



|
Wydarzenia w komunikacji w 2006 roku.
Prasa informuje - styczeń.
  
Miasto nie mogło unieważnić przetargu na komunikację autobusową.
Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego niesłusznie unieważnił przetarg na funkcjonowanie dziennej komunikacji autobusowej w Szczecinie - orzekli arbitrzy z Urzędu Zamówień Publicznych. ZDiTM nie zgadza się z tym.
Tym samym przyznali rację Szczecińsko-Polickiemu Przedsiębiorstwu Komunikacyjnemu, które chce podpisać umowę na obsługę trasy Police - Szczecin. Po decyzji arbitrów policka spółka zaapelowała do miasta Szczecin, by umowa została podpisana na warunkach, jakie oferowali.
Nie będziemy niczego podpisywali. Zgodnie z prawem od decyzji arbitrów UZP odwołamy się do sądu okręgowego - mówi Zbigniew Wicik, zastępca dyrektora ZDiTM-u.
Do końca marca miasto będzie płacić z wolnej ręki spółkom autobusowym. Przygotowuje jednocześnie zasady nowego przetargu na komunikację. Przedsiębiorstwom przewozowym zależy na podpisaniu jak najdłuższych umów. Mając zagwarantowane długoletnie finansowanie, mogą się ubiegać o kredyty bankowe na zakup nowych autobusów. Jednak realnie w grę wchodzą trzy-czteroletnie kontrakty.
Autor artykułu "mpr" 13-01-2006 , „Gazeta Wyborcza”.
* * *
Wagony będą ładniejsze.
Kolejne trzy tramwaje będą zmodernizowane, kilkanaście innych ma przejść remonty. Na ten cel Miejski Zakład Komunikacyjny ma w tym roku 1,8 mln zł. MZK z budżetu miasta otrzyma dotacje celowe, w sumie 4,2 mln: 400 tys. na wymianę słupów trakcyjnych, 2 mln na remonty torowisk i 1,8 mln zł na modernizację taboru. W ubiegłym roku w swoich warsztatach i rękami swoich mechaników MZK rozpoczęło gruntowną modernizację czterech wagonów. Prace jeszcze trwają, a MZK szykuje się do identycznego zadania. Tym razem gruntowny tremont przejdą trzy wagony. Koszt przerobienia jednego to ok. 500 tys. zł. Dotacje na słupy i torowiska są zapisywane w budżecie cyklicznie, natomiast z taborem tak nie jest - mówi Michał Przepiera, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego. Być może w tym roku uda się jeszcze znaleźć dodatkowe pieniądze na modernizacje taboru. Cztery wagony, które dziś stoją w warsztacie MZK, zostały rozebrane do ostatniej śrubki. Po modernizacji będą wyglądały jak nowe. Podobnie będzie z trzema wagonami, za które MZK w tym roku się weźmie. Koszt: ok. 1,5 mln zł. Z dotacji zostanie ok. 300 tys. zł. Jest pomysł, co z tymi pieniędzmi zrobić. W grę wchodzi rewitalizacja wagonów tramwajowych, czyli remonty poszycia i malowanie - tłumaczy Michał Przepiera. Plany są ambitne, chcielibyśmy w ciągu roku rewitalizować około 15 - 20 wagonów - zapowiada Krzysztof Turczyn, zastępca dyrektora MZK. Sprawą otwartą pozostaje kolorystyka wagonów. MZK od kilku miesięcy „testuje” na pasażerach zaproponowane przez siebie nowe barwy wagonów. Jest prawdopodobne, że pierwszy skład będzie wykonany w kolorach kremowym i czerwonym, w tych, które miały historyczne szczecińskie wagony 4N - wyjaśnia Krzysztof Turczyn. To byłaby kolejna propozycja, bo następne wagony byłyby malowane prawdopodobnie w kolorach docelowych. MZK zapewnia, że wybór kolorów będzie uzgadniany z miejskim architektem. Nie wykluczone, że tramwaje zostaną pomalowane, tak, by pasowały do autobusów i pozostałych wagonów w barwach szczecińskich.
”Głos Szczeciński” Maciej Janiak, 18 stycznia 2006 roku.
* * *
Darmowy autobus na stok.
Od jutra tj. 19 stycznia szczecinianie będą mieli łatwiejszy dojazd na Gubałówkę. Do końca ferii udało się uruchomić bezpłatny autobus z centrum miasta. Autobus wyruszał będzie 5 razy dziennie o pełnej godzinie. Rozkład jazdy jeszcze nie jest znany, zostanie podany dzisiaj. Rozmowy trwały do ostatniej chwili, dlatego godziny odjazdów będziemy jeszcze ustalać - mówi Joanna Dybowska z CHR Galaxy. Przystankiem początkowym będzie Galaxy, a końcowym Gubałówka. Amatorzy łyżwiarstwa i narciarstwa dowożeni będą bezpłatnie. Koszt uruchomienia autobusu poniesie Echo Investment, właściciel CHR Galaxy.
Transport na ferie
Autobus kursował będzie od czwartku do końca ferii. Narciarze już się cieszą. To znakomity pomysł - uważa Teresa Siewińska, którą wczoraj spotkaliśmy na Gubałówce z wnukiem Oskarem. Nas przywiózł syn samochodem, ale masa młodzieży nie ma się tu jak dostać. Tym bardziej, że przystanek autobusowy znajduje się daleko od Gubałówki, a spacer z nartami do przyjemności nie należy. Dla dzieci spędzających ferie w mieście właściciel Gubałówki oraz miasto przygotowały wiele niespodzianek. Do najmłodszych trafi około 6 tysięcy bezpłatnych wejściówek na obiekt. Wejściówki będą rozdawane między innymi podopiecznym Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie oraz dzieciom spędzającym ferie na półkoloniach.
Darmowe wejściówki
Bezpłatne bilety będą też czekały na małych szczecinian w Urzędzie Miejskim. Chcemy rozdawać wejściówki dzieciom, które na przykład przyniosą do nas jakąś pracę plastyczną - informuje Magdalena Wysznacka z Urzędu Miejskiego. Na szczecińskiej Gubałówce panują znakomite warunki do narciarstwa. Pokrywa śniegu przekracza metr, a w kilku miejscach wynosi nawet 250 cm. Ujemne temperatury sprawiają, że śnieg nie topi się. Na miejscu znajduje się wypożyczalnia łyżew, nart oraz snowboardu.
”Głos Szczeciński” Monika Stefanek, 18 stycznia 2006 roku.
* * *
Za darmo na Gubałówkę.
Kilka tysięcy dzieci, które ferie spedzają w Szczecinie, otrzyma darmowe wejściówki na Gubałówkę. Wszyscy mieszkańcy od dziś mogą skorzystać z darmowego autobusu na trasie al. Wyzwolenia-Osów.
Aby uatrakcyjnić ferie zimowe w Szczecinie, urząd miejski uruchomił pilotażowy program dla półkolonii odbywających się w szkołach. Od dziś zbierane są zamówienia na darmowe wejściówki na Gubałówkę. Jest tam na czym szusować, bo pokrywa śniegu sięga aż 2 metrów. Jest też sztuczne lodowisko. Darmowych biletów przygotowano kilka tysięcy.
Od dziś można za darmo jeździć autobusem spod centrum handlowego Galaxy na Gubałówkę i z powrotem. Trasa ma być pokonywana bez przystanków.
Rozkład jazdy autobusu
* Szczecin (CH Galaxy) - Gubałówka: 11.00, 12.00, 13.00, 14.00, 15.00, 16.00.
* Gubałówka - Szczecin (CH Galaxy): 11.30, 12.30, 13.30, 14.30, 15.30, 16.30.
Autor artykułu "ask", "Głos Szczeciński" 19 stycznia 2006 roku.
Autobus zakontraktowany do obsługi trasy Galaxy-Gubałówka wystawia Szczecińskie Przedsiębiorstwo Autobusowe "Klonowica" sp. z o.o.
* * *
Kasa w autobusie.
Blady strach padł na firmy przewozowe, świadczące usługi w komunikacji miejskiej. Ministerstwo Finansów nakazało bowiem montaż kas fiskalnych we wszystkich pojazdach. Termin, który kilkakrotnie przekładano, upływa 31 marca. Potem w autobusie bez kasy fiskalnej nie będzie można sprzedawać biletów.
Dla spółek autobusowych to spory problem. One tylko świadczą usługi przewozowe. Bilety należą do Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego, który ich sprzedaż w pojazdach po prostu nakazał. Za montaż kas firmy muszą jednak zapłacić spółki. Dla nas to wydatek rzędu, przynajmniej 150 tys. zł – mówi Krzysztof Putiatycki, prezes Szczecińskiego Przedsiębiorstwa Autobusowego "Klonowica".
Pod warunkiem, że kasa będzie kosztować 1-1,5 tys. zł. W SPA "Dąbie" szacują, że może być to 2 tys. za sztukę. Ta spółka ma więcej pojazdów, musiałaby więc więcej wydać na ich wyposażenie. Z zakupem kas nikt się jednak nie spieszy i to w całym kraju. To spory i dla wielu przewoźników zbędny wydatek.
Bilety nie są nasze, jesteśmy pośrednikami – przypomina K. Putiatycki. Przychody ze sprzedaży trafiają do ZDiTM.
W dodatku sprzedaż w pojazdach jest znikoma. Zakup urządzeń nigdy się przewoźnikom nie zwróci.
Czekamy na decyzję ministerstwa. Mamy nadzieję, że termin montażu znowu będzie przesunięty albo Ministerstwo Finansów w ogóle z pomysły zrezygnuje – przyznaje prezes SPA "Klonowica".
Przewoźników popiera Izba Gospodarcza Komunikacji Miejskiej. To jej działania sprawiły, że termin już opóźniono o trzy miesiące. Na razie jednak nic nie wskazuje na to, by znowu się udało. Biuro prasowe ministerstwa zapewnia, że żadne prace nad niechcianym przez przewoźników rozporządzeniem nie trwają.
Jeśli stanowisko MF się nie zmieni, za kilka tygodni firmy zaczną poszukiwać urządzeń. Istnieje obawa, że ich na rynku zabraknie, a do montażu i legalizacji ustawiać się będą długie kolejki. Firmy zapłacą sporo – w SPAK montaż kas pochłonie tyle, co kilka rat leasingowych za sprowadzone z Niemiec autobusy. Inne wyjście to rezygnacja ze sprzedaży biletów w pojazdach. By jednak tak się stało, z obowiązku sprzedaży musiałby je zwolnić ZDiTM, który nie ma tego w planach.
Opracowanie artykułu Tomasz Tokarzewski, "Kurier Szczeciński", 20.01.2006 roku.
* * *
Ulica prawie gotowa.
Ulica Krzywoustego jest praktycznie gotowa. Już wkrótce powinny po niej przejechać pierwsze pojazdy. Wykonawca przebudowy zgłosił gotowość do przedwstępnego odbioru.
Oznacza to, że komisja fachowców może już oceniać efekty. Jeśli uzna, że pozostałe do wykonania drobiazgi są kwestią kilku dni, będzie można wyznaczyć termin ostatecznego odbioru prac. Jest więc szansa, że po wyremontowanej ulicy pojedziemy w pierwszych dniach lutego. Zgodnie z umową, termin zakończenia prac przypada 31 stycznia i firma NOC Roads ma nadzieję, że tego dnia spokojnie opuści plac budowy.
Komplikuje się inna sprawa. Wraz z otwarciem ulicy Krzywoustego miały nastąpić zmiany przy placu Dziecka. Nitka, którą jeździmy od strony ulicy Narutowicza, ma się stać dwukierunkowa. Jezdnia prowadząca do Narutowicza ma być jedynie drogą wspomagającą i przede wszystkim parkingiem. Warunki pogodowe uniemożliwiają jednak wymalowanie oznakowania na asfalcie. Nie jest więc wykluczone, że zmiany przy placu Dziecka nastąpią dopiero wtedy, gdy się ociepli. Na razie obowiązywać ma organizacja wprowadzona w lipcu, dająca pierwszeństwo na kierunku Kopernika - Narutowicza. Jadący od ulicy Potulickiej nadal będą zmuszeni do ustępowania pierwszeństwa przy placu Dziecka.
Opracowanie artykułu ToT, "Kurier Szczeciński" z dnia 23.01.2006 roku.
* * *
Za tydzień pojadą samochody.
Wczoraj na największym placu budowy w mieście odbył się przedodbiorowy przegląd. Otwarcie ulicy zaplanowano na 31 stycznia. 31 stycznia robimy otwarcie - powiedziała wczoraj „Głosowi” Elżbieta Turska, zastępca dyrektora Wydziału Inwestycji Miejskich w szczecińskim magistracie. Dzień wcześniej zaplanowaliśmy ostateczny przegląd. Nie ma w tej chwili istotnych uwag, które uniemożliwiałyby otwarcie ulicy. To nie oznacza, że Krzywoustego jest już w pełni zakończona. Na odcinku pomiędzy placem Kościuszki a ulicą Królowej Jadwigi wciąż brakuje fragmentów chodników (zostało do zrobienia ok. 10 proc.), są braki w małej architekturze, do zrobienia została jeszcze większość zaprojektowanych fragmentów chodników w technologii terraway. Początkowo drogowcy rozgrzewali grunt pod specjalnie ustawionymi namiotami. Teraz nawet na takie prace jest zbyt zimno. Nie wiem, jak długo musielibyśmy grzać, żeby dało to efekt - mówi Agnieszka Dzik, kierownik budowy z NCC Roads. Mróz to najgorszy wróg drogowców. Dziś prawdopodobnie nie pojawią się na placu budowy. Na dokończenie miejsc, gdzie będą chodzili piesi, jest jeszcze tydzień. Jeżeli mrozy zelżeją, to wykonawca prawdopodobnie uzupełni braki. Jeżeli nie da się tego zrobić zgodnie z projektem, to żeby mogli bezpiecznie chodzić tamtędy piesi, braki zasypane zostaną kruszywem. Prace dokończone będą wiosną. Wyremontowanej ulicy Krzywoustego przyglądali się też policyjni spece od ruchu drogowego. - Nie za bardzo mieliśmy się do czego przyczepić - mówi aspirant Janusz Mila, inżynier ruchu drogowego z Komendy Miejskiej Policji. Jest elegancko. Przejrzeliśmy ulicę pod kątem organizacji ruchu. Krzywoustego jest OK. Znaki stoją i są namalowane. Jest jeszcze tydzień na drobne poprawki.
Opracowanie Maciej Janiak, 24.01.2006 roku "Głos Szczeciński".
* * *
Pomysł szczecińskich radnych - sprzedać udziały.
Dziewięć linii autobusowych obsługuje Szczecińsko-Polickie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne. Sześć z nich łączy Szczecin z Policami. Spółka powstała w 1997 r. i miała się nieźle. Szczecin dobrowolnie pozbył się części swoich udziałów. Dziś słychać głosy, by sprzedał resztę. SPPK nie jest nam potrzebna - tłumaczy Jan Dużyński, radny Szczecina, który przed laty dążył do tworzenia spółek autobusowych. Możemy nadal korzystać z jej usług, zamawiać przewozy, ale nie musimy
być jej udziałowcem.
Jan Dużyński przypomina, że powołanie SPPK było odpowiedzią na zapotrzebowanie szczecinian. Wielu pod koniec lat 90 pracowało w Policach i codziennie dojeżdżało. Dziś potrzeby zmalały. Szczecinianie do Polic jeżdżą znacznie rzadziej. To mieszkańcy
Polic dojeżdżają do naszych firm, szkół i uczelni - tłumaczy Dużyński.
A więc nie musimy do tej spółki dokładać. Ile szczecinianie do SPPK dopłacają, nie udało się ustalić. Wiadomo jedynie, że rocznie spółka kosztuje ok. 11,5 min zł. W tym jest nasza dotacja, wpływy z biletów i wkład gminy Police - zastrzega Andrzej Grabiec, z-ca
prezydenta Szczecina.
Na razie pomysł sprzedaży udziałów w SPPK krąży wśród szczecińskich radnych. Może odbędzie się na ten temat debata, bo zyskuje coraz więcej zwolenników. Myślę, że warto się nad tym zastanowić - mówi Jan Dużyński.
Opracowanie artykułu "ToT", "Kurier Szczeciński" 24.01.2006 roku.
* * *
Końcowy pod chmurką.
Przeniesiono końcowy przystanek linii A na Żelechowie. Nowy przystanek nie ma wiaty. Na zadaszenie przyjdzie czekać do wiosny.
Doprosiliśmy się w końcu wiaty na przystanku końcowym, to go przenieśli - sarkastycznie zauważają ludzie czekający na autobus linii A przy ul Studziennej. Co z tego że do najbliższego przystanku jest ok. 300 metrów, jeśli i tak każdy kieruje się na końcowy. Zawsze może już tam stać autobus - dodaje po chwili pani Beata, mieszkanka dzielnicy.
Linia autobusowa A jest jedynym łącznikiem dolnego Żelechowa z resztą miasta. Obecnie istnieją tam aż trzy, niezbyt od siebie oddalone, przystanki autobusowe Dwa pozbawione są zadaszenia, w tym najważniejszy - końcowy. Brak wiaty sprawia, iż wyczekujący pasażerowie nie mają się jak schronić przed deszczem i wiatrem.
Ławka przy przystanku to zbyt mało. Kto na takim mrozie, albo podczas deszczu na nią siądzie? - pytają pasażerowie.
Rzecznik prasowy Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego, Magdalena Michalska, zapewnia, że Zarząd przeanalizuje sytuację i jeśli możliwości techniczne pozwolą, prace powinny ruszyć na wiosnę.
Do tego czasu wydaje się, że pasażerowie, korzystający z tego przystanku muszą uzbroić się w cierpliwość i być po prostu... pogodoodporni.
Opracowanie Łukasz Szulborski, "Głos Szczeciński" 25.01.2006 roku.
* * *
Pojadą nad ulicą Struga.
Dzisiaj na godz. 13 zaplanowano uroczyste otwarcie wiaduktu nad ulicą Struga i tym samym zakończenie etapu przebudowy drogi wjazdowej do miasta.
W Szczecinie tradycją już się stało, że każdą zakończoną miejską inwestycję otwiera się i oddaje do użytku uroczyście. Będą okazjonalne przemówienia, przecięcie wstęgi i poświęcenie nowego obiektu. Potem po wiadukcie pojadą pierwsze auta.
Kierowcy czekali na otwarcie kilka tygodni. Dopiero w zeszłym tygodniu miasto otrzymało pozwolenie nadzoru budowlanego na wpuszczenie kierowców na obiekt sąsiadujący z wiaduktem kolejowym. Budowa wiaduktu nad ul. Struga była częścią pierwszego etapu przebudowy ważnej arterii miejskiej.
Całość robót zajęła dwa lata. Wykonawcą była firma Budimex Dromex. Warta ok. 3,4 mln euro inwestycja była współfinansowana przy pomocy unijnego funduszu Phare. W ramach kontraktu przebudowano jezdnię południową biegnącą równolegle do Struga. Zniknęły z niej zwężenia, asfalt jest lepszy. Budimex Dromex zbudował od podstaw jezdnie północną. Obie te ulice łączy wiadukt.
Komisarz Maciej Kordziński, zastępca szefa szczecińskiej drogówki
Ten wiadukt z punktu widzenia kierowców jest ważny i należy cieszyć się, że powstał. Ułatwi bezkolizyjny przejazd z Dąbia na Słoneczne z pominięciem bardzo obciążonego skrzyżowania Struga - Łubinowa. Kierowcy jadący Łubinową chcąc przejechać przez Struga muszą długo czekać na światłach, bo cykl ustawiony jest pod drogę główną. Wiadukt poprawi bezpieczeństwo, to obiekt nowoczesny. Kierowcy korzystający z niego będą przemieszczać się szybciej i bezpieczniej. W przyszłości ma powstać kilka takich wiaduktów, dzięki nim ulica Struga będzie bezkolizyjna. Nie będzie możliwości skrętu w lewo. Kierowcy, żeby dostać się na przeciwną stronę będą po tzw. ślimakach wjeżdżać na wiadukty.
Opracowanie Maciej Janiak "Głos Szczeciński" 25.01.2006 roku.
* * *
Wiadukt nad ulicą Struga otwarty.
Zakończył się pierwszy etap przebudowy ul. Struga. Koncepcja zakłada wpuszczenie głównej jezdni 4,5 m w głąb ziemi. Dalsza przebudowa nie zacznie się wcześniej niż za rok W ciągu 2,5 roku firma Budimex Dromex zbudowała nową jezdnię równoległą po lewej stronie ul. Struga (wyjeżdżając z miasta) i wyremontowała połowę jezdni po drugiej stronie. Ostatnim etapem inwestycji był wiadukt drogowy, po którym od środy można jeździć ponad ul. Struga. Tuż przed otwarciem poświęcił go bp Błażej Kruszyłowicz. Teraz jadąc z miasta, gdy chcemy dojechać do salonu Skody lub stacji benzynowej, po lewej stronie Struga trzeba na wysokości zajezdni autobusowej skręcić w prawo i przejechać wiaduktem na drugą stronę.
Budowa i remont dróg wspomagających oraz wiaduktu rozpoczęły się we wrześniu 2003 roku i zakończyć miały się po dwóch latach. Czemu dopiero teraz całość oddawana jest do użytku?
Zasadnicze prace zakończyliśmy w terminie - przekonuje Henryk Rzepecki, kierownik budowy. - Drogami wspomagającymi można jeździć od dawna. Tylko wiadukt wstrzymywał oddanie całości do użytku.
Problem z wiaduktem pojawił się już na początku inwestycji. W związku z tym, że projekt budowlany powstał w roku 1997, wykonawca zaproponował przeprojektowanie tego obiektu.
Nowy wiadukt jest bardziej elegancki, to konstrukcja znacznie lżejsza niż proponowana pierwotnie - przekonuje Rzepecki. Ale nowy projekt został zatwierdzony dopiero w maju ub.r. Mieliśmy niewiele czasu na jego zbudowanie.
Budowa zakończyła się pod koniec września. Miesiąc później przeprowadzono próby obciążeniowe.
13 stycznia uzyskaliśmy pozwolenie na użytkowanie od wojewódzkiego inspektora budowlanego - mówi Tadeusz Żabiński, dyrektor wydziału inwestycji miejskich.
Cały pierwszy etap kosztował 3 mln 370 tys. euro (sam wiadukt 440 tys. euro). To ostatnia w mieście inwestycja współfinansowana z nieistniejącego już funduszu PHARE. Środki pomocowe wyniosły 1,77 mln euro.
W tym roku będziemy uaktualniać projekt dalszej przebudowy magistrali, sporządzimy też dokumenty na współfinansowanie kolejnych etapów ze środków unijnych z puli przeznaczonej na lata 2007-13 - mówi Żabiński. Dokończenie koncepcji opuszczenia ulicy i komunikacji poprzecznej dzięki wiaduktom może kosztować jeszcze 50 mln zł.
Autobusy też inaczej
Od 1 lutego w związku z zakończeniem budowy jezdni wspomagających ulicy Struga na odcinku od ulicy Pomorskiej do wiaduktu kolejowego (jezdnia wjazdowa do centrum) ulegają zmianie trasy linii autobusowych 65, 66, 71, 73, 77, 77bis, 79, B, D, G.
Przystanki "Struga PHS" i "Wiosenna" zostają przeniesione do nowo wybudowanych zatok przystankowych w jezdni wspomagającej przy ulicy Struga.
Linie: 66, 71, 77, 77bis, B i D od ulicy Łubinowej kursują poprzez skrzyżowanie z ulicą Struga, Wiosenną do jezdni wspomagającej ulicy Struga z przystankiem "Wiosenna" zlokalizowanym w wybudowanej zatoce autobusowej, dalej jezdnią wspomagającą do zjazdu na ulicę Struga przed wiaduktem i dalej po stałych trasach wg obowiązującego rozkładu jazdy.
Linia 73 od ulicy Zwierzynieckiej kursuje poprzez ulicę Pomorską do wjazdu na jezdnię wspomagającą ulicy Struga, dalej jezdnią wspomagającą do zjazdu na ulicę Struga i dalej po stałej trasie. Na jezdni wspomagającej autobus zatrzyma się na trzech przystankach.
Linie: 79 i G kursują ulicą Struga do przejazdu na jezdnię wspomagającą ulicy Struga zlokalizowanego na wjeździe do stacji serwisowej Opel, dalej jezdnią wspomagającą ulicą Struga do zjazdu.
Linia 65 kursuje od ulicy Jasnej poprzez skrzyżowanie z ulicą Struga do jezdni wspomagającej ulicy Struga i dalej po stałej trasie.
Opracowanie Mariusz Rabenda "Gazeta Wyborcza" 25-01-2006 roku.
* * *
Sąd zamiast umowy.
Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego skarży do sądu wyrok arbitrów Urzędu Zamówień Publicznych w sprawie przetargów na obsługę komunikacji autobusowej. - Wyliczyli, że taniej iść do sądu niż podpisać ze mną umowę - uważa Andrzej Markowski, szef Szczecińsko-Polickiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. Przypomnijmy, że ZDiTM unieważnił przetarg na 10 - letnią obsługę komunikacji autobusowej. SPPK odwołało się do Urzędu Zamówień Publicznych twierdząc, że ZDiTM nie miał podstaw do unieważnienia przetargu. Arbitrzy wydali wyrok, który uchyla unieważnienie i nakazuje ponowną ocenę ofert oraz wybranie najlepszej z nich. Oferta polickiego przewoźnika była jedyną m. in. na linie 103, 107 i F. Kiedy SPPK poznało decyzję arbitrów, jego prezes Andrzej Markowski apelował do ZDiTM i władz miasta by umowę podpisać i zrezygnować z odwołania do sądu. - Umowa, to gwarancja kupowania nowych autobusów i podnoszenia jakości przewozów - tłumaczył. Apel nic nie pomógł. "Głos" dowiedział się wczoraj po południu, że ZDiTM zaskarży wyrok. Termin mija dziś. Zgodnie z zapisami prawa o zamówieniach publicznych, które daje możliwość zaskarżenia wyroku zespołu arbitrów, ZDiTM wnosi skargę do Sądu Okręgowego w Szczecinie - poinformował Zbigniew Wicik, zastępca dyrektora ZDiTM. Wyrok jest naszym zdaniem nieprawidłowy, zespół arbitrów wydając go nie brał pod uwagę ustawy o finansach publicznych. Służy nam odwołanie, skorzystamy z niego.
W przetargu SPPK położyło ceny netto 3,89 zł i 3,99 zł za jeden przejechany kilometr. Średnio dawało to 3,93 zł. Andrzej Markowski, prezes firmy decyzją ZDiTM zdziwiony nie jest.
Przewidywałem to. Dlatego, że oni kalkulują tę sprawę pod kątem pieniędzy, a nie z punktu widzenia właściciela, którym jest też miasto - komentuje Andrzej Markowski. - Gdyby podpisali ze mną umowę, to musieliby zapłacić mi o 9 groszy więcej niż teraz za każdy kilometr, co do końca roku daje ok. 280 tys. zł. Wyliczyli, że pójście do sądu będzie tańsze. Liczę, że sąd orzeczenie podtrzyma, bo jestem pewien, że nie złamałem żadnego warunku specyfikacji. Sąd ma trzy miesiące, by zbadać sprawę. Do końca marca autobusy jeżdżą na podstawie tzw. wolnej ręki. Do tego czasu powinien być rozstrzygnięty kolejny przetarg. ZDiTM go przygotowuje. Linie znów będą podzielone na trzy pakiety. SPPK do przetargu prawdopodobnie stanie. Tylko, że do czasu wykorzystania całej procedury odwoławczej ZDiTM nie może zawrzeć innej umowy - zaznacza Markowski.
Opracowanie Maciej Janiak "Głos Szczeciński" 26.01.2006 roku.
* * *
Światowy precedens w ZDiTM, czyli rzecznik, który nie mówi.
Dzwonię do rzecznika Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego, telefon odbiera Magdalena Michalska. To nikt inny jak oficjalny rzecznik prasowy tej Poważnej Instytucji. Rozmowę rozpoczyna od stwierdzenia: "Bardzo przepraszam, ale nie wolno mi wypowiadać się dla prasy". Oniemiałem. Co się stało? Dlaczego?
Okazało się, że taką dyspozycję wydał osobiście dyrektor Paweł Tarczyński, po czym wyjechał na szkolenie w góry, więc jego też nie mogłem zapytać o powód.
W ZDiTM-ie zdarzały się już zdumiewające sytuacje, ale to wyjątkowe kuriozum. Stawiam dolary przeciwko orzechom, że pani rzecznik Michalska jest jedynym w Polsce (ba, może i na świecie!) rzecznikiem, który nie ma prawa mówić. Sytuacja jest tym bardziej frapująca, że przez kilka miesięcy, gdy pani rzecznik Michalska była na urlopie, zastępowała ją pani Marta Kwiecień-Zwierzyńska, która wprawdzie rzecznikiem nie była, ale mówić mogła. Opracowanie Mariusz Rabenda
"Gazeta Wyborcza" 27.01.2006 roku.
* * *
Śmignął i tyle go widzieli.
Wczoraj przy dziesięciostopniowym mrozie 30 osób wymachując rękoma próbowało zatrzymać przy ulicy Gdańskiej w Szczecinie autobus pospiesznej linii B. Bezskutecznie. Autobus śmigną pasażerom przed nosem.
To było tuż po godzinie dziesiątej - opowiada zdenerwowany nasz Czytelnik, pan Tadeusz. Wszyscy jechaliśmy jednym tramwajem, który się popsuł. Nagle zobaczyliśmy nadjeżdżający autobus linii B. Machaliśmy kierowcy, żeby się zatrzymał i nas zabrał. Nic z tego. Kierowca, jak jechał, tak pojechał dalej. Tak się zdenerwowałem, że postanowiłem poszukać nadzoru ruchu i zgłosić to zdarzenie. Kilkanaście metrów dalej zobaczyłem samochód nadzoru i wszystko im opowiedziałem podając nawet numer autobusu. Moim zdaniem zachowanie kierowcy jest skandaliczne. Policja zbiera z ulicy bezdomnych, żeby nie zamarzli, a pasażerów się ignoruje. To oburzające.
Z informacji udzielonych przez dyspozytora ruchu Jacka Drabowskiego wynika, że przyczyną awarii było zerwanie drutu jezdnego.
Ustalamy czy zerwanie nastąpiło z przyczyn tramwaju czy niskich temperatur - tłumaczy Jacek Drabowski. A kierowca autobusu nie zatrzymał się nie dlatego, że nie chciał, ale dlatego, że nie miał zgłoszenia od nas.
Dybowski dodaje, że powiadomienia o awariach kierowcy odbierają przez telefony komórkowe.
A to ogranicza nasze możliwości - wyjaśnia powód, dlaczego kierowca autobusu nie zareagował. To wina systemu łączności. Jak tylko odbraliśmy sygnał o tym, że pasażerowie stoją na mrozie, zaczęliśmy dzwonić. Tak do kierowców linii autobusowych A, jak i B z poleceniem, żeby zabrali ludzi. I trochę to, niestety, trwało. Jeśli miasto sfinansuje odpowiedni system łączności, takie sytuacje nie będą już miały miejsca. Opracowanie Beata Kulewicz, "Głos Szczeciński", 28.01.2006 roku.
* * *
Próby zielonej fali.
Programujemy pod szczecińskich kierowców - tłumaczy fachowiec z drogówki. Roboty trwają od kilku dni. Wszystko jest związane z uruchomieniem przebudowywanej od lipca zeszłego roku ul. Krzywoustego.
Sygnalizacja jest dostosowywana pod ul. Krzywoustego, żeby ruch postępował płynnie - zaznacza Marek Trzciński, inspektor z Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miasta. Wiąże się to z koordynacją ruchu od Bramy Portowej przez plac Kościuszki do Turzynu oraz od Bramy Portowej przez plac Zgody do placu Sprzymierzonych.
Część zmian już działa, mają doprowadzić do sytuacji, w której centrum nie będzie się korkowało. Poprawić ma się nie tylko przejazd przez miasto, ale przechodzenie po pasach. Takie poprawki są już na Bramie Portowej. Idąc od strony poczty po pasach do Galerii Centrum jeszcze do niedawna robiło się to „na raty”.
Teraz można przejść bez czekania - tłumaczy Trzciński. Podobnie jest po drugiej stronie, od popularnego „grzybka” do dworca PKP. Już można powiedzieć, że poruszanie się pieszych poprawiło się.
Dodatkowy czas zyskali kierowcy jadący od pl. Zwycięstwa, w lewo w Niepodległości. Teraz jedzie się o jednym czasie z pojazdami w kierunku Mostu Długiego. Poprawione jest też przejście przez pasy od strony Wyszyńskiego na przystanek „trójki”.
Teraz przebiegać na czerwonym piesi nie będą, „trójka” nie odjedzie, bo pieszy dostaje zielone światło - zapewniają fachowcy.
Zmiany będą też na pl. Zgody, są już na skrzyżowaniu Wojska Polskiego i Jagiellońskiej. Wypróbowano już sygnalizacje na skrzyżowaniach ul. Bogusława i Królowej Jadwigi z Krzywoustego. Zmieniony program działa na pl. Zwycięstwa. Koordynacja polega na tym, żeby zapewnić jak najbardziej płynny przejazd od Bramy Portowej do Bohaterów Warszawy i do pl. Sprzymierzonych.
Zmiany wprowadzamy pod szczecińskich kierowców, - zapewnia aspirant Janusz Mila, inżynier ruchu drogowego ze szczecińskiej drogówki. Nasi kierowcy nie umieją często ruszać na zielonym świetle. Spod sygnalizatora nie rusza kolumna aut, kiedy zapala się sygnał, bo kierowcy dopiero szukają biegów. A to są poważne straty czasowe. Programy dostosowujemy do rzeczywistości. Kiedy Krzywoustego ruszy, fachowcy mają przyglądać się funkcjonowaniu zmian i wprowadzać poprawki. Opracowanie Maciej Janiak, "Głos Szczeciński", 30.01.2006 roku.
* * *
Od wtorku można jeździć Krzywoustego.
Czy nowa, węższa ul. Krzywoustego nie będzie się korkować? Przekonamy się we wtorek po godz. 10, po oficjalnym otwarciu dla ruchu remontowanego odcinka.
Mimo że z powodu utrzymujących się od świąt mrozów nie udało się ułożyć nowych chodników, ul. Krzywoustego jest oddawana do użytku zgodnie z planowanym terminem. Wyremontowana jezdnia była gotowa już na początku grudnia. Wczoraj ją porządkowano i - korzystając z dodatniej temperatury - spłukiwano z niej piasek i sól.
Tak jak przed remontem kierowcy mają teraz do dyspozycji po dwa pasy ruchu w każdym kierunku. Zmiana polega na tym, że poprzednio torowisko tramwajowe było wydzielone, a teraz tramwaje będą je dzielić z samochodami. To budzi największe obawy - jeśli okaże się, że z tego powodu przepustowość ulicy spadnie, korki będą nieuniknione.
Żeby upłynnić ruch i zwiększyć bezpieczeństwo, na Krzywoustego wprowadzono zakaz skrętu w lewo w ul. Królowej Jadwigi oraz Bogusława X. Z obu przecznic też nie można skręcać w lewo na główną ulicę.
Otwarcie trasy, która jest najkrótszym połączeniem z prawobrzeża na os. Kaliny i Łukasińskiego, zaplanowano na wtorek ok. godz. 10. Po przecięciu wstęgi przez oficjeli i poświęceniu inwestycji służby drogowe uruchomią sygnalizację świetlną i puszczą ruch.
Sygnalizacja będzie skoordynowana od Bramy Portowej aż do Turzyna - mówi Bogusław Gościniak, dyrektor firmy NCC, która przebudowuje ulicę. - Na pl. Zwycięstwa tramwaj będzie dostawał sygnał do jazdy wcześniej niż samochody.
Mimo że wykonawca nie zakończył wszystkich prac (chodniki!) w terminie, miasto nie będzie dochodzić odszkodowań.
Współpraca z wykonawcą była dobra - uzasadnia Elżbieta Turska, zastępca dyrektora wydziału inwestycji miejskich. - Na naszą prośbę o wiele wcześniej [przed 1 listopada - red.], niż zakładał harmonogram prac, NCC przywróciło kursowanie ulicą tramwajów.
Miejsca, w których są niedokończone chodniki, zostaną na razie zabezpieczone. Żmudne prace brukarskie (ciągi piesze mają być wyłożone mozaiką z granitowych płyt otoczonych drobną kostką i zalane specjalną żywicą) NCC dokończy, gdy na dobre się ociepli.
Jak od wtorku jeżdżą autobusy
• Linie: 61, 61bis, 75, 81, 521, 527, 528 od pl. Zwycięstwa kursują przez ul. Krzywoustego do pl. Kościuszki i dalej po stałych trasach wg obowiązującego rozkładu jazdy. Przystanek „Krzywoustego” (usytuowany wcześniej za skrzyżowaniem z ul. Bogusława) zostaje przeniesiony do zatoki autobusowej za skrzyżowaniem z ul. Królowej Jadwigi. Zlikwidowane zostają przystanki tymczasowe „Łokietka” i „Pl. Kościuszki” na ul. Łokietka w kierunku al. Piastów.
• Linie: 75, 521, 527, 528 od pl. Kościuszki kursują przez ul. Krzywoustego do pl. Zwycięstwa wg obowiązującego rozkładu jazdy. Na zjeździe z pl. Kościuszki w ul. Krzywoustego jest teraz nowy przystanek. Nie ma przystanku „Krzywoustego” zlokalizowanego przed remontem pomiędzy ul. Królowej Jadwigi a ul. Bogusława.
Dla linii nocnej 528 uruchamia się dodatkowy przystanek "Sikorskiego" pomiędzy rondem Siwka a ul. Pułaskiego.
• Linie 61, 61bis, 81 od al. Piastów kursują jak dotychczas przez ul. Łokietka.
Inne zmiany
• Zniknie tymczasowa sygnalizacja świetlna, która ułatwiała przejazd autobusom miejskim przez al. Piastów (tuż przy pl. Kościuszki).
• Wraca normalny dwukierunkowy ruch na ul. Łokietka.
• Nie zmienia się na razie organizacja ruchu na ul. Narutowicza i pl. Dziecka. Nadal uprzywilejowana będzie droga krajowa nr 10: pl. Zwycięstwa, ul. Kopernika i Narutowicza. Na jadących od al. 3 Maja w dalszym ciągu czekają dwa znaki stop na wysokości pl. Dziecka.
Opracowanie Mariusz Rabenda "Gazeta Wyborcza" 30 styznia 2006 roku.
* * *
Otwarcie najważniejszej ulicy w Szczecinie.
Już dziś kierowcy pojadą po przebudowanej ul. Krzywoustego. Remont trwał ponad siedem miesięcy. Kosztował ok. 14 mln zł. Prawie wszystko na odcinku od pl. Zwycięstwa do pl. Kościuszki jest nowe. Zmiany w kursowaniu autobusów * Autobusy komunikacji miejskiej, począwszy od dziś, w kierunku od pl. Zwycięstwa do pl. Kościuszki (linie nr 61, 61bis, 75, 81, 521, 527, 528) będą kursowały przez ul. Krzywoustego i dalej po stałych trasach według obowiązującego rozkładu jazdy.
* Przystanek „Krzywoustego” został przeniesiony do zatoki autobusowej za skrzyżowaniem z ul. Królowej Jadwigi.
* Zlikwidowane zostają przystanki tymczasowe na ul. Łokietka w kierunku al. Piastów. W powrotną stronę przez Krzywoustego jadą autobusy linii 75, 521, 527, 528 uruchomiony będzie dla nich przystanek „pl. Kościuszki” w zatoce po zjeździe z pl. Kościuszki.
* Zlikwidowany został przystanek pomiędzy ul. Królowej Jadwigi a ul. Bogusława.
* Autobusy 61, 61bis i 81 od al. Piastów będą kursowały przez ul. Łokietka zatrzymując się na dotychczasowych przystankach.
Opracowanie mago, "Głos Szczeciński" 31 stycznia 2006 roku.
* * *
Otwarcie Krzywoustego. Pusta ulica, zapchane dojazdy.
Nowa ulica była prawie pusta. Kompletnie zatkała się za to Brama Portowa i al. Niepodległości. Po siedmiu miesiącach we wtorek otwarta została główna ulica Szczecina. To, co ucieszy kierowców, to idealnie równy asfalt. Z kolei piesi powinni być zadowoleni z wygodniejszych chodników - gdzieniegdzie szerszych lub oddzielonych od jezdni klombami. To na pewno zalety wyremontowanej ul. Krzywoustego. Tyle tylko, że chodniki nie są skończone a kierowcy utknęli w korkach. Poprawić trzeba m.in. sygnalizację świetlną. Otwarcie Najpierw zdenerwowali się pasażerowie tramwajów, które na czas oficjalnego otwarcia na pół godziny utkwiły na pl. Zwycięstwa. - Kto za to odpowiada, że od Bramy Portowej do Turzyna muszę iść pieszo?! - pomstowała na przymusowy spacer zziajana kobieta.
W tym czasie prezydent Marian Jurczyk przecinał wstęgę. - Cieszę się, że ta magistrala została w końcu otwarta - mówił. - Proszę sobie przypomnieć, jak wyglądała przed modernizacją.
Kwadrans po godz. 10 nowa ulica była otwarta dla ruchu. Pierwszym pojazdem, który przejechał po nowej jezdni, był autobus linii 75 (autobusy, tak jak przed modernizacją, będą kursowały przez Krzywoustego, zmieniła się tylko lokalizacja przystanków).
Za to kierowcy prywatnych samochodów jakoś nie chcieli jeździć nową trasą.
Skręcają na pamięć w ul. Kopernika - dziwił się Janusz Mila, specjalista ds. inżynierii ruchu w drogówce. Mila kazał oddzielić pasy ruchu na pl. Zwycięstwa barierką, żeby z daleka było widać, które wiodą na Krzywoustego. Nie pomogło. Korek na Bramie Portowej Godzinę po otwarciu drogi zapchała się al. Niepodległości. Korek zaczynał się tuż za pl. Żołnierza. W szczycie Brama Portowa zatkała się całkowicie we wszystkich kierunkach.
Tragedia - złościł się Piotr Załęski, który przed godz. 17 utknął na wysokości katedry na ul. Wyszyńskiego. - Wczoraj przejechałem tędy bez problemu, dziś stoję w korku. Niech zamykają tę ulicę, lepiej dalej jeździć objazdami.
Powód kłopotów to nowe ustawienie świateł. Zmieniają się tak często, że podczas jednego cyklu przez skrzyżowanie na Bramie Portowej może przejechać zaledwie kilka samochodów.
Widziałem to - zapewnia Dariusz Zajdlewicz, szef szczecińskiej drogówki. Zażądamy zmiany cyklu świateł na tej krzyżówce.
Co ciekawe, kto cierpliwie odstał swoje w kolejce, na samą ul. Krzywoustego mógł wjechać komfortowo. Ulica była wręcz pusta. Po opuszczeniu korka na pl. Zwycięstwa wrażenie szokujące.
Tramwaje ruszają ze skrzyżowania wcześniej niż auta, co zmniejsza ryzyko zderzenia. Zielona fala działa, jeśli rzeczywiście jedziemy z prędkością 50 km na godz. Sprawdziłem.
Z oceną wydolności tej ulicy poczekajmy kilka dni - radzi Bogusław Gościniak, szef firmy NCC Roads, modernizującej ulicę. Kierowcy muszą się do niej na nowo przyzwyczaić.
Nowa droga, stare znaki
Drogowcom nie udało się zdjąć na czas nieaktualnych już znaków drogowych ustawionych na czas remontu. Jeszcze wieczorem na al. Piastów (jezdnia od strony Pomorzan w kierunku pl. Kościuszki) stał niepotrzebnie nakaz jazdy na wprost, zakazujący wjazdu w ul. Łokietka. Dalej stały tablice z napisem "objazd".
Jeszcze przez kilka dni będziemy sprzątać niepotrzebne znaki - mówi Marek Bartłomowicz z Elmonteksu. - Na czas remontu było ich mnóstwo, nie daliśmy rady zabrać ich wszystkich.
Handlowcy mający sklepy na ul. Krzywoustego odetchnęli.
Odczuliśmy mocno te siedem miesięcy remontu - mówi Barbara Pyć-Podlewska, dyrektorka Kupca. - Jak ludzie nie przychodzili na Krzywoustego, nie trafiali też do Kupca.
Wybrany sposób modernizacji drogi budził kontrowersje. Przeciwnikami wspólnych pasów ruchu dla tramwajów i samochodów byli policjanci drogowi oraz Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego. Mimo to modernizację wykonano zgodnie z wcześniej zatwierdzonym projektem. Ulicę zamknięto 26 czerwca ub. roku. Inwestycja pochłonęła 16,5 mln zł, z czego 14 mln miasto dostało z unijnego funduszu ZPORR.
Komentarz
Radziliśmy sobie bez ul. Krzywoustego przez siedem miesięcy i wielkiej tragedii nie było. Mogliśmy poczekać jeszcze trochę. Otwarcie ulicy było zrobione na siłę. Sygnalizacja świetlna jest źle ustawiona, przy przystankach autobusowych nie ma chodnika. Co będzie, jeśli ktoś złamie nogę, wysiadając z autobusu? Może warto potraktować wczorajszy falstart jako próbę generalną, zamknąć Krzywoustego jeszcze na parę dni i tak przygotować się do ponownego otwarcia, żeby nie dezorganizowało ono ruchu w całym śródmieściu.
Opracowanie Mariusz Rabenda "Gazeta Wyborcza" 31 stycznia 2006 roku.
* * *
|



|