Menu


1879-1929


Lata 20-40 XX wieku


Lata 50–80 XX wieku

Wydarzenia w komunikacji w 2009 roku


Prasa informuje - listopad







* * *

Szczecińska bitwa tramwajowa - Puma nie Puma

Czas najwyższy, by przedstawić trzeci tramwaj, który może zagościć na naszych torach. Tramwaj firmy FPS Cegielski, która mimo że w przetargach odpadła, świetnie radzi sobie w udowadnianiu swoich racji i przez to może wygrać wyścig do szczecińskich ulic

Na forach dyskusyjnych tramwaj Cegielskiego nazywany Pumą nie zbiera najlepszych opinii. Także miłośnicy tramwajów ze Szczecina i Poznania nie zostawiają na nim suchej nitki. Jak się okazuje nie mają racji.
Cegielski nie zaproponował Tramwajom Szczecińskim pojazdu 118N Puma, która nie spełniłaby podstawowego warunku przetargu mając podłogę tylko w 67 proc. niską, ale konstrukcję opartą na Pumie - tramwaj oznaczony jako 126N.
 Foto: 126N firmy FPS Cegielski
126N firmy FPS Cegielski
1. Liczba członów - 3
2. Układ jezdny - wózki wagonowe - 2 napędowe/skrętne, 2 toczne/skrętne
3. Długość wagonu (mm) - 30750
4. Szerokość wagonu max (mm) - 2400
5. Liczba miejsc siedzących stacjonarnych (szt.) - 50
6. Liczba miejsc stojących (przy 5 osobach na 1 m2/osobę) łącznie z powierzchnią dostępną do stania przy złożonych siedzeniach składanych (szt.) - 150
7. Dopuszczalna liczba miejsc (siedzące + stojące przy 5 osobach na 1 m2/osobę)(szt.) - 200
8. Maksymalna prędkość (km/h) - 70
9. Klimatyzacja

Rozmowa z inż. Maciejem Głowińskim, kierownikiem Działu Konstrukcji FPS Cegielski.

Arkadiusz Bojarun: Panie inżynierze, wasza Puma zbiera słabe opinie u poznańskich użytkowników. Także na forach dyskusyjnych miłośników komunikacji Puma postrzegana jest źle, jako tramwaj, który "więcej stoi, niż jeździ".

Maciej Głowiński: Nikt jednak nie zauważa, że Puma jest naszym tramwajem tylko użyczonym MPK w Poznaniu. Jej częste postoje związane są z tym, że jest to dla nas tramwaj testowy, na którym zbieramy doświadczenia w tego typu konstrukcji. Zmieniamy komputerowe algorytmy sterowania, rozmawiamy z motorniczymi i technikami obsługi MPK. Zbieramy doświadczenia. Dzięki temu nasze tramwaje w przyszłości będą nie tylko bardziej przyjazne użytkownikom, ale także będą łatwiejsze do serwisowania. Podam przykład, jeśli teraz my sami kaleczymy sobie ręce przy regulacji, czy serwisie pewnych elementów to mamy najlepszy przykład, że w następnej konstrukcji dostęp do nich trzeba rozwiązać lepiej. Myślę, że warto także podkreślić, że nie mieliśmy żadnych problemów z układem mechanicznym Pumy.

Wasz tramwaj dla Szczecina to nie jest jednak owa Puma, która przecież nie spełniałaby podstawowego warunku - 100 proc. niskiej podłogi?

Puma jest tramwajem o oznaczeniu 118N. Tymczasem tramwaj, który zaproponowaliśmy Szczecinowi to tramwaj, oparty wprawdzie na podzespołach Pumy, ale o oznaczeniach 126N. Podstawową różnicą będzie właśnie niska podłoga, którą uzyskamy przez przeniesienie przekładni i silników wózków napędowych na zewnątrz wózka.

Już na pierwszy rzut oka wasz tramwaj różni się od tych budowanych przez innych polskich konstruktorów. Może pan wytłumaczyć różnicę?

Tramwaje PESA czy Solarisa to konstrukcje pięcioczłonowe oparte na trzech wózkach. Nasz tramwaj ma trzy człony i cztery wózki. Nasza propozycja konstrukcyjna jest lepiej przystosowana do gorszych polskich torowisk i wg nas lepiej się będzie spisywała na ulicach miast.

Nie zdziwi pana pytanie które zadam. Dlaczego?

Cztery wózki, którymi dysponuje nasz tramwaj lepiej przenoszą sam ciężar maszyny na torowisko. A przez to, że wszystkie cztery wózki, zarówno te napędowe, jak i toczne są skrętne tramwaj mniej niszczy tory, odciąża zwrotnice i lepiej się prowadzi na torze. Dla pasażera ważne jest to, że takie konstrukcje dużo mniej narażone są na wykolejenia. Podobne konstrukcje zaczynają robić wiodące światowe firmy, np. Siemens, Alstom.

Jednym z zarzutów wobec Pumy jest to, że w porównaniu z konkurencją jest ona niezbyt urodziwa. Czy ew. wagony dla Szczecina będą podobne?

Z mojego punktu widzenia, jako inżyniera, dizajn nie jest taki ważny. Mogę jednak panu powiedzieć że kabina, zarówno przednia, jak i tył tramwaju to elementy przykręcane, takie bańki. W końcowym okresie będziemy mogli uzgodnić z miastem ostateczny ich kształt. Modyfikacja wyglądu kabin nie jest żadnym problemem.

Dziękuję bardzo.

Opracowanie "Arkadiusz Bojarun", "stetinum.pl", 30 listopada 2009 roku

* * *

Tramwajowe inwestycje

Po latach zastoju sporo zmienia się w tym roku na szczecińskich torowiskach tramwajowych. Pasażerowie mogą narzekać na utrudnienia, ale muszą też przyznać, że takich inwestycji nie było od dawna

Na początku kwietnia oddano do użytku zmodernizowane torowisko linii 8 od pl. Kościuszki do Gumieniec - łącznie ponad 3 km. Prace zaczęły się w listopadzie 2008 r. Na tym odcinku linii 8 udało się poprawić komfort jazdy, bezpieczeństwo pasażerów i dostosować go do obsługi nowoczesnym taborem niskopodłogowym. Dziś tutaj jeździ się szybko i wygodnie, a trwają już kolejne prace.

Od października prowadzona jest kompleksowa modernizacja torowisk na pl. Kościuszki. Rozpoczął się też remont torowiska w ul. Żołnierskiej i kapitalny remont pętli Krzekowo - wylicza radny Marek Goc (PO) wiceprzewodniczący Komisji Budżetu i Finansów. Kolejne prace obejmą odcinek al. Bohaterów Warszawy od skrzyżowania z ul. Mickiewicza do ul. Jagiellońskiej.

To dalsze 3 km torowisk. Prace w al. Boh. Warszawy mają być wykonane w ciągu 90 dni, prace na Krzekowie potrwają 150 dni. Plan zakłada kompleksową wymianę torowiska i sieci trakcyjnej, odnowę peronów i infrastruktury towarzyszącej. W tym czasie ma być wyremontowane też torowisko w ul. Wawrzyniaka.

Dzięki temu już wiosną 2010 r. trasy linii 7 i 8 będą przystosowane do obsługi tramwajami niskopodłogowymi - mówi M. Goc. Jest to możliwe, gdyż na początku 2009 r., a potem znów w lipcu, podwyższyliśmy kapitał zakładowy spółki Tramwaje Szczecińskie kwotą 39 mln zł. Te pieniądze nie idą na marne. Bezpieczeństwo pasażerów i komfort podróży stały się wreszcie priorytetem władz miasta.

Po latach miasto nadrabia zaległości. Powoli, ale systematycznie dochodzimy do poziomu, który w innych polskich miastach od lat jest standardem.

Równolegle robimy wszystko, by spółka „TS” mogła odnawiać także tabor - zapewnia radny Goc. Trudno przewidzieć kiedy i jak zakończy się przetarg na dostawę niskopodłogowych tramwajów dla Szczecina. Ale jednocześnie trwają negocjacje z berlińskim BVG. Jest szansa na zakup kolejnych 31 używanych Tatr, znanych już szczecinianom od trzech lat.

Wagony są stosunkowo tanie: ok. 200 tys. zł za sztukę i wygodne. Po ich sprowadzeniu będzie można wycofać najbardziej wysłużone, często ponad 30-letnie wagony.

Opracowanie "ToT", "24Kurier.pl", 30 listopada 2009 roku

* * *

Wojska Polskiego z tramwajem w planie!

Nie ma torowisk w planie zagospodarowania przestrzennego dla śródmiejskiej części Wojska Polskiego. Wprowadźmy je obywatelską uchwałą Rady Miasta. Potrzebnych jest 400 podpisów

W planie zagospodarowania przestrzennego dla części Śródmieścia, w której znajdują się ulice Wojska Polskiego i Obrońców Stalingradu znajdują się zapisy o utrzymaniu istniejącej obsługi kominikacyjnej. Jeździ tamtędy pospieszny autobus linii E, wożący pasażerów z prawobrzeża. Jego częstotliwość, co 20 minut, oraz trasa przejazdu nie pozwala na zapewnienie komunikacji, która ożywiłaby tą część miasta. Portal stetinum.pl wsparł inicjatywę naszego czytelnika Leksa w staraniach zwrócenia uwagi na potrzebę odbudowania linii tramwajowej w ciągu opisywanych ulic. Została ona zlikwidowana w 1973 roku. Jak twierdzą znawcy szczecińskiej komunikacji, z powodu panującej mody na zastępowanie tramwajów autobusami. W wyniku takiego działania centrum miasta zostało pozbawione istotnej obsługi komunikacyjnej. Jeździły po Wojska Polskiego tramwaje pięciu linii.

Zdecydowaliśmy się zapytać Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego, czy odbudowa torowisk jest korzystna i opłacalna. W oficjalnym piśmie uzyskaliśmy odpowiedź, że tak. Okazało sie, iż odtworzenie przystanków w miejscach, gdzie one wcześniej istniały oraz dodanie dwóch kolejnych, ożywiłoby Śródmieście, podniosło ceny nieruchomości, a także wpłynęło na wygodę przemieszczania się w centrum miasta.

Urząd Miasta obecnie ma inne priorytety komunikacyjne. Modernizowane są torowiska na ul. Żołnierskiej wraz z pętlą Krzekowo, następnie remontowane będą tory na ulicy Bohaterów Warszawy. W planach zagospodarowania przestrzennego dla osiedla Klonowica-Zawadzkiego kilka miesięcy temu wpisana została rozbudowa zajezdni tramwajowej Pogodno. Obejmie ona dodatkowe tereny, zajmowane teraz przez ogródki działkowe. Powstaną tam dodatkowe tory oddstawcze dla 30 niskopodłogowych tramwajów. Pierwsze sześć powinno trafić do Szczecina na początku przyszłego roku. Pozostałe 24 w kolejnych latach. Zmodernizowana zostanie także trasa w obrębie Bramy Portowej. Miasto już szuka firmy, która poda możłiwości przeprowadzenia remontu.

W kolejnych latach planowane jest przedłużenie torowiska z Basenu Górniczego w okolice Selgrosu w Zdrojach. Jak informował Piotr Landowski z Biura Prasowego magistratu, następnie rozpoczną się prace przygotowawcze do budowy torowisk w ciągu ulic Ku Słońcu do Centrum Handlowego Ster oraz ulicy 26 Kwietnia i Taczaka.

W planach inwestycyjnych nie znajduje się odbudowa linii na Wojska Polskiego i Obrońców Stalingradu. Trudno jest o nich obecnie mówić poważnie, gdyż plan zagospodarowania przestrzennego właśnie takich zapisów nie posiada. Zatem jako portal stetinum.pl chcemy poprowadzić inicjatywę przygotowania obywatelskiej uchwały Rady Miasta zmieniającej wspomniany plan poprzez zmianę utrzymania obecnej obsługi komunikacyjnej na poprowadzenie torowiska, po którym jeździć będą tramwaje dowożące pasażerów w ważny rejon miasta. Do przedłożenia projektu potrzebnych jest 400 podpisów.

Opracowanie "Przemysław Kordylas", "stetinum.pl", 26 listopada 2009 roku

* * *

Inwestujmy w budowę nowych torowisk

Podstawowym środkiem transportu w śródmieściu powinien być tramwaj. Trzeba więc zainwestować w nowe torowiska. Tym sposobem ograniczymy liczbę parkujących w centrum - uważa Stanisław Majer z ZUT

Poniedziałkowym tekstem "Parkowanie: czas na działanie" rozpoczęliśmy dyskusję na temat parkingowej sytuacji w centrum miasta. W jaki sposób można ją opanować, tak, aby śródmieście nie było jednym wielkim parkingowcem nieprzyjaznym dla pieszych i rowerzystów?
Rozmowa z dr. inż. Stanisławem Majerem*
Można powiedzieć, że centrum Szczecina zamienia się w jeden wielki parkingowiec?

Stanisław Majer: - Na pewno ilość samochodów parkujących w centrum to duży problem, który będzie narastał. W przeliczeniu na tysiąc mieszkańców mamy w Szczecinie ok. 400 samochodów osobowych. Tendencja ta będzie wzrastać i prawdopodobnie zatrzyma się na liczbie 600, czyli podobnie jak to ma teraz miejsce w Niemczech. Na razie wygląda to tak, że piesi nie są traktowani jak pełnoprawni uczestnicy ruchu. Samochody parkujące na chodnikach ewidentnie zawłaszczają ich przestrzeń. Tak być nie powinno.

W jaki sposób wyeliminować ten problem?

Jedna strona medalu to narzucenie ograniczeń i egzekwowanie prawa. Samochody nielegalnie parkujące na przejściach dla pieszych czy trawnikach łamią prawo o ruchu drogowym. Kierowców trzeba za to sensownie karać. Nie może być tak, że straż miejska urządza pokazowe naloty i stawia blokady. Takie miejsca trzeba kontrolować codziennie, odholowywać auta i umieszczać na specjalnym parkingu. Ograniczyć ruch samochodowy można w różny sposób: pobierając opłatę za sam wjazd do centrum czy podwyższając stawki za korzystanie ze Strefy Płatnego Parkowania. Dziś samochód może mieć każdy. Można go już kupić za kilkaset złotych. Jeśli strefa będzie dla kierowców droga, to będą z niej korzystać ci, na których to stać i którzy muszą to robić. Oczywiście trzeba w jej obrębie precyzyjnie wytyczyć miejsca parkingowe, tak, aby była jasność, gdzie można się zatrzymywać.

A druga strona medalu?

Dla samochodów musi być jakaś alternatywa. Moim zdaniem trzeba postawić na komunikację zbiorową. Podstawowym środkiem transportu w śródmieściu powinien być tramwaj. Trzeba więc zainwestować w nowe torowiska: powinny powstać w obrębie na al. Wojska Polskiego od pl. Szarych Szeregów do pl. Zwycięstwa, czy na ul. Narutowicza jako torowisko alternatywne dla ul. Krzywoustego. Nie jest to bardzo droga inwestycja. Kilometr torowiska to koszt rzędu 3 mln zł. Obecnie sytuacja wygląda tak, że Szczecin posiada dwa główne ciągi komunikacyjne: Piłsudskiego i Krzywoustego oraz Piastów i Niepodległości.. Awaria pojazdu w jednym z tych punktów lub inne zdarzenie losowe sprawia, że komunikacja tramwajowa tak naprawdę przestaje sprawnie funkcjonować. Uzupełnieniem komunikacji tramwajowej powinny być oczywiście autobusy.

Dlaczego należy stawiać na tramwaje, a nie na autobusy?

Choćby dlatego, że w strategii rozwoju miasta istnieje zapis, że podstawą transportu w centrum powinna być komunikacja zbiorowa z priorytetem komunikacji tramwajowej. Nasze ulice są wystarczająco szerokie, żeby znaleźć tam miejsce dla torowisk.

Czemu miasto nie potrafi wdrożyć spójnej polityki parkingowej?

Plany są, brak jest tylko realizacji. Problem parkowania jest fragmentem szerszego tematu, jakim jest polityka transportowa miasta. Sam w sobie jest złożony, nie da się go rozwiązać w prosty sposób. Trzeba pamiętać, że piesi, rowerzyści, kierowcy oraz pasażerowie komunikacji miejskiej, jak i również mieszkańcy centrum to tak naprawdę sprzeczne grupy interesu. Nie da się wszystkich zadowolić. Władze miasta nie chcąc się nikomu narażać nie próbują realizować żadnej spójnej koncepcji rozwiązania problemu. Czas na działanie już dawno nadszedł, bo niestety pod względem zatłoczenia ulic niestety zaczynamy dochodzić do czołówki.

* dr inż. Stanisław Majer, naukowiec z Katedry Dróg, Mostów i Materiałów Budowlanych Wydziału Budownictwa i Architektury ZUT

Opracowanie "Jakub Ziębka", "Gazeta Wyborcza", 26 listopada 2009 roku

* * *

Nowe wiaty - kosztowne i brudne

Wiaty autobusowe i tramwajowe powoli zmieniają wygląd. Zielono-niebiesko-białe barwy są charakteryczne dla marki "Floating Garden"

Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego nabył zadaszenia pod koniec 2008 roku. Do Szczecina zostały przywiezione z Pilichowic i Gliwic. Koszt dostawy i montażu pierwszych 12 wiat wyniósł ok. 64 tys. zł., co oznacza, że na jedną przeznaczono przeszło 5,3 tys. zł. W drugiej połowie lutego tego roku w mieście stanęły pierwsze wiaty.
Najpierw na przystankach: Hoża-Osiedle Bukowe, Warmińska-Basen Górniczy, Robotnicza-Gocław, Robotnicza-Pomorzany, Starzyńskiego-Dworzec Główny, Kołłątaja pętla, Kolorowych Domów-Basen Górniczy, Krucza Dom Kombatanta-Kołłątaja, Dworzec Niebuszewo-Pomorzany, Przyszłości-Basen Górniczy, Dworcowa-Krzekowo, Łucznicza-Kołłątaja. Ale to jeszcze nie koniec. W późniejszym terminie kolorowe konstrukcje pojawiły się także na przystankach: Frysztacka-Dobrzyńska Pomorzany, Lniana-Basen Górniczy, Kolonistów-pl. Rodła, Płonia-Basen Górniczy, Bagienna-Osiedle Dąbie, Bracka-Kołłątaja, E.Gierczak-Basen Górniczy, krzyżówka Zdroje-Osiedle Dąbie, Warszewo kościół-Stocznia Szczecińska, pętla Podjuchy, Parnica-Krzekowo, Zielona-Stocznia Szczecińska, Klucz-Basen Górniczy, Kmieca-Stocznia oraz Taczaka-Stocznia. Do końca tego roku ZDiTM wyasygnuje środki jeszcze na 5 konstrukcji.
W jaki sposób są wybierane przystanki? Mieszkańcy miasta i pasażerowie przekazują własne sugestie na ten temat, poza tym propozycje, gdzie mogłaby stanąć wiata, zgłaszają Rady Osiedli - informuje Marta Kwiecień-Zwierzyńska, rzecznik ZDiTM. Ponadto wymieniane są zadaszenia mocno zniszczone.
Wiaty w barwach Floating Garden możemy podziwiać od kilku miesięcy. Choć "podziwiać" to nie do końca właściwe słowo. Pasażerowie, których zapytaliśmy o estetykę konstrukcji, zwrócili uwagę na kilka mankamentów. Usłyszeliśmy, że wiaty wyglądają na niedopracowane, nie zawsze też są czyste. Wątpliwości wzbudziła lokalizacja - pojawiły się uwagi, iż w pierwszej kolejności należałoby postawić zadaszenia tam, gdzie ich w ogóle nie ma, m.in. na placu Grunwaldzkim oraz na Basenie Górniczym.
Jak twierdzi ZDiTM, nie istnieje podział na stare i nowe wiaty. Wszystkie są myte cztery razy w roku. Szkoda, że kosztowne konstrukcje (na 32 zadaszenia wydano blisko 170 tys. zł.), czasami są ukryte pod warstwą brudu.

Opracowanie "ac", "stetinum.pl", 25 listopada 2009 roku

* * *

Komunikacja po szczecińsku

Wcielanie w życie przyjętej przez radę miejską polityki transportowej Szczecina przebiega opornie. Ale koszty realizacji wszystkiego, co się marzy inżynierom, to miliardy złotych. Tymczasem w najbliższych latach mieszkańcy mogą się spodziewać inwestycji liczonych najwyżej w setkach milionów

Okres wdrażania obecnej polityki transportowej jest dosyć krótki i może dlatego widać stosunkowo mało sukcesów - mówi Andrzej Kozłowski, prezes szczecińskiego oddziału Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji RP. Poza tym działania są czasem mało spójne. Na przykład modernizacja ul. Krzywoustego sprawiła, że tą ulicę przejeżdża się płynnie. Ale już na al. Piastów tworzą się zatory.
Budowa obwodnicy śródmiejskiej przebiega po kawałku i bardzo wolno. A temat zachodniego obejścia miasta w ogóle znikł. Może ten problem sam zniknie, jeżeli upadną Zakłady Chemiczne „Police"?
Inne mankamenty szczecińskiego układu drogowego to dostęp do portu, który jest możliwy tylko od ul. Gdańskiej, wielkie ciężarówki muszą więc korzystać z miejskich ciągów komunikacyjnych. Zupełnie zniknęło z wizji planistów połączenie węzła „Klucz" z ul. Hryniewieckiego - mówi A. Ko złowski. Abyłoby o połowę krótsze od istniejących tras dojazdowych. W Gdańsku i Gdyni poradzili sobie z budową bezkolizyjnych połączeń portów z zewnętrzną siecią dróg.
Fachowcy krytykują też ścieżki rowerowe, które nie tworzą spójnego systemu połączeń, bo są budowane fragmentami, zwykle przy okazji remontów ulic. Skutek jest zaś taki, że ruch rowerowy praktycznie w Szczecinie nie istnieje. I dopóki odcinki ścieżek nie zostaną połączone w sieć, nie można liczyć, że odciąży on zauważalnie inne środki komunikacji.
Gdyby podsumować te postulaty, okazałoby się, że na ich realizację potrzeba nie setek, a miliardów złotych - mówi Paweł Sikorski, dyr. Wydziału Inwestycji Miejskich w szczecińskim magistracie. Uważam, że rzeczywistość nie jest zła. Obwodnicę śródmiejską wykonujemy etapami, ale jest to zadanie bardzo kosztowne. IV etap to były dwie jezdnie po 500 m, a kosztował prawie 20 mil.
Budowa ulicy w mieście to nie sam asfalt. To m.in. też wydatki na przekładanie sieci uzbrojenia technicznego. V etap obwodnicy śródmiejskiej to 1200 m drogi, ale do tego ponad kilometr przebudowy ulic poprzecznych. Ma kosztować prawie 112 mil, z czego ponad 74 mil to dofinansowanie ze środków zewnętrznych.
Władze Szczecina w tym roku planowały zaczęcie innej dużej inwestycji, przebudowy ul. Struga. Nie udało się jednak uzyskać pełnego planowanego dofinansowania. Zmieniły się też przepisy, co cofnęło o kilka miesięcy proces opracowywania dokumentacji. Modernizacja tej głównej drogi dojazdowej do centrum ma kosztować sporo ponad 200 mil zł. Dofinansowanie z zewnątrz to na razie niecałe 80 min. Jeszcze więcej ma kosztować I etap budowy linii szybkiego tramwaju, łączącej tymczasową pętlę przy ul. Turkusowej i Basen Górniczy.
Mam nadzieję, że w 2011 r. ruszymy - zapowiada P Sikorski. Projekt ma wreszcie szansę na realizację. Wbrew temu, co się wielu wydaje, ten tramwaj nie będzie dojeżdżał tylko do Basenu Górniczego. Będzie jeździł dalej, do centrum.

Opracowanie "Jarosław Spirydonowicz", "Kurier Szczeciński", 20 listopada 2009 roku

* * *

Szczecin potrzebuje SKM?

Koleją miejską do pracy, po zakupy i na basen. Część nowych inwestycji planowana jest w sąsiedztwie istniejącej linii kolejowej

Przyglądając się układowi istniejących torów kolejowych, po których mogłyby się poruszać kolejki SKM można dojść do wniosku, że na jej trasie znajduje się wiele miejsc o zwiększonym ruchu pieszych. Są też takie miejsca, w których planowane inwestycje spowodują potrzebę sprawnej masowej komunikacji.

Przy ulicy Niemierzyńskiej już rozpoczęły się pierwsze prace budowlane związane z uruchomieniem Szczecińskiego Parku Naukowo-Technologicznego "Pomerania". W ciągu 10 lat powstanie tam m.in. Centrum Innowacji, Inkubator Przedsiębiorczości, ośrodek rozwoju branży IT, wzornictwa przemysłowego, część szkoleniowo-konferencyjna. Prezes SPNT, Grzegorz Fiuk, zapewnia, że zatrudnienie znajdzie tam od trzech do czterech tysięcy specjalistów i kolejny tysiąc obsługi, czyli tyle ile pracowało w szczecińskiej stoczni.

Tak duża ilość miejsc pracy wymagać będzie sprawnej komunikacji zapewniającej dojazd nie tylko mieszkańcom Szczecina, ale i regionu. W tym momencie na ulicę Niemierzyńską można dojechać jedynie tramwajem linii 3 lub samochodem. Natomiast tory kolejowe przebiegają wzdłuż oraz na poziomie terenu inwestycji od strony ul. Chopina, gdzie powstanie dworca "Pomerania" byłoby uzasadnione.

Sieć kolejowa dostępna jest także przy terenie byłego kąpieliska Gontynka. Centrum Wodne "Laguna" w Gryfinie odwiedzane jest często przez mieszkańców Szczecina, pomimo, że dojazd z centrum miasta zajmuje około 40 minut. Zapewnienie bezpośredniego dojazdu ze Stargardu, czy też Polic przed wejście do kąpieliska mogłoby zapewnić dużą ilość klientów i zachęcić do odwiedzania centrum wodnego w całym regionie co wpłynie pozytywnie na opłacalność inwestycji.

Dostępność linii kolejowej przy Cmentarzu Centralnym umożliwia udogodnienie dojazdu do nekropolii szczególnie w okresie wzmożonych odwiedzin w czasie Święta Zmarłych. Mieszkańcy Prawobrzeża mogliby dojechać bezpośrednio ze Zdrojów, czy też Dąbia do wybudowanych dworców zarówno od strony ul. Mieszka I, jak i ul. Ku Słońcu. Nowy cmentarz przy ul. Bronowickiej, którego budowa zaplanowana jest na przyszły rok również znajduje się w sąsiedztwie linii kolejowej i dworca Szczecin Gumieńce.

Linia ewentualnej SKM przebiega w okolicach centrów handlowych na Turzynie (Galeria Turzyn i budowane centrum handlowe szczecińskich kupców) i na Pomorzanach (CH Piast i hipermarket Tesco). Dodatkowo tory docierają do terenów szczecińskiej stoczni, w bezpośrednim sąsiedztwie której przy ul. 1 Maja szczecińska Koncepta będzie budować zespół czterech biurowców. Z kolei miasto prowadzi starania o przejęcie terenów postoczniowych w tym rejonie w celu utworzenia Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Poza ulgami podatkowymi wynikającymi ze statusu strefy, inwestorów może zachęcić obsługa komunikacyjna szczecińskiej SKM.

Dworce kolei miejskiej w większości są oddalone od zabudowań mieszkalnych, ale przytaczając argumentację Partyka Wildego z wrocławskiego MPK (wprowadza SKM na terenie miasta) to nie jest problem, a wręcz przeciwnie to czynnik miastotwórczy. Podaje przykład warszawskiego osiedla Kabaty - kiedy stacja metra była tam budowana w latach dziewięćdziesiątych otaczało ją pole. Dziś po kilkunastu latach to jeden z gęściej zabudowanych terenów Warszawy, gdzie wartość mieszkań jest stosunkowo wysoka, dzięki zapewnieniu dobrej komunikacji z centrum miasta.

SKM to także możliwość dojazdu mieszkańców Szczecina do parków przemysłowych w Policach, Stargardzie, Goleniowie. W naszym mieście fabryki przestaną istnieć, a zastąpią je centra usług, a same zakłady produkcyjne będą funkcjonować poza wielkimi miastami. Wymiana podróżnych tworzyłaby rzeczywistą metropolię szczecińską.

Opracowanie "Przemysław Kordylas", "stetinum.pl", 19 listopada 2009 roku

* * *

Zderzenie tramwajów

Na ul. Energetyków w Szczecinie w środę o godz. 16.02 zderzyły się trzy tramwaje. Ranna została motornicza i dwoje pasażerów.

Przyczyny wypadku na razie nie są znane. Wiadomo, że „siódemka” podążająca w stronę Basenu Górniczego najechała na „dwójkę”, a ta z kolei uderzyła w „ósemkę”. Ranna została motornicza z tramwaju linii nr 7. Aby ją wydobyć z kabiny, potrzebna była pomoc strażaków wyposażonych w specjalistyczny sprzęt. Kobietę odwieziono do szpitala przy ul. Piotra Skargi. W wypadku obrażeń doznali też pasażerka i pasażer „siódemki”. Trafili do szpitala przy ul. Arkońskiej.
Kraksa spowodowała spore zatory na drodze łączącej prawobrzeżną i lewobrzeżną część Szczecina. Pomiędzy Basenem Górniczym i Bramą Portową uruchomiono komunikację zastępczą. Trasę obsługiwało 6 autobusów. Usuwanie z torowiska pokiereszowanych składów trwało wiele godzin.

Opracowanie "jps", "Kurier Szczeciński", 18 listopada 2009 roku

* * *

Jaka tkanina dla Szczecina?

Zakończył się międzynarodowy konkurs na projekt tkaniny miasta, której wzór zostanie zastosowany m.in. w środkach komunikacji miejskiej. Prace można oglądać już, zwycięzcę poznamy w niedzielę

Miasto Szczecin od kilkunastu miesięcy wdraża strategię marki Szczecin, w tym System Identyfikacji Wizualnej Miasta (SIW). Barwą niebieską, zieloną i granatową obejmowane są wszelkie formy komunikacji wizualnej miasta: promocja, architektura, przestrzeń miasta, taksówki, wiaty przystankowe autobusy i tramwaje.

Po szeregu pierwszych wdrożeń miasto przygotowuje się do opracowania Systemu Informacji Miejskiej, który wyznaczy najważniejsze trendy w zakresie opisu przestrzeni miasta – informuje Robert Grabowski ze szczecińskiego magistratu. Obecnie pojawiły się możliwości techniczne objęcia wspólnym systemem tkanin stosowanych w autobusach i tramwajach. Są one trwałym elementem wyposażenia pojazdów, ich okres użytkowania wynosi nawet do 10 lat. W związku z tym, Miasto zorganizowało międzynarodowy konkurs, którego celem jest wyłonienie najciekawszego wzoru tkaniny spójnego z SIW. Zwycięska praca zostanie sprawdzona podczas wstępnej produkcji i po pomyślnych testach natychmiast przekazana do stosowania jako oficjalny wzór tkaniny w komunikacji miejskiej Szczecina obowiązujący już od początku 2010 roku.

Ogłoszony przez Szczecin konkurs trwał 3 tygodnie, od 26 października do 16 listopada. Adresowany był głównie do projektantów, grafików i designerów. Projekty miały być wyrazem wizji Miasta Szczecin Floating Garden oraz uwzględniać wymogi technologiczne opisane w regulaminie dostępnym na stronie szczecin.eu. Były to m.in. stosunkowo niska rozdzielczość oraz powtarzalność znaku. Konkurs cieszył się ogromnym zainteresowaniem. Przez trzy tygodnie jego trwania odnotowaliśmy 3300 odsłon strony www.szczecin.eu/konkurs – chwali Grabowski. Informacje o konkursie zamieściły na swoich stronach ASP w Warszawie oraz ASP we Wrocławiu. To właśnie z tych miast, zaraz po Szczecinie, portal odwiedziło najwięcej osób.

Do eliminacji zgłosiło się 63 projektantów, większość spoza Szczecina. Nadesłali oni w sumie 124 prace. Projekty zostaną ocenione przez 9-cio osobowe jury, w skład którego wchodzą specjaliści ze swoich dziedzin: architekci, projektanci, osoby związane z designem, komunikacją miejską, kadra naukowa szkół artystycznych. Przy ocenie jury weźmie pod uwagę: oryginalność wzoru oraz spójność z wizją miasta w tym systemem identyfikacji wizualnej. Obrady jury zaplanowano we wnętrzu autobusu Solaris w barwach Floating Garden, tak by wybór uwzględniał praktyczny wymiar wzoru tkaniny.

Rozstrzygnięcie i prezentacja zwycięskiego projektu nastąpi 21 listopada (niedziela) o godz. 14.00 podczas targów - wszystko dla domu, które odbędą się na terenie Międzynarodowych Targów Szczecińskich. Ze względu na dużą ilość uczestników z miast znacznie oddalonych od Szczecina, relacja z ogłoszenia wyników będzie prezentowana na żywo na stronie konkursu www.szczecin.eu/konkurs

Główną nagrodę stanowi zestaw profesjonalnych graficznych programów komputerowych Corel Draw, Pakiet Painter 11 oraz tablet graficzny Intuos 4M i upominki Miasta Szczecin. Pierwsze wyróżnienie: Pakiet Corel Draw oraz tablet graficzny Intuos 4S i upominki Miasta Szczecin. Drugie wyróżnienie natomiast to Pakiet Painter łącznie z upominkami Miasta Szczecin.

Wszystkie prace można obejrzeć w galerii na stronie miasta:
www.szczecin.eu/marka/galerie_floating_garden/design_dla_szczecina oraz na: www.youtube.com/watch?v=HAeH6j3Dm_U.
Najlepsze prace już wkrótce będzie można obejrzeć na wystawie przed Urzędem Miasta (od grudnia do końca stycznia) oraz na billboardach w największych polskich miastach (w drugiej połowie stycznia).

Opracowanie "mg", "stetinum.pl", 18 listopada 2009 roku

* * *

Wandale w 1,5 miesiąca zdemolowali 6 autobusów. Pasażerowie boją się rozwścieczonych bandytów

Wandale w autobusach butelkami rozbijają szyby. Przewoźnik jest bezradny. Straty to jest jedno, przede wszystkim jednak pasażerowie boją się rozwścieczonych łobuzów – mówią przedstawiciele SPPK

 Foto: SPPK, Koszty naprawy 6 autobusów wyniosły ponad 22 tys. zł.
Nie jesteśmy w stanie sami poradzić sobie z wandalami – przyznaje Grzegorz Ufniarz, kierownik działu przewozów Szczecińsko-Polickiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Policach. W ostatnim czasie mamy coraz więcej dewastacji. Wandale stają się coraz bardziej agresywni.
Tylko między 28 września a 12 listopada przewoźnik odnotował aż 6 zdarzeń, w których wybite zostały szyby w autobusach komunikacji publicznej w okolicy Mścięcina. Aż trzykrotnie zdewastowano autobus przy ul. Jesionowej, dwukrotnie – na ul. Palmowej i raz na ul. Asfaltowej.
Do tych zdarzeń dochodzi wieczorami albo już w nocy – mówi Grzegorz Ufniarz. Na różnych liniach. Wspomniane akty wandalizmu miały miejsce między innymi w autobusach linii 102, 107, 524 i 526.
Wandale zachowują się bardzo agresywnie, są niebezpieczni. Rzucają kamieniami, butelkami. W jednym z tych zdarzeń ranna została pasażerka. Na tyle poważnie, iż potrzebna była pomoc karetki pogotowia – dodaje Ufniarz. Współpracujemy z policją, wzywamy patrole interwencyjne. Niestety, zawsze akcja kończy się stwierdzeniem "sprawcy nieznani".
Martwią nas niepotrzebne koszty napraw, ale jeszcze bardziej – psychoza strachu, jaką wywołują wandale – podkreśla Ufniarz. Boją się pasażerowie i nasi kierowcy. My nie jesteśmy w stanie zapewnić im pełnego bezpieczeństwa. Mamy monitorowane pojazdy, kierowcy wiedzą jak zachowywać się w chwilach zagrożenia, ale to okazuje się za mało.

Opracowanie "Piotr Jasina", "Głos Szczeciński", 18 listopada 2009 roku

* * *

Przetarg na dzierżawę kas biletowych w Szczecinie

Kończą się umowy Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego zawarte z prywatnymi ajentami na dzierżawę kas biletowych w Szczecinie

To osiem punktów dyspozytorskich znajdujących się m.in. na pętlach autobusowych i tramwajowych w różnych dzielnicach miasta. Zarząd Dróg zapewnia jednak, że ogłoszono nowy przetarg i sprzedaż biletów jednorazowych, a przede wszystkim miesięcznych nie jest zagrożona. - Dziś nastąpi otwarcie części ofert - mówi Marta Kwiecień-Zwierzyńska. Na prowadzenie jednej kasy w Dąbiu i 7 punktów dyspozytorsko-kasowych.
Poza dzierżawionymi kasami ZDiTM ma jeszcze ponad 20 własnych kas. Zarząd Dróg zdecydował się na wynajem punktów sprzedaży ze względu na oszczędności. Przetarg wygrają te firmy, które zaoferują najniższą cenę.

Opracowanie "Magda Nieniewska", "Polskie Radio Szczecin", 17 listopada 2009 roku

* * *

Autobusy wracają na ul. Wyszyńskiego w Policach

Od soboty (21 listopad) przywrócony zostaje ruch na zamkniętych odcinkach ul. Wyszyńskiego w Policach. Wracamy też do starego rozkładu jazdy komunikacji miejskiej

Linie 107, F, Linia samorządowa - wracają na przystanek końcowy przy CH Kindga - informuje Grzegorz Ufniarz, kierownik działu przewozów SPPK w Policach. Linie 103, 106, 109, 110, 111 oraz nocne 524, 526 wracają także na trasy sprzed przebudowy: będą jeździć ulicami Piłsudskiego, Wyszyńskiego i Piaskową.
Po staremu będą również jeździć obsługiwane przez SPPK autobusy pracownicze do ZCH. Zlikwidowane zostają przystanki tymczasowe na ul. Bankowej, Zamenhofa i Piaskowej. Przewoźnik apeluje do pasażerów, by zwracali uwagę na zmiany.

Opracowanie "pit", "Głos Szczeciński", 16 listopada 2009 roku

* * *

Ulica Wyszyńskiego w Policach skończona

Dzisiaj rozpoczyna się odbiór techniczny jednej z głównych ulic miasta, zupełnie przebudowanej. Przedstawiciele gminy zapewniają, iż zależy im na maksymalnie szybkim uruchomieniu ulicy. Po odbiorze natychmiast wystąpią o zgodę na użytkowanie nowej arterii

 Foto: Krzysztof Cichomski, Niesforni kierowcy jeszcze przed odbiorem sprawdzają nawierzchnię nowej ulicy. Nikt ich nie zatrzymuje..
Konsorcjum spółki Strabag i stargardzkiej firmy zakończyło przebudowę ulicy Wyszyńskiego w Policach. Zgodnie z planem. Prace miały bowiem być sfinalizowane do połowy listopada.
W poniedziałek rozpoczynamy odbiór techniczny inwestycji – informuje Jakub Pisański, wiceburmistrz Polic. Zależy nam na czasie, zdajemy sobie sprawę z uciążliwości jakie stanowią dla kierowców objazdy, dlatego po odbiorze natychmiast wystąpimy o zgodę na użytkowanie. Musimy jednak zachować procedury, dokonać odbioru ulicy. Tu chodzi w końcu o modernizację, która kosztowała ponad 5 mln zł.
Przebudowę rozpoczęto w kwietniu br. Prace zostały podzielone na dwa etapy, co pozwoliło ograniczyć uciążliwe objazdy. Sprzęt wjechał najpierw od strony ul. Piłsudskiego. Modernizowany był odcinek do skrzyżowania z ul. Roweckiego. Następny etap stanowiła przebudowa odcinka do ul. Piaskowej. W międzyczasie inwestor zrezygnował z budowy klasycznego skrzyżowania u zbiegu ulic Wyszyńskiego i Roweckiego na rzecz ronda. Dodatkowy projekt i prace nie wpłynęły jednak na tempo prac.
Roboty były wykonywane do głębokości około pół metra. Usunięto stare płyty żelbetowe, które powodowały uciążliwy rezonans. Całkowicie wymieniono nawierzchnię, chodniki, skorygowane zostały skrzyżowania, zatoki autobusowe, uzupełniona kanalizacja deszczowa. Poszerzono jezdnie.
Powstały parkingi samochodowe wzdłuż ulicy, z lewej strony jadąc w kierunku Piaskowej. Pierwszy ciąg miejsc dla samochodów jest już przed strzeżonym parkingiem, naprzeciw kościoła, drugi – za centrum handlowym Kinga.
Zlikwidowano zatokę przy nowych kamienicach na ul. Wyszyńskiego 6. Pętla autobusowa przy Kindze też została przebudowana łącznie z usunięciem podkładu, czego wstępnie nie planowano, ponad pół roku autobusy komunikacji publicznej jeździły zmienionymi trasami, ul. Bankową i Zamenhofa, Grzybową i Piaskową. Lada dzień się to zmieni.
Modernizacja ulicy kosztowała 4,5 mln zł. Z rondem przekroczyła dobrze 5 mln zł. Połowę kwoty pozyskano z funduszy Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych. Gmina i powiat podzieliły się pozostałą sumą.
To nie koniec inwestycji drogowych. Gmina wspólnie ze spółdzielniami mieszkaniowymi Odra i Chemik pozyskał kolejne fundusze z puli "schetynówek” – 1,3 mln zł na modernizację ul. Piaskowej. To kolejna ważna ulica miasta. Jest już projekt, dokumentacja.
Ale zanim dojdzie do realizacji gmina musi zapewnić finansowanie inwestycji w przyszłorocznym budżecie. Koszty szacowane są w granicach 3 mln zł.
Tryb realizacji byłby podobny. Przetargi na wykonawcę na początku przyszłego roku. Prace muszą być zakończone do połowy listopada 2010 roku. Terminy wynikają z konieczności rozliczenia funduszy w określonym czasie.

Opracowanie "Piotr Jasina ", "Głos Szczeciński", 16 listopada 2009 roku

* * *

Biało-zielono-niebiesko nam ...

Szczecin będzie mieć nowe tabliczki z nazwami ulic, urzędów, szlaków turystycznych i zabytków. Wszystkie mają być w biało-niebiesko-zielonych kolorach marki "Floating Garden"

Magistrat właśnie ogłosił przetarg na projekt i produkcję nowych tablic. Miasto chce, aby barwy pływających ogrodów pojawiły się na wszystkich tramwajach, autobusach, taksówkach i statkach białej floty.
Przetarg dotyczy ponadto zaprojektowania ławek w parkach i śmietników. Złożone projekty będą oceniać sami mieszkańcy miasta. Zwycięską firmę poznamy prawdopodobnie na początku grudnia - zapowiada magistrat.

Opracowanie "Przemysław Kordylas ", "Polskie Radio Szczecin", 16 listopada 2009 roku

* * *

Będzie remont przedwojennej wiaty w Lasku Arkońskim

Udało się uratować przedwojenną wiatę w Lasku Arkońskim. ZDiTM chciał ją zburzyć. Teraz od kilku lat niszczeje

 Foto: z książki 50 Jahre Stettiner Strassenbahn 1879 - 1929, tak wyglądał mały budynek przystanku tramwajowego wybudowanego w latach 1924/25 w Lesie Arkońskim.
Tuż przy pętli linii tramwajowej nr 3 przy Lasku Arkońskim stoi leciwa wiata dla pasażerów tramwajów. Wybudowano ją w latach dwudziestych ubiegłego wieku. Zdecydowanie różni się od plastikowych tymczasówek, stawianych dziś na przystankach. Druga taka stoi przy ulicy Ostrawickiej. Jest murowana, pokryta spadzistym dachem wspartym na czterech murowanych kolumnach. Można dobrze pod nią schować się przed deszczem i śniegiem.
Na początku 2000 roku podjęto decyzję, by zlikwidować starą wiatę. Wiata nie była jeszcze wówczas uznana za zabytek. O wpisanie wiaty do rejestru zabytków podjęto starania dopiero ma początku 2006 r. Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego otrzymał wówczas pismo od Zachodniopomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, że "naruszenie stanu wymienionego obiektu pociąga za sobą skutki prawne". ZDiTM zareagował, ale w sposób specyficzny. Skoro nie wolno burzyć i nie wolno ruszać, to wiatę pozostawiono własnemu losowi. Tym samym już trzy lata niszczeje, a wandale opatrują ją bohomazami.
Pisaliśmy o wiacie już w 2006 r. obawiając się, że przystanek z epoki, gdy spacerowicze po Lasku Arkońskim docierali doń tramwajem zaprzęgniętym w konie, zniknie bezpowrotnie. Dziś przy wsparciu wojewódzkiego konserwatora zabytków, wiata została uratowana.
Wiata już została wpisana do rejestru zabytków - mówi Tomasz Wolender z wojewódzkiego urzędu ochrony zabytków. Zażądaliśmy od ZDiTM harmonogramu zabezpieczeń obiektu i remontu generalnego. Wstępny dokument kilka dni temu już otrzymaliśmy.
Po otrzymaniu akceptacji przystąpimy do prac zabezpieczających - zapewnia Marta Kwiecień-Zwierzyńska z ZDiTM. Po przeprowadzeniu zabezpieczenia przystąpimy do przygotowywania dokumentacji projektowej remontu wiaty.
ZDiTM jest niechętny tej inwestycji obawiając się wandali. Konserwator zasugerował, że należy zrobić odpowiednie oświetlenie i otoczenie, co powinno wyeliminować zakusy wandali. Poza tym, według słów prezydenta miasta, wkrótce nastąpi generalny remont ulicy od szpitala do pętli, co diametralnie zmieni otoczenie. Sprawę będziemy śledzić.

Opracowanie "Marek Rudnicki", "Głos Szczeciński", 14 listopada 2009 roku

* * *

Przebudowa ulicy Wyszyńskiego w Policach na finiszu

W Policach trwa przebudowa ulicy Wyszyńskiego. Wykonawca ma jeszcze tydzień czasu na dokończenie modernizacji

 Foto: Krzysztof Cichomski,  Trwa przebudowa ulicy Wyszyńskiego w Policach.
Firma ma to na uwadze. Prace wykonywane są w ostatnim czasie bardzo intensywnie do późnych godzin nocnych. Kładziony jest asfalt, poprawiono też rondo zmniejszając wysepkę z kwiatami, wykładając pas wokół niej kostką brukową. Z pewnością ułatwi to objazd ronda autobusom przegubowym. Po 15 listopada skończą się objazdy.

Opracowanie "pit", "gs24.pl", 8 listopada 2009 roku

* * *

Fałszywy podpis gapowicza w Szczecinie może zaprowadzić go do więzienia

Policjanci z Niebuszewa wspólnie z pracownikami Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie regularnie przeprowadzają kontrole w autobusach i tramwajach

Podczas wspólnych działań przy pl. Rodła, w czasie jednej z kontroli, pracownicy komunikacji miejskiej trafili na gapowicza.
Kontroler na podstawie danych przekazanych przez pasażera "na gapę" wypisał blankiet dodatkowej opłaty. Mężczyzna twierdził, że nie ma dokumentów, a pod podanymi personaliami złożył podpis - informuje sierż. Mirosława Rudzińska z KWP w Szczecinie. Kontrolujący, aby upewnić się, że dane osobowe są właściwe, poprosili nas o pomoc. Okazało się, że są one fałszywe tak samo jak podpis złożony na blankiecie.
Policjanci ustalili tożsamość gapowicza i zatrzymali go. Pasażerem "na gapę" okazał się 25-letni mieszkaniec Polic. Usłyszał zarzut sfałszowania podpisu, do którego się przyznał. Grozi za to do pięciu lat pozbawienia wolności.

Opracowanie "pit", "Głos Szczeciński", 7 listopada 2009 roku

* * *

Żołnierska: Od listopada do marca bez tramwaju

Jeden z najbardziej oczekiwanych, remont ulicy Żołnierskiej ruszy w tym miesiącu. Od marca przyszłego roku tramwaje pojadą po nowym torowisku, dojadą do zmodernizowanej pętli "Krzekowo"

Wykonawca prac zgodnie z umową opracował tymczasową organizację ruchu. Będziemy musieli się przygotować na utrudnienia w komunikacji.
Rozpoczęcie prac jest planowane na 24 listopada – mówi Krystyna Gawrońska, zastępca dyrektora ds. inwestycji w Tramwajach Szczecińskich. Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego już przygotowuje zmiany w rozkładach jazdy.
Prace obejmą przebudowę torowiska na ulicy Żołnierskiej, od skrzyżowania z ulicą Somosierry do pętli Krzekowo a także budowę nowej pętli tramwajowej. Prace obejmą również torowisko na alei Bohaterów Warszawy (odcinek Jagiellońska – Mickiewicza) wymieniona zostanie tzw. infrastruktura towarzysząca.
Nie tylko z perspektywy motorniczego, ale i pasażera stan torowiska wygląda fatalnie – mówi Roman Mirek, szczeciński motorniczy. Wagony bujają się na torach, cieszę się, że torowisko doczeka się remontu.
Prace planuje się na 150 dni. Oznacza to, że do marca przyszłego roku do pętli Krzekowo nie pojadą tramwaje linii 5 i 7.
Przez ulicę Wawrzyniaka nie pojedzie także tramwaj linii numer 9 – mówi Gawrońska. W zamian będzie kursować autobusowa komunikacja.
Gwarancja na wykonane modernizacje torowisk ma wynosić co najmniej 36 miesięcy. Koszt prac to 15 372 tysiące złotych.
Pasażerowie spodziewają się utrudnień, jednak wiedza, że podniesie tym samym komfort jazdy na linii do Krzekowa.
W naszym mieście bardzo rzadko widać, żeby coś działo się z inwestycji – mówi pan Stanisław. Potrzeby miasta w zakresie modernizacji infrastruktury drogowej są bardzo duże. Cieszmy się, że będzie coś poprawione.

Opracowanie "Marek Jaszczyński", "Moje Miasto", 7 listopada 2009 roku

* * *

Fikcyjna strefa bez dymu?

Latem w Szczecinie weszła ustawa o zakazie palenia m.in. na przystankach autobusowych i tramwajowych. W praktyce ciężko egzekwować nowy zapis. Sanepid w inny sposób stara się przekonać do szanowania zdrowia osób, które trują się biernie

Dokładnie 19 sierpnia weszła w życie uchwała Rady Miasta Szczecina rozszerzająca strefę wolną od dymu na przystanki autobusowe i tramwajowe oraz place dziecka. Problem w tym, że dla niektórych mieszkańców naszego miasta to martwy przepis, do którego nie zamierzają się stosować. Ludzie to ignoranci i nie interesują ich nowe przepisy. Podczas dojazdu do pracy stoję często na przystanku przy ulicy Wyszyńskiego i jestem zmuszona wdychać dym tytoniowy z samego rana, co nie jest najlepszym sposobem na początek miłego dnia – żali się Bogusława, jedna z czytelniczek stetinum.pl.

Obowiązek czuwania nad egzekwowaniem prawa ma powołana do tego celu Straż Miejska. Odkąd przepis wszedł w życie nasze zadania przebiegały w dwojaki sposób. Początkowo informowaliśmy i pouczaliśmy ludzi, którzy palili papierosy w zakazanych miejscach. Wynikało to z faktu, że uchwała nie była znana wszystkim mieszkańcom, stąd nieporozumieniem byłoby od razu karanie finansowe nie mających wiedzy o tym przepisie szczecinian – informuje Joanna Wojtach, rzeczniczka szczecińskiej Straży Miejskiej. Mandaty wypisywane były dopiero od 4 września. Według statystyk dokładnie do 2 listopada otrzymaliśmy 301 tego rodzaju zgłoszeń, z czego 130 osób zostało pouczanych, a 134 ukaranych mandatem. W pozostałych przypadkach otrzymane informacje okazały się najczęściej już nieaktualne – uściśla.

Wysokość mandatu dla osoby, która przewiniła nie jest ściśle określona. Kara waha się między 20 a 500 złotych. Wynika to z faktu, że nie ma wyszczególnionego w taryfikatorze zapisu dla tego rodzaju popełnionego przewinienia. O wielkości sumy wypisanej na kwitek decyduje sam funkcjonariusz. Jeśli zatrzymana osoba była już wcześniej notowana za podobny proceder bądź dodatkowo awanturuje się ze strażnikiem dostanie wyższą karę – kontynuuje rzeczniczka. Z początku kontrowersyjny był sam problem interpretacji przepisu. Uznaliśmy, że nie można wpadać w paranoję. Jeśli ktoś nie ma złych intencji i chce tylko wyrzucić niedopałek do kosza na przystanku, nie zostanie wówczas za to ukarany – wyjaśnia.

Co zrozumiałe, sama Straż Miejska nie jest w stanie zapanować nad jednoczesną kontrolą całego miasta. Mamy 134 pracowników, z czego około 70 wyznaczonych jest do pracy w czterech oddziałach interwencyjnych. Każdy z nich patroluje inną część miasta. Prawobrzeże kontroluje oddział składający się z 12 osób pracujących na trzy zmiany. Mamy ograniczone pole manewru – ubolewa Wojtach.

Longina Kaczmarek, Miejski Rzecznik Konsumentów w Szczecinie wyjaśnia, iż osoby poszkodowane niewiele mogą w tym przypadku zrobić. Do nas akurat nie trafiły w związku z łamaniem wspomnianych przepisów żadne skargi. Sama identyfikacja osoby palącej jest sporym kłopotem. W przypadku samochodu można przykładowo spisać numer rejestracyjny, tutaj nikt nie ma prawa wylegitymować obcej osoby – kontynuuje. Można co najwyżej, wezwać odpowiednie służby, aby interweniowały. Gdy jedziemy tramwajem bez ważnego biletu, często unikamy kontroli. Podobnie jest niestety w przypadku osoby łamiącej przepis zakazu palenia w strefie wolnej od dymu. Oczywiście z tą różnicą, że szkodzi innym ludziom. Być może pomogłyby niezapowiedziane kontrole przystanków, dokonywane co jakiś czas przez nieoznakowanych funkcjonariuszy – kończy Kaczmarek. Na dziś pomysł jest jednak niemożliwy do zrealizowania, gdyż ustawa o Straży Miejskiej zabrania podejmowania wspomnianych działań przez tę służbę bez odpowiedniego umundurowania jej funkcjonariuszy.

Oprócz zakazów i mandatów podejmowane są także inne działania, które mają przekonać palaczy do uszanowania zdrowia innych. Główny Inspektorat Sanitarny zorganizował wystawę zatytułowaną „Siła współdziałania w walce z nikotyzmem”, która ma przygotować społeczeństwo do wprowadzenia przepisu o całkowitym zakazie palenia tytoniu w miejscach publicznych. Od najbliższego poniedziałku będzie ją można oglądać w Książnicy Pomorskiej. Wspomniana wystawa ma charakter ogólnopolski. Od jakiegoś czasu Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiolologiczna starała się zorganizować ją również w Szczecinie. Udało się dopiero w listopadzie. Zbiegło się to z Światowym Dniem Rzucenia Palenia, który obchodzimy 15 listopada. Całość zorganizowana jest w ramach akcji „Odświeżamy nasze miasta”, którą promuje też Urząd Miasta – tłumaczy Renata Opiela, rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Szczecinie. Od środy w Galerii Prezydenckiej Urzędu Miasta (I piętro) można również oglądać inną wystawę, nad którą pieczę sprawuje powiatowa jednostka sanepidu. Składa się z prac przedszkolaków, także propagujących zdrowy tryb życia. Zatytułowana jest „Czyste powietrze wokół nas”.

Opracowanie "Jan Skolimowski", "stetinum.pl", 6 listopada 2009 roku

* * *

Stój i moknij!

Ci mieszkańcy Szczecina, którzy zdani są na komunikację miejską, skazani są również na marznięcie i przemoczenie ubrań. Tak jest przynajmniej na dwóch z największych pętli - Basenie Górniczym oraz przy ul. Kołłątaja

 Foto:  Dariusz R. JANOWSKI , Wiaty, jak przy pętli na ul. Kołłątaja, są tylko dla wybranych
Basen Górniczy to „łącznik” dzielnic lewobrzeżnych z prawobrzeżnymi. Kończą tam swoją trasę tramwaje, rozpoczynają autobusy kursujące do Zdrojów, Dąbia czy Płoni.
Dla mnie to niepojęte, że w miejscu, w którym codziennie przesiadają się tysiące ludzi, nie ma wiat na przystankach autobusowych. Ot - postawiono ławeczkę i tyle. Przecież to taki mini dworzec, powinno się zadbać o minimum wygody pasażerów. Można byłoby to urządzić estetycznie, zadaszenie nie jest chyba jakimś ogromnym wydatkiem dla miasta - pyta retorycznie pan Wojtek.
Podobnie jest na pętli przy ul. Kołłątaja. Tam, uciekając przed wiatrem czy deszczem, można co najwyżej schować się w przejściu między sklepami. Nie jest to jednak żadne rozwiązanie. Problem zauważyła i zgłosiła również radna Judyta Lemm. W interpelacji dostępnej na stronie internetowej magistratu zaproponowała nawet rozwiązanie - miałaby to być lekka konstrukcja stalowa, z dachami z tworzywa sztucznego. Według radnej, to pomysł stosunkowo niedrogi, a poprawiłby komfort korzystających z komunikacji miejskiej.
Na razie nie ma jednak co liczyć na jakiekolwiek inwestycje. ZDiTM nie planuje budowy zadaszenia na pętli Kołłątaja - przyznaje Marta Kwiecień-Zwierzyńska, rzecznik zarządu.
Powód jest - jak się okazuje - natury technicznej. Nie ma na peronach możliwości ustawienia wiat, z uwagi na to, że są zbyt wąskie - dodaje pani rzecznik.
Ten sam argument ZDiTM wysuwa w przypadku wiat na Basenie Górniczym, gdzie ustawione wprawdzie zostały na przystankach tramwajowych i pospiesznej linii C, ale już podróżni zwykłych autobusów osłony się nie doczekają, bo nie ma na nie miejsca...

Opracowanie "kol", "24Kurier.pl", 6 listopada 2009 roku

* * *

Zbieramy podpisy pod petycją

Mieszkańcy Żelechowej zbierają podpisy pod petycją dotyczącą utworzenia linii zwykłej autobusu, który jechałby w rejon ulicy Robotniczej i Studziennej tak jak teraz linia pospieszna "A". Dowiedzieliśmy się, że mógłby jeździć tu autobus linii nr 58

Mieszkańcy Żelechowej zbierają podpisy pod petycją dotyczącą utworzenia linii zwykłej autobusu, który jechałby w rejon ulicy Robotniczej i Studziennej tak jak teraz linia pospieszna "A".
Dowiedzieliśmy się, że mógłby jeździć tu autobus linii nr 58. "Ta informacja skierowana jest do wszystkich tych, którzy korzystają z pobliskiego transportu komunikacji miejskiej linii "A". Tak zaczyna się petycja, którą można znaleźć w sklepie Społem przy ul. Robotniczej. Dalej mowa jest o tym, że mieszkańcy korzystający z tej linii muszą płacić podwójnie, ponieważ w kierunku centrum nie ma z okolic ul. Robotniczej i Grzymińskiej linii zwykłej. Na osiedlu mieszka wiele osób starszych, matek z małymi dziećmi, młodzież dojeżdża do szkół w innych dzielnicach miasta. Wszyscy płacą podwójnie.
Żeby podejść do Hożej na przystanek trzeba się nieźle namęczyć, zwłaszcza jesienią i zimą - mówi Helena Stolaronek ze sklepu Społem. Kiedy pada, jest ciemno albo ślisko - nie jest łatwo. My do pracy przychodzimy na godz. 5.30. Jest wtedy ciemno, zbieramy się wszyscy na górze i przychodzimy do sklepu razem. Strach tak iść samemu. Można podjechać autobusem linii "A", ale dopłacać tylko za taki kawałek, to nie jest ekonomiczne. Zauważyłam, że mieszkańcy zaczęli zbierać podpisy, by powstała u nas linia zwykła. Sporo osób się podpisuje. To dla nas bardzo ważne.
Na kartce, na której napisana jest petycja rzeczywiście nie było już miejsca na kolejne podpisy. Zbieranie podpisów zapoczątkowała mieszkanka ul. Studziennej. Zapytaliśmy przewodniczącą rady osiedla, czy wie o problemie.
Tak, już jakiś wcześniej była mowa o zbieraniu podpisów pod petycją, aby miasto utworzyło zwykłą linię autobusową - mówi Alina Sukiennicka, przewodnicząca rady osiedla. - Sprawa ucichła, ale jak widać mieszkańcy wzięli sprawy w swoje ręce i zbierają podpisy. My, jako rada osiedla na pewno będziemy ich popierać.
Skontaktowaliśmy się również z Zarządem Dróg i Transportu Miejskiego. Zapytaliśmy, czy w dolnej części osiedla mogłaby ruszyć linia zwykła.
Do ZDiTM-u przez ostatnie pięć lat nie wpłynął wniosek w tej sprawie - zauważa Marta Kwiecień - Zwierzyńska, rzecznik drogowców. Teraz, z uwagi na ograniczony budżet, nie planujemy uruchomienia nowych linii autobusowych. W przyszłym roku linia numer 58 pojedzie przez ulice Studzienną i Robotniczą. Wycofalibyśmy także część kursów tej linii spod stoczni i skierujemy do Placu Rodła. Takie rozwiązanie będzie wprowadzone tylko wtedy, kiedy będą na to pieniądze.

Opracowanie "Anna_M", "Moje Miasto", 6 listopada 2009 roku

* * *

FPS: czy mamy sprzedawać tramwaje na Wenus?

Trzymamy pod parą cały zespół, jesteśmy gotowi do pracy - twierdzi Zbigniew Naskrętski, prezes Fabryki Pojazdów Szynowych z Poznania, która walczy o zdobycie kontraktu na dostawę sześciu tramwajów niskopodłogowych dla Szczecina

O tym przetargu pisaliśmy już kilkakrotnie. FPS, jako najtańszy oferent, ma wygraną w kieszeni. Ale spółka Tramwaje Szczecińskie nie chce tej oferty przyjąć m.in. ze względu na brak doświadczenia oraz możliwości finansowe spółki. Poznańska firma uważa, że to argumenty nietrafione. Sprawę rozstrzygnie sąd. Podobna sytuacja jest w Krakowie, który także nie ma ochoty na produkty FPS.
Rozmowa ze Zbigniewem Naskrętskim
Andrzej Kraśnicki jr: Miejskie spółki nie mają zaufania do waszej firmy. Co pan na to?
Zbigniew Naskrętski: - Dysponenci środków publicznych jak dżumy boją się produktu spółki skarbu państwa. Nie wygrywamy przetargów - źle. Wygrywamy - jeszcze gorzej. To jakiś zwariowany krąg. Nie rozumiem tych obaw.
Wasza fabryka kojarzona jest przede wszystkim z nieudanym, awaryjnym prototypem tramwaju Puma. Trudno się dziwić, że zamawiający nie wierzą, że mając taki dorobek wykonacie dobry tramwaj.
Nie oferujemy Szczecinowi Pumy. Konstrukcja dla Szczecina będzie całkiem inna, poza tym, że bazować będzie na sprawdzonych w Pumie wózkach, które świetnie sprawdzają się na polskich torach. Dziś mamy dokumentację na szczeciński tramwaj. Jesteśmy przygotowani do realizacji kontraktu.
Nie sądzi pan, że wydające dziesiątki milionów złotych miasta mają prawo do sprawdzonych produktów?
Jeśli tak by się to miało toczyć, to jak mielibyśmy wejść na rynek? Wyprodukować trzy tramwaje dla planety Wenus, objeździć je i dopiero zdobyć referencje? Jeśli tak będziemy postępowali, nie będzie konkurencji.
Przecież konkurencja jest. W różnych przetargach warunek "doświadczenie" spełniło po pięć, sześć firm.
Oprócz jednej były to firmy zagraniczne.
To przecież nie jest wada. Ktoś, kto chce wejść na rynek, może najpierw kooperować z bardziej doświadczonymi producentami. Ci, którzy kupują tramwaje, nie muszą eksperymentować.
Jeżeli nasza oferta jest tańsza od innych o kilkanaście milionów złotych, to nie wiem, czy to można nazwać eksperymentem. Mamy po prostu lepszą ofertę.
A wasza kondycja finansowa?
Projekt umowy przewiduje, że dostalibyśmy zaliczkę w wysokości 25 procent. Są też kredyty kupieckie, możemy też dostać kredyt z banku. Klimat jest jednak taki, że usiłuje się nam udowodnić, że nie wykonamy kontraktu.

Opracowanie "akr", "Gazeta Wyborcza", 5 listopada 2009 roku

* * *

Tramwaje na ul. Kolumba stały ponad dwie godziny

Na swoje trasy wróciły już tramwaje linii "3" i "6", który nie kursowały ponad dwie godziny

 Foto:  Andrzej Szkocki, Na ulicy Kolumba w Szczecinie utworzył się prawdziwy zator.
Przyczyną zatoru na ul. Kolumba była awaria jednego z tramwajów, w którym spalił się silnik. Pojazd próbował podjechać pod górkę w rejonie kładki nad torami przy ul. Św. Józefa, jednak przegrzał się w nim silnik. Tramwaj został usunięty przez pracowników ZDiTM, jednak utrudnienia w ruchu trwały ponad dwie godziny. Na trasie kursowała komunikacja zastępcza.

Opracowanie "paz ", "Gs24.pl", 4 listopada 2009 roku

* * *

Szczecin chce stawiać na biletomaty

Do końca lutego biletowe automaty pojawią się w czterech autobusach, na które rozpisało przetarg Szczecińskie Przedsiębiorstwo Autobusowe Dąbie. Jeśli będą się cieszyły powodzeniem pasażerów, to ma się ich pojawiać coraz więcej

Do końca lutego biletowe automaty pojawią się w czterech autobusach. Przetarg w tej sprawie rozpisało Szczecińskie Przedsiębiorstwo Autobusowe Dąbie. Jeśli biletomaty się sprawdzą, SPAD kupi ich więcej.
Pomysł na zakup taboru wyposażonego w automaty do biletów pojawił się podczas wrześniowego spotkania z prezydentem Chochulskim - mówi Włodzimierz Sołtysiak, prezes spółki SPA Dąbie. Chodzi o wygodę pasażerów.
Automat umieszczony w autobusie ma przyjmować wszystkie monety z wyjątkiem 1- i 2-groszówek i wydawać resztę. Obsługa urządzenia będzie się odbywać za pomocą ekranu dotykowego oraz przycisków umieszczonych obok. Biletomat ma działać w czterech językach, musi być przygotowany na zmianę waluty na euro.
Można będzie płacić w nim także kartą strefy płatnego parkowania - zapowiada Sołtysiak. Poza sieciowymi, w automacie kupimy wszystkie rodzaje biletów.
ZDiTM próbował już testować biletomaty w pojazdach komunikacji miejskiej. Eksperyment nie wypalił. W 2004 r. testowaliśmy sześć automatów. Można było kupić bilety jednorazowe i czasowe. Sprzedaż odbywała się odliczoną kwotą, maszyny nie wydawały reszty - mówi Marta Kwiecień-Zwierzyńska, rzeczniczka ZDiTM. Analizowaliśmy możliwość ich zakupu. Jednak były za drogie. Zamontowanie tych urządzeń we wszystkich tramwajach i autobusach kosztowałby ok. 8 mln zł.
Teraz powrócono do starego pomysłu. Nie chodzi jednak o zakup biletomatów do wykorzystywanego już taboru, ale dokupowanie nowych autobusów wyposażonych w takie urządzenia.
Jeżeli automaty do sprzedaży biletów będą cieszyły się aprobatą wśród pasażerów, wówczas będą rozpisywane przetargi na autobusy z takimi maszynami - przekonuje Marta Kwiecień-Zwierzyńska. Nowo zakupione autobusy wyposażone w automaty biletowe będą kursowały na jednej linii tak, by pasażerowie mieli świadomość, że istnieje możliwość zakupu biletów na tej właśnie linii.
Jeśli procedura przetargowa pójdzie zgodnie z planem, to nowe autobusy zaczną kursować pod koniec lutego. Podobne rozwiązania są wprowadzane m.in. w Gorzowie, Krakowie i Warszawie.

Opracowanie "Jakub Ziębka", "Gazeta Wyborcza", 4 listopada 2009 roku

* * *

Już nie mury, tylko ściany

Do tej pory buldożery, koparki, dźwigi, teraz fachowcy od posadzek, ścian, tynków, czyli tzw. wykończeniówka. Remont muzeum techniki przy ul. Niemierzyńskiej w Szczecinie wchodzi w kolejną fazę. Teraz więcej będzie się działo w środku obiektu niż na zewnątrz

 Foto: Dariusz R. JANOWSKI
Budowlańcom zależało, aby zamknąć kubaturę budynku przed mrozami. Dzięki temu zima nie wstrzyma inwestycji. Najważniejsze, że robotnicy mają gotowe mury zewnętrzne i „dach nad głową”. Kończymy wstawianie okien, gotowe są świetliki na suficie, możemy zacząć remont przyszłych sal i pomieszczeń muzealnych – informuje Stanisław Horoszko, dyrektor muzeum – na tym etapie nie przewidujemy już żadnych większych niespodzianek. Wszystko powinno pójść zgodnie z harmonogramem.
Do ostatecznego terminu otwarcia zostało 10 miesięcy, pracy jest jeszcze bardzo dużo. Wykonawca miał też sporo dodatkowych robót, które wynikały z tego, że projekt był przygotowany kilkanaście miesięcy przed faktycznym rozpoczęciem inwestycji. Nie dało się np. uratować drewnianej kostki na podłodze w dawnych warsztatach, bo okazała się nasączona zbyt dużą ilością substancji toksycznych. Kłopoty sprawiła też betonowa posadzka w głównej sali, której konstrukcja okazała się bardziej zniszczona niż wskazywała ekspertyza.
 Foto: Dariusz R. JANOWSKI
Obecna faza inwestycji jest już znacznie bardziej przewidywalna, ale pojawiły się problemy finansowe odnośnie budżetu przyszłego muzeum. Trzy tygodnie temu, na posiedzeniu Komisji ds. Budżetu Rady Miasta, S. Horoszko ubolewał, że Szczecin chce przeznaczyć na działanie muzeum kwotę o połowę niższą od wnioskowanej przez dyrekcję placówki.

Opracowanie "bin", "24Kurier.pl", 3 listopada 2009 roku

* * *

Tramwaje Szczecińskie idą do sądu przeciwko "Pumom"

Spółka Tramwaje Szczecińskie zgodnie z zapowiedzią złoży dziś do sądu wniosek o odrzucenie decyzji Krajowej Izby Odwoławczej. Dotyczyła ona przywrócenia Zakładów Cegielskiego do postępowania przetargowego na niskopodłogowe tramwaje

Rozstrzygnęliśmy przetarg na korzyść bydgoskiej PES-y i nie możemy się zgodzić na inne rozwiązania - podkreśla prezes Tramwajów Szczecińskich Krystian Wawrzyniak. Jeszcze dziś za pośrednictwem prezesa Urzędu Zamówień Publicznych do Sądu Okręgowego w Szczecinie wpłynie skarga odnośnie posiadania przez Fabrykę Pojazdów Szynowych Cegielski zdolności kredytowej.
Zdaniem zarządu Tramwajów Szczecińskich, Cegielski nie gwarantuje właściwego wykonania zamówienia. - W naszej ocenie gwarancje finansowe, przedstawione przez Cegielskiego w należny sposób nie gwarantują właściwego wykonania naszego zamówienia - dodaje Wawrzyniak.
Jeśli postępowanie sądowe uda się zakończyć do grudnia, pierwsze tramwaje mogłyby trafić do Szczecina nie wcześniej niż jesienią przyszłego roku.

Opracowanie "Marek Borowiec", "Polskie Radio Szczecin", 3 listopada 2009 roku

* * *

Tramwaje niskopodłogowe zamiast do Szczecina trafiają do sądu

Spółka Tramwaje Szczecińskie ma dziś podać do sądu poznańskie zakłady Cegielskiego. Chodzi o przetarg na dostawę sześciu niskopodłogowych tramwajów

Firma z Poznania znalazła się w finale przetargu dzięki decyzji Sądu Okręgowego w Szczecinie, który uznał jej protest. Zakłady Cegielskiego oraz poznańska spółka Solaris miały pretensje o zapis, że w przetargu mogą wziąć udział jedynie firmy, które w przeszłości wyprodukowały przynajmniej dwa tramwaje niskopodłogowe.
Tramwaje Szczecińskie chcą uniknąć dostawy pojazdów z Poznania, gdyż te nie cieszą się najlepszą opinią. Dlatego też, szczecińska spółka szuka rozwiązań na drodze sądowej.

Opracowanie "paz", "Gs24.pl", 3 listopada 2009 roku

* * *

Sądów i urzędników kłopoty z Pumą

Szczecin nie chce niskopodłogowego tramwaju z Poznania. Czy sprawa po raz drugi znajdzie się w sądzie? Decyzja może zapaść dzisiaj

 Foto: Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta, 118N Puma Debiutowała w połowie 2007 roku. Chętnych nabywców nie było. Dziś pojazd ma fatalną sławę: jest bardzo awaryjny, a producent nie potrafi uporać się z usterkami. Trójczłonowy pojazd długi na 30 metrów mieści 218 pasażerów
O kłopotach z przetargiem na dostawę do naszego miasta sześciu nowych tramwajów niskopodłogowych informowaliśmy w ubiegłym tygodniu. Spółka Tramwaje Szczecińskie zastanawia się, co zrobić z należącą do HCP Cegielski Fabryką Pojazdów Szynowych, która niespodziewanie znalazła się w finale drugiego przetargu. Poznańskiej FPS nie chciały też inne miasta w Polsce. Spory rozstrzygali urzędnicy i sądy. "Gazeta" ustaliła, że wyroki są ze sobą sprzeczne.
Jeden sąd tak...
Kłopoty zaczęły się w maju tego roku. Spółka Tramwaje Szczecińskie ogłosiła wówczas pierwszy przetarg na dostawę sześciu tramwajów niskopodłogowych. Dostawcom postawiono warunek: muszą wykazać się wyprodukowaniem co najmniej dwóch tramwajów niskopodłogowych. FPS oprotestowała ten zapis, uznając, że ogranicza konkurencję i jest tym samym sprzeczny z ustawą o zamówieniach publicznych. Poznaniaków taki warunek wykluczał z przetargu. Firma nie ma w swoim dorobku tramwaju "w pełni" niskopodłogowego. Wyprodukowana przez FPS w 2007 r. Puma jest niskopodłogowa tylko w 67 proc. Na dodatek eksploatujące pojazd poznańskie MPK narzeka, że tramwaj więcej stoi w warsztacie niż jeździ, przejścia między siedzeniami są zbyt wąskie, a drzwi jest za mało, przez co wymiana pasażerów na przystankach się przeciąga.
Krajowa Izba Odwoławcza, grupa arbitrów działających przy Urzędzie Zamówień Publicznych, uznała rację szczecinian. FPS jednak nie odpuściła i skierowała sprawę do szczecińskiego sądu okręgowego i wygrała. W wyroku, który zapadł latem, czytamy: "zamawiający nie ma prawa żądać wskazania przez wykonawcę swoich kompetencji technicznych do wykonania zamówienia przez udokumentowanie dostawy produktów o określonych parametrach technicznych". Szczeciński sąd oparł dalszą argumentację na tzw. Wspólnym Słowniku Zamówień (CPV), czyli unijnym katalogu produktów podlegających procedurze przetargowej. Pod kodem 34.62.21.00-4 kryje się określenie "Tramwajowe wagony pasażerskie". Sąd uznał, że skoro w katalogu nie ma osobnej kategorii "Niskopodłogowe tramwajowe wagony pasażerskie", to nie można domagać się od oferentów doświadczenia w ich produkcji.
..., a drugi tak
W maju identyczną sprawą zajmował się Sąd Okręgowy w Gdańsku. Gdański Zakład Komunikacji Miejskiej, organizując przetarg na dostawę 35 niskopodłogowych tramwajów, również zażądał od oferentów wykazania się doświadczeniem. Warunek był surowy: 15 takich pojazdów wyprodukowanych w ciągu ostatnich trzech lat. Poznańska FPS oprotestowała ten zapis, Krajowa Izba Odwoławcza protest oddaliła. FPS skierowała sprawę do Sądu Okręgowego w Gdańsku. I tu niespodzianka - w wydanym 6 maja wyroku skarga poznaniaków nie została uznana. Uzasadnienie wyroku to zupełne zaprzeczenie późniejszego wyroku sądu w Szczecinie. Gdański sąd przypomniał, że zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych "o udzielenie zamówienia mogą ubiegać się wykonawcy, którzy posiadają niezbędną wiedzę i doświadczenie oraz dysponują potencjałem technicznym i osobami zdolnymi do wykonania zamówienia". W uzasadnieniu podkreślono, że hasła we Wspólnym Słowniku Zamówień mają jedynie znaczenie statystyczne i ułatwiające kwalifikację przedmiotu zamówienia.
ZKM w Gdańsku miał więc prawo sprecyzować, że chodzi mu o doświadczenie w produkcji tramwajów niskopodłogowych, a nie po prostu tramwajów. Tym bardziej że - jak dowodził sąd - różnice w konstrukcji "zwykłych" i niskopodłogowych pojazdów są znaczące.
Jeszcze inaczej jest w Krakowie. Tu Krajowa Izba Odwoławcza, ta sama, która wcześniej oddalała protesty FPS w Gdańsku i Szczecinie, tym razem uznała, że poznańska fabryka ma rację! Krakowianie skierowali sprawę do sądu. Czy wyrok będzie taki jak w Szczecinie czy taki jak w Gdańsku, okaże się w najbliższy piątek.
Co zrobi Szczecin?
W finale drugiego szczecińskiego przetargu znalazła się FPS i bydgoska Pesa. Kryteria przetargu są takie, że FPS wygrywa bez trudu. Spółka Tramwaje Szczecińskie może jednak próbować przed sądem doprowadzić do usunięcia FPS z rywalizacji. Koronnym argumentem TS są wątpliwości co do możliwości finansowych poznańskiej firmy, która należy do znajdującej się na skraju bankructwa spółki HCP Cegielski. Decyzja o skierowaniu sprawy do sądu może zapaść jeszcze dziś.

Opracowanie "Andrzej Kraśnicki jr", "Gazeta Wyborcza", 2 listopada 2009 roku

* * *

1/06, 2/06, 3/06, 4/06, 5/06, 6/06, 7/06, 8/06, 9/06, 10/06, 11/06, 12/06
1/07, 2/07, 3/07, 4/07, 5/07, 6/07, 7/07, 8/07, 9/07, 10/07, 11/07, 12/07
1/08, 2/08, 3/08, 4/08, 5/08, 6/08, 7/08, 8/08, 9/08, 10/08, 11/08, 12/08
1/09, 2/09, 3/09, 4/09, 5/09, 6/09, 7/09, 8/09, 9/09, 10/09, 12/09,



Lata 90 XX wieku


Wiek XXI


Linki



Copyright © Janusz Światowy, 2002
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Optymalizacja pod Internet Explorer 8.0