Menu


1879-1929


Lata 20-40 XX wieku


Lata 50–80 XX wieku

Wydarzenia w komunikacji w 2007 roku.


Prasa informuje - lipiec







* * *

Parkingi w czasie regat

10 specjalnych parkingów na ponad 4,5 tysiąca pojazdów oraz dwie trasy rowerowe przygotował Szczecin na czas imprezy.

Zmotoryzowani, którzy odwiedzą Szczecin podczas finału The Tall Ships’ Races 2007 mogą pozostawić swój pojazd na jednym z dziesięciu parkingów przygotowanych przez władze miasta. Każdy z nich będzie miał pracowników odpowiedzialnych za utrzymanie porządku na jego terenie. W sumie czeka 4416 miejsc na samochody osobowe i 170 stanowisk dla autobusów.
Tutaj można zostawić samochód:
* Parking przy ul. Hryniewieckiego (na terenie Zarządu Portów Morskich Szczecin – Świnoujście - 110 miejsc dla autobusów;
* pod Estakadą Pomorską na ul. Gdańskiej - 195 miejsc;
* przy ul. Gdańskiej (teren Zarządu Portów Morskich Szczecin - Świnoujście) - 500 miejsc;
* przy ul. Gdańskiej (w pobliżu pętli tramwajowej Basen Górniczy) - 288 miejsc;
* przy ul. Struga (teren Centrum Wystawienniczego TOP-SHOPPING - 380 miejsc;
* parking na terenie Międzynarodowyh Targów Szczecińskich orz ul. Struga 8 - 660 miejsc;
* parkingi pomiędzy ulicami wspomagającymi ul. Struga (4 istniejące + 1 wybudowany) - łącznie 614 miejsc;
* przy ul. Twardowskiego (na terenie firmy DOMAR Sp. z o.o.) - 18 miejsc dla autokarów;
* przy ul. Bronowickiej - 297 miejsc;
* ulica Taczaka - 42 stanowiska dla autobusów.
Jeżeli okaże się, że zabraknie miejsc miasto odda do użytku jeszcze 19 rezerwowych parkingów. Największy z nich będzie na lotnisku w Dąbiu (1500 miejsc).
Mamy dobrą wiadomość dla rowerzystów. Są dwa parkingi dla rowerów. Pierwszy mieści się przy Małej Odrzańskiej, a drugi umieszczono na boisku Liceum Ogólnokształcącego nr 2 przy ulicy H. Pobożnego. Oprócz tego do dyspozycji rowerzystów oddano dwie trasy: z Dworca Głównego na teren imprezy oraz z Wałów Chrobrego w kierunku parkingów dla rowerów.

Opracowanie: "Marcin Niedziółka", "Moje Miasto", 31 lipca 2007 rok

* * *

Więcej kontrolerów w transporcie miejskim

W szczecińskich autobusach i tramwajach będzie więcej kontrolerów biletowych.
Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego zatrudnił właśnie 3 nowe osoby, trzy kolejne, już przeszkolone mają jutro podpisać umowy o pracę.
W dziale kontroli biletów jest jeszcze dodatkowych 14 etatów - mówi Andrzej Kuc z ZDiTM-u. Część kontrolerów odeszła z pracy, a poza tym ZDiTM ma w planach rozbudowę działu. Docelowo w Szczecinie pracować będzie 60 kontrolerów.

Opracowanie: "Magdalena Nieniewska ", "Polskie Radio Szczecin", 31 lipca 2007 rok

* * *

"Szczecin nie kończy się w Podjuchach!" - Zmiany w komunikacji

Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego szykuje na październik zmiany w kursowaniu linii autobusowych. Część tych zmian wywołuje protesty szczecinian. Z decyzją urzędników nie chcą się np. zgodzić mieszkańcy dzielnicy Żydowce-Klucz.
Do Basenu Górniczego możemy dojechać tylko liniami 55, do Dąbia - linią 64 - mówi pani Violetta. Jesienią linia 64 ma być nam odebrana. A to nas skazuje na autobusy jednej linii, które docierają do nas trzy razy na godzinę. To nie wszystko - linia 55 zostanie skrócona i część mieszkańców naszego osiedla będzie musiała daleko iść do przystanku.
Emocje budzi także fakt, że o planowanych zmianach mieszkańcy dowiedzieli się dzięki poczcie pantoflowej. Stąd podejrzenie, że urzędnicy zamierzali ich postawić przed faktem dokonanym. Marta Kwiecień-Zwierzyńska z ZDiTM-u odpiera te zarzuty.
Informacje o zmianach wkrótce pojawią się na naszej stronie internetowej oraz na przystankach - uspokaja. To prawda, że kurs linii 55 zostanie skrócony do pętli Klucz, z pominięciem przystanków na odcinku Klucz-Autostrada. A autobusy linii 64 będą dojeżdżać tylko do Podjuch, ale w godzinach szczytu będą jeździć na starych zasadach. Powakacyjne zmiany dostosowaliśmy do wyników badań potoków pasażerskich i napełnień autobusów. Pani Violetty to jednak nie przekonuje.
Przepełnione autobusy nr 55 przyjeżdżają co 20 minut, podczas gdy np. wozy linii 75 jadą jeden za drugim - mówi. Problem polega na tym, że komunikacja miejska jest ułożona nie najlepiej, a nie na tym, że nie potrzebujemy autobusów. Jesteśmy systematycznie odcinani od centrum Szczecina. Wcześniej odebrano nam linię 61. Wtedy nikt nie protestował, ale teraz nie zamierzamy czekać biernie na zmiany. Są dwie sprawy, o których trzeba mówić głośno, tak, żeby usłyszeli to urzędnicy. Po pierwsze, Szczecin nie kończy się w Podjuchach. Po drugie, nie wszyscy mieszkańcy osiedla Żydowce-Klucz jeżdżą samochodami. Może kiedy władze uświadomią sobie te dwie prawdy, to zrewidują swoje pomysły.
Jak twierdzi pani Violetta, jej sąsiedzi zgodziliby się na to, żeby obsługiwał ich mniejszy autobus. Według niej, byłoby to salomonowe rozwiązanie: ZDiTM by zaoszczędził, a mieszkańcy nie czuliby się lekceważeni.
* * *
ZDiTM zamierza po wakacjach dokonać zmian także na innych liniach komunikacyjnych. A to oznacza, że podobne kontrowersje pojawią się nie tylko w zapomnianych dzielnicach gdzieś za Podjuchami...

Opracowanie: "as", "Kurier Szczeciński", 31 lipca 2007 rok

* * *

Rondo na Gumieńcach: Zamknięta ulica i korki

Pasażerowie komunikacji miejskiej i kierowcy byli rano zaskoczeni. Wykonawca robót na rondzie zamknął ulicę w kierunku centrum. Cały dzień tworzyły się tam gigantyczne korki.
Organizacja ruchu została zmieniona, bo od dziś kładziona jest kolejna warstwa asfaltu. Przejezdna jest tylko droga w kierunku Mierzyna. Niestety wykonawca nie puścił ruchu w obie strony jednym pasem, jak to było do tej pory i praktycznie wyjazd z Gumieniec w stronę Centrum nie istniał.
Od rana tworzyły się potężne korki. Zablokowana była ul. Kwiatowa, Wrocławska, Wierzbowa, Hrubieszowska i Spiska. W godzinach popołudniowych korek był jeszcze większy. Od godz. 16 zablokowane były wszystkie ulice w rejonie ronda: Okulickiego, Wrocławska, Kingi, Kwiatowa. Ci, którzy próbowali dojechać na Gumieńce od strony ul. Topolowej także tam stali w korkach.
Mieszkańcy są oburzeni: - Nikt nie poinformował nas o zmianie ruchu. Nie było żadnej informacji a na ulicach nie ma tablic informacyjnych o tym jak się poruszać - mówi jeden z mieszkańców ul. Ku Słońcu, który nie mógł w poniedziałek wydostać się z własnej dzielnicy. Oburzony zadzwonił do "Gazety".
Katastrofa! Całe Gumieńce są zakorkowane. Jest gorzej niż kilka tygodni temu, gdy najwięcej kopali. W korku stoją nawet tramwaje w stronę centrum! - napisał około godz. 17.30 w mailu jeden z czytelników.
Kłopot mają korzystający z autobusów. Zmieniono trasę linii: 53, 60, 853, 528 i 529. Jadąc od strony stoczni trzeba wysiąść przed rondem, przejść przez nie i przesiąść się w inny autobus, który zawiezie nas w kierunku Pomorzan. Przesiadka jest konieczna przy podróży w przeciwnym kierunku (ul. Derdowskiego nadal jest zamknięta).
Pasażerowie z biletem miesięcznym na linię 53 mogą jeździć też linią 853. Pasażerowie posiadający bilety miesięczne na linię 60, linią 853 do pętli przy ul. Cukrowej.
Wykonawca, firma Energopol Szczecina SA zapewnia, że utrudnienia potrwają "tylko" dwa dni.

Opracowanie: "ola", "Gazeta Wyborcza", 30 lipca 2007 rok

* * *

Ma być nowa wiata przy Dworcu Głównym

Kilka dni temu na przystanku przy Dworcu Głównym została zdemontowana wiata. Pasażerowie autobusów 75 i 61 nie mają gdzie schować się przed deszczem i wiatrem.
Pracujący w pobliżu sprzedawcy, a także kierowcy autobusów uważają, że wiatę zlikwidowano, bo przebywali w niej bezdomni.
Nie pomagały interwencje policji czy straży miejskiej. Choć wiata stała to nie było możliwości, by z niej skorzystać. Bezdomni nie przyczynili się do jej demontażu - informuje Anna Grabowska z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. W to miejsce zostanie postawiona nowa, lepsza wiata.
Nowa wiata stanie przy dworcu w ciągu 2-3 dni. Pasażerów to jednak nie cieszy. Uważają, że znów wrócą do niej bezdomni.

Opracowanie: "Magdalena Nieniewska ", "Polskie Radio Szczecin", 30 lipca 2007 rok

* * *

Wygodniej z Podjuch na Słoneczne. Dziękujemy.

Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego wprowadzi zmiany do rozkładu jazdy autobusu linii nr 66. Od października autobus będzie kursował częściej.
Od dwóch tygodni zajmujemy się kłopotami komunikacyjnymi mieszkańców Podjuch. Większość z nich ma duże problemy z dojechaniem do kościoła, sklepu, pracy czy szkoły, bo autobus którym muszą jechać kursuje zbyt rzadko. Nasi Czytelnicy skarżą się głównie na rozkład jazdy linii nr 66 i 55 bis. Oba autobusy jeżdżą bardzo rzadko i tylko w niektóre godziny. W weekendy i dni świąteczne w ogóle nie kursują.
Trudno jest gdziekolwiek się dostać – skarży się pani Marta, jedna z mieszkanek Podjuch. Gdyby autobusy jeździły częściej, ułatwiłoby to nam wszystkim życie. Nie tylko osobom starszym, które pieszo nigdzie nie dojdą, ale także młodym. W szczególności tym, którzy uczą się poza naszą dzielnicą.
Tydzień temu jedna z naszych Czytelniczek razem z synem wpadła na pomysł, który mógłby rozwiązać problemy mieszkańców. Opracowała trasę nowej linii.
Chcemy, aby połączono autobus linii nr 66 z autobusem linii nr 55 bis – tłumaczyła nam pani Ewa Zając. Dzięki temu Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego zaoszczędzone na jednej linii pieniądze mógłby przeznaczyć na zwiększenie częstotliwości kursowania nowego autobusu.
Autobus linii nr 66 jest jedynym bezpośrednim połączeniem z Żydowiec na os. Bukowego. Dzięki niemu na osiedla można dojechać szybko i wygodnie. Linia 55 bis jest zaś jedynym autobusem, który kursuje na tzw. „górki”, czyli na ul. Smoczą i Przewiewną. Jak mówią Czytelnicy, mieszkają tam głównie ludzie starsi, dla których brak kursów autobusu w soboty i niedziele jest dużym utrudnieniem. Z pomysłem pani Ewy i jej syna udaliśmy się do ZDiTM. Projekt przedstawiliśmy Markowi Kośla, który obiecał, że zapozna się z nim i sprawdzi czy połączenie linii nr 66 i 55 bis jest możliwe.
Nasi pracownicy jeszcze badają rozkłady jazdy obu autobusów – mówi Kośla. Sprawdzamy czy jest możliwe ich połączenie. Myślę, że za tydzień będziemy mogli dać jednoznaczną odpowiedź.
Mimo że nie wiadomo czy pomysł pani Ewy uzyska aprobatę ZDiTM jedno jest pewne już dziś - autobus linii nr 66 będzie jeździł częściej. - Chcemy załatać dziurę, która teraz istnieje w rozkładzie jazdy – mówi Kośla. - Dzięki temu autobus linii nr 66 będzie kursował w każdą godzinę.
Nowy rozkład jazdy zostanie wprowadzony najprawdopodobniej na przełomie września i października.

Opracowanie: "Anna Gawriołek", "Moje Miasto", 29 lipca 2007 rok

* * *

Bezpieczeństwo w ruchu drogowym - Pirat z przymusu?

Policjanci z drogówki zatrzymali tydzień temu w Gryfinie pijanego kierowcę autobusu komunikacji miejskiej. To już w tym roku dziesiąty kierowca, który woził ludzi, będąc na rauszu. Ale piją nie tylko kierowcy zawodowi. Tylko w naszym województwie w ciągu ostatnich sześciu miesięcy zatrzymano ponad 6 tysięcy nietrzeźwych kierowców.
Na ulicach polskich miast jest niebezpiecznie. Kierowcy nie przestrzegają przepisów Prawa o ruchu drogowym - przejeżdżają skrzyżowania na czerwonym świetle, parkują gdzie popadnie, nie stosują się do ograniczeń... Tak jeżdżą również kierowcy zatrudnieni w szczecińskich przedsiębiorstwach przewozowych. Ich najcięższym grzechem jest nieprzepisowa prędkość. Odkryli to dość niedawno inspektorzy Inspektoratu Transportu Drogowego (dzięki nowemu wideorejestratorowi). Okazuje się, że jeżdżą tak, bo... nie mają innego wyjścia - zmusza ich do łamania przepisów rozkład jazdy.
Dlatego złożyliśmy wniosek o zweryfikowanie obecnego rozkładu jazdy, by kierowcy nie musieli przekraczać dopuszczalnych prędkości - tłumaczy Włodzimierz Paliga, Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego. Mam nadzieję, że rozkłady jazdy zmienią się w ciągu kilku najbliższych dni.
Inspektor Paliga spotkał się wczoraj w Lubieszynie (w siedzibie Wojewódzkiego oddziału ITD) z przedstawicielami Urzędu Marszałkowskiego, policjantami z wydziału ruchu drogowego KWP, pracownikami Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego szczecińskiego UM oraz prezesami przedsiębiorstw przewozowych: SPA Dąbie, SPA Klonowica, SPPK Police i PKS Szczecin. Dyskutowali o bezpieczeństwie na drogach. Doszli do wniosku, że kierowcy m.in. powinni się szkolić. Kursy dokształcające ruszą najpóźniej za miesiąc.

Opracowanie: "lw", "Kurier Szczeciński", 27 lipca 2007 rok

* * *

Bo zabrakło kierowców... Urlop na potem

O tym, że w Szczecinie brak kierowców autobusów, piszemy od dawna. Braki na liniach to niemal codzienność. Pracę od ręki może podjąć kilkudziesięciu zawodowych kierowców. Część zatrudnionych musiała nawet zmienić plany urlopowe. Taki sygnał dostaliśmy od nich samych.
Faktycznie, były takie przypadki - przyznaje Krzysztof Putiatycki, prezes Szczecińskiego Przedsiębiorstwa Autobusowego „Klonowica". Ale były to z naszej strony prośby, nie nakazy. Jeśli ktoś miał już zaplanowany urlop, szykował się do wyjazdu, czy opłacił wycieczkę, przyjmowaliśmy to do wiadomości. Znalazło się kilku kierowców, którzy nie mieli konkretnych planów i firma poprosiła ich, by wolne wzięli w innym terminie. Część się na to zgodziła.
W każdej chwili do pracy mogę przyjąć nawet 15 osób - mówi prezes. Braki kadrowe są duże. Kierowcy przekładający urlopy ratują więc firmę. Gdyby liczba niewykonanych kursów wzrosła, do kasy nie wpłynęłaby opłata za usługę i trzeba by zapłacić karę za niewywiązanie się z umowy. To konsekwencje czekające wszystkie spółki autobusowe. I wszystkie narzekają na brak kierowców.
Ja też od ręki zatrudnię 10 - 15 osób, które mają uprawnienia do prowadzenia autobusów - przyznaje Grzegorz Ufniarz, kierownik Działu Przewozów w Szczecińsko-Polickim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym. Ale jesteśmy w nieco lepszej sytuacji, w ostatnim okresie z umowy wywiązujemy się w stu procentach. Firma wprowadziła właśnie podwyżki - najwięcej zyskali najkrócej zatrudnieni, którzy zarabiali niewiele ponad tysiąc złotych. Kierowcy z większym stażem dostali mniej.
Oni mają większą wysługę lat i wyższe premie - dodaje Ufniarz. W dodatku chętnym do pracy dopłaciliśmy do kursu, w zamian zobowiązali się pracować dla nas określony czas. Mamy nadzieję, że w najbliższych miesiącach brak kierowców nam nie grozi. Urlopy odbywają się zgodnie z planem.
Bez zmian wypoczywają też kierowcy w SPA „Dąbie", choć i tam brak rąk do pracy. Codziennie usługi na rzecz firmy świadczy po 30-40 kierowców mających własną działalność gospodarczą. Gdyby byli chętni, tyleż osób zatrudnilibyśmy na stałe - mówi Roman Szok z SPA „Dąbie".
Firmy z Dąbia i Polic są w lepszej sytuacji niż „Klonowica". Obecnie obowiązują wakacyjne rozkłady jazdy, po mieście kursuje mniej autobusów. Tamte spółki wysyłają w trasy po kilka czy kilkanaście pojazdów mniej niż jeszcze w czerwcu. Naszej spółce w wakacje ubywa tylko 1 autobus - tłumaczy prezes SPA „Klonowica", Putiatycki.

Opracowanie: "ToT", "Kurier Szczeciński", 27 lipca 2007 rok

* * *

Jak będziemy jeździć w czasie regat

106 tablic informacyjnych, 270 znaków drogowych, 10 dodatkowych parkingów i 5 bezpłatnych linii komunikacji miejskiej pojawi się na terenie Szczecina podczas finału regat.
 Foto: Archiwum Moje Miasto
Bezpłatne linie autobusowe będą kursowały co 20 minut i będą oznaczone numerami zaczynającymi się od cyfry 8.
8 skrzyżowań będzie miało zmienioną sygnalizację świetlną. Kierowcy będą mogli pokonać określone odcinki w ciągu 120 sekund. W czasie regat zostanie wyłączony z ruchu obszar ograniczony ulicami: Trasa Zamkowa, Matejki, Malczewskiego, Parkowej oraz Nabrzeże Wieleckie od Mostu Długiego do Trasy Zamkowej.
Mieszkańcy tej strefy podczas finału regat nie będą mogli parkować swoich samochodów pod domem, natomiast będzie można wjechać na podwórka.
Zmiany w organizacji ruchu drogowego na terenie miasta zostały podzielone na trzy etapy. Pierwszy etap od 24 lipca do 3 sierpnia to okres przeznaczony na przygotowanie terenu i obiektów związanych z imprezą. Drugi etap od 4 do 7 sierpnia to zmiany na czas trwania imprezy, a ostatni etap po 7 sierpnia to oczyszczanie terenu.

Opracowanie: "Małgorzata Klimczak", "Moje Miasto", 25 lipca 2007 rok

* * *

Będzie wiata! - Asnyka. Na tramwaj pod dachem

Mieszkańcy Niebuszewa, którzy tramwajami dojeżdżają do centrum miasta w końcu będą mieli gdzie schronić się przed deszczem i wiatrem.
Do tej pory osoby, które czekały na tramwaj na przystanku przy ulicy Asnyka, schronienia musiały szukać pod drzewami rosnącymi na skwerku sąsiadującym z przystankiem. Stoję na tym przystanku codziennie, bo stamtąd jeżdżę do pracy – mówi pani Anna z ulicy Kołłątaja, która zawiadomiła nas o problemie. Nie tylko ja, bo w godzinach porannych zawsze stoi tam bardzo dużo ludzi.
W deszczowe dni wszyscy skazani są na moknięcie. Na szczęście rosną tam spore drzewa, pod którymi można się schować, ale chyba nie tak powinny wyglądać przystanki w mieście – denerwuje się kobieta.
O problemie juz od dawna wie Rada Osiedla Niebuszewo-Bolinko. Wnioskowaliśmy do Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego o ustawienie tam wiaty, bo otrzymaliśmy sygnały od mieszkańców, że jest potrzebna – mówi Teresa Jankowska, przewodnicząca RO. Otrzymaliśmy zapewnienie, że wiata tam stanie. Od tego czasu jednak nic się nie zmieniło.
Problemem miał być fakt, że budka miała stanąć na terenie, który nie należy do ZDiTM – na skwerku, którym zarządza Zakład Usług Komunalnych. Wiata zostanie postawiona w tym miejscu do końca lipca – mówi Irena Starosta z ZDiTM. Mieszkańców Niebuszewa taka wiadomość bardzo ucieszyła. Szkoda tylko, że podczas tych ostatnich ulew jej nie było – mówi pani Anna. – Ale jak przyjdzie jesień, to na pewno też się przyda.

Opracowanie: "Paulina Łątka", "Moje Miasto", 25 lipca 2007 rok

* * *

Będą nowe autobusy - na początku nowego roku

Po kilku latach przerwy w Szczecinie pojawią się nowe autobusy. Dostawy czterech pojazdów rozpoczną się na początku przyszłego roku. Na zakup zdecydowało się Szczecińskie Przedsiębiorstwo Autobusowe „Dąbie".
Na ogłoszony kilka miesięcy temu przetarg wpłynęła jedna oferta. Autobusy w ramach leasingu finansowego chce dostarczyć BRE Leasing sp. z o.o. Mają to być pojazdy o długości 12 m, niskopodłogowe z trzema parami drzwi i monitoringiem wnętrza. Wiele wskazuje na to, że będą to wozy marki Solaris, bo taką propozycję złożyła firma leasingowa. Za swoją usługę chce ok. 4 min 879 tys. zł, przewoźnik zarezerwował na ten cel 4 min 880 tys. zł. Płatność ma być dokonana w 84 ratach.
Jeśli komisja przetargowa nie dopatrzy się uchybień, a złożona oferta spełni wszystkie wymogi formalne, w ciągu 60 dni będzie można podpisać umowę.

Opracowanie: "ToT", "Kurier Szczeciński", 23 lipca 2007 rok

* * *

Zmiany w komunikacji

Od dziś zmieniają się trasy autobusów komunikacji miejskiej nr 53 i 60. Powstaje też dodatkowa linia nr 102A.
Zmiany tras autobusów 53 i 60 to efekt przystąpienia przez Energopol do kolejnego etapu budowy ronda u zbiegu ulic Ku Słońcu, Derdowskiego, Europejskiej. Po wprowadzeniu ruchu okrężnego na budowanym rondzie, nastąpi zmiana trasy linii autobusowych - informuje Irena Starosta z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego.
Autobus nr 53 w obu kierunkach pojedzie po częściowo zmienionej trasie, od przystanku „Kmieca” zlokalizowanego na ul. Derdowskiego przez Świerczewską, Santocką, Ku Słońcu do wybudowanego ronda i dalej przez ul. Europejską do przystanku „Ku Słońcu” na ul. Dworskiej. Dalej do Pomorzan autobus jedzie bez zmian. Linia będzie kursowała w oparciu o dotychczas obowiązujący rozkład jazdy.
Z kolei linia nr 60 pojedzie w obu kierunkach od przystanku „Kmieca” na ul. Derdowskiego, Świerczewską, Santocką do ronda i dalej ulicą Okulickiego do przystanku „Kwiatowa”. Trasa od Cukrowej i rozkład jazdy pozostają te same. Zlikwidowany będzie przystanek „Gumieńce” dla obu linii. Nocne autobusy nr 528 i 529 pojadą po dotychczasowej trasie.
Na Skolwinie, na wniosek mieszkańców i rady osiedla, zostanie uruchomiona dodatkowa linia autobusowa kursująca w dni powszednie na trasie od przystanku „Nowy Świat” do przystanku „Górnicza”. Autobus będzie robił nawrót przez pętlę na ul. Pancernej. Linia 102A pojedzie przez ul. Stołczyńską, „Nowy Świat”, Orłowską, Artyleryjską, według specjalnego rozkładu jazdy.

Opracowanie: "mago", "Głos Szczeciński", 23 lipca 2007 rok

* * *

Osiedle odcięte od świata - będzie minibus

Prawie kilometr muszą pokonywać mieszkańcy osiedla Nowy Świat, żeby dotrzeć do najbliższego przystanku autobusowego. Do niedawna zatrzymywały się u nich dwie linie komunikacji miejskiej.
Trzeba je było skierować na zmienioną trasę, bo z powodu robót kanalizacyjnych zamknięto ul.Stołczyńską. Ale od najbliższego poniedziałku na przystanku „Nowy Świat" zatrzyma się autobus zastępczy.
Nie może tak być - denerwuje się mieszkaniec osiedla Nowy Świat. Przecież tutaj mieszkają osoby starsze, które też muszą się dostać do miasta. Pokonanie długiego odcinka do najbliższego przystanku, zwłaszcza w upały, jest dla nich wręcz niemożliwe. A przecież można skierować tu autobus linii 102. Jeździlibyśmy przez Police. Fakt, że teraz nasza ulica nie jest po drodze dla tej linii, ale czy to taki problem dołożyć jej kawałek trasy? Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie przyznaje, że na odcinku między przejazdem na ul. Inwalidzkiej a przystankiem „Nowy Świat" wprowadzono tymczasową organizację ruchu, co doprowadziło do zmiany trasy autobusów linii 102 i 63.
Linie obecnie kursują przez ulice: Inwalidzką, Kamienną, Orłowską. Na ul. Stołczyńskiej - na odcinku od ul. Inwalidzkiej do ul. Orłowskiej -nie przewidziano komunikacji zastępczej. Brak tu pętli nawrotowej dla autobusów - tłumaczy Irena Starosta z ZDiTM.
Pasażerowie muszą więc pokonać 900 metrów do najbliższego przystanku. Ale po wysłuchaniu wniosków mieszkańców i rady osiedla ZDiTM zdecydował, że od 23 bm. w dni powszednie uruchomi połączenie między przystankami „Nowy Świat" a „Górnicza". Mieszkańców do przystanku linii 63 i 102 będzie dowoził minibus linii 102a. Rozkład jazdy minibusów będzie dostępny na stronie internetowej ZDiTM już w piątek.

Opracowanie: "sag", "Kurier Szczeciński", 20 lipca 2007 rok

* * *

Przez słuchawki na uszach wpadła pod tramwaj

Młoda kobieta została w czwartek rano potrącona przez tramwaj. Nie usłyszała nadjeżdżającego pojazdu, bo przez słuchawki słuchała głośnej muzyki.
Do fatalnego w skutkach wypadku doszło po godzinie 8 rano na przejściu dla pieszych przy rondzie Giedroycia (na wysokości pętli autobusowej). Piesza wtargnęła wprost pod "dwunastkę". Z dotychczasowych ustaleń wynika, że przed wejściem na tory nie sprawdziła czy ma wolną drogę, a nadjeżdżającego tramwaju po prostu nie usłyszała. Na uszach miała bowiem słuchawki. Głośna muzyka zagłuszyła hałas. Ranna kobieta przewieziona została do szpitala.
Z powodu wypadku na blisko godzinę wstrzymany został ruch tramwajów na trasie w kierunku Dworca Niebuszewo.

Opracowanie: "akr", "Gazeta Wyborcza", 19 lipca 2007 rok

* * *

Czytelnicy sami zaprojektowali trasę

Nasi Czytelnicy opracowali trasę autobusu linii nr 66 połączonego z linią nr 55 bis. Nowy autobus ułatwiłby życie mieszkańcom dzielnicy.
Tydzień temu pisaliśmy o walce mieszkańców Podjuch o częstsze kursy autobus linii nr 55 bis. Dzięki tej linii mieszkańcy obrzeży dzielnicy mogą dojechać do sklepów, kościoła i centrum Podjuch, gdzie można przesiąść się w autobusy do Zdrojów i centrum Szczecina. Niestety linia 55bis jeździ bardzo rzadko i nie kursuje w soboty i święta. Interweniowaliśmy w tej sprawie do Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego, jednak nie udało się nam nic wskórać, ZDiTM nie stać, aby uruchomić autobus linii nr 55 bis w dni świąteczne. Po naszej publikacji zadzwoniła do redakcji Ewa Zając. Nasza Czytelniczka razem ze swoim synem wpadła na pomysł, jak rozwiązać problem mieszkańców Podjuch.
My rzadko jeździmy autobusem linii nr 55 bis - mówi pani Ewa. Korzystamy za to z linii nr 66, niestety ten autobus także kursuje bardzo rzadko i nie jeździ w święta. Autobusem linii nr 66 można dojechać z Żydowiec na os. Bukowe. Wiele osób jeździ nim do pracy, szkoły czy też do większych sklepów na os. Słonecznym - mówi nasza Czytelniczka. Niestety, są godziny, w których jest to niemożliwe. Rzeczywiście linia nr 66 jeździ tylko od godz. 6 do godz. 9.30 a później dopiero od godz. 14 do godz. 17.
Jest to jedyne bezpośrednie połączenie z Podjuch na osiedla - mówi Ewa. Inaczej trzeba jechać do Zdrojów i tam przesiadać się w kolejny autobus. Niestety linie te nie są ze sobą skomunikowane, poza tym taka podróż zajmuje o wiele więcej czasu. Aby rozwiązać swój problem oraz problem osób, które korzystają z linii nr 55 bis, pani Ewa razem z synem opracowali nową trasę autobusu linii nr 66.
Przeczytaliśmy tydzień temu artykuł w MM Moim Mieście i zaczęliśmy zastanawiać się, jak można by było pomóc - mówi. Wpadliśmy wtedy na pomysł, który także nam ułatwiłby życie. Można by było połączyć linie nr 66 i 55 bis - tłumaczy Andrzej syn pani Ewy. W ten sposób ZDiTM zaoszczędziłby na jednej linii a pieniądze można by przeznaczyć na zwiększenie częstotliwości jazdy autobusu linii nr 66.
Z pomysłem pani Ewy i jej syna zapoznaliśmy Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego. Obiecano nam, że zostanie on rozważony. Muszę się nad tym zastanowić i przeanalizować zaproponowaną przez Czytelniczkę trasę - mówi Marek Kośla z ZDiTM. Sprawdzę czy takie rozwiązanie jest możliwe do zrealizowania.
Niestety, nawet jeżeli pomysł pani Ewy znajdzie poparcie w ZDiTM na jakiekolwiek zmiany będzie trzeba poczekać do końca roku. Teraz mamy podpisane umowy na konkretne linie - mówi Kośla. Dopiero z nowym rokiem, gdy będą podpisywane nowe umowy z przewoźnikami, będziemy mogli wprowadzać zmiany.

Opracowanie: "Anna Gawriołek", "Moje Miasto", 19 lipca 2007 rok

* * *

Przebudować ul. Arkońską - za 2 mln zł powstaje projekt

Najwcześniej za półtora roku ruszy przebudowa ulic Niemierzyńskiej i Arkońskiej. Prace mogą potrwać nawet 5 lat. Ale całe przedsięwzięcie nie uda się, jeśli nie zyskamy na nie środków z funduszy europejskich.
 Foto: ToT
Na razie powstaje projekt, który musi być sporządzony przynajmniej w dwóch wariantach. Jednym z warunków przyjęcia projektu jest etapowanie prac, ponieważ nie można jednocześnie wyłączyć z ruchu całego odcinka drogi przewidzianego do modernizacji.
Jak będzie przebiegało etapowanie, jakie rozwiązania zostaną wybrane, to wszystko będzie wiadomo dopiero po przedstawieniu projektu - tłumaczy Piotr Landowski z Biura Promocji i Informacji Urzędu Miejskiego. Na każdym etapie tworzony projekt będzie konsultowany z MZK, Zarządem Dróg i Transportu Miejskiego oraz z innymi służbami, które muszą się w tej sprawie wypowiedzieć. Dlatego projekt będzie gotowy dopiero na początku 2008 roku. Na jego podstawie miasto może wystąpić o pozwolenie na budowę. Potem trzeba się będzie martwić o sprawy nader istotne: finansowanie oraz znalezienie wykonawcy.
Nie wiemy więc na razie wiele: ani ile prace potrwają, ani kiedy się zakończą - mówi P Landowski. Nie wiemy też, ile będą kosztować. O konkretach będzie można mówić, gdy projekt zostanie przedstawiony miastu. Tworzy go konsorcjum: Biuro Inżynierskie „DAMART", Biuro Projektów Infrastruktury Komunalnej i PONT-PROJEKT Sp. z o.o. Te firmy złożyły najlepszą, zdaniem władz miasta, ofertę w ogłoszonym przetargu.
Za projekt przebudowy ulic: Niemierzyńskiej, Arkońskiej, Spacerowej oraz części Niemcewicza, z przebudową jezdni i chodników, budową ścieżki rowerowej, wydłużeniem torowiska tramwajowego do al. Wojska Polskiego oraz przebudową skrzyżowania ulic Niemierzyńskiej, Krasińskiego i Niemcewicza, firmy te otrzymają 1 mln 992 tys. 260 zł.

Opracowanie: "ToT", "Kurier Szczeciński", 17 lipca 2007 rok

* * *

Zasnął na torach tramwajowych

Policjanci z Niebuszewa pełniący dzisiaj służbę dowiedzieli się od dwóch przypadkowych kobiet, że na torowisku na ul. Piłsudskiego leży jakiś mężczyzna.
Niezwłocznie pojechali we wskazane miejsce i faktycznie zauważyli leżącego na torach człowieka. Zobaczyli też nadjeżdżający od pl. Grunwaldzkiego tramwaj!
Natychmiast ustawili na torach radiowóz z włączonymi światłami błyskowymi. Sprawdzili też, czy mężczyzna nie ma widocznych zewnętrznych obrażeń ciała, po czym usunęli go z torowiska.
Okazało się, że gwałtowny atak drzemki u tego delikwenta spowodowały trzy promile alkoholu w jego krwi. Trafił więc do izby wytrzeźwień. Tam może spać spokojnie.

Opracowanie: "win", "Głos Szczeciński", 16 lipca 2007 roku.

* * *

Wandal zdemolował wiatę

Policjanci z Polic zatrzymali 41-letniego Ryszarda W., wybił dwie szyby w wiacie na przystanku.
Straty oszacowano na około 400 zł, na szkodę Urzędu Gminy w Policach. Wandal stanie wkrótce przed sądem.

Opracowanie: "win", "Głos Szczeciński", 15 lipca 2007 roku.

* * *

Ostatnie dni szczecińskiego "grzybka" - rozbiórka dymna?

Na placu, przy Bramie Portowej w Szczecinie, stanął blaszany płot, a lada dzień ma zniknąć „grzybek”. W ten sposób oficjalnie ruszyła budowa galerii handlowej, której rychłe otwarcie inwestor zapowiada już od kilku lat.
Plac z „grzybkiem" należy do hiszpańskiej spółki CR, której właścicielem jest Carlos Roizner. Firma dostała je w użytkowanie wieczyste po wygraniu przetargu w grudniu 2000 roku. Hiszpanie kupili wówczas dwa (drugi - przy poczcie) z czterech wystawionych na licytację placów przy Bramie Portowej. Na placu z „grzybkiem” ma stanąć galeria handlowa. Została zaprojektowana przez szczecińskie studio AB. Na pięciu kondygnacjach ma być około 3,8 tys. mkw. powierzchni handlowej, pod ziemią - stanowiska postojowe. W intencji projektantów budynek ma się kojarzyć z żaglowcem.
Galeria przy Bramie Portowej od lat istnieje tylko w postaci komputerowej wizualizacji. Hiszpanie od lat zapowiadają, że budowa wkrótce ruszy - i do tej pory na tym się kończyło. Pozwolenie na budowę mają od ponad roku. W kwietniu obiecywali, że rozpoczną w ciągu dwóch miesięcy i skończą do listopada 2008 roku.
Zaczęli w lipcu, od ogrodzenia terenu. Przedsiębiorstwo Budowlane „Wilkocki”, które na tablicy informacyjnej figuruje jako wykonawca, nie chwali się jednak realizacją żadnej większej inwestycji. Ma na koncie między innymi remont elewacji dworca kolejowego w Gryfinie czy zabytkowej fontanny przy Wałach Chrobrego. A szczególnie poleca swoje usługi w dziedzinie prac rozbiórkowych. Nie chce jednak zdradzać szczegółów zlecenia, jakie dostało od spółki CR.
To tajemnica handlowa - mówi Henryk Wilkocki, właściciel firmy. Nie potrafię też powiedzieć, kiedy dokładnie zaczniemy rozbiórkę. Musimy najpierw dokładnie zbadać, gdzie leżą różne instalacje.
Oprócz dwóch okrągłych budynków, z placu zniknie też klomb. Pobliskie wspólnoty mogą z niego zabrać te rośliny, które zechcą, i posadzić je na swoich terenach. Informację o tym dostały już dawno - mówi Henryk Wilkocki. I wiem, że okoliczni mieszkańcy wykopują roślinność. Na wycięcie drzew oczywiście mamy zezwolenie z Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska.
* * *
Po sześciu latach obiecanek, hiszpańskie inwestycje przy Bramie Portowej to blaszany płot na metalowych słupkach. Nie wierzę, że rozbiórka „grzybka” to rzeczywiście początek długo zapowiadanej budowy. Myślę, że to tylko kolejny element gry na zwłokę, aby miasto nie odebrało CR parceli. Obym się mylił.

Opracowanie: "Jarosław Spirydonowicz", "Kurier Szczeciński", 13 lipca 2007 roku.

* * *

Rozbierają Grzybka

 Foto: Janusz Światowy
Punktualnie o godz. 10 potężna koparka "nadgryzła" Grzybka. Symbol Szczecina zniknie za kilka dni.
Właściciel działki hiszpańska firma CR Group planuje wybudowanie tu domu towarowego.
Koparka waży 30 ton - opowiada Krzysztof Wielopolski współwłaściciel maszyny z firmy Usługi Melioracyjne. Sama szczęka waży 3 tony. Nacisk przekracza 350 ton. To jest krokodyl, który pożera beton.
Dzisiaj krokodyl nadgryzł okrąglak, w którym do niedawna mieściły się kasy biletowe i działał kantor wymiany walut. W środku jest jeszcze wbudowany w podłogę sejf.
Dla takiej maszyny rozebranie takiego okrąglaka, to drobiazg. Poradziłby sobie w ciągu jednego dnia - dodaje Zenon Sędłak, drugi ze współwłaścicieli maszyny.
Okrąglak jednak tak szybko nie zniknie. Okazało się bowiem, że stąd zasilana jest w energię elektryczną cała sygnalizacja skrzyżowania. Trzeba będzie poczekać na firmę, która przełączy urządzenia.
Kiedy zniknie okrąglak, maszyna dobierze się do Grzybka. Dzisiaj wycinano w nim okna, by rozbite szkło nie poraniło osób, które przechodzą w pobliżu. Jak odrzuci się sentymenty, to Grzybka nie jest szkoda - twierdzi Wielopolski. Był już bardzo zdewastowany.
Hiszpańska firma CR Group do końca listopada ma czas na postawienie nowego budynku w stanie surowym zamkniętym. Wiceprezydent Krzysztof Nowak przyznaje, że dotrzymanie tego terminu nie będzie możliwe.

Opracowanie: "ika", "Głos Szczeciński", 12 lipca 2007 roku.

* * *

Wrota Łasztowni - potrzeba 37 mln zł i 3 lat

Jest już gotowy projekt budowy ronda na ulicy Energetyków w Szczecinie. Skrzyżowanie jest niezbędne, jeśli miasto poważnie myśli o rewitalizacji Śródodrza. Inwestycja według szacunków urzędników, ma kosztować 37 mln złotych i w większości będzie finansowana ze środków pomocowych.
Nasza inwestycja znalazła się w rezerwie listy indykatywnej Ministerstwa Rozwoju Regionalnego - mówi Krystyna Bartnik, z-ca dyrektora Wydziału Inwestycji Miejskich UM w Szczecinie. Liczymy, że dostaniemy dofinansowanie, bo mamy już gotową całą dokumentację.
„Kurier Szczeciński" od lat przekonywał, że ambitne plany rewitalizacji Śródodrza w budowę nowego centrum mieszkalno-komercyjnego na Łasztowni spełzną na niczym, jeśli nie będzie możliwy bezpośredni wjazd na Łasztownię z lewobrzeża Szczecina. Dziś, żeby wjechać na tereny portowe z lewego brzegu, trzeba kluczyć, robiąc pętlę ul. Celną i Bulwarem Gdańskim, objeżdżając spory kawał wysp. W końcu magistrat dał się przekonać i zlecił przygotowanie projektu modernizacji ul. Energetyków.
Zastosowaliśmy proste rozwiązanie - opisuje przyszłą budowę dyr. Bartnik. Na Energetyków powstanie małe rondo, zakwalifikowane jako skrzyżowanie. Dzięki temu będzie tam sygnalizacja świetlna. System świateł ma być sprzężony z sygnalizatorami na całej trasie od Basenu Górniczego do ul. Derdowskiego, co pozwoli kierowcom na płynny przejazd przez całe niemal miasto.
Zakres planowanych prac jest dużo większy niż tylko budowa ronda. Wymiana nawierzchni obejmie ul. Energetyków od Bulwaru Gdańskiego do Śląskiego oraz odcinki ulic Celnej, Floriana, Władysława IV i Bytomskiej. Do przebudowy lub przełożenia są wszystkie niemal sieci: deszczowa, wodociągowa, teletechniczna, gazowa oraz cieplna. Na ul. Energetyków pozostaną po 2 pasy ruchu w obu kierunkach, ale przedzielający je tramwaj nie będzie jeździł po wydzielonym torowisku. Za to powstanie jezdnia dla pojazdów uprzywilejowanych dzięki, czemu nie będą jak dotąd stały w korkach.
Projektanci nie zapomnieli też o rowerzystach i pieszych. Wzdłuż ulicy oprócz chodników powstaną ścieżki rowerowe z czerwonego asfaltu. Tam, gdzie jest to możliwe, będą one oddzielone od jezdni pasem zieleni. Piesi będą mieli także łatwiejsze przejście na drugą stronę ul. Energetyków. Na wysokości kościoła i przystanku stanie kładka.
Cała budowa potrwa 3 lata, bo przynajmniej częściowy ruch w tym rejonie musi być utrzymany. Szacunkowa wartość prac to 37 mln zł. Prawie 80 proc. ma pochodzić ze środków pomocowych.

Opracowanie: "Artur Ratuszyński", "Kurier Szczeciński", 12 lipca 2007 roku.

* * *

Wjechała w tramwaj na czerwonym

Zniszczone jest nie tylko renault, ale też sygnalizator świetlny oraz fragment barierki bezpieczeństwa. Foto: Marcin Bielecki
Groźnie wyglądająca kolizja na skrzyżowaniu al. Niepodległości i ul. Bogurodzicy. 30-letnia kobieta wymusiła pierwszeństwo i wjechała swoim reanult pod jadący tramwaj linii "9". Do zdarzenia doszło przed godz. 20.
Tramwaj miał pierwszeństwo, gdyż dla aut skręcających na skrzyżowaniu w lewo paliło się czerwone światło - wyjaśnia podkom. Tomasz Dzieńdziczewski z sekcji ruchu drogowego szczecińskiej policji. Kobieta ma niewielkie obrażenia. Trafiła do szpitala na obserwację. Nikt z pasażerów tramwaju nie został ranny. Na skrzyżowaniu nie ma już utrudnień w ruchu. Kierowca i motorniczy byli trzeźwi.

Opracowanie: "mp", "Głos Szczeciński", 10 lipca 2007 roku.

* * *

Nagranie sposobem na wandali

Miejski Zakład Komunikacyjny sprawdza możliwości kamer w swoich tramwajach. W taki sprzęt będzie wyposażone na początek sześć składów. Kamery są testowane od kilku dni. Mają je dwa wagony, które jeżdżą w składzie. Wczoraj okiem kamery podpatrywani byli pasażerowie "dziewiątki".
Naturalnie, że można czuć się bezpieczniej, jeżeli "coś" nad pasażerami czuwa - uważa pani Helena, pasażerka. Może skończą się pijackie zaczepki i niszczenie krzeseł.
Dajemy sobie dwa tygodnie obserwacji, potem będziemy oceniać, jak się sprawuje sprzęt - mówi Krzysztof Turczyn, zastępca dyrektora MZK. Kamery mają służyć poprawie bezpieczeństwa pasażerów. Jest to jeden z elementów naszej polityki. Jeżeli wszystko się powiedzie, będziemy chcieli wyposażać nasz tabor w taki sprzęt. Bolączką tramwajarzy są wandale, którzy niszczą wnętrza pojazdów. Zdarzają się nawet ślady butów na suficie - przyznaje Turczyn.
Teraz podobne zajścia w testowym tramwaju są nagrywane. Podgląd na obraz ma też motorniczy i w razie czego może wezwać policję. Nagranie może być dowodem w sprawie. Pierwszych sześć wagonów, które będą miały kamery zainstalowane na stałe, jest w tej chwili w produkcji. Ponieważ są to przyczepy, MZK zainstaluje również sześć kamer w wozach motorowych, z którymi będą jeździły.

Opracowanie: "Maciej Janiak", "Głos Szczeciński", 10 lipca 2007 roku.

* * *

Za kilka dni zniknie Grzybek

W czwartek rozpocznie się wyburzanie Grzybka. Hiszpańska firma CR Group rozpoczyna w ten sposób budowę centrum handlowo-usługowego przy Bramie Portowej. Budynek w stanie surowym musi stanąć do końca listopada.
Pracownicy firmy Wilkocki stawiaja ogrodzenie wokół przyszłego placu budowy. Foto: Janusz Światowy
Nie mogę nic powiedzieć. Carlos Roizner będzie w Szczecinie w środę i odpowie na i wszystkie pytania - dowiedzieliśmy się wczoraj w siedzibie CR Group. Od piątku stawiany jest płot i na placu przy Bramie Portowej. Na razie przeprowadzany roboty przygotowawcze - mówi Tadeusz Malanowski z Przedsiębiorstwa Budowlanego Wilkocki.
Mamy umowę na rozebranie tych dwóch obiektów. Zaczniemy od niższego, by dostać się do Grzybka. Trudno powiedzieć, ile będzie trwałą rozbiórka, może dwa dni, może i tydzień. Wczoraj rozpoczęto demontaż budynków. Wystawiono drzwi, stolarkę okienną, rozebrano ścianki działowe w środku. Wszystko to, do czego nie jest potrzebny ciężki sprzęt budowlany.
Nie wiemy, jaka jest konstrukcja - twierdzi Tadeusz Malanowski. W czwartek rozpoczniemy już wyburzanie. Umowa podpisana z firmą Wilkocki przewiduje także rozkopanie nawierzchni, by zobaczyć, jak położone jest uzbrojenie. Zostanie wybrana ziemia na metr głębokości. Przy okazji zniszczono zieleń na jednym z klombów. Lokatorzy okolicznych wspólnot mieszkaniowych do stali powiadomienie, że mogą sobie przesadzić rośliny, na których im specjalnie zależy - dodaje Tadeusz Malanowski.
Hiszpańska firma CR Group ma czas do końca listopada na postawienie budynku w stanie surowym zamkniętym. Jeżeli nie zmieści się w tym terminie, miasto rozważy pomysł odebrania mu terenu. CR Group kupiła plac z Grzybkiem 6 lat temu. W umowie notarialnej wpisano, że w ciągu trzech lat powinien tu powstać obiekt handlowo-usługowy. Termin ten kilka razy przedłużano. Teraz już ponoć nie ma takiej możliwości.
Centrum handlowe ma kosztować 12 milionów euro. Powinno być gotowe pod koniec przyszłego roku. Trzy piętra zajmować mają sklepy, na ostatniej kondygnacji będą restauracje oferujące kuchnie całego świata.

Opracowanie: "ika", "Głos Szczeciński", 10 lipca 2007 roku.

* * *

Kolizyjna ul. Struga

Właściciel centrum handlowego Top Shopping finansuje przebudowę skrzyżowania ulic Struga i Gryfińskiej oraz obiecuje udostępnienie sklepowego parkingu na czas finału regat wielkich żaglowców. Prace mają być zakończone w lipcu. Teraz są kilometrowe korki, później będzie łatwiejszy dojazd do sklepu i... bardziej niebezpiecznie na skrzyżowaniu.
Zatory tworzą się na nitce wyjazdowej z miasta. Lewy pas trójpasmówki został wyłączony z ruchu, bo drogowcy przesuwają krawężniki. A „ucho" dla jadących z Dąbia w kierunku Słonecznego przestało być bezkolizyjne - dorobiło się za to znaku „stop” dla włączających się w ruch na ul. Struga.
O jeden pas mniej jest również za skrzyżowaniem. A efekt to korki sięgające skrzyżowania ul. Hangarowej z ul. Leszczynową. Prace mają się zakończyć jeszcze w lipcu, a najpóźniej przed finałem regat. Tak chce miasto. Ale pogoda nie jest najlepsza...
Po zakończeniu przebudowy ul. Struga w kierunku centrum będzie można jechać trzema pasami. Z czwartego - skręcić w lewo w ul. Gryfińską. Za skrzyżowaniem również się pojawi czwarty pas, tym razem po prawej stronie. To będzie zjazd do Top Shopping. Dzięki temu nie będzie trzeba skręcać w ul. Gryfińską, w kierunku Dąbia, a potem w lewo w ul. Hangarową, aby się dostać do sklepu. Te zmiany wątpliwości nie budzą. Co najmniej kontrowersyjny jest jednak plan przebudowy nitki wyjazdowej. Przed skrzyżowaniem ona również stanie się czteropasmowa. Po lewej stronie pojawi się pas dla... skręcających w kierunku Dąbia. Kiedyś taka możliwość na tym skrzyżowaniu już była. Lewoskręt w kierunku Dąbia został jednak zlikwidowany, bo był bardzo niebezpieczny. Na dodatek tam naprawdę nie jest potrzebny. W kierunku Dąbia można pojechać z wyjazdowej nitki ul. Struga. Trzeba tylko pokonać skrzyżowanie i za wiaduktem skręcić w prawo. Droga jest o kilkaset metrów dłuższa, ale przejazd bezkolizyjny.
* * * * * * *
Lewoskręt w kierunku Dąbia skróci o kilkaset metrów drogę do sklepu, którego właściciel finansuje przebudowę. Stanie się to kosztem albo bezpieczeństwa, albo przepustowości skrzyżowania - bo mają na nim stanąć kierunkowe sygnalizatory i będzie możliwość ustawienia dodatkowego cyklu dla skręcających w lewo. Warto?
Projektant tłumaczy lewoskręt tym, że wielu kierowców i tak w tym miejscu jedzie w lewo, łamiąc przepisy. Może więc pójść dalej i zlikwidować wszystkie ograniczenia prędkości? Przecież kierowców jeżdżących za szybko jest jeszcze więcej.

Opracowanie: "jps", "Kurier Szczeciński", 9 lipca 2007 roku.

* * *

Inspekcja wciąż sprawdza

„Nie jest źle, jest tragicznie" - tak w maju Inspekcja Transportu Drogowego oceniła autobusy kursujące po Szczecinie i Policach. Wtedy zakwestionowano sprawność 60 proc. pojazdów, kilkudziesięciu zatrzymano dowody rejestracyjne. Nic zatem dziwnego, że kontrole się powtarzają.
Prowadzimy je wyrywkowo, bez zmasowanych działań - tłumaczy Zofia Byra, naczelnik Wydziału Inspekcji ITD w Szczecinie. I jest już znacznie lepiej.
Spółki autobusowe, choć nie ze wszystkimi uwagami ITD się zgadzały, wzięły je do serca. W ostatnich tygodniach z ulic zniknęło przynajmniej kilkanaście najbardziej wysłużonych jelczy i ikarusów. Część trafiła do przewoźników w innych miastach, większość na złomowiska. Ale nadal nie wszystkie wożące pasażerów pojazdy są w zadowalającym stanie.
W pierwszych dnia lipca na kilku pętlach sprawdziliśmy 9 autobusów. Po 3 z każdej ze spółek - mówi Z. Byra. I każdej zatrzymaliśmy po 1 dowodzie rejestracyjnym.
W przypadku Szczecińskich Przedsiębiorstw Autobusowych „Dąbie" i „Klonowica" inspektorzy mieli zastrzeżenia do jelczy z 1994 i 1996 r. Stwierdzili usterki w układzie pneumatycznym i wycieki płynów eksploatacyjnych. Autobus Szczecińsko-Polickiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego musiał zjechać do bazy z powodu pękniętej szyby czołowej, co ograniczało pole widzenia kierowcy. Był to 3-letni MAN.
Stan techniczny pojazdów komunikacji miejskiej nie budzi już takich zastrzeżeń jak w czasie kontroli majowych - mówi naczelnik Byra. Jednakże ze względu na bezpieczeństwo będziemy je kontrolować systematycznie.

Opracowanie: "torwid", "Kurier Szczeciński", 6 lipca 2007 roku.

* * *

Byliśmy po właściwej stronie

Grzegorz Witkowski i Marian Kłosowski, którzy zapobiegli zdewastowaniu autobusu, otrzymali dziś od prezydenta listy gratulacyjne oraz drobne upominki.
Nie czuję się bohaterem – mówi 19–letni Marian. Zareagowaliśmy tak jak powinniśmy. Ale nie spodziewałem się, że ktoś doceni to, co zrobiliśmy.
Chłopcy wieczorem, 15 czerwca jechali autobusem linii 53. Jeden z pasażerów zaczął wyrywać siedzenie. Zwrócili mu uwagę, żeby tego nie robił. Jednak nietrzeźwy mężczyzna nie zareagował i dalej demolował autobus. Kiedy chłopcy po raz kolejny zwrócili mu uwagę, doszło do szarpaniny i wulgarnych wyzwisk. W końcu Grześkowi i Marianowi udało się go obezwładnić. Na miejsce przyjechała policja. Okazało się, że 23-letni Łukasz J. miał 1,7 promila alkoholu i został przewieziony do izby wytrzeźwień.
W autobusie było kilku pasażerów, ale nikt nic nie mówił – opowiada Grzegorz. Widocznie bali się, jak mężczyzna zareaguje na kolejne upomnienia. To świadczy o tym, że nie potrafimy działać właściwie, kiedy wokół nas dzieje się coś złego. My jednak nie mogliśmy siedzieć bezczynnie.
W liście gratulacyjnym Piotr Krzystek podziękował obu chłopakom za odwagę, bezinteresowną chęć niesienia pomocy, a także za szybką reakcję godną naśladowania.
Rzadko zdarza się, żebyśmy w trudnej sytuacji zareagowali we właściwy sposób. Przeważnie boimy się zwrócić komuś uwagę, stanąć w obronie słabszego czy udzielić pomocy osobie, która jej potrzebuje - mówił wręczający nagrodę Ryszard Słoka, sekretarz miasta. Jednak młodzi szczecinianie wykazali się wielka odwagą i pokazali, że nie powinniśmy się bać.

Opracowanie: "Magdalena Ratajczak", "Moje Miasto", 4 lipca 2007 roku.

* * *

Kłopot z sieciówkami - remont w al. Bohaterów Warszawy

W poniedziałek ruszył długo oczekiwany remont torowiska w al. Bohaterów Warszawy, Tramwaje linii 7 i 9 skierowano objazdem przez ulice: Jagiellońską, Piłsudskiego, Matejki i al. Niepodległości do Bramy Portowej. Utrudnienia w ruchu potrwają do połowy września.
I mam problem - skarży się mieszkanka ul. Mickiewicza. Dojeżdżam do pracy przy pl.Kościuszki, a wcześniej zdążyłam wykupić bilet miesięczny. Teraz nie wiem, na jakich trasach jest ważny, czy w ogóle mogę z niego korzystać. Tym bardziej że na wyłączonym z ruchu odcinku nie uruchomiono zastępczo autobusów. W Zarządzie Dróg i Transportu Miejskiego trudno też znaleźć informacje na temat zasad korzystania z biletów okresowych. Tymczasem, jak podczas każdego remontu i wymuszonych przez prace zmian tras, są one proste.
Osoby, które mają bilety okresowe na linie 7 i 9 i jadą do Bramy Portowej, Potulickiej czy Basenu Górniczego, mogą dalej spokojnie z tych biletów korzystać - zapewnia Irena Starosta z ZDiTM. Zmiana polega na tym, że zamiast ul. Krzywoustego, pojadą kilka minut dłużej - objazdem.
Także pasażerowie, którzy dojeżdżają do pl. Kościuszki, nie muszą swoich sieciówek odkładać na półkę. Bilety wystawione na linie 7 i 9 upoważniają do przejazdu tymi liniami do al. Piastów. Natomiast do pl. Kościuszki na podstawie tych samych biletów można dojechać od przystanku „ Jagiellońska" liniami 11 i 12. Kontrolerzy wiedzą o zmianach tras i nie będzie żadnych wątpliwości - zapewnia I. Starosta.

Opracowanie: "ToT", "Kurier Szczeciński", 4 lipca 2007 roku.

* * *

Czerwone światło już się zapala!

Dzięki sygnałowi naszego Internauty nie doszło do tragedii. Po naszym artykule zarząd dróg szybko naprawił sygnalizację świetlną koło Podzamcza.
A to dlatego, że nie zapaliło się czerwone światło dla kierowców - mówił zbulwersowany Internauta. Wjeżdżając na ulicę Nabrzeże Wieleckie trzeba przejechać przez tory tramwajowe. Jest sygnalizacja, która ostrzega przed nadjeżdżającym tramwajem, niestety była popsuta.
Sygnalizację w tym miejscu załącza z pewnej odległości pantograf przejeżdżającego tramwaju. Przy sprawnym urządzeniu dla pojazdów zapala się czerwone światło - poinformowała nas Irena Starosta ze Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. Pogotowie MZK naprawiło już sygnalizator. Najprawdopodobniej uszkodzony był włącznik, który znajduje się na sieci trakcyjnej.

Opracowanie: "Tomasz Kuczyński", "Moje Miasto", 3 lipca 2007 roku.

* * *

Zamieszanie na Struga

Do końca lipca kierowcy będą mieć problemy z pokonaniem ul. Struga. Ale potem ma być znacznie wygodniej, zwłaszcza dla klientów Top Shopping
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że spółka Volos, która jest właścicielem sklepu, za przebudowę układu drogowego w tym rejonie zapłaci ok. 4 mln zł. Mogę tylko powiedzieć, że przebudowę finansujemy sami - zapewnia Krystyna Białooka, dyrektor techniczny w spółce Volos.
Przebudowa krzyżówki Struga - Gryfińska - Hangarowa rozpoczęła się pod koniec czerwca. Miasto chce, by drogi były gotowe do końca lipca. Chodzi oczywiście o finał The Tall Ships' Races. Dzięki modernizacji znacznie poprawi się m.in. dojazd do parkingu przed sklepem. Może tam się zmieścić nawet 400 samochodów. Parking nieodpłatnie udostępnimy miastu na czas zlotu żaglowców - mówi Białooka.
Od tygodnia kierowcy jadący ul. Struga klną, że muszą stać w korkach. Szczególnie dotyczy to tych, którzy wyjeżdżają od strony centrum miasta. W tej chwili przestawiamy krawężniki wyznaczające nowe parametry drogi. Musieliśmy więc wyłączyć jeden pas z ruchu, by zapewnić bezpieczeństwo ludzi wykonujących te prace - mówi Artur Kubacki, kierownik budowy. Zwężenie wprowadziliśmy także na ul. Gryfińskiej.
Po przebudowie jezdnia będzie szersza. Zniknie większość zamalowanych stref, które dotychczas były wyłączone z ruchu - mówi Marcin Wąchnicki, jeden z projektantów zmian na krzyżówce. - Jezdnia w stronę centrum będzie szersza o dodatkowy pas ruchu.
Powinno to poprawić przepustowość krzyżówki. Na wprost będzie mogło przejechać o 33 proc. więcej aut - dodaje st. post. Adam Szefler z sekcji ruchu drogowego policji. Zmiana sygnalizacji ponadto powinna sprawić, że będzie to skrzyżowanie bezpieczniejsze. Sygnalizatory będą wymienione na całym skrzyżowaniu. Dotychczasowe światła, ogólne zastąpione zostaną kierunkowymi.
Najistotniejszą zmianą będzie wydzielenie lewostrętów od strony centrum w kierunku Dąbia oraz od Zdrojów w kierunku os. Słonecznego - wyjaśnia Konrad Leszko, który projektował sygnalizację. Szczególnie istotny jest kierunek od centrum w stronę os. Dąbie. Kilka lat temu ze względów bezpieczeństwa zablokowano tę relację, ustawiając na ul. Struga nakaz jazdy na wprost. Wielu kierowców go ignorowało. Policja wlepiała mandat za mandatem. Gdy wykonywaliśmy tam badania natężenia, okazało się, że kilkanaście samochodów na godzinę łamie tam przepisy, skręcając w lewo - mówi Wąchnicki.
Czemu właściciele Top Shoppingu dopiero teraz zdecydowali się na przebudowę krzyżówki? Na początku nie wiedzieliśmy, że dojazd do sklepu będzie aż tak utrudniony - mówi Białooka. Od 2005 r. przygotowywaliśmy projekt i wszystkie niezbędne pozwolenia. Przebudowę wymusili na nas najemcy powierzchni w naszym sklepie.
Co się zmieni? Jadąc od centrum, znów będzie można skręcić w stronę Dąbia z lewego pasa. Jadąc od os. Słonecznego w kierunku centrum na skrzyżowaniu będą trzy (teraz są dwa) wydzielone pasy do jazdy na wprost i czwarty jako lewoskręt do Zdrojów. Za skrzyżowaniem z ul. Gryfińską powstanie jezdnia do parkingu Top Shopping połączona z ul. Hangarową. Zielona strzałka na ul. Gryfińskiej od strony Zdrojów zostanie zastąpiona sygnalizatorem kierunkowym dla skręcających w prawo.

Opracowanie: "Mariusz Rabenda", "Gazeta Wyborcza", 2 lipca 2007 roku.

* * *

Tramwaje na Turzyn wrócą w połowie września

Rozpoczęła się przebudowa jednego z najgorszych odcinków torów w mieście W niedzielę wieczorem po raz ostatni tramwaje linii 7 i 9 przejechały z pl. Kościuszki przez Turzyn i dalej w kierunku Krzekowa i Głębokiego. Od poniedziałku zamknięty jest odcinek torów na ul. Bohaterów Warszawy pomiędzy Turzynem i ul. Jagiellońską.
To torowisko należy do najbardziej zniszczonych w mieście, a jednocześnie jest to bardzo popularna trasa - mówi Krzysztof Turczyn, zastępca dyrektora ds. technicznych w Zakładzie Komunikacji Miejskiej.
W czasie wakacji wymieniony zostanie fragment od skrzyżowania z ul. Jagiellońską do przystanku Turzyn (bez skrętów). To dwa razy po 280 m torów.
Zdemontowane zostanie obecne torowisko, zbudowane odwodnienie, wyłożony nowy tłuczeń, betonowe podkłady, na których wykonawca ułoży zupełnie nowe szyny tramwajowe - wylicza Zbigniew Dąbrowski, rzecznik MZK. Koszt tych prac wynosi nieco ponad 1,5 mln zł. Chcielibyśmy przebudować znacznie dłuższy fragment torów, ale robimy tyle, na ile mamy pieniędzy.
Przerwa w kursowaniu tramwajów w tym rejonie ma potrwać do 15 września. Kłopoty z dojazdem na ul. Bohaterów Warszawy mogą trwać jednak dłużej, bo MZK już przygotowuje przetarg na modernizację kolejnego odcinka. Ma to być fragment od ul. Jagiellońskiej do ul. 5 lipca - mówi Dąbrowski.
Kiedy rozpocznie się ta przebudowa na razie nie wiadomo.
Wiadomo za to, że podczas przebudowy nie będzie dodatkowej komunikacji zastępczej na tym odcinku. To niedobrze, bo ludzie do nas najczęściej jeżdżą tramwajami - martwi się Mirosława Kowalska z targowiska Turzyn. Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego nawet nie brał pod uwagę zorganizowania komunikacji zastępczej.
Nie pierwszy raz wyłączony jest ruch tramwajowy w rejonie Turzyna i nigdy nie było dodatkowych autobusów - wyjaśnia Irena Starosta z ZDiTM. Do pl. Kościuszki można dojechać "ósemką", a tam przesiąść się na autobus 75. W poniedziałek nikt nie zgłaszał pretensji, że tramwaje tam nie jeżdżą.
Prawdopodobnie z brakiem tramwajów w rejonie Turzyna będziemy musieli się borykać także podczas kolejnych wakacji. Wydział Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska w przyszłorocznym budżecie chce zarezerwować pieniądze na wymianę torów od pl. Kościuszki do Turzyna.
Jak jeżdżą tramwaje?
Linia 7 - kursuje na trasie: Krzekowo - Basen Górniczy ulicami: Jagiellońską, Piastów, Piłsudskiego, Matejki, pl. Żołnierza, Niepodległości do Bramy Portowej i dalej po stałej trasie wg specjalnego rozkładu jazdy.
Linia 9 - kursuje na trasie: Potulicka - Głębokie od Bramy Portowej ulicami: Niepodległości, pl. Żołnierza, Matejki, Piłsudskiego, Piastów, Jagiellońską do Bohaterów Warszawy i dalej po stałej trasie.

Opracowanie: "Mariusz Rabenda", "Gazeta Wyborcza", 2 lipca 2007 roku.

* * *

Pasażerowie, radźcie sobie sami!

Powyginane tory sprawiają, że podróż tramwajem na tym odcinku nie należy do przyjemnych. Wkrótce się to zmieni, ale do końca września pasażerowie muszą odcinek al. Bohaterów Warszawy pokonywać na piechotę. Foto: Marcin Bielecki
Dziś rozpoczął się kapitalny remont torowiska w al. Bohaterów Warszawy. Od pl. Kościuszki do ul. Jagiellońskiej niczym nie ma komunikacji zastępczej.
Chodzi o odcinek pomiędzy targowiskiem Turzyn a ul. Jagiellońską. To najgorsze tory w Szczecinie. Od dawna pasażerowie skarżyli się, że w tramwajach na tym odcinku trzęsie, a ludźmi rzuca z jednej na drugą stronę wagonu. Tory są pofalowane na boki, w górę i w dół, bez wątpienia jedne z najgorszych, po których jeździmy - mówi Zbigniew Dąbrowski z Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego. W tramwaju kołysze jak w łodzi na falach. Powstanie tu zupełnie nowe torowisko.
MZK informuje, że remont potrwa do końca września. Początkowo planowano, że prace będą prowadzone także w nocy i w weekendy. Ale ze względów technologicznych zapadła decyzja, że nie będą prowadzone w cyklu całodobowym - zapowiada Krystyna Gawrońska z MZK. Po zakończeniu robót, torowisko ma wygladać tak, jak remontowane w zeszłym roku, torowisko na ul. Ku Słońcu. Prace będą kosztowały ok. 1,5 mln. zł. W tym roku MZK chce jeszcze wyremontować dalszy odcinek na Bohaterów Warszawy w stronę Krzekowa. Pieniądze na roboty pochodzą z budżetu miasta.
Niestety na czas remontu Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego nie uruchomi komunikacji zastępczej. Ruch tramwajowy nie będzie istniał od skrzyżowania Bohaterów Warszawy z Jagiellońską do pl. Kościuszki. Pasażerom pozostaje spacer długości przystanku od pl. Kościuszki do Turzyna.
Nie uruchamia się komunikacji zastępczej, gdyż dojazd w rejon Placu Kościuszki zapewnia pasażerom linia tramwajowa nr 8, linia autobusowa nr 75, a w rejon Turzyna linia autobusowa nr 75 - tłumaczy decyzję Marta Kwiecień - Zwierzyńska z ZDiTM. W czasie prac nie będzie połączenia komunikacyjnego tylko na ul. Boh. Warszawy na odcinku od ul. Jagiellońskiej do Krzywoustego.
"Siódemka" pojedzie trasą objazdową od ul. Bohaterów Warszawy przez Jagiellońską, Piastów, Piłsudskiego, Matejki, pl. Żołnierza, Niepodległości do Bramy Portowej. Z kolei linia nr 9 od Bramy Portowej pojedzie przez Niepodległości, pl. Żołnierza, Matejki, Piłsudskiego, Piastów, Jagiellońską do Bohaterów Warszawy.

Opracowanie: "Maciej Janiak", "Głos Szczeciński", 1 lipca 2007 roku.

* * *

1/06, 2/06, 3/06, 4/06, 5/06, 6/06, 7/06, 8/06, 9/06, 10/06, 11/06, 12/06
1/07, 2/07, 3/07, 4/07, 5/07 6/07, 8/07, 9/07, 10/07, 11/07, 12/07



Lata 90 XX wieku


Wiek XXI


Linki



Copyright © Janusz Światowy, 2002.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Optymalizacja pod Internet Explorer 8.0