



|
Wydarzenia w komunikacji w 2009 roku
Prasa informuje - październik
  
  
* * *
Kraksa tramwajów. Winny motorniczy. Ale który?
Motorniczy, który spowodował zderzenie tramwajów na pl. Sprzymierzonych, może zostać oskarżony nawet o spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym
Ustalanie przyczyn wypadku, do którego doszło w ubiegły czwartek, trwa. We wtorek komisja biegłych zbadała oba tramwaje, żeby sprawdzić, czy to brak hamulców, czy inne usterki były przyczyną wypadku. Zarówno "jedynka", jak i "jedenastka" były w dobrym stanie - mówi Grzegorz Stasiński z zajezdni tramwajowej Pogodno. Hamulce działały bez zarzutu.
Po odczytaniu zapisów z czarnych skrzynek wiadomo, że w chwili zderzenia "jedynka" jechała z prędkością 2 km na godz., a "jedenastka" 23 km na godz. Obejrzeliśmy zapis z monitoringu - mówi Alicja Śledziona z biura prasowego KWP w Szczecinie. Widać tam, jak doszło do wypadku. Jednemu z motorniczych zostaną postawione zarzuty. Nie mogę zdradzić, któremu. Może być oskarżony nawet o spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym. Cały czas czekamy na zgłoszenia poszkodowanych, by móc ich policzyć.
Na pl. Sprzymierzonych wjeżdżająca z al. Wojska Polskiego w stronę ul. Piłsudskiego "jedynka" uderzyła w zjeżdżającą w al. Piastów "jedenastkę". Poszkodowanych zostało 12 osób. Siedem z nich trafiło do szpitala, jednak nikt nie doznał poważniejszych urazów.
Opracowanie "ash", "Gazeta Wyborcza", 31 października 2009 roku
* * *
Konkurs - "Zaprojektuj tkaninę miasta"
Zaprojektuj tkaninę miasta, która zostanie wzorem stosowanym min. w środkach komunikacji miejskiej. Projekt tkaniny powinien być wyrazem wizji Miasta Szczecin Floating Garden oraz uwzględniać wymogi technologiczne opisane w regulaminie dostępnym na stronie szczecin.eu/konkurs/ Najlepsze prace zostaną wyróżnione oraz zaprezentowane na kilku wystawach w Szczecinie oraz w największych polskich miastach. Szczegóły dot. konkursu oraz nagród znajdują się na stronie konkursu.
Termin nadsyłania prac konkursowych upływa 16 listopada o godzinie 10:00. Nagrodą główną jest oprogramowanie: CorelDraw Graphics Suite X4 i Corel Painter 11 oraz tablet graficzny Wacom Intuos 4 M i upominki Miasta Szczecin. Nagrody przewidziane są także dla autorów dwóch wyróżnionych prac.
Opracowanie "strona UM", "szczecin.eu", 29 października 2009 roku
* * *
Fatalny finał przetargu na tramwaje
Czy Szczecin kupi pojazdy, których prototyp o nazwie Puma wiecznie się psuje, a producent należy do firmy na skraju bankructwa?
Zastanawiamy się, co robić - przyznaje Krystian Wawrzyniak, prezes spółki Tramwaje Szczecińskie. Chodzi przecież o niemałe środki publiczne. Nie możemy ryzykować.
Przetarg protestów
Ciągnący się od maja przetarg to festiwal odwołań, protestów i zażartej walki o wart ponad 40 mln zł kontrakt na dostawę dla Szczecina sześciu nowoczesnych, niskopodłogowych tramwajów. W pierwszej odsłonie wygrała podpoznańska firma Solaris. Konkurencyjna Fabryka Pojazdów Szynowych (FPS) z Poznania należąca do Zakładów HCP Cegielski oprotestowała wynik. Twierdziła, że Szczecin nie mógł ograniczać konkurencji, domagając się od oferentów doświadczenia w budowie dwóch tramwajów niskopodłogowych. Krajowa Izba Odwoławcza - czyli grupa arbitrów przy Urzędzie Zamówień Publicznych - stanęła po stronie Szczecina. Poznaniacy skierowali sprawę do sądu. I wygrali. Przetarg unieważniono. Tramwaje Szczecińskie musiały zorganizować nowy. Wpłynęły trzy oferty: FPS zaoferowała dostawę za 41,5 mln, Solaris wycenił się na 53 mln, a bydgoska Pesa na 55 mln.
Komisja przetargowa zdecydowała, że dwie oferty nie spełniają wymogów. Solaris odpadł, bo podłoga w tramwaju miała mieć w kilku miejscach kąt nachylenia wynoszący 16,25 stopnia. A w specyfikacji stało jasno: ma być maksymalnie 15 stopni.
Wymogów nie spełniła też FPS. Poszło o przedstawione przez spółkę gwarancje finansowe pozwalające zrealizować kontrakt. Według Szczecina były niedostateczne.
Na placu boju pozostała bydgoska Pesa - potentat na rynku tramwajowym i kolejowym. I to ta spółka została ogłoszona zwycięzcą. Rywale nie odpuścili. Do Krajowej Izby Odwoławczej trafiły odwołania FPS i Solarisa. Protest Solarisa nie został uwzględniony, bo miał wpłynąć dzień po terminie. Racje FPS uwzględniono.
Dokumentacja właśnie dotarła do naszych prawników, oferta FPS musi być rozpatrzona - mówi Wawrzyniak.
Tramwaj, który rzadko jeździ
Decyzja KIO oznacza, że FPS ma zwycięstwo w kieszeni. Zasady przetargu są takie, że o wyborze w 70 proc. decyduje cena, w 30 proc. czas realizacji kontraktu. To ostatnie kryterium praktycznie nie ma znaczenia, bo obie firmy zaproponowały to samo. Cenowo FPS bije zaś Pesę na głowę. Tramwaje Szczecińskie z taniej oferty wcale się jednak nie cieszą. Nie chodzi tylko o wątpliwości dotyczące gwarancji bankowych. Przyszłość FPS jest niejasna. Spółka należy do pogrążonej w długach spółki HCP Cegielski. Wczoraj jeden z jej wierzycieli złożył wniosek w sądzie o ogłoszenie upadłości firmy. Sama FPS wyprodukowała jak do tej pory tylko jeden niskopodłogowy tramwaj. Konstruktorom z Poznania udało się obniżyć podłogę na 67 proc. powierzchni (obecnie standard to 100 proc.). Tramwaju nazwanego Puma nikt nie chciał kupić. Rok temu pojazd wydzierżawiło poznańskie MPK - pod warunkiem, że producent będzie go serwisować.
Tramwaj więcej czasu spędza w serwisie niż na ulicach - mówi Iwona Gajdzińska, rzecznik MPK z Poznania.
Z ostatnich obliczeń wynika, że tzw. gotowość techniczna Pumy maksymalnie sięgała w ciągu miesiąca 30 proc.
Tymczasem FPS właśnie na podstawie Pumy chce zaprojektować dla Szczecina tramwaj niskopodłogowy w 100 proc. Prace projektowe są zaawansowane - mówi prezes spółki Zbigniew Naskrętski, który bagatelizuje kłopoty z Pumą. To bardzo dobry tramwaj na polskie tory.
Tyle, że więcej Pum nie chcą nawet w Poznaniu, mimo że dla "ich" firmy byłaby to deska ratunku. Miasto ogłaszając przetarg na dostawę 40 niskopodłogowców, postawiło takie bariery w warunkach przetargu, że oferta FPS została od razu odrzucona. Protesty nie pomogły. Wygrał Solaris, który współpracował z dużym koncernem przy budowie tramwajów, a tydzień temu zaprezentował prototyp własnej konstrukcji, który dostarczy Poznaniowi.
Pozostaje sąd
Szczecin ma jeszcze wyjście awaryjne. Do poniedziałku musi zapaść decyzja, czy skierować orzeczenie KIO do sądu. Tego typu sprawy rozpatrywane są w ciągu miesiąca. Sąd może utrzymać decyzję KIO lub unieważnić przetarg. Co ciekawe - nie odpuszcza także Solaris, który już skierował sprawę do sądu. Firma uważa, że jej odwołanie wpłynęło do KIO w terminie.
Opracowanie "Andrzej Kraśnicki jr", "Gazeta Wyborcza", 29 października 2009 roku
* * *
Radni bawią się nazwami
Czy radni (PO i PiS jako zwolennicy zmiany) wiedzą, ile będzie kosztować zmiana dziesiątek tabliczek rozkładów jazdy?
Na poniedziałkowej sesji radni podjęli dwie uchwały, które zmieniły nazewnictwo dwóch dobrze znanych miejsc w Szczecinie. Plac Sprzymierzonych został przemianowany na plac Szarych Szeregów.
Dlaczego? Radny Leszek Duklanowski (PiS) tłumaczył: "Co to byli za sprzymierzeni? Opuścili nas w 1939 roku i zostawili na pastwę ZSRR w 1945". Jarosław Zamorski, działacz Związku Harcerstwa Rzeczpospolitej, pouczał z mównicy, że nazwa "Szare Szeregi" wzmocni "wątły kręgosłup moralny" młodzieży.
Idąc tym tokiem rozumowania należałoby wymienić Roosevelta (ulica przy pl. Rodła) - jednego z architektów Teheranu i Jałty. Podejrzany moralnie jest też patron naszego jedynego deptaka. Bogusław ożenił się z 15-letnią dziewczynką, na starość był pijakiem i obżartuchem.
Szare Szeregi zasługują na uhonorowanie. Ale czy było sens zmieniać popularną nazwę placu? Czy radni (PO i PiS jako zwolennicy zmiany) wiedzą, ile będzie kosztować zmiana dziesiątek tabliczek rozkładów jazdy z nazwą placu?
Radni za jednym zamachem zmienili jeszcze nazwę ulicy Hutniczej. Nowym jej patronem na wniosek Solidarności został Andrzej Antosiewicz, długoletni szef związku w stoczni. Czy Antosiewicz był aż tak wybitną, symboliczną postacią, by mieć swoją ulicę? Ośmielę się powiedzieć, że nie. Wiem, że wśród radnych taki pogląd nie był odosobniony. Nikt się nie sprzeciwił. Dlaczego? Nie wypadało? Bo po co się spierać i wychodzić na drania nie doceniającego zmarłego ledwie rok temu związkowca? Łatwiej machnąć ręką i zagłosować na tak. Niech się Agencja Rozwoju Przemysłu sama martwi, jak rozwiązać problem, który na miesiąc przed przetargiem powstał po niespodziewanej zmianie adresu stoczni.
Wolałbym, żeby radni tak zgodnie i gładko ustalili następnym razem porządek obrad. W poniedziałek zajęło im to ponad dwie godziny.
Opracowanie "Andrzej Kraśnicki jr", "Gazeta Wyborcza", 28 października 2009 roku
* * *
Wywłaszczenie, wyburzenie - szybki tramwaj?
Stuletnia willa w Zdrojach zamieszkana przez kilkupokoleniową rodzinę stanęła na drodze szczecińskiego szybkiego tramwaju. Miasto chce wyburzyć dom a mieszkańców wywłaszczyć. Ratunkiem ma być wpisanie rezydencji do rejestru zabytków.
Budowa trasy szybkiego tramwaju zakłada wyburzenie blisko stuletniej willi przy ul. Batalionów Chłopskich. W domu mieszka dziewięcioosobowa rodzina Kępińskich, która nie chce opuścić domu.
Miasto jest współwłaścicielem budynku i chce rodzinę wywłaszczyć. Postępowanie w tej sprawie - jako organ niezależny - prowadzi starostwo w Gryfinie. Rodzina domagała się zawieszenia postępowania wywłaszczeniowego. Jak jednak ocenia Lucyna Zawierucha z Wydziału Gospodarki Nieruchomościami - to gra na zwłokę.
Wpisanie domu do rejestru zabytków uratowałoby willę - uważa Wojewódzki Konserwator Zabytków Ewa Stanecka.
Natomiast Piotr Landowski z Biura Prasowego magistratu uważa,że ważniejszy jest interes mieszkańców miasta niż kilku mieszkańców budynku.
Decyzja o wywłaszczeniu, podobnie jak to, czy dom stanie się zabytkiem, zapadnie pod koniec roku. Pierwszy odcinek trasy szybkiego tramwaju, łączącego lewobrzeże z prawobrzeżem będzie zbudowany
do 2013 roku.
Opracowanie "Anna Łukaszek", "Polskie Radio Szczecin", 28 października 2009 roku
* * *
Autobus z biletem
Szykuje się rewolucja. Szczecińskie Przedsiębiorstwo Autobusowe „Dąbie" chce wprowadzić coś, co od lat nie udawało się ani Zarządowi Dróg i Transportu Miejskiego, ani kilku poprzednim prezydentom. Na początku 2010 roku w autobusach tej spółki pojawią się automaty do sprzedaży biletów
Zwróciliśmy się z prośbą do ZDiTM o określenie wymogów, jakie taki automat musi spełniać i taki dokument powstał. Włączyliśmy go do specyfikacji przetargowej jako jeden z elementów wyposażenia autobusów - mówi prezes SPAD, Włodzimierz Sołtysiak.
Opracowanie "Wydarzenia", "24Kurier.pl", 27 października 2009 roku
* * *
Niemiecka komunikacja dla szczecinian
Transgraniczny, niemiecki autobus za darmo na terenie miasta dla szczecinian z sieciówką, bezpłatne dojazdy z Dworca Głównego na Gumieńce niemieckim pociągiem, a miejska komunikacja za darmo dla Niemców, którzy przyjadą do Szczecina pociągiem VBB
Na poniedziałkową sesję Rady Miasta trafi projekt zmiany uchwały w sprawie cen i opłat za usługi przewozowe na terenie miasta. Jedną z propozycji zmian jest wykreślenie zapisu o uprawnieniu do bezpłatnych przejazdów żołnierzy służby zasadniczej na podstawie wpisu do książeczki wojskowej. Wykreślenie tego zapisu wiąże się z tym, że w czerwcu br. ostatni żołnierze służby zasadniczej wyszli do cywila, a polska armia stała się zawodowa, zatem przepis ten staje się martwym.
Projekt proponuje, aby w miejsce wykreślonej treści wpisać uprawnienia do bezpłatnych przejazdów dla posiadaczy biletów niemieckiego VBB. Wynika to z planowanego porozumienia pomiędzy Miastem Szczecin a Związkiem Komunikacyjnym Berlin - Brandenburgia Sp. z o.o. (Verkehrsverbund Berlin - Brandenburg GmbH - VBB). Rozmowy i prace nad nim trwają od października 2008 r. W chwili obecnej uzgodniona została treść tegoż porozumienia, które w pewien sposób uzupełnia Porozumienie z grudnia 2005 r. zawarte z Deutsche Bahn Regio Nordost o bezpłatnych przejazdach komunikacją miejską w przypadku zakupu m.in. weekendowych biletów do Berlina - za 140 zł pięć osób może pojechać pociągiem ze Szczecina do stolicy Niemiec (i z powrotem) oraz korzystać bezpłatnie z transportu miejskiego w mieście. Podobne uprawnienia mają Niemcy przyjeżdżający do Szczecina.
Do tej pory darmowa komunikacja w miastach dotyczyła biletów: Brandenburg-Berlin-Ticket, Meklenburg-Vorpommern-Ticket, Schoenes-Wochenende-Ticket i Brandenburg-Berlin-Ticket Nacht.
Nowe porozumienie zakłada dopisanie do tej listy pociągów VBB. Jednocześnie strona niemiecka zobowiązuje się do honorowania biletów okresowych na liniach między stacjami Szczecin Główny i Szczecin-Gumieńce w pociągach DB Regio AG, Regio Nordost oraz na transgranicznych liniach autobusowych do Szczecina przewoźnika Uckermärkische Verkehrsgesellschaft mbH wewnątrz sieci komunikacyjnej Szczecina.
Zarówno Porozumienie jak i proponowana zmiana w przepisach stanowi element poszerzania współpracy międzyregionalnej i międzynarodowej. Działanie to ma również na celu zwiększenie ruchu turystycznego w Szczecinie.
Opracowanie "pk", "stetinum.pl", 25 października 2009 roku
* * *
Zderzenie tramwajów. Zawinił motorniczy?
Wszyscy poszkodowani w wypadku dwóch tramwajów są już w domach
W czwartek po południu na pl. Sprzymierzonych wjeżdżająca z al. Wojska Polskiego na plac "jedynka" uderzyła w zjeżdżającą w al. Piastów "jedenastkę". Poszkodowanych zostało 12 osób. Siedem trafiło do szpitala. Wczoraj wszyscy już byli w domu.
Najprawdopodobniej zawinił motorniczy "jedynki" - mówi Przemysław Kimon z biura prasowego KWP w Szczecinie. Pierwszeństwo na rondzie ma, tak samo jak w ruchu samochodowym, ten kto się na nim znajduje. Wjeżdżający na rondo "jedynką" najprawdopodobniej się zagapił.
Motorniczy tłumaczy, że nie zobaczył jadącego tramwaju, bo zasłonił mu go rosnący na środku pl. Sprzymierzonych krzak.
To motorniczy z dużym doświadczeniem, zrównoważony, spokojny - mówi Walerian Szajewski, zastępca kierownika zajezdni Pogodno. Do tej pory nie zdarzyło się, żeby przekraczał prędkość. Zresztą na razie nie można wyrokować, czyja to była wina. Trzeba odczytać czarne skrzynki. Tam jest zapisana m.in. prędkość, z jaką jechał tramwaj.
Wagony stoją zaplombowane w zajezdni Pogodno. Komisja badająca przyczyny wypadku zbierze się na początku przyszłego tygodnia.
Dla poszkodowanych w wypadku Urząd Miasta uruchomił infolinie. Pod numerem 801 102 102 można przez całą dobę zgłaszać szkody. Dzwoniąc pod 666 889 080 i 91 424 58 68 porozmawiamy ze specjalistą, który udzieli informacji i zapewni pomoc np. w uzyskaniu odszkodowania. Poszkodowani mogą też zgłaszać się osobiście do magistratu (pokój 168 D) lub do Centrum Likwidacji Szkód PZU przy ul. Wyszyńskiego 42.
Opracowanie "ash", "Gazeta Wyborcza", 24 października 2009 roku
* * *
Są pieniądze na tramwaje
Kolejne tramwaje z Berlina mogą wkrótce trafić na szczecińskie tory. Spółka Tramwaje Szczecińskie prowadzi z berlińskim przedsiębiorstwem komunikacyjnym BVG negocjacje, dotyczące zakupu następnej partii używanych wagonów. Żółte Tatry są znane pasażerom od 3 lat, a ich komfort podróży znacząco przewyższa standard wciąż dominujących w mieście pojazdów polskiej serii 105N
"Tramwaje Szczecińskie" otrzymały w 2009 r. podwyższenie kapitału zakładowego w wysokości 39 mln zł. Kwota ta ma być na inwestycje w istniejącą infrastrukturę i na zakup kolejnych około 30 Tatr - tłumaczy radny Marek Goc (PO), wiceprzewodniczący Komisji Budżetu i Finansów.
Spółka "TS" po wstępnych rozmowach otrzymała we wrześniu z BVG Berlin wstępną ofertę zakupu od 31 do 77 Tatr. Po analizie oferty, wycenie pojazdów i negocjacjach ostatecznej ceny wozów oraz pakietu części zamiennych podjęta zostanie prawdopodobnie decyzja o kupnie 31 wagonów - 11 przegubowych i 20 krótkich, łączonych na co dzień w składy. Takie pojazdy oferuje tylko Berlin, więc po zapytaniu ofertowym, może dojść do zawarcia umowy w trybie "z wolnej ręki", z pominięciem przetargu, co znacznie przyspieszy zakup.
Cena pojazdu nie powinna przekroczyć 200 tys zł za sztukę, a Tatry prawdopodobnie zostaną dostarczone na przełomie 2009 i 2010 r. - mówi M. Goc. Jest to znaczące uzupełnienie. Interpelację w sprawie takich zakupów składałem już jesienią 2008 r. Te pojazdy są bardzo tanie w porównaniu z nowym taborem i w dobrym stanie technicznym. Posłużą przynajmniej 10-15 lat. Za 31 pojazdów zapłacimy tyle, co za 1 nowy tramwaj niskopodłogowy.
Transakcja nastąpi niezależnie od kontraktu współfinansowanego środkami unijnymi, obejmującego zakup 30 sztuk nowoczesnego taboru niskopodłogowego. Miasta nie stać na to, by wszystkie pojazdy były nowe, więc podlegli mu przewoźnicy kupują także jako uzupełnienie tabor używany.
Ten zakup tramwajów Tatra i realizacja programu unijnego powinny zaspokoić potrzeby miasta w zakresie taboru tramwajowego przynajmniej do roku 2015 - podsumowuje radny Goc.
Opracowanie "ToT", "Kurier Szczeciński", 23 października 2009 roku
* * *
Zderzenie tramwajów - 7 osób w szpitalu
W Szczecinie na pl. Sprzymierzonych tuż przed godz. 17 zderzyły się dwa tramwaje. Jadąca w stronę centrum „jedynka” uderzyła w drugi wagon „jedenastki” kierującej się w stronę Pomorzan. Przyczyny wypadku na razie nie są znane
W wyniku zderzenia poszkodowanych zostało kilkunastu pasażerów. Części z nich wystarczyła pomoc udzielona na miejscu, ale siedem osób odwieziono do szpitala. Z powodu kraksy na długo zostało zablokowane torowisko. Tramwaje linii 1, 4, 5, 11 i 12 musiały kursować objazdami.
Opracowanie "jps", "24Kurier.pl", 22 października 2009 roku
* * *
Solidarność: prezes spółki Tramwaje Szczecińskie naruszył artykuły ustawy
Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Krystiana Wawrzyniaka złożył do prokuratury Zarząd Regionu NSZZ Solidarność w Szczecinie
Zdaniem związkowców Wawrzyniak naruszył artykuły ustawy o wolnych związkach zawodowych, uniemożliwiając załodze wybór swojego przedstawiciela do Rady Nadzorczej spółki. Przewodniczący zachodniopomorskiej Solidarności Mieczysław Jurek tłumaczy, że regulamin spółki umożliwia pracownikom powołanie niezależnej komisji, która wybierze swojego przedstawiciela. Według związkowców prezes spółki ingerował w działania komisji. Wniosek wpłynął w czwartek do prokuratury.
Opracowanie "Miłosz Gocłowski", "Polskie Radio Szczecin", 22 października 2009 roku
* * *
Sypią się tory na Potulickiej. Pętla do zamknięcia?
Stan torowiska na ul. Potulickiej zagraża bezpieczeństwu pasażerów i demoluje tabor - ostrzegają ludzie związani z komunikacją miejską w Szczecinie. Obawiam się, że zimą trzeba będzie pętlę zamknąć - mówi prezes spółki Tramwaje Szczecińskie
Zamknięcie pętli na Potulickiej oznaczałoby zmiany na liniach 1, 4 i 9. Tramwaje musiałyby zniknąć z al. 3 Maja, Narutowicza i Potulickiej. Pętla wykorzystywana jest także jako zastępcza w sytuacjach awaryjnych, kiedy tramwaje pozostałych linii kierowane są inne trasy.
Torowisko jest w fatalnym stanie. Widać to gołym okiem, jeszcze lepiej czuć jadąc tramwajem, mimo że w obawie przed wykolejeniami ograniczono tu prędkość do 10 km na godz.
Mam jechać maksymalnie dziesięć kilometrów na godzinę, ale i tak rzuca na boki, zdarzało się już tu motorniczym urwać hamulec szynowy - mówi "Gazecie" jeden z motorniczych. Wymuskane przez Niemców tatry zaczynają na tej ulicy zmieniać się w skrzypiący złom!
Spółka nie prowadzi statystyk awarii spowodowanych stanem torowisk na poszczególnych ulicach. 10 kilometrów na godzinę nie jest prędkością, która jest korzystna dla podzespołów tramwaju - przyznaje Krystyna Gawrońska, zastępca prezesa ds. infrastruktury Tramwajach Szczecińskich. Optymalna, niska prędkość na dłuższych odcinkach to 20 kilometrów, ale na Potulickiej byłoby to zbyt niebezpieczne.
Szczególnie trudna sytuacja może być zimą. Opady i różnice temperatur powodują wypaczenia i tak już wystających na wszystkie strony kostek bruku, pomiędzy którymi osadzone są szyny. Taka trasa jest wówczas nieprzejezdna.
Nasza brygada praktycznie nie schodzi wtedy z ulicy - mówi Krystian Wawrzyniak, prezes spółki Tramwaje Szczecińskie. Jednego dnia naprawiają, a już następnego w tym samym miejscu znów trzeba interweniować - dodaje Krystyna Gawrońska. Obawiam się, że zimą trzeba będzie zamknąć tę trasę dla ruchu tramwajowego - mówi Krystian Wawrzyniak, prezes spółki Tramwaje Szczecińskie.
Kilka dni temu ostry w tonie list do Urzędu Miasta i Tramwajów Szczecińskich wysłał jeden z użytkowników serwisu komunikacyjnego mkm.szczecin.pl. "Leks" wyraził opinię wielu motorniczych, którzy codziennie pokonują tą ulicę: stan ulicy Potulickiej i części ul. Narutowicza zagraża bezpieczeństwu pasażerów tramwajów i demoluje tabor. "Jak zły musi być stan tej ulicy żeby w końcu raczyli Państwo rozpocząć i przeznaczyć środki finansowe na jej remont?" - pyta autor listu.
Magistrat od dawna przygotowywał się do modernizacji ulicy Potulickiej. Ambitny i gotowy już plan zakładał przedłużenie trasy biegnącej ulicą do 3 Maja, a następnie w poprzek ulicy Czarnieckiego do ul. Potulickiej. Realizacja planu legła niespodziewanie w gruzach, bo PKP nie potrafiło określić, jaki teren w tym rejonie zajmie dla potrzeb nowego dworca.
Odstępujemy od planu przeniesienia linii tramwajowej w nowe miejsce - potwierdza Piotr Landowski z biura prasowego Urzędu Miasta.
Wydział inwestycji miejskich zlecił przeprojektowanie modernizacji trasy, która będzie biec tak jak teraz. Wczoraj nie udało nam się ustalić, kiedy nowy projekt wraz z pozwoleniami zostanie ukończony. Jeszcze dwa tygodnie temu na ulicy Potulickiej pracowali geodeci. Biorąc pod uwagę długość procedur, w tym na wykonanie przebudowy ulic, przy odrobinie szczęścia prace budowlane ruszą pod koniec 2010 roku.
Same Tramwaje Szczecińskie oprócz doraźnego ratowania torów nic nie mogą zrobić. Tory biegną w ulicy, a jej remont leży w gestii Urzędu Miasta - mówi Wawrzyniak.
Opracowanie "Andrzej Kraśnicki jr", "Gazeta Wyborcza", 21 października 2009 roku
* * *
Kolej oddaje tory na nową ul. Kolumba
Za dwa-trzy miesiące dowiemy się, jak ma wyglądać trasa, która przejmie ruch z ul. Kolumba. PKP zgodziło się przekazać miastu teren pod budowę nowej drogi omijającej tzw. szczecińską Wenecję
To ważny krok do przodu w sprawie rewitalizacji położonej nad samą Odrą i ul. Kolumba starej zabudowy przemysłowej. O kłopotach z realizacją projektu pisaliśmy w poniedziałkowej "Gazecie".
Zakończyliśmy prace nad tekstem porozumienia, odpowiednie osoby w magistracie właśnie składają podpisy. W środę wyślemy dokument do centrali PKP w Warszawie - poinformował "Gazetę" Andrzej Durka z wydziału rozwoju miasta szczecińskiego magistratu.
Durka, który w imieniu miasta prowadził rozmowy z koleją, zapewnia, że nie będzie żadnych niespodzianek: - Ze szczecińskim oddziałem gospodarowania nieruchomościami PKP ustaliliśmy wszystkie szczegóły - mówi.Najważniejszy podpis ma być złożony w centrali PKP w Warszawie. Szefowie spółki wydali już jednak wcześniej ustną zgodę na przekazanie nam niezbędnych terenów. Ich podpis to tylko formalność.
Miasto otrzyma za darmo od PKP część terenu z torami biegnącymi od pierwszego peronu dworca głównego do skrzyżowania ul. Kolumba z Nadodrzańską. Chodzi o bocznice sąsiadujące z torami, którymi pociągi wjeżdżają na stację Szczecin Główny od strony Pomorzan.
Jak tylko będziemy mieli podpis prezesa PKP SA, ogłosimy przetarg na wykonanie koncepcji budowy nowej drogi - mówi Durka. Specyfikacja jest już niemal gotowa. Możemy go ogłosić w końcu października lub na początku listopada.
Miasto będzie chciało, by zwycięzca opracował dwa warianty nowej trasy. W pierwszym przeniesiony zostanie na nią tylko ruch samochodowy z ul. Kolumba. W drugiej wersji, oprócz aut ze starej zabudowy nad Odrą znikną także tramwaje. Koncepcje mają być gotowe w ciągu dwóch, trzech miesięcy. Wtedy też będzie można oszacować przybliżony koszt inwestycji. Nie chodzi tylko o budowę samej drogi. Porozumienie z koleją zakłada, że miasto pokryje koszty przeniesienia na Gumieńce infrastruktury do obsługi niemieckich pociągów dojeżdżających do Szczecina (to m.in. instalacja elektryczna). Ta sprawa dodatkowo komplikowała przejęcie terenu - o ile grunt należy do PKP SA, to znajdujące się na nim tory były w gestii spółki PKP Polskie Linie Kolejowe.
Na razie nie wiadomo, kiedy droga omijająca szczecińską Wenecję mogłaby powstać. Na szybką realizację inwestycji naciska spółka Eko Park, która jest właścicielem najbardziej atrakcyjnej części Wenecji. Jej przedstawiciele mówią, że nie ma mowy o rewitalizacji starej zabudowy i zmiany charakteru tej części Szczecina bez wycofania ruchu samochodów spomiędzy fabrycznych budynków. Inwestowanie utrudnia też brak planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu między ul. Kolumba a torami kolejowymi.
Opracowanie "Andrzej Kraśnicki jr", "Gazeta Wyborcza", 20 października 2009 roku
* * *
Stan techniczny ulicy Potulickiej i Narutowicza - apel do miasta
Za serwisem hobbystycznym "Komis" - Komunikacja Miejska Szczecin, www.mkm.szczecin.pl
Nasz użytkownik leks skierował do władz Miasta Szczecin oraz spółki Tramwaje Szczecińskie list otwarty dotyczący stanu ulic Potulickiej i Narutowicza. Przytaczamy go w całości.
Szanowni Państwo!
Pragnę zadać Państwu kilka pytań na temat stanu technicznego ulicy Potulickiej i Narutowicza i uświadomić Państwu za pomocą materiałów zdjęciowych z 2009 roku, z dnia wczorajszego, jak obecnie wygląda ulica niemalże w Centrum naszego pięknego miasta.
Oto pytania: (przypominam, że zgodnie z obowiązującymi przepisami mają Państwo obowiązek udzielenia mi na nie odpowiedzi).
1. Proszę powiedzieć mi, czy ulica Potulicka, a w szczególności jezdnia i torowisko tramwajowe mieści się w jakichkolwiek normach, które są w tym przypadku stosowane oraz jakie to normy?
2. Proszę mi powiedzieć kto, kiedy i na jakiej podstawie wydał decyzję o dopuszczeniu tramwajów do ruchu na tej ulicy?
3. Kiedy ostatni raz były przeprowadzone ekspertyzy dotyczące stanu torowiska tramwajowego?
4. Kiedy ostatni raz dokonano kompleksowego, gruntownego remontu tej ulicy?
5. Jak zły musi być stan tej ulicy żeby w końcu raczyli Państwo rozpocząć i przeznaczyć środki finansowe na jej remont?
6. Co to za normy, które pozwalają eksploatować ulice w takim stanie? Jak w związku z tym musi wyglądać ulica niespełniająca tych norm?
7. Dlaczego dwa lata temu obiecywali Państwo (władze miasta), iż remont (prace budowlane) ulicy Potulickiej i Narutowicza rozpocznie się w I-szym kwartale 2009 r.? Kto poniesie odpowiedzialność za wprowadzenie opinii publicznej w błąd? (o ile pamiętam takie daty widniały między innymi w Wieloletnim Programie Inwestycyjnym miasta Szczecina)?
8. Zrobili Państwo projekt zakładający przeniesienie tramwaju z ulicy Narutowicza i Potulickiej bliżej Dworca PKP. Projekt gotowy. Dlaczego w związku z tym, zamiast rozpocząć prace budowlane, kazali Państwo opracować kolejny projekt zakładający pozostawienie tramwaju w ulicach Narutowicza i Potulickiej, kto poniesie odpowiedzialność za stracone pieniądze na opracowanie pierwszego projektu, kto za to zapłaci?
9. Proszę mi podać dokładną datę, kiedy na ulice Potulicką wjadą koparki, ciężki sprzęt i rozpoczną gruntowny, kompleksowy remont tych ulic, nie interesują mnie żadne koncepcje, projekty, pozwolenia na budowę i inne mydlenie oczu, a kiedy ROZPOCZNIE SIĘ i ZAKOŃCZY MODERNIZACJA wymienionych ulic?
9a) A jeśli Państwo tego nie wiedzą, to proszę w związku z tym odpowiedzieć mi, kto ponosi odpowiedzialność za to, że do tej pory nie ogłoszono przetargów na prace budowlane i nie zapewniono finansowania inwestycji mimo, że rządzą Państwo tym miastem już od kilku lat.
10. Czy torowisko tramwajowe w ulicy Potulickiej i Narutowicza posiada rozstaw szyn 1435mm (obowiązujący w Szczecinie rozstaw torów?), a jeśli nie to jakie są odstępstwa w tym zakresie na tej ulicy, a jakie odstępstwa dopuszczają obowiązujące w Polsce normy?
11. Proszę powiedzieć, ile pieniędzy do tej pory wydano na doraźne remonty ulic Potulickiej, Narutowicza poczynając od 1 stycznia roku 2007, tj. wymiana, spawanie szyn tramwajowych, remont trakcji tramwajowej napowietrznej (kable, słupy trakcyjne), łatanie, przekładanie bruku. Proszę podać źródło tych informacji. Jeśli takie informacje nie są znane proszę o wskazanie przyczyny i osoby odpowiedzialnej za taki stan rzeczy.
12. Jakie są koszta remontu ulicy Potulickiej i Narutowicza i zakres prac?
Na koniec pragnę przypomnieć Państwu, że brak działań z Państwa strony co do podjęcia remontu ulicy Potulickiej i Narutowicza (a mieli Państwo na to już przynajmniej 3 lata), pomimo licznych upomnień ze strony obywateli i mediów może stwarzać podejrzenia co do popełnienia przestępstwa m.in. możliwość doprowadzenia do katastrofy w ruchu lądowym (np. wykolejenie się tramwaju) zagrożone do 8 lat pozbawienia wolności, czy działalność na szkodę miasta. Prosiłbym się poważnie zastanowić nad sprawą i jak najprędzej wykonać remont.
Naprawdę, nie wstyd Państwu?
Załącznik 535.jpg pochodzi z krajów trzeciego świata. Przyznają Państwo, że różnicy praktycznie nie widać. (zdjęcie nie mojego autorstwa)
Pozdrawiam. Z poważaniem Bartosz L.
Opracowanie "leks", "www.mkm.szczecin.pl", 18 października 2009 roku
* * *
Tramwaje Szczecińskie bez Rady Nadzorczej
Od dziesięciu miesięcy w nowo utworzonej spółce Tramwaje Szczecińskie nie można wybrać Rady Nadzorczej
Spółka Tramwaje Szczecińskie to firma, która powstała z przekształcenia Miejskiego Zakładu Komunikacji. Rada Nadzorcza Tramwajów Szczecińskich ma liczyć trzy osoby, jedną z nich wybierają pracownicy. W zakładzie powołano komisję wyborczą, wyłoniono też kandydatów.
W radzie chciało zasiadać 7 osób. Gdy rozpoczęto głosowanie prezes firmy wstrzymał wybory. Zdaniem władz spółki, do Rady Nadzorczej Tramwajów Szczecińskich nie może kandydować przewodniczący zakładowej Solidarności. Władze spółki nie zgodziły się także z decyzją komisji wyborczej o skreśleniu z przyczyn formalnych jednego z kandydatów.
Andrzej Cielas przewodniczący Związku Zawodowego Tramwajarz powiedział, że związki działające w Tramwajach Szczecińskich wystosowały pismo do prezydenta Szczecina, aby rozwiązał ten problem. Przewodniczący Tramwajarza jest zdziwiony, dlaczego nie dopuszczono do wyborów do Rady Nadzorczej przewodniczącego Solidarności skoro w innych spółkach z udziałem miasta funkcyjni związkowcy zasiadają w radach nadzorczych. Tak jest w MPO i Zakładzie Wodociągów i Kanalizacji.
Opracowanie "Anna Kafel-Dalecka", " Polskie Radio Szczecin", 16 października 2009 roku
* * *
Jeździmy bez zakłóceń
Kierowcy i pasażerowie nie muszą się dziś obawiać problemów z dotarciem do szkoły czy pracy
Ul. Gdańska jest całkowicie przejezdna, tramwaje wróciły na trasę do Basenu Górniczego. Także linie 3 i 6 kursują do Pomorzan, a autobusy linii 52 na Wyspę Pucką - zapewnia dyspozytor Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego.
Opracowanie "t", "24Kurier.pl", 16 października 2009 roku
* * *
Szczecin pod wodą
Informacja z godz. 7.30:
Sytuacja na Gdańskiej nie zmienia się. Pasażerowie skazani na miejską komunikację do dyspozycji oprócz linii pospiesznych mają do dyspozycji także 5 autobusów zastępczych. Korek w kierunku centrum zaczyna się przed Basenem Górniczym, dojazd do zalanego odcinka ul. Gdańskiej zajmuje kilkadziesiąt minut. Korki tworzą się już także na Autostradzie Poznańskiej.
Pod wiaduktem w pobliżu Dworca PKP tramwaje jeszcze kursują, dobra informacja jest taka, że wody nie przybywa, ale sytuacja może się w każdej chwili zmienić.
Linia 52 łącząca ul. Tkacką z Wyspą Pucką została podzielona na 2 części. jeden autobus kursuje z centrum miasta, zawraca za Trasą Zamkową. Dalszą drogę należy pokonać pieszo - pod zalanym wiaduktem, za którym na pasażerów oczekuje drugi autobus, kursujący wyłącznie po terenie Wyspy.
Informacja z godz. 6.15:
Zalana ul. Gdańska w Szczecinie, kłopoty zaczynają się także pod wiaduktem w pobliżu Dworca PKP. Wszyscy, którzy mają dziś do pokonania trasę prawo-lewobrzeże, z uwagi na spore kłopoty z przejazdem, powinni znacznie wcześniej wyjść z domu.
Kłopoty zaczęły się już w nocy, wody z każdą godziną przybywa - mówi Waldemar Barczuk, dyspozytor Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. Pierwszy tramwaj, który na próbę miał przejechać do Basenu Górniczego, z trudem udało się z zalanego rejonu wycofać.
Linie 2, 7 i 8 kursują od ul. Wyszyńskiego przez ul. Dworcową do Bramy Portowej. Kierowcy jadący do centrum ul. Gdańską do dyspozycji mają tylko lewy pas, w kierunku prawobrzeża na razie tylko jeden pas jest zamknięty.
Pasażerowie mają do dyspozycji dodatkowe autobusy oraz linie pospieszne, które zatrzymują się na wysokości przystanków tramwajowych, ale podobnie jak prywatne auta tkwią w gigantycznych korkach.
Po godz. 6 woda zaczęła zalewać też torowisko pod wiaduktem w pobliżu Dworca PKP, tam ruch jak dotąd odbywa się bez przeszkód, ale wody także przybywa.
Natomiast od wczoraj z wodą walczą mieszkańcy Wyspy Puckiej, którzy - jak twierdzą - nie mogą się doczekać ani piasku, ani worków, którymi mogliby umocnić wały. Przed wodą, wdzierającą się do ich domów, bronią się we własnym zakresie.
Opracowanie "t", "24Kurier.pl", 15 października 2009 roku
* * *
Muzeum Techniki z opóźnieniem?
Muzeum bez edukacji stanie na jednej nodze i się przewróci - mówił Stanisław Horoszko, dyrektor powstającego Muzeum Techniki i Komunikacji. Wnioskuje o 2,25 mln zł, miasto proponuje mu prawie dwa razy mniej
Muzeum Techniki i Komunikacji powstanie przy ul. Niemierzyńskiej na terenie i w obiektach niefunkcjonującej już zajezdni tramwajowej. Obecnie trwające prace remontowe i budowlane rozpoczęły się w kwietniu tego roku. Umożliwią one oficjalne rozpoczęcie działalności nowej instytucji kulturalnej na terenie miasta, która będzie udostępniać eksponaty oraz uczyć ich działania.
Prace związane z inwestycją potrwają do kwietnia przyszłego roku, od maja możemy rozpocząć działalność muzealną - mówił Stanisław Horoszko, dyrektor Muzeum Techniki i Komunikacji.
Aby przygotować obiekt dla odwiedzających potrzebne są jednak pieniądze, których Stanisław Horoszko szuka w budżecie Szczecina (miasto współfinansuje budowę muzeum).
Prosiliśmy o 2,25 mln zł, a możemy dostać 1,2 mln zł - ubolewał Stanisław Horoszko podczas dzisiejszego (13 października) posiedzenia Komisji ds. Budżetu Rady Miasta.
Jego zdaniem zaproponowane środki starczą jedynie na przygotowanie organizacyjne muzeum, przeniesienie administracji i eksponatów z magazynów znajdujących się w kilku punktach miasta. Nie starczy jednak na budowę infrastruktury edukacyjnej, co w efekcie może doprowadzić do opóźnienia otwarcia muzeum.
Nie wpuścimy ludzi, bo przy mniejszej ilości pieniędzy nie przygotujemy sal wystawienniczych od strony edukacyjnej - zapewniał dyrektor Muzeum.
Edukacja ma być ważnym elementem działalnosci nowej instytucji. Sale mają być wyposażone w monitory, planowane są zakupy archiwalnych materiałów służących do ilustracji eksponatów w ruchu. Zwiększona ma zostać także ilość pracowników do 33 osób (obecnie zatrudnionych jest osiem). Dodatkowo wrzesień przyszłego roku ma być najlepszym momentem pod względem komercyjnym, ponieważ wtedy do Szczecina zjeżdżają po wakacjach mieszkańcy oraz studenci.
Potrzebujemy pieniędzy z miasta, aby uruchomić muzeum. Później będziemy szukać finansowania zewnętrznego, ponieważ są tam dla nas możliwości - powiedział Stanisław Horoszko.
Mamy przygotowane dodatkowe 500 tys. zł z rezerwy celowej, które oprócz 1,2 mln zł możemy przeznaczyć na muzeum - mówiła Agata Stankiewicz, dyrektor Wydziału Kultury i Ochrony Zabytków.
Zarówno skarbnik miasta jak i dyrektor Wydziału Kultury i Ochrony Zabytków wyrazili zrozumienie dla potrzeb powstającej instytucji. Rozmowy na temat finansowania Muzeum Techniki i Komunikacji związane są z projektowaniem budżetu Wydziału Kultury na przyszły rok.
Opracowanie "Przemysław Kordylas", "stetinum.pl", 13 października 2009 roku
* * *
Pierwsze ofiary zakazu palenia. Palili na przystankach, staną przed sądem
Sąd zdecyduje, jak ma wyglądać palenie papierosów na przystankach. Są już pierwsze wnioski o ukaranie tych, którzy odmówili przyjęcia mandatu.
Do sądu grodzkiego straż miejska skierowała dwa pozwy. Strażnicy twierdzą, że obaj pasażerowie złamali prawo, bo palili w strefie wolnej od dymu. Ci jednak odmówili przyjęcia mandatu. Dlatego spór rozstrzygnie sąd. Wyrok może mieć wpływ na dalsze postępowanie z osobami palącymi w miejscach publicznych. Termin rozpraw nie został jeszcze wyznaczony. Pierwsza interwencja miała miejsce na przystanku przy ul. Unii Lubelskiej, druga – na ul. Romera.
Sami jesteśmy ciekawi rozstrzygnięcia sądu – mówi Joanna Wojtach ze straży miejskiej w Szczecinie.
Nowe prawo obowiązuje już prawie dwa miesiące. W tym okresie strażnicy pouczyli kilkaset osób.Kilkadziesiąt dostało mandaty. Średnio od 20 do 150 złotych. Strażnicy byli łaskawi, bo maksymalna kara to 500 złotych.
Od sierpnia palić papierosów nie można na przystankach komunikacji miejskiej, placach zabaw oraz na boiskach szkolnych. Na przystankach wyznaczono specjalne strefy dla niepalących. Palacze mają tu zakaz wstępu. Strefę wyznaczają poziome, białe linie wymalowane na chodniku oraz tabliczki i naklejki z informacją o zakazie. Ma ich być ponad 1000.
Choć uchwała o obowiązkach palaczy obowiązuje od sierpnia, pojawiają się sporne sytuacje. Główna to śmietniki. Na części przystanków są tylko w strefie dla niepalących. Na niektórych w ogóle ich nie ma. Aby pozbyć się niedopałka, palacze będą musieli wejść w strefę dla niepalących, albo wyrzucić papierosa na chodnik. W obu przypadkach mogą dostać mandat. Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego zapowiada, że nie będzie przesuwał koszy do strefy dla palaczy.
Z uwagi na ograniczone środki finansowe w chwili obecnej ustawienie na wszystkich przystankach dodatkowych koszy poza strefą wolną od dymu jest niemożliwe. Kosze służą palaczom za popielniczki, ale przede wszystkim jako pojemniki na odpady i tę funkcję kosze będą spełniać nadal – wyjaśnia Marta Kwiecień-Zwierzyńska z ZDiTM.
Problemu nie będzie jedynie na przystankach, gdzie już teraz są dwa kosze. Jeden będzie ustawiony w miejscu dla palących. Na przystankach, na których obecnie są co najmniej dwa kosze przystankowe, ZDiTM rozważy możliwość przeniesienia jednego kosza poza strefę zakazu palenia – tłumaczy Marta Kwiecień-Zwierzyńska.
Opracowanie "Mariusz Parkitny", "Głos Szczeciński", 13 października 2009 roku
* * *
Walka w tramwajach
Od 1 stycznia dawne MZK zastąpiła spółka „Tramwaje Szczecińskie". Zgodnie z prawem, w Radzie Nadzorczej firmy powinien zasiadać przedstawiciel załogi. Ostatnie tygodnie pokazują jednak, że nieprędko tak się stanie. Wybory w ostatniej chwili zawieszono
Podjąłem taką decyzję, bo mam poważne wątpliwości dotyczące listy kandydatów i sposobu działania Zakładowej Komisji Wyborczej - tłumaczy Krystian Wawrzyniak, prezes „TS". Moim zdaniem, a potwierdzają to też prawnicy, gdyby wybory się odbyły, doszłoby do naruszenia prawa.
Sytuacją w „Tramwajach Szczecińskich" jestem mocno zaniepokojony - przyznaje Beniamin Chochulski. - Poprosiłem o wyjaśnienia organizacje związkowe, a o opinię - także miejskich prawników. Do czasu otrzymania tych dokumentów wybory na pewno się nie odbędą.
Opracowanie "Wydarzenia", "24Kurier.pl", 12 października 2009 roku
* * *
Nie ma stoczniowców, zostały puste tramwaje
Mimo upadku stoczni komunikacja miejska jeździ tam z taką samą częstotliwością co dawniej
Piątek, godz. 5.17., Z Krzekowa startuje drugi dzienny kurs "piątki" w kierunku pętli "Stocznia Szczecińska". Ostatnia z kilkunastu osób, które jadą tramwajem, wysiada na Parkowej. Do końcowego przystanku "piątka"
Jako motorniczy pracuję dwa lata - mówi Mateusz Urszta. Takich pustek jeszcze nigdy nie było. Jak działała stocznia, to przed godz. 6 na końcowym wysiadały tłumy ludzi. Wysypywali się z tramwajów, autobusów linii 53 i 67. Teraz wszyscy poranni pasażerowie wysiadają w centrum miasta. Potwierdza to pani Halina, która prowadzi na pętli "Stocznia Szczecińska" punkt sprzedaży biletów. Cicho tu teraz i pusto. Ruch zamarł prawie zupełnie. Rano, w autobusie linii 67 nie ma żywego ducha. Czasami pojawi się tylko jakaś młodzież.
Tylko od stycznia tego roku ze Stoczni Szczecińskiej Nowa zwolnionych zostało ok. 4 tys. pracowników. Ostatnia 1200-osobowa grupa pracowników pożegnała się z zakładem 30 maja. Nie przekłada się to jednak na zmniejszenie ilości autobusów i tramwajów zatrzymujących się na przystanku "Stocznia Szczecińska". Jest on punktem końcowym linii tramwajowej nr 5 (z Krzekowa), autobusów 58 (z Gocławia) i 60 (z ul. Cukrowej). Dodatkowo zatrzymują się tam tramwaje nr 6 (trasa Gocław - Pomorzany), 11 (Ludowa - Pomorzany) oraz autobusy linii 53 (Ludowa - Pomorzany Dobrzyńska) i 67 (Ludowa - Karola Miarki). Jeżdżą z różną częstotliwością. W dnie powszednie, w godz. 5 - 8 "piątka" i "jedenastka" kursują co 12 - 15 min, "szóstka" (5 - 15 min), autobus linii 53 (12 - 18 min), 58 (30 - 37 min), 60 (11 - 22 min), i wreszcie 67 (12 - 14 min). Podobnie w godzinach popołudniowych (14-17).
Zapytaliśmy Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego, czy w najbliższym czasie nie planuje żadnych zmian w rozkładzie jazdy tych tramwajów i autobusów.
Na linii nr 6 nie planujemy żadnych zmian - mówi Marta Kwiecień-Zwierzyńska, rzeczniczka ZDiTM. - Od połowy 2007 r. w związku ze zmniejszonymi przewozami na linii autobusowej nr 67 wprowadzone zostało kursowanie tej linii w godzinach pozaszczytowych, w dni powszednie na skróconej trasie do Stoczni Szczecińskiej. Sukcesywnie wraz ze zmniejszającym się zatrudnieniem w stoczni dokonywane były zmiany w obsłudze tego rejonu. Od 14 kwietnia 2008 r. zawieszone zostało kursowanie linii 6 bis (trasa Pomorzany - Ludowa). Ponadto od 1 kwietnia tego roku na linii nr 6, w godzinach zmniejszonych przewozów został wprowadzony tabor o mniejszej pojemności.
Na linii "jedenastki" w 2007 r., w godzinach szczytu zmniejszona została częstotliwość kursowania z 6 na 12 min. Zdaniem ZDiTM kursy "piątki" rozłożone są równomiernie. Nie wprowadzono tam żadnych zmian, ze względu na ułatwienie dojazdu studentom do uczelni na ul. Mickiewicza. Podobnie jest z autobusem 53.
Jest to linia obwodowa, łącząca wiele punktów miasta - mówi Marta Kwiecień-Zwierzyńska. Obsługuje m.in. uczelnie, szpitale i instytucje, dlatego też wprowadzanie jakichkolwiek ograniczeń nie byłoby zasadne.
Opracowanie "Jakub Ziębka", "Gazeta Wyborcza", 12 października 2009 roku
* * *
Na razie makieta
ECE postawił szczecińską „Kaskadę” w... miniaturze. Na razie model przygotowany na targi w Monachium to jedyny konkret w sprawie inwestycji w centrum miasta. Według przedstawicieli firmy prezentacja targowa ma przyspieszyć właściwą inwestycję
Pokazanie makiety Galerii „Kaskada” na Expo Real w Monachium świadczy o naszej pracy z inwestorami nad przygotowaniem do rozpoczęcia budowy zapewnia Dominika Krzyżanowska-Kidała, z ECE Polska. - Szczecińską inwestycję nasza firma pokazywała na tych targach po raz pierwszy.
Niemiecki koncern ECE zapowiadał, że galeria handlowa „Kaskada” otworzy się w Szczecinie w 2010 roku. U zbiegu Obrońców Stalingradu i Niepodległości miał powstać nowoczesny budynek z charakterystycznym dla innych galerii ECE przeszklonym dachem. W środku zaś miejsce dla 140 sklepów, punktów usługowych i gastronomicznych. W ogromnej bryle mają też się mieścić biura do wynajęcia. Całość inwestycji ECE wycenia na 100 mln euro.
Prace budowlane miały ruszyć po zakończeniu budowy nowej siedziby Teatru Lalek „Pleciuga”. Wybudowanie nowoczesnego budynku przy placu Teatralnym uwolniło grunt przy Obrońców Stalingradu, gdzie ma się znajdować nowy obiekt handlowy. Budowę, w ramach umowy z miastem sfinansowało ECE.
Drugim elementem porozumienia z miastem towarzyszącego powstaniu „Kaskady” jest zobowiązanie niemieckiego dewelopera do sfinansowania projektu i dofinansowania 8 mln złotych przebudowy układu ulicy Obrońców Stalingradu i alei Niepodległości. Ogromny obiekt handlowy może totalnie zablokować obecny system dróg. Propozycje projektantów zakładały m.in. dwukierunkowość Obrońców Stalingradu, zamknięcie dla ruchu wyjazdu z placu Lotników w kierunku Trasy Zamkowej, oraz wybudowanie wspólnego przystanku dla autobusów i tramwajów przy Bramie Portowej. Jaki jest ostateczny kształt tej przebudowy nie wiadomo.
Ustalenia z miastem Szczecin odnośnie przebudowy układu komunikacyjnego zbliżają się do końca, ale nie są ostateczne - twierdzi Krzyżanowska-Kidała. Nie mogę w tej chwili podawać więcej szczegółów.
Nie ma też decyzji co do ekspozycji zabytkowego muru - części miejskich umocnień odkrytych w czasie przygotowywania placu pod budowę.
Przedstawiciele ECE zapewniają, że chcą zakończyć budowę centrum handlowego w 2011 roku. Na razie jednak wciąż rozmawiają z instytucjami finansowymi na temat kredytowania przedsięwzięcia. Na targach w Monachium obok nierozpoczętej inwestycji w Szczecinie koncern pokazywał budowane od tego roku galerie w Koblencji i Dortmundzie.
Opracowanie "Artur Ratuszyński", "24Kurier.pl", 7 października 2009 roku
* * *
Plac Kościuszki w Szczecinie zmieni oblicze. W piątek rozpoczęcie remontu
Już od najbliższego piątku wchodzą na plac Kościuszki ekipy poznańskiej firmy Infrastruktura, która przystąpi do przebudowy ronda. Nie jezdni, a jedynie torowiska i skrętów położonych w centrum placu. Będą utrudnienia, ale nie dla kierowców samochodów
To skomplikowana sprawa - przyznaje Łukasz Poradowski, inżynier budowy. Dlatego całość została podzielona na pięć etapów. Uspokaja też kierowców, którzy ze względu na ruchliwość tego miejsca, mają obawy o spore zakłócenia ruchu.
Nie będzie zakłóceń dla samochodów, gdyż wszystkie prace będą odbywać się w ramach środka placu.
Potwierdza to Krystyna Gawrońska z Tramwajów Szczecińskich.
Wszystkie prace prowadzone będą głównie w weekend od godziny 19 do 4.30 rano - tłumaczy. Prócz Święta Zmarłych. Może będzie jakieś drobne utrudnienie dla samochodów, praktyka to pokaże, choć go nie przewidujemy.
Kłopoty będą jedynie z kursami tramwajów. W pierwszy weekend nic się nie zmieni, ale już w kolejny wyłączone z ruchu zostaną tramwaje kursujące po Krzywoustego. Oczywiście dopiero od godz. 19. Jak będzie później, napiszemy.
Pierwszy raz w Szczecinie zastosowana zostanie metoda gotowych elementów, a nie jak dotąd, układania poszczególnych szyn i ich łączenia na miejscu. Trudność prac polega na tym, że będą tu robione nowe łuki łączące ulicę Krzywoustego z aleją Piastów oraz ulicą Sikorskiego, a także aleję Piastów z ulicą Sikorskiego.
Prace modernizacyjne mają na celu przedłużenie torowiska, po którym mogą jeździć szybkie tramwaje linii nr 8 oraz 7. Nowe torowisko jest już ułożone w ciągu ulic Ku Słońcu i Sikorskiego. Odcinek przez ulicę Krzywoustego też jest już gotowy do przyjęcia szybkich tramwajów, ale pozostają nam jeszcze dwa kolejne, tj. Brama Portowa i i Gdańska. Tam prace będziemy chcieli rozpocząć w przyszłym roku - dodaje Gawrońska.
Po remoncie trakcji na pl. Kościuszki rozpoczną się próby, czy mimo dwóch wadliwych miejsc, będzie można puścić szybki tramwaj. Jeśli będą pomyślne, wkrótce skorzystamy z tego tak długo oczekiwanego środka lokomocji.
Opracowanie "Marek Rudnicki", "gs24.pl", 7 października 2009 roku
* * *
Kolejny przetarg ogłoszony przez spółkę Tramwaje Szczecińskie oprotestowany
Tym razem jeden z wykonawców nie zgodził się z odrzuceniem jego oferty na remont torowisk tramwajowych
Modernizację na ulicach Boh. Warszawy, Żołnierskiej i pętli Krzekowo przewidziano w związku z zamówieniem dla Szczecina 6 niskopodłogowych tramwajów. Zastępca dyrektora spółki, Krystyna Gawrońska zapewnia, że mimo protestu remont uda się wykonać, zanim "niskopodłogówki" dojadą do Szczecina.
Przetarg na dostawę tramwajów niskopodłogowych dla Szczecina także został oprotestowany. Kiedy zostanie rozstrzygnięty - jeszcze nie wiadomo.
Opracowanie "Marek Borowiec", "Polskie Radio Szczecin", 6 października 2009 roku
* * *
Płyną skargi
Na ostre hamowanie w szczecińskich autobusach narzeka coraz więcej osób. Tylko w ubiegłym tygodniu w „Kronice wypadków” odnotowaliśmy dwa. Ale to niejedyne grzechy kierowców
25 września pisaliśmy w „Kurierze”: „Jedna z pasażerek autobusu linii 67 w Szczecinie przewróciła się i doznała ogólnych obrażeń. Do wypadku doszło wczoraj na ul. Piotra Skargi kilka minut po godz. 10. Kierowca musiał nagle ostro zahamować. Ranna kobieta trafiła do szpitala. Natomiast godzinę wcześniej, także podczas awaryjnego hamowania, w autobusie linii 73 pasażer uderzył głową w szybę. Na szczęście nic mu się nie stało”.
Specjalnie wycięłam sobie ten artykuł, bo sama mam sporo zastrzeżeń do pracy naszych przewoźników. Ostatnio wdałam się w spór z jednym z nich, bo nie dość, że całą drogę rozmawiał ze swoim kolegą, to jeszcze obaj zwrócili mi uwagę, że niepotrzebnie czepiam się się dziewczyny, która nie zdjęła plecaka. Ja tylko delikatnie ją o to poprosiłam - opowiada Czytelniczka.
Powodów do narzekań jest więcej: autobusy notorycznie odjeżdżają przed czasem, kierowcy słuchają muzyki, zamykają drzwi przed nosem.
Ostatnio z pętli na Słonecznym autobus odjechał cztery minuty wcześniej, myślałam, że może źle chodzi mi zegarek... Kłopoty są z linią nr 79 - ta z kolei potrafi się spóźnić nawet o 20 minut!
Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego tak komentuje sytuację w szczecińskiej komunikacji.
W roku 2008 do ZDiTM wpłynęło 430 skarg pasażerów dotyczących m.in. wcześniejszego odjazdu z przystanku, opóźnionego odjazdu, palenia papierosów przez prowadzących podczas jazdy, rozmów przez telefon komórkowy, niewłaściwej techniki prowadzenia, przytrzaśnięcia drzwiami - przyznaje Marta Kwiecień-Zwierzyńska, rzecznik ZDiTM. W tym roku mamy 252 skargi. Co ważne - słuchawki w uszach kierowców, po to by słuchać muzyki, są niedopuszczalne. Prowadzący pojazd powinien słyszeć, co dzieje się wewnątrz pojazdu, jak również reagować na sygnały dźwiękowe innych użytkowników ruchu drogowego. Możliwe jest natomiast posiadanie przez kierowców słuchawek do zestawu z telefonem komórkowym - muszą oni bowiem mieć kontakt z dyspozytorem i Centralą Ruchu.
Opracowanie "kol", "24Kurier.pl", 3 października 2009 roku
* * *
Zburzą dom pod szybki tramwaj? Mieszkańcy walczą
Konflikt w sprawie domu przy ul. Batalionów Chłopskich trwa. Miasto chce zbudować w tym miejscu szybki tramwaj, a mieszkańcy domu walczą o wpisanie go do rejestru zabytków
Ponieważ miasto Szczecin jest stroną w sprawie, rozstrzyga ją starostwo w Gryfinie, jako niezależny organ. Miasto ma połowę udziałów w domu, druga podzielona jest między siedmiu udziałowców.
W związku z planowaną w tym miejscu trasą szybkiego tramwaju miasto postanowiło zburzyć dom, a mieszkańców wywłaszczyć. Zaproponowano im 600 tys. zł za ich udziały bez prawa do lokali zastępczych. Udziały są nierówne, dlatego mieszkańcy walczą o to, żeby dom został wpisany do rejestru zabytków, co uniemożliwi jego zniszczenie. Wojewódzki Konserwator Zabytków w Szczecinie wciąż rozpatruje wniosek.
Zebrano dowody i materiały do wydania decyzji w sprawie wywłaszczenia na rzecz gminy Szczecin nieruchomości położonej przy ul. Batalionów Chłopskich w Szczecinie - informuje Starostwo Powiatowe w Gryfinie.
Wojewódzki Konserwator Zabytków cały czas zajmuje się sprawą i jeszcze nie wydał decyzji czy dom zostanie wpisany do rejestru zabytków.
To trudna sprawa, dlatego jest badana tak długo i szczegółowo - mówi Elżbieta Kępińska, mieszkanka domu. My też napisaliśmy pismo do miasta przedstawiając nasze argumenty przeciwko burzeniu domu i miasto musi je rozpatrzyć. Dokumenty muszą być przesłane do Gryfina. Podejrzewam, że ta wymiana pism jeszcze potrwa. Nam najbardziej zależy, żeby dom pozostał. Wiem, że są techniczne możliwości przesunięcia budynku, ale czy miasto będzie brało taką możliwość pod uwagę?
Jeśli zapadnie decyzja, że dom Grueneberga jest zabytkiem, miastu przysługuje odwołanie do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jego opinia będzie ostateczna.
Linia szybkiego tramwaju ma powstać do końca 2013 roku.
Opracowanie "Małgorzata Klimczak", "Moje Miasto", 2 października 2009 roku
* * *
Remont pl. Kościuszki odłożony
Nie w ten, a dopiero w przyszły weekend rozpocznie się przebudowa torowisk na placu Kościuszki
Wśrodę firma Infrastruktura poinformowała nas, że gotowa będzie rozpocząć prace dopiero w przyszły weekend - mówi Krystyna Gawrońska, zastępca dyrektora ds. inwestycji w spółce Tramwaje Szczecińskie. Wcześniej planowaliśmy, że roboty na pl. Kościuszki rozpoczną się już w piątek 2 października.
Komplikacje w kursowaniu komunikacji miejskiej nastąpią tydzień później. W pierwszy weekend robót zaplanowano bowiem wymianę torów w relacji al. Piastów - ul. Krzywoustego (w stronę pl. Zwycięstwa), gdzie nie kursuje obecnie żadna linia. Wykonawca przygotowuje szczegółowy harmonogram prac. Na kilka dni przed każdym weekendem Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego będzie informował, które linie tramwajowe zostaną zastąpione komunikacją autobusową.
Prace będą wykonywane w sposób modułowy. W tygodniu wykonawca będzie na zapleczu budowy przygotowywał poszczególne części rozjazdów, by w weekend wyciąć starą część torów i zastąpić je nową. Sama geometria torowisk się nie zmieni - mówi Gawrońska.
Ruch tramwajowy na liniach, których tory będą wymieniane będzie wstrzymywany w piątek o godz. 23, a przywracany ma być w poniedziałek o godz. 4. Tramwaje nie będą jeździły przez dwa dni.
Prace powinny się zakończyć w połowie grudnia. Zastrzegliśmy, by nie były one prowadzone w weekend, kiedy będzie przypadało święto Wszystkich Świętych - mówi Gawrońska.
Wraz z rozjazdami będzie poprawiona estetyka całego pl. Kościuszki. Być może zieleń uzupełniana zostanie dopiero na początku przyszłego roku. Modernizacja kosztować będzie 4,7 mln zł.
Opracowanie "mpr", "Gazeta Wyborcza", 1 października 2009 roku
* * *
|



|