



|
Wydarzenia w komunikacji w 2009 roku.
Prasa informuje - marzec
  
  
* * *
Koniec „helmutów"
Dziś po raz ostatni pasażerowie mają okazję przejechać się wagonami GT6, czyli popularnymi „helmutami". W Szczecinie pojawiły się w 1996 r. „tymczasowo" i jak każde rozwiązanie prowizoryczne - sprawdzały się przez lata. „Tramwaje Szczecińskie Sp. zo.o." nie chcą już jednak dłużej eksploatować tego typu taboru. Ostatni dzień marca jest więc ostatnim dniem kursowania poniemieckich wagonów na szczecińskich liniach
Produkcję wagonów tramwajowych serii GT6 rozpoczęto w połowie lat 50-tych XX wieku w Düsseldorfie. Poza Niemcami wagony GT6 pojawiły się także w innych krajach, głównie w Austrii. Jednak po ponad 30 latach eksploatacji, w latach 80. państwa Europy Zachodniej stopniowo zaczęły je wycofywać, rozpoczynając tym samym „erę tramwajów niskopodłogowych", będących stopniowym rozwinięciem konstrukcji GT6.
W Polsce eksploatację wagonów GT6 rozpoczęto w latach 90. Ich zakup był najszybszą i najbardziej atrakcyjną finansowo metodą wymiany taboru. Do Szczecina pierwsze „helmuty" dotarły w lutym 1996 roku z Düsseldorfu Sprowadzono 33 sztuki, ale do eksploatacji weszło 31. Ich stopniowe wycofywanie rozpoczęto już po 4 latach eksploatacji. Główną przyczyną było założenie ich żywotności po remoncie kapitalnym na 8 lat. Wagony GT6 podupadły głównie z powodu braku części zamiennych.
Decyzja o wycofaniu 11 ocalałych jeszcze „helmutów" zapadła w pierwszej połowie 2007 r., w chwili zakupu 32 pojazdów T6A2D z BVG Berlin. Początkowo, wolne dostawy Tatr powodowały, że w ruchu na przełomie 2007 i 2008 roku było jeszcze 9 „helmutów". Dopiero w czerwcu 2008 zaczęto przymierzać się do pierwszych kasacji. Na stanie spółki „Tramwaje Szczecińskie", która zastąpiła MZK Szczecin, jest obecnie 8 wagonów tego typu, trafiają; wyłącznie do obsługi linii 6. Od 1 kwietnia zastąpią je składy wagonów polskiej produkcji z rodziny 105N.
Opracowanie: "wydarzenia", "Kurier Szczeciński", 31 marca 2009 roku
* * *
Przerwany kurs na linii autobusowej nr 57
Kierująca autobusem linii 57, jadąc z Warszewa w stronę centrum, zakończyła kurs na przystanku przy ul. Bandurskiego. Wyprosiła z wozu zdziwionych pasażerów i odjechała
O przerwanym kursie poinformował "Gazetę" zdenerwowany pasażer. W poniedziałek ok. godz. 15 pani kierowca zatrzymała autobus linii 57 jadący z Warszewa na przystanku przy ul. Bandurskiego i stwierdziła, że pasażerowie muszą wysiąść. Pusty autobus odjechał w stronę centrum.
Wszystko wyglądało bardzo dziwnie. Na przystanku przy stadionie Stali Stocznia podjechał do nas drugi autobus. Kierowcy chwilę ze sobą rozmawiali. Potem kobieta kierująca naszym autobusem wyprosiła wszystkich na zewnątrz - relacjonuje pasażer. Nikt nie wiedział, o co chodzi. Nie było wyjaśnienia ani przeprosin. Nowy autobus po nas nie podjechał.
Od dyspozytora Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego dowiedzieliśmy się, że kierująca autobusem wykonywała polecenia z centrali. Okazało się, że podczas poprzedniego kursu (gdy jechała w stronę Warszewa) miała przy ul. Axentowicza kolizję z samochodem pomocniczym ZDiTM. Najprawdopodobniej nie zauważyła stłuczki i odjechała. Kierowca drugiego autobusu przekazał jej informację, że ma wracać, by wyjaśnić okoliczności zdarzenia. Dyspozytor zapewnił, że zastępczy autobus został wysłany na trasę linii 57. Jego zdaniem, kierująca po kolizji w ogóle nie powinna jechać dalej.
W ogóle nie powinna zabierać pasażerów. Kierująca zostanie ukarana. Będzie musiała wytłumaczyć się ze złamania procedur - stwierdził dyspozytor.
Opracowanie: "mur", "Gazeta Wyborcza", 30 marca 2009 roku
* * *
Ku Słońcu. Torowisko gotowe
W poniedziałek odbiór, we wtorek testy, w środę powrót tramwajów na Gumieńce.
Po pięciu miesiącach tramwaj linii osiem w Szczecinie wraca na swą normalną trasę. W poniedziałek komisja przejdzie cały odcinek remontowanego torowiska od pl. Kościuszki do pętli na Gumieńcach. Jeśli nie będzie zastrzeżeń, tramwaje wyjadą w środę. To z kolei oznacza początek budowy ronda na krzyżówce Ku Słońcu-Sikorskiego. Ruch samochodowy w tym rejonie zostanie całkowicie zamknięty. Mieszkańcy Gumieniec i Mierzyna w dalszym ciągu będą musieli wybierać inną trasę dojazdu. Według planów budowa ronda zakończy się w czerwcu.
Opracowanie: "mpr", "Gazeta Wyborcza", 29 marca 2009 roku
* * *
Dym w autobusie
Autobus linii 67 zapalił się dziś podczas jazdy z pasażerami. Pożar powstał w komorze silnika, do zdarzenia doszło przy ul. Poniatowskiego.
Na szczęście zagrożenie udało się szybko opanować, żaden z pasażerów nie ucierpiał.
Opracowanie: "Tomasz Tokarzewski", "Kurier Szczeciński", 28 marca 2009 roku
* * *
Mandaty dla motorniczych
Dwa mandaty i jeden wniosek do sądu grodzkiego - to kary, jakie spadły wczoraj na motorniczych podczas policyjnej akcji na rondzie Giedroycia w Szczecinie. Tramwajarka, która odmówiła przyjęcia mandatu, tłumaczyła, że to nie ona zawiniła, tylko sprzęt
O tym, że na rondzie są kłopoty z ruchem, wiadomo od dawna. Kierowcy skarżą się na sygnalizację: czerwone światło często zapala się za późno w stosunku do wjeżdżającego na rondo tramwaju.
Wczoraj te uwagi weryfikowali policjanci. Według nich niektórzy tramwajarze jeżdżą zbyt szybko. Troje z nich zostało ukaranych za "przejechanie czerwonego światła". Dostali mandaty w wysokości 300 zł. i 6 punktów karnych. Motornicza "12" odmówiła przyjęcia kary. Jej sprawa trafi do sądu grodzkiego.
Niektórzy kierujący tramwajami nie zwracali uwagi na to, że mają światło poziome, czyli zakazujące ruchu - tłumaczy asp. sztab. Zenon Butkowski z Komendy Miejskiej Policji. I pędzili dalej, stwarzając zagrożenie. A wystarczyło jechać wolniej, żeby światło się zmieniło. Nie przyjmujemy tłumaczenia, że motorniczych obowiązuje czas przejazdu i dlatego nie mogą zwalniać. Muszą to zrobić. Najważniejsze jest bezpieczeństwo. Jeśli czas przejazdu koliduje z nim - należy go zmienić. Ale to już nie leży w naszej gestii.
Spółka "Tramwaje Szczecińskie" zapewnia, że na rondzie Giedroycia sygnalizacja działa prawidłowo, ale to nie znaczy, że motornicza skarżąca się na sprzęt nie ma racji.
Nie było mnie na miejscu, więc nie chcę się wypowiadać, czy jechali zbyt szybko, czy nie - mówi Ryszard Tamm, kierownik zajezdni Pogodno. Ale zawinić mógł sprzęt. W tamtym miejscu światła działają na podczerwień. Reguluje je pilot emitujący wiązkę podczerwieni, który znajduje się w tramwaju. Ten promień musi być wysyłany bardzo precyzyjnie, inaczej odbiornik może go nie wyłapać. System bywa zawodny. Wystarczy np. duże obciążenie pojazdu i wiązka nie trafia w odpowiedni punkt. Motorniczy nie ma na to wpływu. Dlatego żal mi tych, którzy zostali ukarani.
Opracowanie: "as", "Kurier Szczeciński", 27 marca 2009 roku
* * *
Muzeum Techniki: w kwietniu rusza remont
Widziałem szczecińskie eksponaty i jestem zachwycony - mówi Marek Golonka, zastępca dyrektora Muzeum Inżynierii Miejskiej w Krakowie. I gdyby nie to, że jesteśmy na dwóch różnych krańcach Polski, to przeraziłbym się konkurencją
Debata pod hasłem "Muzeum Techniki i Komunikacji - Zajezdnia Sztuki w Szczecinie oraz znaczenie tego typu placówek" odbyła się w czwartek w sali sesyjnej urzędu miasta.
Nasza placówka jest dużo większa i starsza (powstała w 1914 r.) - mówił Hans Weinberger, dyrektor Norweskiego Muzeum techniki w Oslo. Wierzę, że wam też uda się osiągnąć taki sukces. Tylko w zeszłym roku odwiedziło nas 208 tys. ludzi, w tym 60 tys. dzieci. Ale ważne jest, żeby nie tylko pokazywać eksponaty, ale też wprowadzać programy edukacyjne, które przyciągną dzieci, pozwolą im się czegoś nauczyć.
Weinberger podkreślał, że jedną z największych zalet muzeum w Oslo jest jego interaktywność. Wielu rzeczy można dotknąć, wypróbować. Przewodnicy opowiadają o zastosowaniu przedmiotów. Poza tym są też wystawy czasowe, gdzie zwiedzający może sam doświadczyć np. ocieplenia klimatu. W specjalnej sali ustawione są minilodowce. Cały czas topnieją, dlatego po sali chodzi się w żółtych kaloszach.
Też chcemy postawić na edukację i interaktywność - mówi Stanisław Horoszko, dyrektor MT w Szczecinie. Dzięki prof. Jerzemu Stelmachowi będziemy mieli salę doświadczeń.
Pierwszych zwiedzających muzeum ma przyjąć we wrześniu przyszłego roku. Remont siedziby rozpocznie się w kwietniu. Gmach starej zajezdni tramwajowej zachowa swoją historyczną formę. Pozostaną też tory na placu manewrowym.
Na 7 tys. m kw. wystawionych zostanie około 750 eksponatów. Główną atrakcją będzie kolekcja samochodów oraz starych tramwajów i autobusów. Będą także motory - osy, junaki i sokół, a także przedwojenne szczecińskie maszyny do pisania Stoewera. Wewnątrz budynku powstanie także kawiarnia z tarasem oraz sklepik z pamiątkami i literaturą.
Cała inwestycja będzie kosztować ok. 14 mln zł. Część kwoty dostaliśmy z funduszy norweskich.
W czwartek ruszyła strona internetowa www.muzeumtechniki.eu, na której m.in. będzie można śledzić postęp prac remontowych.
Opracowanie: "Anna Łukaszuk", "Gazeta Wyborcza", 26 marca 2009 roku
* * *
Wybory w spółce Tramwaje Szczecińskie
Pracownicy spółki Tramwaje Szczecińskie będą wybierać dwóch przedstawicieli do Rady Nadzorczej.
Miasto wyznaczyło już trzy osoby. Teraz w powszechnym głosowaniu kolejne dwie osoby muszą wybrać pracownicy. W sumie będzie głosować 700 pracowników Tramwajów Szczecińskich. Każda z osób z nowej spółki może kandydować do Rady Nadzorczej, ale musi zebrać 100 podpisów.
Związki zawodowe działające w Tramwajach Szczecińskich liczą, że po wyborze całego składu Rady Nadzorczej rozpoczną się negocjacje nowego układu zbiorowego pracy.
Opracowanie: "Grzegorz Gibas", " Polskie Radio Szczecin", 24 marca 2009 roku
* * *
Dziwne przypadki torowiska na Gumieńcach
Nowy, ale tymczasowy peron, brak dojazdu do posesji, nieamortyzowane tory - budowlańcy się dziwią, ale robią
Ja buduję zgodnie z projektem - zapewnia Bartłomiej Kopias, kierownik budowy torowiska z MPK Łódź. Trochę mnie dziwią rozwiązania, jakie się tu stosuje. W innych miastach takich rzeczy już się nie robi.
Sprawa dotyczy budowy torowiska na trasie tramwaju nr 8 między pl. Kościuszki a pętlą na Gumieńcach. Chodzi m.in. o skrzyżowania torowiska z jezdnią. Zwykle w takich miejscach stosuje się dodatkową amortyzację z gumy. Na Świerczewie i Gumieńcach tylko betonowe płyty i szyny.
Krystyna Gawrońska z działu inwestycji spółki Tramwaje Szczecińskie zapewnia, że projekt jest zgodny z najnowszymi standardami budowy torowisk. Nie wszyscy z tym się zgadzają. To znacznie tańsze rozwiązanie - mówi anonimowo projektant dróg.
Kolejna zagadka - przebudowa peronów na wysokości głównej bramy cmentarza. Przy innych przystankach perony są podnoszone wyżej, by w przyszłości ułatwić wejście do niskopodłogowego tramwaju. Tutaj budowlańcy odtworzyli peron tak, jak wyglądał przed położeniem nowych torów.
Ten peron ma być w przyszłości całkowicie przebudowany i przesunięty - mówi Gawrońska. Nie możemy tego zrobić, zanim nie powstanie rondo na skrzyżowaniu Ku Słońcu - Sikorskiego. Do tego czasu przystanek musi pozostać w dotychczasowym kształcie.
Odkąd pojawiły się berlińskie tatry, przystanek jest za krótki (ograniczają go z obu stron dwa przejazdy łączące obie jednokierunkowe jezdnie). I nadal będzie.
Kolejne dziwne rozwiązania mamy na ul. Kwiatowej przy pętli. Do kilku posesji niedaleko skrzyżowania ul. Kwiatowej z Okulickiego nie zrobiono dojazdów. Tyle że ich poprzednio też nie było - zaznacza Krystian Wawrzyniak, prezes spółki Tramwaje Szczecińskie. Ludzie na dziko jechali do domów samochodami po chodniku. Na żadnej mapie geodezyjnej nie ma drogi dojazdowej do tych domów. Błąd popełniono kilkadziesiąt lat temu - dodaje Gawrońska.
Przed przebudową torów dojazd chodnikiem był niezgodny z przepisami, ale możliwy. Teraz stoją tam płotki i słupy trakcyjne. Jeśli mieszkańcom tych domów uda się w urzędzie ustalić dostępność do drogi, wykonamy przejazd z płyt przez tory - zapewnia Gawrońska.
Jeden z czytelników zwrócił też uwagę na ustawienie słupów trakcyjnych między torami na pętli Gumieńce. Jeśli na obu torach będą stać tramwaje, to może być kłopot z wejściem do tego na rezerwowym torze (gdy np. pierwszy tramwaj jest zepsuty). Kłopot może być zwłaszcza z wózkami dziecięcymi. Motorniczy musi tak ustawić tramwaj, by można było wsiąść do niego, ale sprawdzimy - mówi Gawrońska.
Tramwaje mają wrócić na trasę ósemki 1 kwietnia.
Opracowanie: "Mariusz Rabenda", "Gazeta Wyborcza", 23 marca 2009 roku
* * *
Ku Słońcu. Tramwaj na prima aprilis
Tym razem nie będzie przedłużania terminów. Do końca marca torowisko tramwajowe między pl. Kościuszki i Gumieńcami będzie oddane do ruchu
Pierwotnie zakładano, że całe torowisko będzie gotowe do połowy lutego. Przeszkodziła zima. Niektóre prace przy torowisku mogą być wykonywane tylko przy temperaturze przekraczającej plus pięć stopni. Marzec był jednak łaskawy dla robotników. Miasto wydało zezwolenie wykonawcy na zakończenie budowy do końca tego miesiąca.
Tory są już położone na całej długości, trakcja praktycznie też jest zamontowana - mówi Bartłomiej Kopias z MPK Łódź, kierownik budowy. Z dużą dozą prawdopodobieństwa mogę poinformować, że tramwaj regularnie będzie mógł kursować od 1 kwietnia.
W piątek roboty prowadzone były na kilku frontach. Przy pętli na Gumieńcach obsypywano tory tłuczniem, przy głównej bramie cmentarza kończono budowę peronu i podczepiano trakcję. Pod wiaduktem kolejowym pracowała podbijarka, ustalano poziom torowiska. Na skrzyżowaniu ul. Sikorskiego i Pułaskiego wylewano asfalt. Na pl. Kościuszki budowano peron.
W przyszłym tygodniu stopniowo będziemy zabierali z miejsca budowy barierki i pachołki odgradzające pasy ruchu - mówi Kopias. Na pewno ulży to kierowcom. Najprędzej przywrócenia ruchu można spodziewać się na ul. Sikorskiego. Tam już wczoraj robotnicy zamiatali wyłączone w listopadzie pasy ruchu. Również w przyszłym tygodniu odbędą się testowe jazdy na nowych torach.
My musimy przede wszystkim wybudować wszystkie perony wraz z wiatami przystankowymi i płotkami odgradzającymi od jezdni - wyjaśnia Kopias. Bez tego nikt nam nie dopuści torów do ruchu. Jeszcze w kwietniu będzie można spotkać naszych ludzi wykonujących prace pielęgnacyjne przy zieleni.
Opracowanie: "mpr", "Gazeta Wyborcza", 20 marca 2009 roku
* * *
Przegraliśmy tramwaje
Wizja niskopodłogowych tramwajów dla Szczecina znacznie oddala się w czasie. W szczecińskim Sądzie Okręgowym zapadła dziś decyzja, która uniemożliwia podpisanie umowy z wybraną w przetargu firmą „Solaris"
Protest złożył poznański „Cegielski" - informuje Michał Przepiera, dyr. Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska szczecińskiego UM. Krajowa Izba Odwoławcza go odrzuciła, firma się odwołała.
Szczeciński sąd nie pozostawił suchej nitki na proteście „Cegielskiego". Ale dopatrzył się też uchybień formalnych w przeprowadzanym przez „Tramwaje Szczecińśkie Sp. z o.o.".
Czekamy na uzasadnienie wyroku. Dopiero gdy je poznamy, ogłosimy nowy przetarg, by nie powtórzyć tych samych błędów - tłumaczy M. Przepiera.
A to oznacza, że już straciliśmy kilka miesięcy. Uzasadnienie wyroku może nadejść za 2 tygodnie. Potem trzeba ogłosić nowe postępowanie, które także może się przeciągnąć.
Tymczasem wyłoniony w przetargu „Solaris" tramwaj dla Szczecina miał zaprezentować we wrześniu na branżowych targach. Z 6 oczekiwanych wagonów jeszcze 2 mogły trafić w tym roku na szczecińskie tory. Po piątkowej decyzji sądu jest to praktycznie niemożliwe. I żadną pociechą jest fakt, że podobne kłopoty mają Warszawa czy Wrocław.
Opracowanie: "torwid", "Kurier Szczeciński", 20 marca 2009 roku
* * *
Żegnamy wysłużone niemieckie tramwaje GT6
50 - letnie tramwaje GT6 sprowadzone z Niemiec w 1996 r. zostaną wycofane z eksploatacji na początku kwietnia - poinformowała na swojej stronie internetowej spółka Tramwaje Szczecińskie Sp. z o o
Po wycofaniu przegubowych pojazdów 102 z lat 60. wiadomo było, iż w kolejce do kasacji kolejne będą hałaśliwe i przestarzałe "helmuty".
Na razie nie wiadomo jakie wagony zastąpią wycofywane pojazdy - nieoficjalnie mówi się o zakupie kolejnych używanych Tatr T6a2D z Berlina. Na wycofanie wagonów GT6 pozwoliły inwestycje przeprowadzone w poprzednich latach. W ciągu 3 ostatnich lat zakupiono:
- 21 wagonów Tatra Kt4dt
- 32 wagony Tatra T6
- 6 nowych doczep czynnych marki PROTRAM do wagonów 105N2k/S/2000
Ponadto tydzień temu rozstrzygnięto przetarg na zakup 6 wagonów niskopodłogowych, który wygrała firma Solaris. Pojazdy dostarczone będą w 2010 roku.
Oprócz GT6 sukcesywnie wycofywane są z eksploatacji również najstarsze tramwaje Konstal 105N/ Na.
3 pojazdy marki GT6 ocaleją. 2 zostaną przeznaczone na pojazdy techniczne i zastąpią w tej roli wysłużone pojazdy klasy N. 1 wagon trafi do Muzeum Komunikacji i Techniki, które otwarte zostanie w 2010r. Warto więc zabrać aparaty i fotografować znikającą część szczecińskiego krajobrazu. Tramwaje GT6 kursują praktycznie wyłącznie na linii numer 6.
Opracowanie: "lex", "Moje Miasto", 13 marca 2009 roku
* * *
Nieprzejezdna ulica Jagiellońska. Kierowcy: światła do poprawy!
W godzinach szczytu ogonek samochodów na ul. Jagiellońskiej sięga często od Bohaterów Warszawy do przejazdu przy stadionie. Kierowcy się denerwują. Ich zdaniem wystarczy zmienić cykl świateł, wydłużyć zielone
Skorzystaliby na tym także piesi, którym brakuje czasu na przejście czteropasmowej ulicy.
Codziennie rano i po południu sterczę w korkach na ul. Jagiellońskiej - mówi oburzony Paweł Gliński, właściciel daewoo leganzy. Nie wierzę, by nic nie dało się poprawić. Trzeba po prostu inaczej ustawić sygnalizację.
Korki powstają tu zwłaszcza kiedy rozpoczęto budowę ronda na skrzyżowaniu ul. Ku Słońcu i Sikorskiego. Część kierowców jadących z Gumieniec wybiera objazd ulicami Derdowskiego, Witkiewicza i dalej właśnie Jagiellońską.
Stojąc w korku na ul. Jagiellońskiej widzę, że na poprzecznej Bohaterów Warszawy ruch jest niewielki. Dlatego warto by przeanalizować sytuację, i rozważyć skrócenie cyklu zmiany świateł na tej ulicy, i wydłużenie na prostopadłej Jagiellońskiej.
Osobny problem stanowi brak oznakowania poziomego na jezdni. Kierowcy skręcający w lewo na skrzyżowaniu nie wiedzą gdzie mają stanąć, jedno auto tarasuje przejazd drugiemu. Wystarczyłoby wymalować pasy by uporządkować ruch.
Nie tylko kierowcy narzekają. Piesi także mają zastrzeżenia. Ludzie starsi nie są w stanie przejść przez aleję Bohaterów Warszawy na jednej zmianie świateł. Mają bowiem do pokonania cztery pasy ruchu oraz torowisko tramwajowe. Światło zielone jest dla nich zbyt krótko.
Marta Kwiecień-Zwierzyńska z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie tłumaczy, że trwają prace nad wprowadzeniem zmian programowych funkcjonowania sygnalizacji świetlnej na tym skrzyżowaniu. Przeprowadzone już zostały pomiary natężenia ruchu na wszystkich relacjach. Dodaje, że zmiany będą wprowadzone przed upływem tego roku.
Na wlotach ul. Jagiellońskiej dopuszczone są lewoskręty, odbywają się na zasadach ogólnych - zauważa Kwiecień-Zwierzyńska. Wprowadzenie dodatkowego oznakowania pionowego i poziomego wymaga decyzji służb zarządzających ruchem.
W takim razie apelujemy o podjęcie takiej decyzji aby zwiększyć bezpieczeństwo zmotoryzowanych i pieszych.
Opracowanie: "Piotr Jasina", "Głos Szczeciński", 12 marca 2009 roku
* * *
Sikorskiego/Ku Słońcu: tory jeszcze w tym tygodniu
Wczoraj na skrzyżowaniu ulic Ku Słońcu i Sikorskiego pracownicy wykonywali roboty drenarskie i przygotowywali kolejne warstwy pod podkłady. Jeszcze w tym tygodniu będą układać tory
Po drenażu, kanalizacji torowiska i położeniu warstw tłucznia, robotnicy zaczną układać tory.
Chcemy je położyć jeszcze w tym tygodniu - mówi przedstawiciel wykonawcy Jerzy Geniusz z Energopolu Szczecin. Fundamenty pod słupy trakcyjne były już gotowe w minionym tygodniu.
Tramwaje mają ruszyć przez rondo jeszcze w marcu. Takie mamy plany, do tego czasu musi być gotowe torowisko wzdłuż ul. Ku Słońcu - dodaje. Roboty wykonuje MPK Łódź, nasz podwykonawca.
Przypominamy, że w momencie, gdy przez rondo ruszą tramwaje, na kilka miesięcy zostanie całkowicie zablokowany ruch samochodów pod wiaduktem. Trzeba częściowo wymienić na nową i przełożyć sieć wodociągową, gazową i cieplną. A to wymaga rozkopania obu jezdni przy wiadukcie.
Kierowcom przypominamy o objazdach. Jadącym do centrum na rondzie Gierosa radzimy jechać ul. Europejską, przez rondo Uniwersyteckie, ul. Południową, Mieszka I, al. Piastów i ul. Narutowicza. Jadącym od pl. Zwycięstwa do ul. Derdowskiego polecamy ulicę Krzywoustego i 26 Kwietnia.
Chcąc ominąć al. Bohaterów Warszawy i ul. Sikorskiego i dojechać do głównej bramy Cmentarza Centralnego z obu kierunków radzimy jazdę ul. Ku Słońcu, Santocką, 26 Kwietnia, Krzywoustego i al. Piastów.
Uwaga! Na ul. Ku Słońcu i al. Bohaterów Warszawy zmieniony został przebieg drogi z pierwszeństwem przejazdu. Zastępcze autobusy nr 808 będą kursować do czasu przywrócenia ruchu tramwajów.
Opracowanie: "Piotr Jasina", "Głos Szczeciński", 10 marca 2009 roku
* * *
Podejrzany przetarg na sprzedaż biletów ZDiTM
Firma Transman oskarżyła Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego o przestępstwo dokonane przy wyborze firmy, która ma sprzedawać bilety tramwajowe przy Głębokim
Zaoferowaliśmy najlepsze warunki na prowadzenie punktów kasowych i socjalno-dyspozytorskich - twierdzi Łukasz Lech z firmy Transman. - Nasza kwota opiewała na ok. 73 tys. zł, a konkurencyjnej firmy była o kilkanaście tysięcy wyższa, bo ok. 90,5 tys. zł. Przetarg unieważniono z powodu rzekomej wady postępowania i przeprowadzono go ponownie. Wygrała ta druga firma.
Przewidywany zysk ze sprzedaży biletów jednorazowych na Głębokim, to ok. 200 tys. zł.
Transman prócz prokuratury powiadomiła również Urząd Zamówień Publicznych, szczeciński oddział NIK, delegaturę CBA oraz prezydenta miasta. Ten ostatni polecił dokonać kontroli w ZDiTM, która już się zakończyła.
Nie mamy jeszcze protokołu pokontrolnego - mówi Jolanta Rudolf, główna księgowa ZDiTM. Nieoficjalnie wiem, że stwierdzono nieprawidłowości wynikające jednak z błędnego założenia liczenia wartości, a nie ze złej woli czy ustawienia przetargu. To był błąd w sztuce.
Prokuratura Szczecin - Zachód nie podjęła śledztwa. 25 lutego zakończono postępowanie odmownie wobec braku danych uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa - mówi prokurator Małgorzata Wojciechowicz, rzecznik prokuratury.
Będziemy się odwoływać - twierdzi Łukasz Lech. I domagać się odszkodowania w kwocie co najmniej 35 tys. zł, co jest tylko nieznaczną częścią kwoty, którą otrzymalibyśmy za prowadzenie punktu.
Kontrola jest w toku, po jej formalnym zakończeniu informacja znajdzie się w ogólnodostępnym BIP - informuje Piotr Landowski z Biura Promocji i Informacji miasta. Protokół i akta kontroli będą jeszcze weryfikowane.
Opracowanie: "Marek Rudnicki ", "Głos Szczeciński", 7 marca 2009 roku
* * *
ZDiTM nic nie wie o zakazie wsiadania na końcowym 808
Od dłuższego czasu kierowcy nie pozwalają wsiadać pasażerom na przystanku zlokalizowanym przy ul. Sikorskiego przed wjazdem na pl. Kościuszki. Tłumaczą, że mają zakaz i każdego pasażera na pl. Kościuszki zabierają na własną odpowiedzialność.
Pracuję już 22 lata. Niedawno odbyło się zebranie na temat komunikacji zastępczej linii 808 kursującej na trasie Centrum - Gumieńce. Kierownictwo umyło ręce, jak chcesz to zabieraj pasażerów na niebezpieczne rondo. W tym momencie pasażerów możemy wziąć tylko i wyłącznie na własną odpowiedzialność. Ciężko jest to wytłumaczyć pasażerom, że jest to przystanek tylko dla wysiadających zaś po drugiej stronie ulicy dla wsiadających. Często spotykamy się z agresywnymi, niemiłymi, wulgarnymi pasażerami. Wtedy pozostaje nam ich wziąć, aby uniknąć bójek, awantur itp. - mówi kierowca autobusu. Pl. Kościuszki należy do niebezpiecznym miejsc w Szczecinie, jeździ tu dużo tramwajów a także samochodów nie tylko osobowych. Gdyby doszło do jakiegokolwiek wypadku to lepiej by było, gdyby jednak pasażerów nie było. W takiej sytuacji za wszystkich zabranych pasażerów ja odpowiadam.
Aby uzyskać więcej informacji na ten temat, ze sprawą zwróciłem się do ZDiTM. Tam okazało się, że nikt nic nie wie o tym zakazie.
Z informacji uzyskanych od Marty Kwiecień - Zwierzyńskiej, rzecznika ZDiTM wynika, iż pasażerowie mogą jednak wsiadać na tym przystanku.
Odpowiedź ZDiTM
Przystanek zlokalizowany na ul. Sikorskiego przed wjazdem na pl. Kościuszki jest przystankiem przelotowym, na którym mogą wsiadać pasażerowie, którzy udają się w kierunku Gumieniec - informuje Marta Kwiecień - Zwierzyńska. ZDiTM przypomni przewoźnikom, że przedmiotowy przystanek jest przystankiem przelotowym.
Opracowanie: "Marek Łagocki", "Moje Miasto", 6 marca 2009 roku
* * *
Tramwaje jak marzenie. Niskopodłogowe i długie
Za półtora roku po Szczecinie będą jeździć pierwsze niskopodłogowe tramwaje. Miasto kupi je w firmie Solaris - tej samej, która dostarcza nam autobusy urbino. W czwartek magistrat ogłosił wyniki przetargu
Każdy z sześciu tramwajów niskopodłogowych, które chce kupić miasto, ma kosztować ponad 7,5 mln zł. Podpoznański Solaris zaproponował zrobienie ich za 45 mln zł. Konkurencyjna oferta bydgoskiej Pesy była droższa o 12 mln zł.
Solaris ma mniejsze doświadczenie od Pesy, ale różnica w cenie zaproponowanej przez obie firmy była decydująca. Za 12 mln zł moglibyśmy kupić prawie dwa tramwaje więcej - mówi Michał Przepiera, dyrektor miejskiego wydziału gospodarki komunalnej i ochrony środowiska.
Miasto chce, aby pierwsze nowe tramwaje niskopodłogowe zaczęły jeździć po Szczecinie po wakacjach w 2010 r.
O szczegółach technicznych wozów nie chcę mówić, dopóki nie będziemy mieć decyzji o podpisaniu umowy - mówił przed południem Mateusz Figaszewski, rzecznik Solarisa. Kilka godzin później z "Gazetą" skontaktował się prezes Solarisa Krzysztof Olszewski. Jesteśmy szczęśliwi, właśnie otrzymaliśmy faks z informacją, że komisja przetargowa wybrała naszą ofertę - cieszył się. Nie jest to jeszcze stuprocentowa gwarancja kontraktu, bo konkurenci mogą się odwołać, ale wierzę, że niebawem podpiszemy umowę ze Szczecinem.
Wielkopolska firma staje też do przetargu na dostawę wozów dla Poznania, ale tam przetarg dopiero się rozpoczyna. Jeśli więc Szczecin podpisze umowę, to po naszych torach będą jeździły pierwsze tramwaje solaris tramino (oficjalna nazwa modelu).
Czy to znaczy, że Solaris nie ma doświadczenia? Wcześniej tramwaje budowaliśmy w kooperacji z niemieckim Bombardierem - uspokaja Olszewski. Jeżdżą po Krakowie i Gdańsku. Za kilka miesięcy będzie gotowy nasz pierwszy tramwaj, który będziemy testować w Poznaniu. Wóz numer dwa trafi do Szczecina.
Szczeciński kontrakt przewiduje, że pierwsze dwa tramina zostaną dostarczone 16 miesięcy po podpisaniu umowy. Potem, co miesiąc - po dwa kolejne. Jednocześnie z dostawą pierwszych wozów chcemy przygotować dla niskopodłogowców resztę torowiska między Basenem Górniczym i Gumieńcami - mówi Przepiera. Kolejną linią dla takich tramwajów ma być siódemka (na Krzekowo). Śmiałe plany zakładają, że do 2015 r. wszystkie trasy będą mogły być obsługiwane takimi tramwajami.
Co to za tramwaje
Tramwaje skonstruowane przez Solarisa składają się z pięciu segmentów i mają długość 32 m. Maksymalna prędkość - 70 km na godz. W środku będzie 61 miejsc siedzących plus osiem dodatkowo rozkładanych i 145 miejsc stojących. Wozy będą mieć pełną klimatyzację. Napędzane mają być czterema silnikami elektrycznymi firmy Voith. Komponenty dostarczą firmy: Hübner (przeguby), Medcom (systemy trakcyjne) i Stemmann (pantografy).
Solarisa dotychczas znaliśmy jako dostawcę autobusów. W styczniu i lutym 18 pojazdów tej firmy przyjechało do spółek komunikacyjnych w Dąbiu i na Klonowica.
Opracowanie: "Mariusz Rabenda", "Gazeta Wyborcza", 5 marca 2009 roku
* * *
Wybrali tramwaje
Jest szansa, że jeszcze w tym roku w Szczecinie pojedzie przynajmniej jeden niskopodłogowy tramwaj. Komisja przetargowa zakończyła prace i dziś oficjalnie ogłosi wyniki. Dostawcą 6 wagonów może być Solaris
Przeanalizowaliśmy przedstawione dokumenty - mówi Michał Przepiera, przewodniczący komisji przetargowej. Oferta Solarisa spełnia nasze oczekiwania. Tak jak propozycja bydgoskiej Pesy. Solaris chce jednak za wagony 45,3 mln zł, Pesa - o 12 mln więcej.
Wybraliśmy ofertę korzystniejszą - tłumaczy Marek Goc, wiceprzewodniczący Komisji Budżetu i Finansów RM, członek komisji przetargowej. Pierwszy egzemplarz tramwaju dla Szczecina obejrzymy we wrześniu na branżowych targach, pod koniec roku przynajmniej jeden wagon mógłby wozić pasażerów.
O ile umowa z Solarisem zostanie podpisana. Komisja dziś ogłasza wyniki i musi czekać 7 dni na ewentualne protesty dotyczące przetargu, jeśli nie wpłyną, będzie można umowę podpisać.
Opracowanie: "ToT", "Kurier Szczeciński", 5 marca 2009 roku
* * *
Ku Słońcu/Sikorskiego: obiecali przejście dla pieszych, ale wciąż go nie ma
Parę dni temu napisaliśmy o utrudnieniach, jakie stworzyli pieszym budowlańcy, którzy pracują przy przyszłym rondzie na skrzyżowaniu ulic Ku Słońcu i Sikorskiego. Obiecano nam wytyczenie przejścia dla pieszych pod wiaduktem. Nadal go nie ma
Pojechaliśmy na miejsce sprawdzić, jak budowlańcy wywiązali się ze swoich zapewnień. Pierwsze, co rzuciło nam się w oczy to znak zakazu przejścia dla pieszych. Nadal więc można było przedostać się z jednej strony wiaduktu na drugą, ale łamiąc zakaz i wykorzystując przejazd wyznaczony tylko dla autobusów.
Zresztą nie wolno z niego korzystać samochodom osobowym. Mimo to ruch, jak na każdej ulicy. Gdy podjechaliśmy, pod wiaduktem stał patrol Straży Miejskiej. Na jego widok część samochodów gwałtownie hamowała i szybko wycofywała się tyłem. Gdy patrol odjechał, kierowcy znowu jeździli mimo zakazu.
Nasi funkcjonariusze wystawili już kilkanaście manadatów i skierowali do sądu kilkunastu bardziej opornych kierowców - mówi Joanna Wojtach ze Straży Miejskiej. Niech to będzie przestrogą dla innych, bo nasze patrole non stop krążą na tym terenie.
Dzwonimy do inżyniera kontraktu, Tomasza Granopsa z pytaniem o wyjaśnienia. W środę byłem na miejscu wraz ze Strażą Miejską i kierownikiem budowy - mówi. Kazałem wytyczyć chodnik o szerokości półtora metra i postawić znaki prowadzące pieszych. Jest zdziwiony naszą informacją, że nic nie zrobiono.
Nie robilibyśmy rabanu, gdyby nie kwestia bezpieczeństwa. Wieczorem jest tu ciemno i może dojść do potrącenia pieszego.
Były specjalne tablice kierujące pieszych na przejście po szynach, ale gdzieś się zapodziały - tłumaczy Jacek Kalinowski, kierownik budowy. Jeszcze raz je powiesimy i oznakujemy tak dobrze, jak jest to tylko możliwe.
Opracowanie: "Marek Rudnicki ", "Głos Szczeciński", 3 marca 2009 roku
* * *
Dwa razy więcej pieniędzy na remonty dróg
11 mln zł wyda w tym roku ZDiTM na poprawę stanu jezdni. Drugie tyle pójdzie na przebudowę chodników
To aż o pięć milionów więcej niż rok temu - cieszy się Marta Kwiecień-Zwierzyńska, rzecznik Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego.
Główny nacisk położymy na odnowę nawierzchni bitumicznych, bo w ubiegłym roku prawie nic nie zostało zrobione - mówi Andrzej Grabiec, zastępca dyrektora ZDiTM. Będziemy frezowali najbardziej zniszczone nawierzchnie w ważnych miejscach miasta i kładli nową warstwę asfaltu, m.in. w takich miejscach jak: Szosa Stargardzka na wylocie z miasta, Gdańska przy stoczni Pomerania, gdzie są potężne koleiny, Niepodległości pomiędzy Dworcową i Bramą Portową, al. Fontann czy Piłsudskiego pomiędzy placami Odrodzenia i Sprzymierzonych.
Ponadto ZDiTM chce uzyskać dotację celową na modernizację al. Bohaterów Warszawy. Kończymy projekt przebudowy tej ulicy pomiędzy Turzynem a ul. Mickiewicza - mówi Ryszard Tomski z pracowni projektowej Tomax. Mają być wyregulowane i podniesione krawężniki, wyremontowane chodniki, wymieniona nakładka bitumiczna na obu jezdniach, wreszcie zgodnie z prawem i przepisami zorganizowane miejsca postojowe. Tomax wraz z projektem przebudowy opracowuje projekty tymczasowej organizacji ruchu na czas remontu. Jeszcze w marcu dokumentacja trafi do ZDiTM. Koszt modernizacji byłby za duży, by wykonać te prace z budżetu na bieżące utrzymanie, dlatego ZDiTM chce uzyskać na to dotację celową.
Ponadto ZDiTM zaplanował w tym roku remont chodników. Z własnego budżetu wyremontować chce chodniki na kwotę 8 mln zł, a ponadto za kolejne 3 mln zł zbuduje chodniki przy ulicach, gdzie były wykonywane prace kanalizacyjne współfinansowane przez Fundusz Spójności.
Ulice do remontu:
Dąbrowskiego, Gontyny (w dół), Zagonowa, Kolumba (kierunek Pomorzany), pl. Odrodzenia, pl. Grunwaldzki, al. Papieża Jana Pawła II (al. Fontann), Ogińskiego, Obotrycka (od ul. Hożej w kier. centrum), al. Piastów (odcinek od Jagiełły do pl. Kościuszki), al. Wojska Polskiego przed ul. Spacerową (na wysokości schroniska dla zwierząt), Małkowskiego, Wawrzyniaka, Szymanowskiego, E. Gierczak, Goleniowska, Gdańska, Energetyków, Przodowników Pracy
Chodniki do remontu:
Budziszyńska (obustronnie), Panieńska, Mściwoja, otoczenie kościoła Piotra i Pawła, Dąbrówki z murkiem, okolice galerii Centrum, okolice Dworca PKP przy murze oporowym, Owocowa, Czwartaków, Poległych, Trzcinowa, Borowa, Boh. Warszawy (od ronda Siwka do Ku Słońcu), Witkiewicza (od Jagiellońskiej do Santockiej), Krzywa, Gajowa, Wernyhory, Mickiewicza (od Traugutta do Wernyhory), Piłsudskiego (pl. Rodła - stacja benzynowa), Słowackiego, Więckowskiego po stronie kościoła, Mazowiecka, pl. Odrodzenia, Pszczelna, Ogińskiego, Moniuszki, Jarowita (odcinek Szczerbcowa - Zygmunta Starego), Kablowa, Zamknięta, Celulozowa, Stolarska, Twarda, Złota, Modra, Andersena, Rymarska (odcinek od ul. Suchej do sygnalizacji), Firlika, Nocznickiego, Hutnicza, Światowida, Wiszesława, Dębogórska, Stalmacha.
Opracowanie: "Mariusz Rabenda", "Gazeta Wyborcza", 2 marca 2009 roku
* * *
Autobus, który wcale nie zachęca. Felieton
Autobus linii nr 64, pierwszy poranny kurs (to ważne, bo oznacza, że autobus dopiero wyjechał z zajezdni). Ludzi dużo - jadą do pracy, na dworzec kolejowy. Ścisk.
Na szybie - plakat reklamowy, który, jak się domyślam, ma zachęcać do korzystania z komunikacji miejskiej zamiast z zatruwających atmosferę i korkujących miasto samochodów prywatnych. Jako że zwykle zaliczam się do grona użytkowników owych nieprzyjaznych środowisku aut osobowych, czytam z zainteresowaniem. Może zrozumiem i nawrócę się na autobusy.
Na plakacie są dwa obrazki. Jeden, w ekologicznym, zielonym kolorze przedstawia autobus. Obok czerwony rysunek samochodu osobowego. I napis: "Zostaw wóz, wsiadaj w bus". Rozumiem, że w domyśle zostaje: "tak jest ekologicznie, czysto, przyjaźnie dla środowiska i miasta". Niestety, szlachetne intencje plakatu nijak się mają do szarej, a raczej brudnoszarej rzeczywistości. Plakat jest w połowie oberwany (a raczej oskubany, bo to kalkomania na szybie). Autobus, choć to pierwszy kurs, brudny w środku, a na zewnątrz do wysokości szyby ochlapany błotem. Przyznaję: do stałego korzystania z komunikacji miejskiej się nie przekonałem.
Opracowanie: "Marcin Górka", "Gazeta Wyborcza", 2 marca 2009 roku
* * *
Przebudują Muzeum Techniki i Komunikacji za 13 mln zł
Dawną zajezdnię tramwajową zaadaptuję na muzeum konsorcjum firm "Erbud" z Warszawy i "Restauro" z Torunia. Koszt prac oszacowano na 13 mln zł.
Zakres prac budowlanych przy ul. Niemierzyńskiej obejmuje prace rozbiórkowe, konstrukcyjne, instalacyjne - wylicza Piotr Landowski z biura prasowego urzędu miasta. Wykonawca ma je przeprowadzić w ciągu 12 miesięcy od chwili przekazania mu placu budowy.
Przebudowa zajezdni w 80. procentach będzie współfinansowana ze środków Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Oficjalne otwarcie muzeum zaplanowano w wrześniu 2010 roku.
Muzeum będzie posiadało pełną infrastrukturę magazynową, biurową i konserwatorską. Dla publiczności będą dostępne punkty gastronomiczne i sklepowe z literaturą, gadżetami itp. Muzeum będzie też w pełni dostępne dla osób niepełnosprawnych.
Konsorcjum firm wygrało przetarg na przebudowę obiektu. Pozostali uczestnicy przetargu mają 7 dni na wniesienie protestu od decyzji komisji przetargowej.
Opracowanie: "Tomek Kuczyński", "Moje Miasto", 2 marca 2009 roku
* * *
Rondo Ku Słońcu i Sikorskiego: w marcu ruszą tramwaje
Jeszcze w marcu przez budowane rondo na skrzyżowaniu ulic Ku Słońcu i Sikorskiego pojadą tramwaje. Ale całkowicie zablokowany zostanie na kilka miesięcy ruch pojazdów pod wiaduktem
Jerzy Geniusz z Energopolu Szczecin informuje, że przez najbliższe dni wykonawca będzie układał tory na budowanym rondzie.
W tej chwili wykonujemy drenaż, układane są sączki, kanalizacja torowiska - dodaje nasz rozmówca. Przygotowaliśmy też fundamenty pod słupy trakcyjne. Wykonawca zakłada, że jeszcze w marcu przez budowane rondo ruszą tramwaje. Jednocześnie zostanie zablokowany całkowicie ruch samochodowy pod wiaduktem. Co najmniej do czerwca.
Musimy wymienić i przełożyć sieć wodociągową, gazową i cieplną - wyjaśnia przedstawiciel wykonawcy. Trzeba je wymienić na nowe. Rozkopane będą obie strony jezdni przy wiadukcie. Nie będzie więc tutaj przejazdu co najmniej do czerwca, choć teraz trudno sprecyzować czas potrzebny na wykonanie tych prac.
Przypominamy o objazdach. Kierowcom zmierzającym do centrum na rondzie Gierosa radzimy jechać ul. Europejską, przez rondo Uniwersyteckie, ul. Południową, Mieszka I, al. Piastów i ul. Narutowicza. I odwrotnie.
Jadącym od pl. Zwycięstwa do ul. Derdowskiego, polecamy ulicę Krzywoustego i 26 Kwietnia. Na skrzyżowaniu 26 Kwietnia, Taczaka, Derdowskiego jest zmiana organizacji ruchu. Na wlocie 26 Kwietnia są wyznaczone dwa pasy do skrętu w lewo, w ul. Derdowskiego.
Chcąc ominąć al. Bohaterów Warszawy i ul. Sikorskiego i dojechać do głównej bramy Cmentarza Centralnego z obu kierunków, radzimy jazdę ul. Ku Słońcu, Santocką, 26 Kwietnia, Krzywoustego i al. Piastów.
Uwaga! Na ul. Ku Słońcu i al. Bohaterów Warszawy zmieniony został przebieg drogi z pierwszeństwem przejazdu.
Przypominamy, że do czasu przywrócenia ruchu tramwajów kursują zastępcze autobusy nr 808.
Opracowanie: "Piotr Jasina", "Głos Szczeciński", 2 marca 2009 roku
* * *
SPPK spłaci długi
Gmina Police zdecydowała o podniesieniu kapitału spółki autobusowej. Wcześniej podobną uchwałę podjęli radni Szczecina. Kapitał SPPK zwiększy się niebawem o prawie 2,6 mln zł. To pozwoli jej spłacić część zobowiązań.
Spółka przechodzi bardzo trudny okres. Wdraża program naprawczy. Ten rok tak naprawdę zdecyduje, czy Szczecińsko-Polickie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne przetrwa. Problemem zostają jednak cały czas niekorzystne dla spółki opłaty za usługi. Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie płaci za każdy wozokilometr polickiej spółce 4,34 zł.
Za mało - podkreśla Jakub Pisański, wiceburmistrz Polic, które są głównym udziałowcem, drugim jest gmina Szczecin. - Dopłacamy złotówkę do każdego wozokilometra. Taka sytuacja jest nie do utrzymania.
Niekorzystna umowa obowiązuje do 2016 roku. Jednak sprawa umowy ma obecnie swój bieg w sądzie. Toczy się postępowanie ugodowe. Być może już na posiedzeniu 18 marca dojdzie do korzystnego dla obu stron porozumienia. Jeśli nie, decyzja pozostanie w rękach sądu. Niestety przy tym drugim rozwiązaniu rozstrzygnięcia możemy się spodziewać dopiero po wakacjach.
Kazimierz Trzciński, prezes SPPK nie ukrywa, że w obecnej sytuacji dokapitalizowanie spółki jest warunkiem koniecznym, by móc realizować program naprawczy. Spółka jest w trudnej sytuacji, ale nie w beznadziejnej. Ubiegły rok zamknęła ze stratą ok. 6 mln zł. Ma sporo zobowiązań leasingowych.
Ale nie zalegamy z płatnościami, i cały czas utrzymujemy płynność finansową - podkreśla prezes.
Kapitał spółki lada moment wzrośnie. Szczecin bowiem przeznaczył na ten cel 2 mln zł i radni miejscy podjęli w tej sprawie stosowną uchwałę. To samo uczynili przed niespełna tygodniem rajcy Polic.
Na razie jednak będzie to kwota prawie 1,3 mln zł. Najpóźniej do czerwca 2009 roku kapitał SPPK ma być zwiększony o ponad 2,5 mln zł. Udziałowcy, gminy Police i Szczecin wyłożą takie same kwoty. Do końca roku w sumie kapitał ma wzrosnąć o 4 mln zł. Pieniądze zostaną wykorzystane przede wszystkim na spłatę wcześniejszych zobowiązań leasingowych spółki związanych z zakupem nowych autobusów.
Pomysł dokapitalizowania nie wszystkim się podoba. I na wspomnianej sesji radni koalicyjnego Klubu PO zgłaszali wiele zastrzeżeń, proponowali dokapitalizowanie SPPK w ratach. Ostatecznie jednak przyjęto propozycję burmistrza jednorazowego zastrzyku finansowego. Oczywiście formalnie podniesienie kapitału nastąpi w momencie podjęcia stosownej uchwały przez zgromadzenie wspólników spółki.
Stan taboru przewoźnika jest zły. Spółka powinna natychmiast wymienić 8 autobusów. Awaryjność części pozostałych też jest duża. W sumie SPPK posiada prawie 60 pojazdów. W obecnej sytuacji spółki jednak nie ma mowy o nowych zakupach.
Nie można też lekceważyć postawy lokalnych polityków co do losów SPPK. Jutro burmistrz ma rozmawiać o spółce z radnymi PiS. Planowane też jest spotkanie udziałowców SPPK z radnymi koalicyjnego PO, którzy wielokrotnie już sugerowaliby policką spółkę po prostu zlikwidować.
Opracowanie "Piotr Jasina", "Głos Szczeciński", 2 marca 2009 roku
* * *
|



|