie zapuszczały się tam na zakupy osoby, które nie mają aut.
ZDiTM zmienił jednocześnie rozkład jazdy linii „61bis" i częściowo samą trasę. Ta wydłużona
wiedzie od pi. Zwycięstwa - Piastów - Mieszka I - Cukrową - Radomską - Południową - Autostradą Poznańską do przystanku Ustowo Auchan na terenie centrum handlowego. Powrót: Autostrada Poznańska
- Cukrowa - Południowa - Mieszka I - Piastów - Krzywoustego - pl. Zwycięstwa.
W okresach przerw akademickich oraz w soboty i niedziele (poza dniami niehandlowymi) koszty utrzymania linii poniesie Auchan. Autobusy kursować będą we wszystkie dni tygodnia, oprócz dni ustawowo objętych zakazem handlu. Obowiązywać w nich będzie ten sam cennik biletowy, jak na pozostałych liniach.
Prawdopodobnie od jesieni do swoich domów autobusami miejskimi będą mogli też dojechać mieszkańcy m.in. Przecławia, Warzymic i Będargowa, miejscowości leżących w graniczącej ze Szczecinem gminie Kołbaskowo. Jeżeli negocjacje między jej władzami i ZDiTM-em zakończą się pomyślnie, to stanie się tak we wrześniu, najpóźniej w październiku.
Trwają rozmowy na temat wydłużenia trasy kursowania autobusu od Uniwersytetu Szczecińskiego, tak
by możliwa była obsługa właśnie Przecławia, Warzymic i Będargowa - potwierdza Irena Starosta z ZDiTM. Autobus kursowałby raz na godzinę. Zasady rozliczania się są jeszcze przedmiotem negocjacji, stąd nie możemy na razie podać szczegółów.
Opracowanie "Mirosław Winconek", "Kurier Szczeciński", 16 lipca 2009 roku
* * *
Tramwaje na ulicę Kolumba wrócą w piątek
Po ponad dwutygodniowej przerwie jest szansa, że tramwaje wrócą w końcu na ul. Kolumba. Prawdopodobnie w piątek
30 czerwca na ul. Kolumba doszło do awarii kolektora kanalizacyjnego podczas prac wykonywanych w ramach programu "Poprawa jakości wody w Szczecinie", co spowodowało zapadnięcie się części jezdni. Wstrzymano ruch tramwajów linii nr 3 i 6. Teraz "trójka" i "szóstka" jadące w kierunku Pomorzan zawracają już na ul. Dworcowej. Zamiast nich przez Kolumba jeździ autobus nr 836, a na ulicy obowiązuje ruch wahadłowy.
Początkowo prace miały potrwać dwa dni, następnie termin ten przeciągnął się do tygodnia, a po blisko dwóch tramwaje wciąż nie jeżdżą.
We wtorek rano wykonane zostaną badania, które sprawdzą wytrzymałość naprawianej konstrukcji podłoża - tłumaczy inżynier Ewa Nowicka z Hydrobudowy, wykonawcy napraw. - Jeśli wyniki będą pozytywne, to rozpocznie się asfaltowanie. Nasza firma robi wszystko, aby ulica była przejezdna dla tramwajów już od środy.
Więcej czasu daje sobie Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego. Przewidywany termin otwarcia ul. Kolumba to 17 czerwca - usłyszeliśmy.
Opracowanie "wbl", "Gazeta Wyborcza", 15 lipca 2009 roku
* * *
Trzeba odnowić tabor
Stan techniczny świnoujskich autobusów jest zły. Nie lepiej jest z sypiącą się bazą Komunikacji Autobusowej przy ul. Kołłątaja. Miasto chciałoby pozyskać na autobusy i bazę środki z Regionalnego Programu Operacyjnego, ale Urząd Marszałkowski jak na razie nie podał jeszcze terminu naboru
Niedawno wycofany został jeden z wysłużonych Jelczów. Następny pojazd tej marki - na pewno nie przejdzie pomyślnie kontroli. W tej chwili w Świnoujściu jeżdżą 22 autobusy. Średnia wieku 10 jelczów to 21 lat, a czterech autobusów marki Autosan i ośmiu autobusów marki Man - 14 lat. Komfort jazdy tymi pojazdami z roku na rok pogarsza się.
Problemem jest także baza. Pracownicy mają trudne warunki socjalne. Nie ma także myjni z prawdziwego zdarzenia i stacji kontroli pojazdów. Badania autobusy przechodzą w Wolinie. Sama baza - otoczona blokami - jest uciążliwa dla mieszkańców.
Szacunkowy koszt budowy nowej bazy i zakupu autobusów to ok. 30 milionów złotych. Przedsięwzięcie to można zrealizować przy udziale środków z RPO. Maksymalnie można dostać 50 procent dofinansowania.
W przypadku, gdyby udało się pozyskać te pieniądze, to nowa baza powstałaby przed oczyszczalnią ścieków przy ul. Nowokarsiborskiej - mówi Kazimierz Reimus, dyrektor Komunikacji Autobusowej w Świnoujściu. W projekcie przewidziano m.in. stację kontroli pojazdów. Mogłyby z niej korzystać także pojazdy firm odpowiedzialnych za czystość w mieście, Portu Handlowego Świnoujście, czy inne ważne zakłady usługowo-przemysłowe. Nasza spółka by na tym zarabiała.
Urząd Marszałkowski nie podał jak na razie terminu naboru. W związku z tym trudno przewidzieć, kiedy baza miałaby powstać. Mogłoby to potrwać nawet kilka lat. Zdaniem prezydenta Janusza Żmurkiewicza, miasta nie stać na sfinansowanie tej inwestycji wyłącznie z pieniędzy budżetu miasta.
W świnoujskim magistracie zastępca prezydenta Andrzej Szczodry poprowadził seminarium dotyczące przyszłości komunikacji autobusowej w mieście. Są różne scenariusze jej rozwoju. Nie wyklucza się, że spółka mogłaby zostać przekazana kiedyś prywatnemu inwestorowi. W trakcie seminarium radny Stanisław Możejko stwierdził, że można by wziąć 10 autobusów w leasing, a później - w ramach RPO - je kupić. Ten wariant jest możliwy. Musimy jednak poczekać na szczegóły dotyczące naboru wniosków - stwierdził A. Szczodry.
Opracowanie "Bartosz Turlejski", "Kurier Szczeciński", 12 lipca 2009 roku
* * *
Awaria na ulicy Kolumba. Tramwaje wrócą najwcześniej za tydzień
Jeszcze co najmniej przez tydzień na ulicy Kolumba nie będą kursować tramwaje. Już po raz trzeci termin puszczenia tramwajów jest przesuwany
Awaria wydarzyła się dwa tygodnie temu. Do Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie trafiła właśnie prośba wykonawcy o kolejne przedłużenie czasu kursowania komunikacji zastępczej.
Hydrobudowa wystąpiła do ZDiTM z prośbą o przedłużenie wstrzymania komunikacji tramwajowej linii 3 i 6 i uruchomienie komunikacji zastępczej do piątku, 17 lipca - potwierdza Marta Kwiecień- Zwierzyńska z ZDiTM.
Autobusy zastąpiły tramwaje, bo dwa tygodnie temu zapadł się fragment torowiska. Nikomu nic się nie stało. Awaria ma zawiązek z pracami wykonywanymi pod jezdnią w ramach programu "Poprawa jakości wody w Szczecinie". Trwają tam próby przewiertu pod jezdnią, aby połączyć kolektory kanalizacyjne.
Zastępcze autobusy kursują na trasie Brama Portowa-Pomorzany. Tramwaje jadące w kierunku Pomorzan dojeżdżają jedynie do ulicy Dworcowej i tam zawracają. Ulicą Kolumba mogą jeździć samochody, ale ruch jest sterowany wahadłowo. Warto wyjechać z domu wcześniej, bo tworzą się spore korki.
Opracowanie "mp", "Głos Szczeciński", 9 lipca 2009 roku
* * *
Kłopoty na ulicy Kolumba. Tramwaje wrócą najwcześniej w czwartek
Najwcześniej w czwartek ulicą Kolumba znów pojadą tramwaje. Szybciej nie da się naprawić zapadniętej jezdni i torowiska. Informację potwierdziliśmy wczoraj u wykonawcy i w Zarządzie Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie
Z informacji uzyskanych od przedstawiciela Hydrobudowy 9 wynika, że wznowienie ruchu tramwajowego przez ul. Kolumba planowane jest na czwartek lub piątek - mówi Marta Kwiecień-Zwierzyńska z ZDiTM.
Obecnie trwają prace nad wzmocnieniem jezdni i naprawa torowiska. Fragment jezdni zapadł się w ubiegłym tygodniu. Nikomu nic się nie stało.
Tramwaje zastąpiła komunikacja autobusowa. Samochody mogą jeździć, ale ruch jest sterowany wahadłowo. Warto wyjechać z domu wcześniej, bo tworzą się spore korki.
Zapadnięcie się płyty na jezdni spowodowały prace przy wykonywaniu przewiertu pod jezdnią. Trwają tam próby połączenia kolektorów kanalizacyjnych. Prace prowadzone są w ramach programu "Poprawa jakości wody w Szczecinie".
Mimo naprawienia jezdni nadal będą trwały prace pod jej powierzchnią. Według fachowców, potrwają długo, gdyż teren jest trudny. Wiertło służące do wykonania przewiertu napotyka na przeszkody. To już druga taka awaria na ul. Kolumba związana z tą inwestycją. Dlatego pracownicy Hydrobudowy muszą tak naprawić jezdnię, aby nie doszło do kolejnego zapadnięcia się torowiska.
Do czwartku zastępcze autobusy będą kursować na trasie Brama Portowa-Pomorzany. Tramwaje jadące w kierunku Pomorzan dojeżdżają jedynie do ulicy Dworcowej i tam zawracają.
Opracowanie "Mariusz Parkitny ", "Głos Szczeciński", 7 lipca 2009 roku
* * *
Czekaj tatka latka - petycja o remont Arkońskiej bez szans
Prawie 4 tysiące podpisów zebrali radni Rady Osiedla Arkonskie-Niemierzyn pod petycją, w której domagają się jak najszybszego rozpoczęcia remontu ciągu ulic Niemierzyńska-Arkońska-Spacerowa. Jak się dowiedzieliśmy, nie wpłynie to jednak na decyzję miasta. Na modernizację nie ma więc co liczyć ani w przyszłym roku, ani nawet za dwa lata.
Remont ulic łączących Niebuszewo z al. Wojska Polskiego miał się zacząć jeszcze w tym roku. Ustalono, że ich modernizacja zbiegnie się z budową obwodnicy śródmiejskiej - następny jej odcinek ma bowiem prowadzić od ul. Krasińskiego właśnie do ul. Arkońskiej. Okazuje się jednak, że budowa obwodnicy rozpocznie się przynajmniej z półrocznym poślizgiem. A to oznacza, że modernizacja ul. Arkońskiej również się opóźni. Jak się dowiedzieliśmy, w tym roku będzie gotowy tylko projekt. Prace zaczną się nie prędzej niż po 2013 r.
Do tego czasu ulica się rozsypie - martwi się Maria Myśliwiec, przewodnicząca RO Arkońskie-Niemierzyn. Już dzisiaj jest praktycznie nieprzejezdna. Nie wytrzyma kolejnych lat bez gruntownej naprawy! Bo choć kierowcy unikają jak mogą przejazdu ul. Arkońską, to i tak ruch jest tu bardzo duży. Ulica jest doskonałym skrótem - łączy bowiem Niebuszewo z al. Wojska
Polskiego. Poza tym dojeżdża się nią do największego szpitala w regionie, siedziby NFZ i pobliskich osiedli.
Ul. Arkońską czeka na remont już od ponad dwudziestu lat - dlatego jest w tak fatalnym stanie. Miasto
jednak wciąż zadowala się doraźnym łataniem dziur i niewiele już dającymi naprawami torowiska. Po
niedawnej likwidacji Wojewódzkiej Przychodni Specjalistycznej i przeniesieniu wszystkich jej poradni do
pomieszczeń szpitala wojewódzkiego, ruch tu jeszcze się wzmógł. Poza tym m.in. z tego powodu przy szpitalu i wzdłuż całej ulicy praktycznie nie ma szans na znalezienie wolnego miejsca do zaparkowania.
Mieszkańcy Arkońskiej i Niemierzyńskiej nie chcą już dłużej czekać na remont ich ulicy. Na wieść o kolejnym przesunięciu w czasie jej modernizacji zorganizowali akcję zbierania podpisów pod petycją do władz miasta i regionu. Zebrali prawie 4 tys. głosów. Dziś petycje z podpisami trafią do prezydenta Szczecina, marszałka województwa i zachodniopomorskiego wojewody.
Jeśli decydenci zlekceważą wolę szczecinian, zorganizujemy kolejną akcję - zapewnia Maria Myśliwiec. Będziemy dalej walczyć. Nie popuścimy!
Opracowanie "Leszek Wójcik", "Kurier Szczeciński", 7 lipca 2009 roku
* * *
W sześć miesięcy kupiliśmy ponad 10 000 000 biletów
Od stycznia do czerwca sprzedano ponad 10 milionów tradycyjnych biletów. Jak widać, cieszą się one znacznie większym zainteresowaniem
Pisaliśmy dziś o moBILETACH, które można kupić przez komórkę. Przez pół roku, czyli od czasu możliwości ich kupna, skorzystało z nich zaledwie 6 tys. osób.
Znacznie większym zainteresowaniem cieszą się bilety kupowane tradycyjnie. W ciągu pół roku sprzedanych zostało 10.602.415 sztuk biletów jednorazowych czasowych i dobowych na kwotę 20.626.374,60 zł - mówi Marta Kwiecień-Zwierzyńska, rzecznik Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. W porównaniu ze sprzedażą biletów papierowych ilość sprzedanych biletów za pomocą systemu moBILET jest niewielka, ale należy pamiętać, że wprowadzenie systemu moBILET miało za zadanie zwiększenie dostępności do zakupu biletu. Był to główny cel wprowadzenia tej usługi.
Opracowanie "Magda_Ratajczak", "Moje Miasto", 3 lipca 2009 roku
* * *
Bilet przez telefon wielkim niewypałem
Szumna kampania promocyjna i działania, które miały zachęcić szczecinian do korzystania z usługi moBILET okazały się klapą. Przez pół roku bilet przez komórkę kupiło niecałe 6 tys. osób
Z moBILETU można korzystać od 15 stycznia. Jak wynika z danych Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego, do 30 czerwca sprzedano ich 5904 na łączną kwotę 12.995,80 zł.
Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego tłumaczy, że system nie ma za zadanie zwiększyć sprzedaż biletów, tylko umożliwić większą ich dostępność. Przyznaje jednocześnie, że usługa nie cieszy się zainteresowaniem pasażerów.
Sprzedaż biletów za pomocą systemu moBILET jest niewielka w porównaniu ze sprzedażą biletów ogółem – przyznaje Marta Kwiecień-Zwierzyńska. Byliśmy jednak na to przygotowani.
Jeszcze dzisiaj ZDiTM ma nas poinformować, ile papierowych biletów sprzedawanych jest w naszym mieście.
Opracowanie "Magda_Ratajczak", "Moje Miasto", 3 lipca 2009 roku
* * *
W szczecińskich autobusach jak w saunie
W Szczecinie jest 18 autobusów klimatyzowanych. Szczęśliwi ci, którzy na nie trafili. Innym nie jest łatwo...
Dlaczego w takie dni jak ostatnio do obsługi pasażerów są podstawianie autobusy sauny - pyta w liście do redakcji Marcin Kowalski, nasz Internauta. Praktycznie bez otwieranych okien. Mowa o MAN-ach na liniach np. 79, 73z i d. Najdłuższych tras w mieście nie da się wytrzymać, klimatyzacji tam nie ma. Może można chociaż jakąś reklamę tam z boku nakleić, żeby słońce nie grzało. W takich warunkach nikt nie powinien nawet kasować biletów!
Około południa na przystanku przy ul. Wyszyńskiego nie ma większego tłoku. Podjeżdża "siódemka", bilet skasowany, można jechać. Wszystkie małe okna otwarte. Jest ich sporo, więc podczas jazdy, kiedy wlatuje powietrze można wytrzymać. Gorzej jest jednak, kiedy tramwaj zatrzymuje się na przystanku. Po kilku chwilach czuć jak ubranie zaczyna przyklejać się do ciała.
Wsiada mężczyzna z plecakiem. Pewnie jemu też jest gorąco – myślę i robię zdjęcie, ale pan nagle obraca się i mówi: "Bilety do kontroli!". Poddaję się nakazowi i rezygnując z zamiaru rozmowy na temat komfortu jazdy, jadę dalej.
Na przystanku na Basenie Górniczym na autobusy czeka się w prażącym słońcu. Nie ma wiat. Zaraz potem trzeba wsiąść do równie nagrzanego autobusu. A tam... tak jak pisze nasz internauta po jednym otwieranym oknie z każdej strony i zamknięty szyberdach. Podróż w głąb Prawobrzeża okazuje się nie lada wyczynem. Otwarte okienka dają niewiele przewiewu. Koszmar.
W drodze powrotnej napotykam pana, któremu było tak ciepło, że zdecydował się zdjąć "górę".
Szczęśliwie dojeżdżam do bazy. Chwytam za telefon. Okazuje się, że przewoźnik SPA "Klonowica" nie ma wcale autobusów z klimatyzacją, nowe Solarisy są do niej przystosowane, ale nie została zakupiona. SPPK też takich nie ma. Najlepiej wypada SPA Dąbie.
Mamy 18 autobusów z klimatyzacją, która podczas wysokich temperatur na zewnątrz jest włączana. Wszystkie są sprawne - mówi Włodzimierz Sołtysiak, szef Szczecińskiego Przedsiębiorstwa Autobusowego Dąbie. Wszystkie kupowane przez nas autobusy będą miały klimatyzację. Koszt takiego pojazdu jest większy o 60 tys. zł. Myślę, że za dwa lata połowa naszego taboru będzie składała się z klimatyzowanych autobusów.
Autobusy jeżdżą na różnych trasach w różnych porach. Można je poznać po charakterystycznej skrzynce na dachu. Okna w takich pojazdach przy włączonej klimatyzacji, która ustawiona jest na 22 stopnie Celsjusza są automatycznie zamknięte. Pasażer nie może ich otworzyć.
Jeśli chodzi o przyciemnianie szyb i reklamy, to do tej pory było wiele skarg na nie - dodaje Sołtysiak. Dlatego możliwe są tylko z jednej strony pojazdu. Pojazdy, które nie mają klimatyzacji spełniają wszystkie normy, dlatego nie można powiedzieć, że mają za mało otwieranych okien.
Opracowanie "Anna_M", "Moje Miasto", 2 lipca 2009 roku
* * *
Groźne skrzyżowania
Żeby w pełni usprawnić ruch samochodów na szczecińskich ulicach należałoby wydać astronomiczne sumy. Niektóre skrzyżowania nie wymagają jednak wysokich nakładów finansowych, a jedynie drobnych ulepszeń. Na które miejsca kierowcy narzekają najbardziej?
Najmniej kosztowne, a znacznie ułatwiające przejazd prace wypadałoby wykonać na skrzyżowaniu ul. Mieszka I z Wierzbową. Póki co, skręcić w lewo da się z zaledwie jednego pasa. Zatorów łatwo można uniknąć. Wystarczy umożliwić ten manewr również ze środkowego pasa. Zbieżną sytuację mamy na skrzyżowaniu ul. Wilczej z Przyjaciół Żołnierza. Drobna korekta usprawniłaby ruch i zapobiegła wielu kolizjom - mówi nadkom. Maciej Kordziński z sekcji ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie.
Niebezpiecznych skrzyżowań jest w Szczecinie mnóstwo. W sprawie niektórych punktów policja regularnie interweniuje, przekonuje o konieczności zmian. Czasami długimi miesiącami sugestie czekają na rozważenie, często - nawet jeśli urzędnicy dostrzegają przymus przebudowy - jest ona przesuwana w czasie z powodu deficytu budżetowego. W tej chwili funkcjonariusze widzą potrzebę przebudowy i modernizacji sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniach: Szeroka-Modra, Żołnierska-Szeroka, Szosa Stargardzka-Balińskiego, Hoża-Obotrycka. Na usprawnienie czekają też światła na Dubois-Łady oraz Kolumba-Tama Pomorzańska.
Groźne miejsca to także te, gdzie jest spory ruch pieszych. Zdaniem policji, na ul. Jana z Kolna, w sąsiedztwie Teatru Polskiego, wystarczy zamontować sygnalizację świetlną, by uniknąć potrąceń, które ze względu na prędkość jadących tu samochodów, bywają śmiertelne. Mówi się, że inwestycja ma być zrealizowana jeszcze w tym roku.
Z powodu dużej liczby pieszych należałoby również przebudować ul. Gdańską. Kładki w rejonie Basenu Górniczego i Parnicy ograniczyłyby liczbę niebezpiecznych sytuacji. Konsultacje w tej sprawie trwają. Inna planowana inwestycja, jaka znacząco ma usprawnić ruch, to budowa ronda na skrzyżowaniu ul: Dąbskiej, Pszennej i Chłopskiej. Prawdopodobnie prace rozpoczną się też na przecięciu ul. Mickiewicza, Wernyhory i Reduty Ordona.
W tym ostatnim miejscu nagminnie jest wymuszane pierwszeństwo. Błędy są spowodowane olbrzymim ruchem, dodatkowo przez jezdnię przebiega torowisko tramwajowe - kontynuuje nadkom. M. Kordziński. Głosów wołających o usprawnienie nie brakuje też w kwestii krzyżówki ul. Jagiellońskiej i Śląskiej. Nie ma tu sygnalizacji, dlatego zdarzają się wymuszenia będące następstwem ograniczonej - z powodu ilości parkujących aut - widoczności.
Opracowanie "Anna Choroszko", "24Kurier.pl", 1 lipca 2009 roku
* * *
Za tydzień powróci ruch na Kolumba
Tramwaje nie będą jeździły tą ulicą przynajmniej do najbliższego wtorku. Czy jezdnia będzie stabilna? Wszystko wskazuje na to, że nie. Przynajmniej przez najbliższych kilka tygodni
Od jutra wykonawca przystąpi do prac wzmacniających podbudowę drogi - mówi Tomasz Makowski z Zakładu Wodociągów i Kanalizacji. Będą się starać, żeby ZDiTM jak najszybciej dopuścił ulicę do ruchu tramwajowego.
Niestety, jak się dowiadujemy, nawierzchnia ulicy zostanie naprawiona tylko prowizorycznie, ponieważ cały czas w tym miejscu trwają prace kanalizacyjne, które powodują wstrząsy i mogą spowodować nowe uszkodzenia. Dlatego wykonawca zamierza naprawić jezdnię dopiero po zakończonych pracach.
Zła wiadomość jest taka, że prace te będą trwały przez kilka najbliższych tygodni. Kto wie ile jeszcze razy może się zapaść jezdnia. I kto wie, jak długo faktycznie tramwaje nie będą tamtędy jeździły.
Ruch tramwajowy na ul. Kolumba zostanie przywrócony najprawdopodobniej 7 lipca 2009 r. Do tego czasu trasą linii 3 i 6 kursować będzie komunikacja zastępcza (836).
Opracowanie "Małgorzata Klimczak", "Moje Miasto", 1 lipca 2009 roku
* * *
|



|